Publication date:
Wiadomości branżowe

Kto ma szansę na pracę w 2015 roku?

Bezrobocie na poziomie 11%, wyższe wynagrodzenie i więcej pracy w sektorach związanych z produkcją, nowymi technologiami, IT, energetyką, medycyną czy motoryzacją – tak ma wyglądać rok 2015 na rynku pracy w Polsce. Polska jest gigantem, jeśli chodzi o rynek usług, dlatego ogromne szanse na lepszą pracę będą miały osoby, które mówią w językach obcych, dwóch lub trzech – mówi serwisowi infoWire.pl Tomasz Misiak z Work Service. W ofertach mogą przebierać również pracownicy z branży technicznej i technologicznej. W północnej i zachodniej części Polski potrzebni będą spawacze, ślusarze, mechanicy i elektrycy. Warszawa i okolice zapewnią zatrudnienie pracownikom produkcji, operatorom wózków widłowych, rzeźnikom, drukarzom oraz elektrykom. W Katowicach najwięcej nowych ofert będzie dla spawaczy, ślusarzy, mechaników, elektryków i tokarzy. Rzeszów potrzebuje spawaczy, operatorów wózków widłowych, ślusarzy, tokarzy, elektryków i mechaników. We Wrocławiu zatrudnienie znajdą zaś pracownicy logistyki, copackingu, monterzy, spawacze, ślusarze, mechanicy, elektrycy, a także osoby z uprawnieniami do pracy na suwnicach i żurawiach. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Work Service. Na rynku trudniej będzie wykonującym prace proste. Jest to spowodowane tym, że obywatelom Ukrainy umożliwiono podjęcie pracy na okres pół roku bez konieczności posiadania karty stałego pobytu. Ponadto nadal problemem będzie słabszy rynek pracy na wschodzie kraju. „Rząd przeznaczył pieniądze na zwiększenie mobilności. Jeśli osoba znajdzie zatrudnienie poza miejscem zamieszkania, otrzyma finansowe wsparcie na zakwaterowanie i urządzenie lub dojazdy” – wyjaśnia Tomasz Misiak. Znaczną kwotę wydano też na aktywizację osób permanentnie bezrobotnych, których przekwalifikowaniem zajmą się prywatne firmy. dostarczył infoWire.pl

Publication date:

KIDULTS ? dorosłe dzieci Termin ?kidults? (ang. kid ? dziecko; adults ? dorosły) po raz pierwszy pojawił się na łamach ?The New York Times? w 1985 […]

Publication date:

Niekiedy nikt nie puka do drzwi W przypadku samobójczej śmierci zawsze pojawia się pytanie: ?dlaczego do tego doszło??. Gubimy się w domysłach, supozycjach, wątpliwościach. Dociekanie przyczyn, […]

Publication date:
Wiadomości branżowe

Tylko co czwarte polskie dziecko wyjedzie na ferie

Zaczynają się 19 stycznia, a kończą 1 marca – mowa o feriach zimowych. Niewątpliwie dla uczniów jest to czas odpoczynku i zabawy. Niestety nie wszyscy będą mieli okazję wyjechać na zimowiska. Aż 70% dzieci dwa tygodnie zimowej przerwy od nauki spędzi w swojej miejscowości, z czego 10% będzie uczestniczyć w zajęciach organizowanych przez różne instytucje, a 37% zostanie w domu – najczęściej są to osoby mające rodzeństwo. „Ferie poza domem spędzi ponad 20% dzieci: 6% wyjedzie samemu na zorganizowane zimowiska, a 15% z rodzicami” – mówi serwisowi infoWire.pl Przemysław Kasza z Provident Polska. Na wysłanie dziecka samego decydują się przede wszystkim rodzice jedynaków. Wynika to z faktu, że koszty wyjazdu jednego dziecka są niższe niż w przypadku rodzeństwa. Ponadto większość rodziców nie zamierza brać urlopu w czasie ferii, ponieważ wypadają one w mało atrakcyjnym czasie roku. A co za tym idzie na zimowy wypoczynek 40% respondentów nie zamierza przeznaczyć więcej niż 500 zł. To trzy razy mniej niż na wypoczynek latem. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Nie wyjeżdżamy na ferie zimowe i odkładamy na wakacje

