Publication date:
Wiadomości branżowe

Slow jogging z Sante na Narodowym w każdą niedzielę

Slow Jogging to technika biegania, która przywędrowała do Polski prosto Japonii. Polega na wolnym bieganiu, które nie wywołuje zmęczenia i pozwala na swobodną rozmowę w trakcie. Jednocześnie angażuje te same grupy mięśniowe co przy szybkim bieganiu. Biegnąc, lądujemy na śródstopiu, wykorzystując wysklepienie stopy, które jest naszym naturalnym amortyzatorem, dzięki czemu nie narażamy się na kontuzje. Co niedzielę, w Warszawie, można wziąć udział w bezpłatnych treningach slow joggingu! Entuzjaści powolnego biegu spotykają się w każdą niedzielę pod Stadionem Narodowym (wejście nr 2 od strony Ronda Waszyngtona). Zbiórka o godzinie 16:00. Bieg w rytmie slow odbywa się wokół korony Stadionu Narodowego oraz w Parku Skaryszewskim, tempo niedzielne, to znaczy 8-10 km/h. Trening odbywa się pod okiem doświadczonego trenera biegania i znakomitego motywatora, Mateusza Jasińskiego. Zachęca on początkujących i wspiera zaawansowanych biegaczy. Oficjalnym mecenasem slow joggingu w Polsce jest Sante. Więcej o slow joggingu na stronie: http://www.slowjogging.pl/ oraz na Facebooku: https://pl-pl.facebook.com/slowjoggingpl dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Jak chronić zwierzę przed pasożytami?

W parku, na podwórku, a nawet w domu – koty i psy wszędzie narażone są na pasożyty. Jeśli chcesz chronić pupila przed wieloma groźnymi chorobami, zaopatrz się w odpowiednie środki, które odstraszą nie tylko pchły i kleszcze. Przed pasożytami zewnętrznymi zwierzę ochronią krople lub tabletki przeciwkleszczowe, a także obroża przeciwpchelna. „Nic nie daje 100% bezpieczeństwa, dlatego wskazane jest łączenie kilku środków ochrony. Podniesie to ich skuteczność” – mówi serwisowi infoWire.pl lek. wet. Małgorzata Rutkowska z lecznicy Doktor Aga. Obroża przeciwpchelna jest dobra dla psów, lepiej jednak zrezygnować z niej w przypadku kotów. „Niesie zbyt duże ryzyko zaczepienia o gałąź i zawiśnięcia na drzewie, czego skutki mogłyby być tragiczne” – zauważa ekspertka. Jeśli chcemy zabezpieczyć czworonoga przed pasożytami, musimy pamiętać też o odrobaczaniu. Zabieg ten powinien być wykonywany przynajmniej trzy razy w roku. Wystarczy podać zwierzęciu tabletkę lub – w przypadku kotów, które niechętnie połykają lekarstwa – specjalny preparat stosowany na skórę. Środku do odrobaczania nie należy dobierać na własną rękę. Oprócz tego nie wolno zapominać o utrzymaniu czystości legowiska. Ważne jest także sprzątanie psich i kocich odchodów. Brak pasożytów to nie tylko zdrowy i radosny pupil – to również nasze bezpieczeństwo. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Taras na piętrze ? wysiłek, który się opłaca

Przedłużenie sypialni, dzięki któremu możemy cieszyć się bliskością natury zaraz po przebudzeniu. Ucieczka z gabinetu oferująca przerwę w pracy na świeżym powietrzu. Taras na piętrze to niewątpliwie nowa jakość wypoczynku i efektowny detal architektoniczny. To także element konstrukcyjny, którego budowa wymaga sporej dawki fachowej wiedzy i dużej staranności prac wykonawczych. Wysiłek, który włożymy w budowę takiego tarasu, szybko jednak zrekompensują miłe chwile spędzane w zaciszu domowej strefy relaksu. Pomysł na wybudowanie tarasu