Jak urlop, to tylko w lato. Sfinansowanie wyjazdu dla pociech to duże wyzwanie dla budżetu domowego, dlatego ponad 70% dzieci nie wyjedzie w tym roku na ferie zimowe. Wolimy odłożyć na wakacje. Ferie zimowe to kolejny moment związany z finansami w naszym kalendarzu. O ile dla osób bezdzietnych, wyznaczony termin nie ma większego znaczenia, o tyle rodzice dzieci w wieku szkolnym, wcześniej muszą się zastanowić, jak zorganizować im te dwa tygodnie. W ramach cyklicznego badania opinii – Barometru Providenta – okazuje się, że gdyby nie ferie zimowe, ponad połowa (56%) badanych nie wzięłaby urlopu w tym terminie i zachowałaby wolne dni na inny czas. Tylko co czwarte polskie dziecko wyjedzie na ferie Ponad 70% dzieci pozostanie w domu podczas przerwy zimowej. Blisko 10% spędzi ten czas na zorganizowanych formach wypoczynku w swojej gminie, a około 37% spędzi ten czas w domu. Ferie poza domem spędzi blisko 20% dzieci. 6% wyjedzie samo, natomiast 15% wyjedzie ze swoimi rodzicami. W przypadku wspólnego wyjazdu, rodzice poważnie traktują urlop i stawiają raczej na wyjazdy zagraniczne.  Jeżeli dzieci pojadą same, to albo pojadą do rodziny albo na zorganizowane formy wypoczynku. Najczęściej samodzielnie wyjeżdżają dzieci, które są jedynakami. Najprawdopodobniej wynika to z faktu, że wydatek na jedno dziecko, powoduje, że rodzicom opłaca się pozostać w pracy i wysłać swoje dziecko na zorganizowany wypoczynek. W przypadku, kiedy zwiększa się liczba dzieci w gospodarstwie domowym, rzadziej pojawiają się deklaracje samodzielnego wyjazdu dzieci. Jak wynika z badania, największą szansę za zimowe szaleństwo mają jedynacy. Wydatek na jedno dziecko, powoduje, że rodzicom opłaca się pozostać w pracy i wysłać swoje dziecko na zorganizowany wypoczynek – komentuje Przemysław Kasza z działu badań Provident Polska. Bez pomysłu na ferie W trakcie ferii, jedynie 33% wszystkich dzieci skorzysta z bezpłatnych opcji wypoczynku organizowanych przez gminy lub orgazniacje pozarządowe. Jednak aż 69% osób bezrobotnych w ogóle nie słyszało o takich możliwościach. Najtrudniej jest w rodzinach wielodzietnych, bo ponad 30% rodziców przyznaje, że nie przewidują dla swoich pociech żadnych atrakcji podczas przerwy zimowej. Według badań, zorganizowanie czasu dzieciom podczas ferii jest dla rodziców sporym wyzwaniem. Jesteśmy tak zapracowani, że mimo różnych możliwości w tym okresie, nie wiemy nawet gdzie szukać informacji na ten temat – stwierdza Przemysław Kasza. Wolimy odpoczynek w pełnym słońcu Zamiast urlopu zimowego, wolimy poczekać i odłożyć pieniądze na wakacje. Tylko 26% badanych przyznaje, że weźmie urlop w zimowym okresie. Natomiast 12% respondentów deklaruje, że inaczej spędziłoby ferie, gdyby były w innym terminie W porównaniu do wakacji, na ferie przeznaczamy 2, nawet 3-krotnie mniejsze kwoty. Na ferie ponad 40% badanych nie wyda więcej niż 500 zł, podczas gdy na wakacje jesteśmy w stanie wydać od 1001 do 2000 zł (35% badanych). Według czerwcowego barometru z 2014 roku, co piąty respondent (21%) planuje wydać na letni wypoczynek mniej niż 1000 zł. Z kolei ok. 13% badanych wyda od 2001 zł do 3000 zł. Tylko 10% osób deklaruje, że zaciągnęłoby pożyczkę na ferie zimowe. Według badań, wyjazdy podczas przerwy zimowej nie są stałym punktem w naszym budżecie domowym. Wolimy wakacje w pełnym słońcu, dlatego pomijając ferie zimowe, odkładamy na urlop letni – podsumowuje Przemysław Kasza. O Barometrze Providenta „Barometr Providenta” to cykliczne badanie klientów, które pozwala na lepsze zrozumienie zachowań i decyzji finansowych Polaków. Provident obsługuje aktualnie ponad 853 tysięcy klientów w całej Polsce, dzięki czemu wyniki badania pokazują prawidłowości i zachowania, które są charakterystyczne dla Polaków o średnich i niższych dochodach. * Badanie zrealizował PBS metodą CATI w styczniu 2015 r. na ogólnopolskiej próbie Polaków posiadających dzieci w wieku szkolnym. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Kobieta sukcesu czy kochająca żona: jakie są Polki?

Choć Polki bardzo się między sobą różnią, łączy je jedno – zmieniają się z tradycyjnych gospodyń domowych w kobiety nowoczesne, światowe, świadome swoich wartości oraz potrzeb. Tak wynika z badań „Polki same o sobie”. Dla ponad połowy badanych Polek (56%) najważniejszym celem w życiu jest bycie dobrą gospodynią, żoną i matką. Są to kobiety w wieku 40–45 lat ze średnim poziomem wykształcenia. Ponad połowa z nich ma stałą pracę, a 28% jest nieaktywne zawodowo. Badania zaprezentowane w książce „Polki” – przeprowadzone na grupie pań w wieku od 18 do 70 lat – wyróżniają również inne typy. Kobieta luksusowa (19%) ma 41 lat. Jest dobrze wykształcona, pracuje zawodowo na wyższych, kierowniczych stanowiskach. 13% respondentek to ambitne Europejki – mają do 35 lat i stosunkowo wysoki poziom wykształcenia oraz są w dobrej sytuacji materialnej. Kolejna grupa to kobiety wkraczające w życie (14%). Większość z nich się uczy, tylko 18% pracuje na stałe, a 10% – dorywczo. 77% przedstawicielek tej grupy to panny, które są zadowolone ze swojego życia, głównie z aspektów społecznych. Ostatnim typem Polek są tradycjonalistki (9%) – kobiety w wieku 50-60 lat o najniższym poziomie wykształcenia. „Nie ma średniej, przeciętnej Polki – taka kobieta nie istnieje. Współczesne Polki różnią się, ale – co istotne – łączy je jedno: wykazują znaczny liberalizm poglądów (93%)” – mówi serwisowi infoWire.pl pomysłodawczyni badania Katarzyna Pawlikowska. Polki to kobiety usatysfakcjonowane życiowo, choć 1/4 respondentek ma ambicje i nie chce spoczywać na laurach. Badania pokazują również, że poczucie spełnienia nie ma nic wspólnego z osiąganymi dochodami. Wynika ono z bardzo głęboko zakorzenionych potrzeb, które wpływają na kobiecy światopogląd i życiową postawę każdej z nas – podkreśla współautorka książki „Polki”. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Masz problem z doborem ubrania? Poradź się stylisty

Nieustannie jesteśmy obserwowani i oceniani przez innych. Zwracają oni uwagę na to, jak wyglądamy oraz w co się ubieramy. Aby prezentować się szykownie i zachować przy tym zdrowy rozsądek, warto skorzystać z usług style coacha. Nie każdy ma umiejętności stylizacyjne. Wielu z nas pada ofiarą tzw. mody na modę. Zamiast skoncentrować się na indywidualnej wygodzie i upodobaniach, gonimy za trendami i wybieramy to, w czym niekoniecznie nam do twarzy. „Jeżeli ubranie nie jest z tego sezonu, mamy je od dłuższego czasu, ale bardzo je lubimy i dobrze się w nim czujemy, to powinniśmy stawiać wyłącznie na taką rzecz. Moda to element rozrywki, która powinna powodować, że będziemy czuć się lepiej. Traktowanie jej zbyt poważnie dostarczy nam stresu i będzie miało negatywne skutki” – mówi serwisowi infoWire.pl Justyna Krawczyk z firmy Jak Być Szczęśliwą Kobietą. Aby uniknąć ubraniowego faux pas, warto poradzić się style coacha, czyli osoby, która nie tylko pomoże wykreować wizerunek, lecz także dokona zmian w naszym wnętrzu – przede wszystkim wzmocni pewność siebie. „Klient podczas sesji otrzymuje wiedzę na temat typu swojej sylwetki, odpowiednich dla siebie kolorystyki i fasonów oraz uczy się dostrzegać swoje mocne strony. Informacje te są niezbędne przy podejmowaniu późniejszych, już samodzielnych decyzji i przydają się w codziennych kontaktach z ludźmi” – wyjaśnia style coach. W Polsce usługi style coachów stają się coraz popularniejsze. Korzystają z nich przede wszystkim kobiety w wieku od 30 do 45 lat – głównie menedżerki, właścicielki firm, kobiety biznesu. Zgłaszają się też mężczyźni, ale są to przypadki sporadyczne. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Wyjątkowa limitowana edycja Samsung GALAXY Alpha

Marka modowa Free Lance oraz artysta Jean-Baptiste Rautureau, znani z produkcji wysokiej jakości obuwia zaprezentowali autorską, niezależną interpretację Samsung GALAXY Alpha. Ideą projektu było podkreślenie wizerunku smartfona, jako modowego akcesorium dla indywidualistów.   GALAXY Alpha Limited Edition Free Lance Bordeaux został wyprodukowany tylko w 100 egzemplarzach, a każdy z nich jest oznaczony numerem i posiada certyfikat autentyczności. Tylna ścianka urządzenia została wykonana ze skóry aligatora i jest dostępna w czterech kolorach, tylko na rynku francuskim.  Nasza firma dostrzega coraz większe zainteresowanie klientów akcesoriami tworzonymi we współpracy ze znanymi markami ze świata mody. Na polskim rynku dostępne są miedzy innymi paski do smartwatcha Gear S z serii Diesel Black Gold, etui MOSCHINO na tablety, czy ekskluzywne akcesoria Swarovski – mówi Olaf Krynicki, Rzecznik Prasowy Samsung Electronics Polska. Obecnie można kupić m.in. etui projektu firm MOSCHINO czy Nikolas Korkwood do GALAXY NotePro, wymienne paski Diesel Black Gold i Swarovski do smartwatcha Gear S oraz zawieszki i obudowy z kryształkami Swarovski do flagowego smartfona GALAXY S5. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Ganbanyoku: przyjemność dla ciała, relaks dla umysłu

Wspiera odchudzanie, redukuje cellulit, wzmacnia organizm i zapewnia przyjemne doznania – ganbanyoku to typ sauny o dużych właściwościach leczniczych i relaksacyjnych. Ganbanyoku trafiło do nas z Japonii, gdzie cieszy się największą popularnością. Osoba chcąca skorzystać z tego rodzaju sauny kładzie się na nagrzewanej do temperatury 42-44°C kamiennej płycie z czarnej krzemionki wulkanicznej. „W tym momencie zaczyna wydzielać się naturalne promieniowanie podczerwone. Następuje przy tym spory wyrzut ujemnych jonów, które pozytywnie oddziaływają na nasz organizm” – mówi serwisowi infoWire.pl Paweł Płoszaj, terapeuta z OVO Studio Sante. Taka „skalna kąpiel” pomaga w regulacji pracy tarczycy i globulin odpornościowych, produkowanych przez szpik kostny. W ganbanyoku można być do ok. godziny. Ciało wydziela wtedy tzw. pot perłowy – bez specyficznego zapachu, o właściwościach bakteriobójczych. To dowód na lecznicze właściwości sauny – podkreśla ekspert. Warto pamiętać, że kiedy jesteśmy chorzy, mamy grypę czy wysoką gorączkę, nie powinniśmy iść do ganbanyoku. „Może to spowodować jedynie nasilenie objawów. Sauna wyleczy nas, jeśli wybierzemy się do niej wcześniej, gdy temperatura naszego ciała nie jest zbyt wysoka, a choroba dopiero zaczyna się rozwijać” – informuje Paweł Płoszaj. W Japonii ganbanyoku traktowane jest jako element dnia codziennego. „Podczas przerwy w pracy wielu Japończyków udaje się do takich kamiennych saun w celu regeneracji sił” – opowiada terapeuta. W Polsce jak na razie funkcjonuje jedno takie miejsce. Ten rodzaj sauny cieszy się jednak coraz większą popularnością, zwłaszcza w okresach, kiedy temperatura powietrza na zewnątrz spada, a my szukamy źródła ciepła. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Czy jedzenie w proszku szkodzi?