na piętrze inspirowany jest różnymi czynnikami: koncepcją wizualną bryły budynku, poszukiwaniem dodatkowej przestrzeni do wypoczynku, kwestiami czysto pragmatycznymi. To, czy będzie on w pełni spełniał przypisaną mu rolę, w dużej mierze zależy od prawidłowo wykonanych prac montażowych, na czele których stoi właściwa izolacja. Spokojnie, to tylko deszcz W naszej strefie klimatycznej wszelkie elementy konstrukcyjne i nawierzchnie pozostające na zewnątrz budynku muszą mierzyć się z licznymi przeciwnościami. Zima ze śniegiem, lodem i ujemnymi temperaturami to niełatwy czas dla tarasów. W okresie od wiosny do jesieni temperatury są bardziej sprzyjające, wzrasta za to ich dobowa amplituda, opady atmosferyczne zaś są obfite. - Materiały, których użyjemy do budowy tarasu muszą charakteryzować się zatem dużą stabilnością wymiarową i wytrzymałością. Bardzo istotną kwestią, która zyskuje dodatkową wagę w przypadku tarasu usytuowanego na piętrze, jest jego szczelność. Właściwa hydroizolacja zapewnia trwałość konstrukcji i nawierzchni samego tarasu, a także chroni przed zawilgoceniem pomieszczenia znajdujące się bezpośrednio pod nim – podpowiada Jarosław Kwaśniak ekspert firmy Bruk-Bet, producenta materiałów nawierzchniowych. Do wykonania skutecznego zabezpieczenia potrzebne są odpowiednie materiały, ale i starannie przygotowane podłoże. Pamiętajmy, że konieczne jest zachowanie spadków o wartości 1,5-2,5%, które najlepiej jest wykonać w betonowej warstwie jastrychu bezpośrednio na głównej płycie konstrukcyjnej tarasu. - Przed położeniem warstwy izolacji wykonujemy także szczeliny dylatacyjne, które, w przypadku płytek klejonych do podłoża, muszą zostać przeniesione na powierzchnię okładziny. Pamiętajmy, że hydroizolacja musi zostać wykonana także na cokole - dodaje. W miejscach najbardziej narażonych na przenoszenie naprężeń, jak styk ścian i podłoża, należy wkleić taśmy uszczelniające. Staranne wykonanie wszystkich tych etapów uchroni taras przed przeciekaniem, jego nawierzchnię zaś przed pękaniem czy obluzowaniem elementów. Ocieplać czy nie ocieplać? Tarasy usytuowane nad pomieszczeniem nieogrzewanym, np. garażem, generalnie nie wymagają wykonania izolacji cieplnej. - Inaczej jest w przypadku tych, które znajdują się nad pomieszczeniem mieszkalnym – termoizolacja jest tu konieczna, w przeciwnym wypadku taras stanie się miejscem, przez które uciekać będzie ciepło. Najlepszym rozwiązaniem dla tarasu nad pomieszczeniem ogrzewanym jest zastosowanie techniki dachu odwróconego - radzi ekspert. Schowanie hydroizolacji pod warstwą ocieplenia zapewnia tej pierwszej potrzebną ochronę. Do wykonania ocieplenia należy wtedy wybrać materiały całkowicie odporne na działanie wody, jak XSD (polistyren ekstrudowany). W tej technice nawierzchnię wykonuje się z niezwiązanych z podłożem płyt betonowych, np. ułożonych na warstwie żwiru lub grysu. W takim układzie warstwę ocieplenia należy przykryć folią kubełkową ułożoną wypustkami do góry, które dodatkowo będą stabilizowały podsypkę z kruszywa. Trwały, odporny na działanie czynników atmosferycznych i mechanicznych beton, właściwa technologia izolacji i dokładność w wykonaniu wszystkich prac dają gwarancję posiadania pięknego, bezpiecznego i trwałego tarasu, którego przez lata nie będziemy