Choć pozwalają nam zaoszczędzić dużo czasu i są bardzo tanie, produktów spożywczych w proszku lepiej unikać. Dietetycy zaznaczają, że są one niezdrowe i jemy je na własną odpowiedzialność. Jedzenie w proszku zawiera stabilizatory, kwasek cytrynowy, utwardzane kwasy tłuszczowe oraz cukier prosty, czyli taki, który tuczy. Oprócz tego są do niego dodawane glutaminian sodu, askorbinian potasu czy benzoesan sodu. Informacje o składach produktów odnajdziemy na etykietach. Część zapisanych na nich związków chemicznych może być oznaczona kodem rozpoczynającym się od litery E, np. E261 to glutaminian sodu. Warto sprawdzać, co kryje się pod tymi oznaczeniami i jakie skutki uboczne mogą powodować dane związki – radzi dietetyk Barbara Kreft. „Jedzenie produktów w proszku może podnieść poziom cholesterolu, wpływać na układ nerwowy, wątrobę, trzustkę i doprowadzić do owrzodzenia układu pokarmowego, nie tylko żołądka, lecz także jelita grubego, co jest przyczyną różnego rodzaju zmian nowotworowych” – mówi serwisowi infoWire.pl ekspertka. Oczywiście jedna zupka chińska z torebki na pół roku nie powinna nam zaszkodzić. Gorzej, jeśli tego typu jedzenie stanowi podstawę naszego codziennego żywienia. Niektóre produkty w proszku są tworzone z myślą o stosujących diety odchudzające. Ponieważ jedzenie to jest u tych osób podstawowym składnikiem codziennego jadłospisu, musi być bogate w białka, tłuszcze i węglowodany, a także – dostarczać organizmowi dużo witamin i składników mineralnych. Ci, którzy chcą zredukować masę ciała przy pomocy produktów w proszku, nie powinni robić tego na własną rękę. Przed przejściem na dietę zawsze lepiej skonsultować się z żywieniowcem. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Proste wskazówki na bezpieczną jazdę zimą

Jak dowodzą statystyki opracowane przez największy niemiecki automobilklub ADAC, ryzyko wypadku zimą jest sześciokrotnie większe niż latem. W związku z tym warto poznać najważniejsze elementy techniki jazdy, aby radzić sobie w trudnych sytuacjach. Podstawową sprawą jest to, aby nie lekceważyć jakiejkolwiek pogody. Dla wielu kierowców trudnymi, zimowymi warunkami jest tylko śnieg i lód. W praktyce jednak każde, nawet z pozoru proste sytuacje, mogą okazać się niebezpieczne. Uważaj na czarny lód i błoto pośniegowe Kiedy zima nie jest tak surowa i temperatura waha się między dodatnią, a ujemną należy uważać na tzw. czarny lód. To nic innego jak warstwa lodu, która znajduje się bezpośrednio na nawierzchni drogi. Trasa robi wrażenie bezpiecznej i suchej, a może okazać się niezwykle trudna. Spowodowane jest to faktem, iż podczas jazdy na śniegu „zapala” nam się dodatkowa lampka ostrzegawcza, której w takiej sytuacji nie ma. Trzeba bardzo uważać i być skupionym, podczas całej podróży, ponieważ trudno określić kiedy w takim miejscu będziemy. Kolejnym zagrożeniem jest błoto pośniegowe. - Kiedy temperatura robi się stopniowo coraz wyższa, a śnieg zaczyna topnieć zazwyczaj odczuwa się ulgę i pozwala na nieco bardziej brawurową jazdę. To błąd, ponieważ istotna jest tutaj rozważna jazda; kluczowe będzie w tej sytuacji zachowanie opon i to, jak skutecznie odprowadzą wspomniane błoto pośniegowe – przestrzega Filip Fischer, Kierownik Działu Obsługi Klienta w Oponeo.pl. Jeżeli jedziemy zbyt szybko, przez co ogumienie sobie z tym nie radzi, dochodzi do slush planingu – jest to zjawisko, w którym warstwa błota dostaje się pod powierzchnie opony, przez co traci ona całkowitą styczność z nawierzchnią. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez Nokian Tyres, aż 95% kierowców w Finlandii uważa, że najważniejsze na drodze zimą jest bezpieczeństwo poruszania się po błocie pośniegowym. Warto zatem zaopatrzyć się również w dobre opony zimowe, które poradzą sobie w takiej sytuacji. Najlepsze sposoby na bezpieczną jazdę Bardzo przydatna może być znajomość technik, które w znacznym stopniu ułatwią jazdę, jak i zagwarantują bezpieczeństwo zimą. Te proste wskazówki to niezbędnik każdego kierowcy poruszającego się zimą samochodem. Absolutną podstawą jest delikatne operowanie gazem. Podczas ruszania (zwłaszcza na śniegu) zbyt wysokie obroty mogą doprowadzić do buksowania kół, co uniemożliwi nam rozpoczęcie jazdy. Należy spokojnie spróbować ruszyć z 1. biegu., a jeśli to się nie uda, należy spróbować ruszyć bez gazu lub od razu z 2. biegu. Jeżeli i to nam nic nie da podczas wyruszania z parkingu można również rozbujać auto, aby ubić śnieg pod kołami. Dodawanie gazu w zakrętach, także jest niemile widziane – łuk pokonuj ze stałą prędkością, aby uniknąć poślizgu. Warto także pamiętać, aby szerzej go pokonywać – niczym na torze wyścigowym. Mniejszy skręt kierownicy zminimalizuje ryzyko utraty przyczepności przedniej osi. Istotna jest także właściwa zmiana biegów. Należy ją wykonywać odpowiednio szybko, aby auto nie było na zbyt wysokich obrotach – gwarantuje to lepszą przyczepność. Hamowanie silnikiem zwiększa też efektywność hamowania – taka metoda świetnie sprawdza się na śliskiej nawierzchni. Samym pedałem hamulca trzeba operować ostrożnie. Każde zbyt agresywne naciśniecie może skończyć się poślizgiem. Unikajmy jazdy na biegu jałowym, ponieważ samochód porusza się wtedy bezwładnie. I na koniec bardzo przydatna rada: wszelkie hamowania, zmiany biegów, czy korekty toru jazdy dokonujemy na prostej – jeśli będziemy robić to właściwie unikniemy konieczność „walki” w zakręcie. Rozwaga dopełnieniem techniki Poza techniką, niezwykle ważne jest także odpowiedzialne i mądre podejście do prowadzenia auta. Dostosowanie prędkości do panujących warunków, zachowanie bezpiecznej odległości (droga hamowania może być niejednokrotnie znacznie dłuższa niż latem), czy niewykonywanie gwałtownych manewrów na drodze, to tylko nieliczne elementy składające się na całość. Odpowiednie przewidywanie wydarzeń na drodze jest kluczowym ogniwem, by jeździć bezpiecznie. Wielokrotnie można w ten sposób zapobiec niemiłym wydarzeniom nie posiadając techniki kierowcy rajdowego. Stosowanie najistotniejszych zasad składających się na technikę jazdy w połączeniu ze zdrowym rozsądkiem na drodze zagwarantuje nam bezpieczne podróżowanie w każdych zimowych warunkach. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Straciłeś kartę płatniczą? Nie czekaj, zadzwoń

W Polsce średnio co 24 sekundy ktoś zastrzega kartę bankomatową. W 84% przypadków przyczyną jest zgubienie – pozostałe to wynik kradzieży. W skutecznym i szybkim blokowaniu kart pomaga specjalna infolinia. System Zastrzegania Kart umożliwia natychmiastowe zablokowanie karty do bankomatu, nawet jeśli nie znamy numeru do swojego banku. „Dzwonimy na ogólnopolską infolinię, pod numer 828 828 828, podajemy nazwę wydawcy karty, a portal automatycznie przekierowuje nas do właściwego banku w celu zastrzeżenia karty” – mówi serwisowi infoWire.pl Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich. Od tego momentu odpowiedzialność za wszelkie transakcje wykonane kartą ponosi bank. Jeden numer telefonu jest pomocny dla wszystkich posiadaczy kart płatniczych i kredytowych, bez względu na rodzaj banku. Zautomatyzowana infolinia wykorzystuje technologię rozpoznawania mowy. Jeśli znamy tylko obiegową nazwę banku, a nie pełną, system natychmiast przełączy nas do właściwego oddziału. „Program jest nieustannie rozbudowywany, tzn. »uczy się« – stosowanych przez klientów – potocznych nazw banków. Co istotne, infolinia obsługuje także język angielski, działa siedem dni w tygodniu, 365 dni w roku i można z niej korzystać za granicą” – wyjaśnia ekspert. System nie daje możliwości zastrzegania dowodów osobistych. Ich kradzież lub zgubienie powinniśmy w pierwszej kolejności zgłosić policji, a następnie w oddziale lub placówce swojego banku. Wówczas numer dowodu osobistego zostaje wprowadzony do specjalnej bazy dokumentów zastrzeżonych i jest widoczny dla wszystkich banków w Polsce. Dzięki temu na dany dokument nie można założyć konta, wyłudzić kredytu i wynająć mieszkania czy samochodu. „Jest to bardzo ważne, ponieważ nasza tożsamość jest cennym łupem dla złodziei. Dlatego powinniśmy chronić nie tylko nasze dowody, lecz także paszporty, prawa jazdy i wszystkie inne dokumenty, które nas identyfikują” – zaznacza Przemysław Barbrich. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Od pasji gotowania do mistrza kuchni

Każdy z nas lubi smacznie zjeść, ale nie każdy potrafi gotować. I choć zawód kucharza od wieków był bardzo ważny, to obecnie staje się on jeszcze bardziej prestiżowy. Chętnych do spróbowania swoich sił w profesjonalnej kuchni jest wielu i są oni coraz młodsi. Warsztaty kulinarne „Kolacja Mistrzów” były doskonałą okazją do zapoznania się najmłodszych pasjonatów gotowania z pracą w profesjonalnej kuchni. Do przygotowania były dwa dania: zupa krem z zielonego groszku, podawana z syfonu, i czekoladowy suflet. Jak zaznaczali uczestnicy warsztatów, zadanie nie należało do łatwych. „Warsztaty wyobrażałam sobie zupełnie inaczej. Myślałam, że nie będą tak skomplikowane” – wyjaśnia 14-letnia Angelika Łempicka. Z kolei dla 11-letniej Aleksandry Korzeniewskiej największą trudnością było opanowanie łez podczas krojenia cebuli. Dzieci nie były pozostawione w kuchni same sobie. Pomocą służyli członkowie kadry polskiej młodzieżowej reprezentacji kucharzy oraz laureaci konkursu „Zgotuj sobie sukces”, którzy odbyli przy okazji pierwsze zgrupowanie w ramach przygotowań do olimpiady kulinarnej w Erfurcie. Pokazali oni dzieciom, że kucharz to zawód ciekawy, prestiżowy i z przyszłością – mówi serwisowi infoWire.pl Magdalena Figurna z MAKRO Cash & Carry. Dzięki takim warsztatom uczą się one od najlepszych i czerpią kulinarne inspiracje. Jeśli dziecko przejawia zainteresowanie gotowaniem, warto to przekuć w pasję i ją rozwijać – twierdzi Grzegorz Kazubski, szef Akademii Efektywnej Przedsiębiorczości. Dobrze jest brać udział w różnych formach warsztatów kulinarnych, na których mały adept gotowania może podpatrywać profesjonalistów. Być może doświadczenie to zaprocentuje w przyszłości i kolejne talenty znajdą się w szeregach kulinarnej narodowej reprezentacji Polski. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Samochód elektryczny: ekonomiczny, ale mało popularny