musieli poddawać kosztownym remontom. Wnętrza i zewnętrza – staranna aranżacja tarasu na piętrze Podstawowe funkcje tarasu związane są ze sferą wypoczynku, relaksu, spotkań towarzyskich. W przypadku tarasu usytuowanego na piętrze kwestie aranżacyjne zyskują nowy wymiar: taras staje się niejako przedłużeniem wnętrza, z którego na niego wychodzimy. Warto zadbać o to, by jego wygląd był spójny z charakterem pomieszczenia lub w jakiś sposób z nim korespondował. Do drewnianej podłogi sypialni czy gabinetu będą pasowały np. deski tarasowe. - Biorąc pod uwagę kwestie wytrzymałości i odporności materiału na wilgoć, naturalne drewno możemy zastąpić jego imitacją. Betonowe płyty potrafią do złudzenia przypominać drewno lub kamień naturalny, są jednak od nich znacznie łatwiejsze w eksploatacji – zwraca uwagę Jarosław Kwaśniak. Nowoczesne wnętrza, w których dominuje oszczędna kolorystyka i minimalistyczne wzornictwo, doskonale dopełni taras o nawierzchni skomponowanej z gładkich, geometrycznych płyt o ostro ciętych krawędziach, utrzymanych w odcieniach modnej szarości. Taras przy romantycznej sypialni lepiej wyłożyć płytkami o lekko nieregularnych, fazowanych krawędziach, wykończonych techniką postarzania. Bogactwo wzorów, które można znaleźć w ofercie producentów materiałów nawierzchniowych pozwala na dobranie rozwiązań, które korespondują z każdym wnętrzem, stanowiąc jego stylowe uzupełnienie. Choć budowa tarasu na piętrze wymaga uwagi na każdym etapie, warto pokusić się o takie rozwiązanie. Piękny taras podnosi atrakcyjność nie tylko bryły budynku, ale i pomieszczeń, z którymi jest połączony, oferując mieszkańcom dodatkowe miejsce i intymność, o którą czasem trudno w przestrzeni ogrodu. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Grill ?na zielono? – na ruszcie warzywa, owoce i ryby

Jest kilka rzeczy pewnych na tym świecie, w tym to, że właśnie w całej Polsce zaczął się sezon na grilla. Oficjalny początek przypadł na miniony długi weekend majowy, ale grillowe święto Polaków trwa aż do później jesieni. Długo grill był wyłącznie domeną miłośników mięsa - kiełbasa, karkówka, boczek, udka z kurczaka, wiadomo… W ostatnich latach menu grillowe jednak mocno ewoluowało i równie popularne na grillu stały się ryby, warzywa, a nawet owoce. Ta zmiana kultury grillowania cieszy zwłaszcza rzesze wegetarian - na ruszt wrzucamy coraz to ciekawsze połączenia składników i w wachlarzu dań każdy znajdzie coś dla siebie. Ogranicza nas właściwie tylko własna wyobraźnia i ewentualnie przyzwyczajenia naszych kubków smakowych. Ale do rzeczy - pyszne menu na grilla bez mięsa skomponował Piotr Murawski, szef kuchni Knorr. Na pierwszy ogień - ryby „Obserwujemy, że Polacy coraz częściej przygotowują na grillu ryby. Najczęściej wybieramy dorsza, łososia oraz pstrąga. Ryby są dość delikatnym mięsem, dlatego nie wymagają długiego marynowania. Wystarczy na chwilę zanurzyć je w odpowiedniej kompozycji ziół i przypraw, a pół godziny to maksymalny czas, jaki ryba potrzebuje, by nasiąknąć marynatą” - mówi Piotr Murawski. Smak ryb doskonale podkreślą świeże zioła oraz sosy z dodatkiem pieprzu czy czosnku. Najważniejsze rzeczy, o których warto pamiętać przy grillowaniu ryb, to: nigdy nie grillujemy zamrożonych ryb, większe kawałki można grillować