Koszt przejechania 100 km samochodem elektrycznym jest nawet siedem razy mniejszy niż autem z silnikiem spalinowym. I choć po polskich drogach jeździ jedynie ok. 150 pojazdów zasilanych prądem, to według ekspertów rynek będzie się systematycznie rozwijał. Popularyzacji podróżowania ekologicznymi autami mają pomóc nie tylko ceny paliw, które pomimo obniżenia wciąż są dla wielu kierowców zbyt wysokie. Sprzyjają jej także różnego rodzaju dopłaty przy zakupie samochodu elektrycznego, jak i rozwój infrastruktury punktów poboru prądu. Również wszelkie zachęty ze strony samorządów gwarantujące przywileje osobom mającym takie pojazdy są dobre – mówi serwisowi infoWire.pl Katarzyna Gospodarek z BMW. „W wielu miastach zachodniej Europy nie można wjechać do centrum, jeśli nie ma się auta z napędem alternatywnym. W Polsce są miejscowości, gdzie parkowanie takich pojazdów jest bezpłatne. Trwają przymiarki do zezwolenia jazdy nimi po buspasach” – dodaje. Coraz większe znaczenie dla kierowców mają także względy ekologiczne. Samochód elektryczny ma zasięg do 160 km. Gdy bateria się wyczerpie, można naładować go przez domowe gniazdko prądu (trwa to ok. 8 h), specjalny moduł do instalacji w garażu (4–6 h) lub w publicznej stacji ładowania (nawet 30 min). „Są też dostępne auta z silnikiem spalinowym, który wspomaga pracę baterii i zwiększa zasięg do 300 km” – wyjaśnia ekspertka. Auto elektryczne jest dobrym rozwiązaniem na miejskie drogi: rozpędza się do 60 km/h w nieco ponad 3 sek., a do 100 km/h – w 7 sek. Jest zwrotne, a jego niewielkie rozmiary powodują, że łatwo nim zaparkować. Niestety, zakup samochodu na prąd nie należy do najtańszych. Nic dziwnego, że w 2013 i pierwszej połowie 2014 r. sprzedano w Polsce zaledwie 63 takie pojazdy. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Jak technologia może przyśpieszyć pracę biurową?

12 stycznia obchodzony jest Dzień Sprzątania Biurka – dziesiątki tysięcy pracowników na całym świecie uwalnia dziś swoje stanowiska pracy od pokładów zbędnych dokumentów i przedmiotów. Dlaczego? Czyste i dobrze zorganizowane biurko to jedno z częstych postanowień noworocznych. Pozwala oszczędzić czas i stres związany z pracą, a także wprowadza odrobinę harmonii w naszym otoczeniu. Istnieje również inny, znacznie skuteczniejszy sposób na poprawę organizacji pracy niż doroczne sprzątanie stanowiska pracy – wystarczy skorzystać z nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Bałagan na biurku kosztuje – nie tylko nerwy i czas tracony na poszukiwanie notatek i dokumentów. Niemożliwość odnalezienia potrzebnej rzeczy powoduje, że pracownicy drukują kolejne duplikaty, co w skali rocznej generuje dodatkowe koszty. Jak ograniczyć gromadzenie papierów? Jak zorganizować pracę, nie tylko w biurze, ale również poza nim, tak aby móc później łatwo odnaleźć poszukiwany dokument lub w prosty i efektywny sposób zapisać notatkę ze spotkania? Z pomocą przychodzi nowoczesna technologia i takie rozwiązania jak np. smartfon Samsung GALAXY Note 4 lub GALAXY Note Edge. Ich efektywność opiera się na wielozadaniowości – tak bardzo wymaganej wśród pracowników. Te nowoczesne narzędzia pozwalają wykonywać szereg zadań biurowych, które w każdym biurze generują pokłady kartek z notatkami, a także oszczędza czas. Jak już nigdy więcej nie zgubić ważnej notatki? Samsung GALAXY Note 4 to narzędzie, dzięki któremu w prosty sposób można zapisać cenne notatki – nie tylko w biurze, ale również podczas każdego spotkania poza nim. Rysik S Pen jest integralną częścią smartfona - po jego wyciągnięciu system automatycznie uruchamia funkcję podręcznej notatki – umożliwia to szybkie sporządzenie krótkiego teksu. Wprowadzając tekst, smartfon automatycznie rozpoznaje ręczne pismo i przetwarza je w zorganizowaną notatkę, dzięki czemu zarządzanie treścią jest znacznie skuteczniejsze, szybsze i bardziej uporządkowane. W urządzeniach z serii Samsung Note zastosowano dodatkowe czujniki, które reagują na siłę nacisku rysika, sprawiając, że pisanie i rysowanie odbywa się zupełnie jak za pomocą zwykłych przyrządów do pisania. Jak odnaleźć notatkę? Funkcja S Finder otwiera podręczne okno, w którym wpisać możemy szukaną frazę i błyskawicznie odnaleźć poszukiwaną treść. Wszystko za pomocą kilku dotknięć rysikiem. Jak zapamiętać ważną rozmowę ze spotkania? Smartfon GALAXY Note 4 posiada wbudowany dyktafon, który może nagrywać dźwięk dookólny.  Podczas odtwarzania można zwiększyć głośność lub wyizolować dźwięk płynący z danego kierunku, co przydaje się na przykład w przypadku zarejestrowanych dyskusji w większym gronie. Rozpoznawanie źródeł dźwięku jest bardzo skuteczne. Dlaczego? Urządzenie wykorzystuje trzy mikrofony, dzięki czemu rozpoznaje do 8 źródeł dźwięku. Po zarejestrowaniu ważnej rozmowy potrafi podzielić nagranie na fragmenty, w których wypowiadają się poszczególne osoby. Wielozadaniowość Czy można wykonywać płynnie więcej niż jedno zadanie na smartfonie? W przypadku GALAXY Note 4 jest to możliwe - dzięki obsłudze wielu okien na jednym ekranie. Wyświetlacz wyróżnia się nie tylko bardzo dobrą jakością (panel Quad HD Super AMOLED o rozdzielczości 2560 x 1440), ale jest  również duży. 5,7-calowy panel można podzielić przy pomocy kilku prostych gestów i równocześnie np. pisać służbowego maila i smsa. Smartfon GALAXY Note 4 jak profesjonalny asystent zawsze powinien być blisko – co jednak zrobić, gdy do ważnego spotkania zostało już niewiele czasu, a bateria jest już prawie wyczerpana?  Producent zadbał o wyjście z podobnych sytuacji - w około 30 minut można naładować urządzenie do 50%. W czasie gdy użytkownik szykuje się do wyjścia z domu, telefon przygotowuje się do wielogodzinnej, wielozadaniowej pracy. Dzięki niemu każdy pracownik z pewnością będzie mógł  oszczędzić czas na poszukiwanie i tworzenie notatek, a także ograniczy stres związany z poszukiwaniem ich na biurku. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Urzędnicy wypełnią nasze PIT-y