bezpośrednio na ruszcie lub zawinięte w folię, dla mniejszych kawałków idealne będą tacki aluminiowe lub specjalnie przeznaczone na grilla koszyczki na ryby, dla ryby o grubości 2,5-3 cm wystarczy 10 minut opiekania na ruszcie, do ryb zawiniętych w folię warto dodać warzywa, które później będą doskonałym uzupełnieniem dania. „Mój ulubiony przepis na rybę z grilla to Pieczony dorsz z suszonymi pomidorami, świeżą bazylią oraz sosem pieprzowym” - zdradza Piotr Murawski. „Do ryby zazwyczaj opiekam na grillu bagietkę. Przed położeniem na ruszt, skrapiam ją oliwą i nacieram ząbkiem czosnku”. Szczegóły receptury poniżej. Składniki: 4 duże filety z dorsza 8 sztuk pomidorów suszonych w oliwie 3 łyżki oliwy z suszonych pomidorów 1 sztuka cebuli czerwonej 2 garście rukoli 2 łyżki parmezanu w płatkach kilka listków świeżej bazylii 4 łyżki sosu Green Pepper Hellmann’s 1 opakowanie sosu sałatkowego włoskiego Knorr Sposób przygotowania: Przekrój filety na dwie równe połówki. Posmaruj je z każdej strony sosem pieprzowym Hellmann’s. Na czterech filetach połóż po 2 pomidory suszone, listki bazylii oraz krążki cebuli. Każdą tak przygotowaną porcję przykryj drugą połową ryby. Porcje ryby owiń folią aluminiową, następnie połóż na grillu i opiekaj przez około 10 minut. W połowie czasu pieczenia przewróć rybę na drugi bok. Do szklanki wlej sos sałatkowy Knorr i rozmieszaj go z trzema łyżkami wody, dodaj oliwę z suszonych pomidorów. Opukaj rukolę i zmieszaj ją z płatkami parmezanu, całość polej przygotowanym sosem i wymieszaj. Grillowaną rybę odwiń z folii i wyłóż na talerz. Podawaj z sałatą i bagietką lub ziemniakami. A może kuchnia meksykańska? Kto powiedział, że wegetarianin wyjdzie z grillowego przyjęcia głodny, ten się bardzo pomylił! Kolejną propozycją jest tortilla z warzywami i dodatkami. Dzięki odpowiedniemu doborowi składników tortilla staje się pełnoprawnym, sycącym daniem, a co najważniejsze - smakuje wybornie! Wypróbujmy farszu powstałego z połączenia sezonowych warzyw (papryki, cukinii), sera feta, kiełków słonecznika i uprażonych orzeszków piniowych. Kropkę nad „i” postawimy, odpowiednio przyprawiając całość sosem czosnkowym lub Samba Hellmann’s, który dzięki swojej wyrazistości podkreśli składniki meksykańskiego dania.   A oto przepis na Wegetariańskie grillowane tortille z warzywami i kiełkami słonecznika Składniki: 4 sztuki placków tortilli 1 łyżeczka przyprawy uniwersalnej Delikat Knorr ½ cukinii 1 sztuka papryki czerwonej 1 sztuka papryki zielonej 1 sztuka cebuli czerwonej 50 g sera feta 1 łyżka orzeszków piniowych lub pestek słonecznika 4 łyżki sosu Samba Hellmann’s 4 łyżki sosu czosnkowego Hellmann’s 3 łyżki oliwy z oliwek Sposób przygotowania: Umyj warzywa i pokrój jej w cienkie paski. Na patelnię wlej oliwę z oliwek i delikatnie podsmaż czosnek oraz warzywa. Dla uzyskania lepszego smaku dodaj przyprawę uniwersalną Delikat Knorr. Na dobrze rozgrzanej patelni upraż orzeszki. Posmaruj placki tortilli Sosem Samba Hellmann’s. Wymieszaj warzywa z pokruszonym serem, kiełkami i uprażonymi orzeszkami, całość nałóż na placek tortilli. Następnie zwiń tortillę, tak ciasno, aby farsz nie wydostawał się poza nią. Na rozgrzanym grillu połóż i upiecz zwinięte tortille. Gdy tortille upieką się, przekrój je pod skosem i przełóż