Od 2015 r. podatnicy nie muszą wypełniać zaznania PIT-37. Zrobi to za nich urząd skarbowy, a następnie drogą elektroniczną prześle im deklarację do zatwierdzenia. Ci, którzy chcą, dalej mogą rozliczać się w sposób tradycyjny. Podatnik mający ochotę skorzystać z nowego rozwiązania musi zostać pozytywnie zautoryzowany na podstawie imienia i nazwiska, numeru PESEL oraz kwoty przychodu z rozliczanego roku. Jeśli dane te zostaną potwierdzone, urząd skarbowy zajmie się wypełnieniem PIT-u. Przygotowaną deklarację podatnik zobaczy na swoim koncie utworzonym w portalu podatkowym Ministerstwa Finansów. Można ją zaakceptować od razu i odesłać lub wprowadzić zmiany, np. uzupełnić formularz o przysługujące ulgi, rozliczyć się wspólnie z małżonkiem czy wskazać instytucję pożytku publicznego, na którą przekaże 1% swojego podatku. Po uzupełnieniu deklaracji wystarczy kliknąć odpowiedni przycisk i zostanie ona odesłana drogą elektroniczną z powrotem do urzędu skarbowego, a podatnik otrzyma potwierdzenie odbioru. Wprowadzone zmiany mają na celu usprawnienie pracy administracji podatkowej i wyeliminowanie błędów popełnianych przez podatników przy składaniu PIT-ów. Oczywiście będzie to również duże ułatwienie dla samych rozliczających się. Nowe prawo nie uwolni jednak większości z nich od – przynajmniej częściowego – wypełniania deklaracji podatkowych. Jak mówi serwisowi infoWire.pl Marek Siudaj z Tax Care: „Część podatników nie będzie musiała zaglądać do swoich rozliczeń. Ale ci, którzy stosują ulgi, mają dzieci albo prowadzą działalność gospodarczą, będą te rozliczenia robić na własną rękę”. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Jak wybrać najlepsze miejsce w samolocie?

Warszawa, 12 stycznia 2015 - W ciągu ostatnich pięciu lat dzięki wprowadzeniu na rynek nowych, szerokokadłubowych modeli samolotów pasażerskich, takich jak Dreamliner i Airbus 380, podróżowanie stało się bardziej komfortowe niż dotychczas. Każdy samolot ma jednak wyjątkowo dobre miejsca, gdzie jest cieplej, ciszej i można liczyć na szybką obsługę. Jak dokonać najlepszego wyboru podpowiada wyszukiwarka turystyczna KAYAK.pl. Wspólnie z Danem Airem, autorem bloga „Confessions of a Trolley Dolly”, zespół KAYAK-a stworzył infografikę przedstawiającą zalety i wady różnych miejsc w dwóch popularnych modelach - Boeingu 777 i A320. Według danych zebranych przez KAYAK najlepsze miejsce do siedzenia w samolotach Airbus 320, które latają w barwach wielu linii lotniczych (m.in. przez easyJet i British Airlines) na krótkich trasach, to 1A. Swoją popularność zawdzięcza ono dodatkowej przestrzeni na nogi oraz dobremu widokowi z okna (którego nie przesłania skrzydło samolotu). Pasażerowie zajmujący to miejsce są z reguły obsługiwani jako pierwsi, powinni jednak cieplej się ubrać, gdyż jest to zwykle najchłodniejsze miejsce w całym samolocie. W popularnym modelu Boeing 777, który należy m.in. do takich linii lotniczych, jak British Airways, Emirates, Singapore Airlines czy Qatar Airways, najmniej chętnie wybierane są rzędy 44 i 45. Mało miejsca na nogi, brak możliwości swobodnego odchylenia fotela oraz bliskość toalety i obsługi samolotu to powody, dla których klienci najczęściej na nie narzekają. Aby ułatwić wybór najlepszego z miejsc we wspomnianych modelach samolotów, zespół ekspertów KAYAK.pl przygotował infografikę. Cieszymy się, że możemy pomóc naszym klientom podróżować bardziej świadomie. Dzięki współpracy z personelem pokładowym uzyskaliśmy dodatkowo dostęp do informacji, o których linie lotnicze najchętniej milczą. Jesteśmy przekonani, że tego typu ciekawostki wzbudzają zainteresowanie miłośników podróży. Informacje o tym, jak rezerwować, znaleźć najlepszą promocję i zapewnić sobie preferowane miejsce w samolocie są niezwykle przydatne w podróży - komentuje Andrew Verbitsky, Dyrektor Regionalny KAYAK.pl. Wskazówek udzielił Dan Air - członek personelu pokładowego oraz autor bloga „Confessions of a Trolley Dolly”. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Poczta Polska: List polecony już wyślesz z internetu dzięki Envelo