na talerze. Najlepiej podawać z sosem czosnkowym Hellmann’s. Prosto ze smakiem Dawniej pierwsze skojarzenie z grillem równało się kiełbasce zanurzonej w plamie z ketchupu - oczywiście nic w tym złego, bo przysmak to sprawdzony i posiadający rzeszę zwolenników. Jednak od czasu przysłowiowej kiełbaski wymyślono tak wiele grillowych wariacji, że aż miło! Oczywiście przodują w tworzeniu tych wariacji wegetarianie, którzy z warzyw i innych bliskich sobie przysmaków wyczarowują prawdziwe cuda. Takie choćby na przykład Łódeczki z cukinią, wędzonym łososiem i ostrym sosem czosnkowym - prawdziwa poezja dla podniebienia. Podstawą dania są pieczone na grillu ziemniaki, które przyozdabia się tym, co najsmaczniejsze: serem, łososiem i oczywiście sosem, najlepiej ostrym. Jak zaskoczyć gości i domowników? Oto przepis: Składniki: 4 sztuki upieczonych ziemniaków średniej wielkości 4 plastry łososia wędzonego 1 sztuka cukinii 4 łyżki startego sera cheddar 1 sztuka cebuli czerwonej 1 łyżka przyprawy do złotego kurczaka Knorr 4 łyżki Sosu czosnkowego Hellmann’s 1 garstka kiełków słonecznika 2 łyżki oliwy z oliwek kilka kropel sosu tabasco Sposób przygotowania: Przekrój wzdłuż ziemniaki i wydrąż je, aby powstały łódeczki. Posyp je przyprawą Knorr. Miąższ, który pozostał po wydrążeniu, skrój w kostkę. Rozgrzej oliwę na patelni i podsmaż na niej pokrojoną drobno cebulę oraz cukinię. Gdy składniki się podsmażą, zdejmij je z ognia i dodaj miąższ z ziemniaków, starty ser oraz pokrojonego drobno łososia. Całość przypraw i dokładnie wymieszaj. Powstały farsz ułóż na łódeczki z ziemniaków i przełóż na rozgrzanego grilla. Do miseczki nalej sos czosnkowy Hellmann’s oraz sos tabasco, połącz je i dokładnie wymieszaj. Ziemniaczane łódeczki z farszem opiekaj około 10 minut. Gotowe należy przełożyć na talerz i udekorować kiełkami słonecznika. Najlepiej podawać z sosem Hellmann’s Owoce? Sery? Oczywiście! Po głównym daniu czas na przekąski i smakołyki z grilla na deser. „Polecam szczególnie grillowane plastry cebuli, bakłażana, paprykę, cykorię, które można podawać z rozmaitymi sosami. Modne stają także owoce z grilla - pieczone jabłka czy banany. No i oczywiście sery! Kawałki parmezanu czy mozzarelli zapieczone w pergaminie razem z pomidorami czy klasyczny camembert - uwielbiam!” – mówi Piotr Murawski. Smacznego! dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Nie tylko dla koszykarzy – dwumetrowe lodówki

Odkąd lodówki na stałe zagościły w naszych domach, producenci AGD i elektroniki domowej nieustannie pracują nad ich udoskonalaniem. Urządzenia są coraz bardziej energooszczędne i ergonomiczne. Jesteśmy też zaskakiwani coraz bardziej zachwycającym designem oraz pomysłowością w rozplanowaniu półek i szuflad. Rośnie też różnorodność lodówek wraz z coraz większym zróżnicowaniem naszych potrzeb i różnych stylów życia. Jednym z coraz bardziej popularnych trendów są lodówki o wyjątkowo dużej pojemności, sięgającej nawet 410l i o wysokości dwóch metrów. To niewiele mniej niż lodówek side-by-side, które oferują pojemność około 500 l i więcej w zależności od modelu. Kto może wykorzystać ich zalety? Czy tylko osoby o ponadprzeciętnym wzroście, takie jak np. koszykarze czy siatkarze? Coraz więcej urządzeń uznawanych jest przez Polaków za niezbędne, a