Poczta Polska udostępniła możliwość wysłania listu poleconego także z domu lub biura dzięki nowej usłudze na platformie Envelo. Rusza również skrzynka Envelo wraz z pierwszą odsłoną pocztowego Konta Zaufanego. – Dotychczas list polecony można było nadać tylko na poczcie. Teraz można go także wysłać z Envelo o każdej porze, z każdego miejsca. Nie trzeba nawet wychodzić z domu lub biura – podkreśla Grzegorz Świdwiński, prezes zarządu spółki Poczta Polska Usługi Cyfrowe, odpowiedzialnej w Grupie Poczty Polskiej za obszar e-usług. Wystarczy, że użytkownik Envelo otworzy zakładkę „nowa przesyłka”. Wybierze neolist i kliknie opcję neolist drukowany, a następnie określi rodzaj przesyłki (zwykłą, poleconą lub poleconą z ZPO). Treść wiadomości może wpisać w edytorze tekstowym na platformie lub załączyć jako PDF, np. ze skanami dokumentów. Jeśli nadawca wybierze przesyłkę poleconą, potwierdzenie nadania otrzyma bezpłatnie w formie PDF. W przypadku przesyłki poleconej z ZPO w plikach PDF bez dodatkowych opłat otrzyma potwierdzenia nadania i odbioru. Jeśli potrzebuje dodatkowego potwierdzenia w wersji tradycyjnej, tzw. żółtej karteczki, to w opcji ZPO za dodatkową opłatą, taką samą jak w placówce, usługę zrealizuje Poczta Polska. Wydrukowany list polecony do odbiorcy dostarczy listonosz. List polecony z internetu to ułatwienie zwłaszcza dla firm i instytucji, które wysyłają duże wolumeny ważnej korespondencji. Za pośrednictwem bezpiecznej skrzynki Envelo mogą przesyłać m.in. oferty, umowy, regulaminy czy wezwania do zapłaty. Przedsiębiorcy oszczędzają dzięki neolistowi drukowanemu czas potrzebny na jej wydrukowanie, kopertowanie i nadanie na poczcie. Przyszłość w skrzynce Envelo Na platformie Envelo można także korzystać z Konta Zaufanego. To usługa gwarantująca najwyższy stopień bezpieczeństwa korespondencji. Przeznaczona jest tylko dla zweryfikowanych użytkowników. – Wystarczy, że jednorazowo potwierdzą swoją tożsamość w placówce Poczty Polskiej. Posiadacze Konta Zaufanego zyskają dostęp do naszej kolejnej nowości, czyli neolistu elektronicznego. Skrzynka Envelo to początek wygodnej i w pełni bezpiecznej komunikacji elektronicznej – wyjaśnia Grzegorz Świdwiński. Uwierzytelnienie w placówce gwarantuje, że Konto Zaufane powiązane jest z prawdziwą osobą lub firmą. Umożliwia również skorzystanie z nowej funkcjonalności – neolistu elektronicznego, który można wysłać jako zwykły lub rejestrowany. W przypadku wersji rejestrowanej nadawca otrzyma informację o wysłaniu wiadomości do odbiorcy oraz jej dostarczeniu i odczytaniu. Daty są potwierdzane cyfrowym stemplem pocztowym. Platforma, udostępniając pocztowe Konto Zaufane dla użytkowników skrzynki Envelo, przygotowuje się również do uruchomienia usługi skanowania korespondencji. Umożliwi ona odbieranie poczty papierowej przez internet. Klient, który podpisze umowę z Pocztą Polską, otrzyma na skrzynkę Envelo skan koperty. Od decyzji odbiorcy będzie zależeć, czy Poczta ją zniszczy bez otwierania, otworzy i prześle zeskanowaną zawartość czy też dośle ją na wskazany adres bez otwierania. Skorzystaj z Envelo i poleć znajomym Platforma Envelo wciąż się rozwija. Wprowadza kolejne funkcjonalności i promuje korzystanie z e-usług pocztowych. Wraz z udostępnieniem nowości rozpoczęła dwie kampanie, w których użytkownicy otrzymują kody rabatowe. Pierwsza z nich to akcja „Podaj dalej”. Każdy użytkownik platformy może w okresie promocji wysłać neokartkę i przekazać w ten sposób bliskim zniżkę. Zasady są proste. Wystarczy nadać neokartkę z www.envelo.pl. Jej adresat otrzyma nie tylko pozdrowienia, lecz także rabat 25%. Jeśli zdecyduje się go wykorzystać i wysłać kolejną neokartkę, podaruje adresatowi zniżkę 30%, a ten wysyłając swoją neokartkę, obdaruje następną osobę najwyższym rabatem 35%. Każdy kolejny adresat otrzyma maksymalną zniżkę, którą będzie mógł dalej się dzielić. Druga promocja – „Poleć znajomym” – przeznaczona jest dla użytkowników, którzy zarejestrują się na platformie. Obejmuje neokartkę oraz neolist drukowany i neolist drukowany masowy. Każdy z nich może podać na www.envelo.pl adres e-mail osoby, której chce podarować rabat 20% na jedną z usług objętych promocją. Jeśli dana osoba zarejestruje się na platformie Envelo i wykorzysta kod rabatowy, użytkownik polecający usługi także otrzyma w prezencie zniżkę 20%. Regulaminy obu promocji dostępne są na www.envelo.pl. E-usługi dla każdego Envelo to nie tylko neolisty i neokartki. Na platformie można kupić neoznaczki na przesyłki zwykłe i polecone. Marka oferuje ponadto usługę Neofaktura, dzięki której wszystkie faktury – elektroniczne i papierowe – można jednocześnie wysłać przez internet. Odbiorcy neofaktur elektronicznych mogą je przeglądać i archiwizować w skrzynce Neorachunki. Aplikacja mobilna Envelo współpracuje z systemami, Android, iOS i Windows Phone. Można dzięki niej wysłać neokartkę czy odbierać Neorachunki. W wyszukiwarce znajdziemy placówkę pocztową, skrzynkę czy kod pocztowy. Z aplikacją zamówimy też kuriera Pocztex i sprawdzimy status doręczenia przesyłki rejestrowanej. dostarczył infoWire.pl

Wiadomości branżowe

Odyseusze z PG mistrzami Polski