mieszkania nie stają się przecież większe. Przeciętna powierzchnia mieszkania oddanego do użytkowania w ostatnich latach powiększyła się jedynie o 3,5 m2*. Mając na uwadze tą tendencję, producenci lodówek pracują nad technologiami, które sprawią, że nawet w najmniejszej kuchni będziemy mieli do dyspozycji dużą lodówkę. Dlaczego jest to tak istotne? Jak pokazują badania, przechowujemy w nich duże ilości żywności często zakupionej bez wcześniejszego przygotowania listy potrzebnych artykułów (postępuje tak aż 63 proc. ankietowanych Polaków**). Taki styl robienia zakupów powoduje, że wnętrze lodówki powinno być duże i przejrzyste, tak aby móc kontrolować okres ważności produktów spożywczych. Dodatkowo, ponad 6 milionów Polek w lodówkach trzyma również nie tylko żywność, ale również kosmetyki***. Jak więc mogłaby wyglądać wyjątkowo pojemna lodówka dla wymagających odbiorców: rodzin wieloosobowych, która byłaby zarazem ustawna nawet w niewielkiej przestrzeni kuchennej? Ciekawym przykładem odpowiedzi na powyższe potrzeby mogą być nowe serie lodówek Samsung. Powiększenie przestrzeni użytkowej uzyskano dwoma drogami: zwiększono wysokość lodówki aż do dwóch metrów i równocześnie zastosowano technologię Space Max. Dzięki wyjątkowemu i wysoce wydajnemu systemowi izolacji, ścianki urządzenia są cieńsze, przez co zyskujemy znacznie więcej powierzchni, w porównaniu do innych rozwiązań bez technologii Space Max. Dzięki temu można maksymalnie wykorzystać każdy centymetr kuchni mając jednocześnie do dyspozycji dużą objętość lodówki. Rozplanowanie półek i szuflad zapewnia doskonały przegląd przechowywanych produktów i ułatwia planowanie zakupów.   To także doskonałe rozwiązanie do nietypowych, małych kuchni oraz dla osób, które wymieniają lodówki  w pomieszczeniach, w których wykonano zabudowę. Ich instalacja nie wymaga w takim przypadku przebudowy całej kuchni dzięki standardowej szerokości. Co niezwykle istotne, dodatkowo zyskujemy pojemność większą nawet o 140 litrów (w porównaniu do standardowej lodówki do zabudowy) , nowy, ergonomiczny układ półek, a rachunki za energię będą niższe.   Obecnie poszukujemy przede wszystkim urządzeń dobrze zaprojektowanych, a także użytecznych i funkcjonalnych. W oparciu o dane statystyczne dotyczące średniej wzrostu konsumentów, projektanci Samsung ustalili dwumetrową wysokość lodówki jako optymalną. W trakcie tworzenia nowego produktu brano pod uwagę przede wszystkim wygodę korzystania z bardzo dużej powierzchni, wynoszącej aż 410l. Wystarczy więc sięgnąć ręką, aby móc korzystać z dodatkowej półki z produktami. W ramach nowej linii dwumetrowych lodówek Samsung dostępne są modele z następujących serii : RB5000 (RB37*), RB7000 (RB41*) i RB8000 (RB36*). *W okresie od 2005-2012 roku; na podstawie raportu Polska w liczbach, Główny Urząd Statystyczny, 2014. ** Na podstawie badania "Polacy a domowe finanse" przygotowanego na zlecenie EGB Investments SA. ***Na podstawie badań przeprowadzonych w 2014 roku przez Kantar Media na zlecenie firmy Samsung na reprezentatywnej w skali kraju próbie osób powyżej 16. roku życia w Polsce, Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i we Włoszech. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Co zmieni nowelizacja Ustawy o rolnictwie ekologicznym?

Polacy coraz bardziej dbają o zdrowy styl życia i chętnie kupują żywność ekologiczną. Niestety, gospodarstwa produkujące towary „bio” stanowią zaledwie 5% powierzchni rolnych. Zmienić to ma nowelizacja Ustawy o rolnictwie ekologicznym. Właściciele gospodarstw ekologicznych nie muszą już raportować o wprowadzanych zmianach, które są nieistotne dla produkcji. Nowelizacja umożliwia też bezproblemowe przeniesienie do innej jednostki certyfikującej. Pomogą w tym dostęp do elektronicznej bazy danych oraz wydłużenie ważności wystawionych certyfikatów. Zmiany mają usprawnić obieg dokumentów oraz zmniejszyć sprawozdawczość. Ułatwienia dotyczą również inspektorów rolnictwa ekologicznego – uprawnienia otrzymają oni po jednorazowym egzaminie, będą jednak zobowiązani się doszkalać. „Zmiany wynikają z wejścia nowego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Nie wystarczy już, że gospodarstwo będzie spełniało wszystkie wymogi ekologiczne: rolnicy pobierający premie będą musieli wykazać się sprzedażą. Pomoże to uniknąć nadużyć finansowych i zachęci do aktywnego uczestniczenia na rynku” – mówi serwisowi infoWire.pl Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych. Ci, którzy chcą rozwijać swoje gospodarstwa ekologiczne, przyjmują nowelizację z aprobatą. Wciąż potrzeba jednak dalszych zmian, nie tylko prawnych. „Przydałoby się powiększyć rynek zbytu. Mamy w Polsce za mało sklepów ekologicznych” – twierdzi ekspert. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Niespodziewana gorączka złota wśród użytkowników smartfonów

Złoto jest nową czernią. Tak przynajmniej wnioskować można z najnowszych danych sprzedażowych Samsung, według których jeden na czterech użytkowników (23%), kupując Galaxy S6 lub S6 Edge, wybiera edycję w kolorze platynowego złota (Gold Platinum). Na europejskich rynkach zapasy urządzeń w tym kolorze albo zostały już wyprzedane, albo zaraz się wyczerpią. Pokazuje to zmianę preferencji kolorystycznych wśród klientów z Europy. Rory O’Neill, Vice President for Mobile in Europe, powiedział: W Europie przez kilka ostatnich lat trendsetterzy wybierali smartfony w kolorze białym lub czarnym. Jednak dzięki wczesnemu wychwyceniu informacji zwrotnych z rynku wiemy, że kolorystyczne preferencje użytkowników stają się coraz bardziej ekstrawaganckie. Od kiedy w zeszłym miesiącu do sprzedaży wprowadzono modele Galaxy S6 i S6 Edge, zapotrzebowanie na wersję w kolorze platynowego złota pozostaje zbliżone do popytu na bardziej tradycyjne opcje kolorystyczne, takie jak perłowa biel (White Pearl) i szafirowa czerń (Black Sapphire). Ta reakcja rynkowa była dla nas zaskoczeniem, dlatego też intensyfikujemy produkcję modeli w wersji platynowego złota, żeby zaspokajać popyt konsumentów. Psycholog Donna Dawson wyjaśnia, dlaczego złoto w tak spektakularny sposób wraca do łask: Złoty kolor symbolizuje bogactwo, obfitość, ideały, optymizm i mądrość. Po latach recesji i zaciskania pasa dostrzec można poprawę sytuacji gospodarczej, znów zaczynamy zatem marzyć o lepszej przyszłości. Tęskniliśmy za wykwintniejszymi przedmiotami i poczuciem beztroski, których tak długo sobie odmawialiśmy. Teraz, gdy sytuacja się poprawiła, instynktownie sięgamy po złoto. Złoty wiek W przeszłości złoto raz zyskiwało, raz traciło popularność wśród klientów. Jednak od lat osiemdziesiątych XX wieku – ery olbrzymich kolczyków w kształcie kół, rzucających się w oczy złotych naszyjników oraz stwarzających wrażenie siły i pewności siebie poduszek na ramiona – złoto nie miało okazji rozbłysnąć pełnym blaskiem. Dziś, po dwóch dziesięcioleciach spędzonych w cieniu bardziej stonowanych kolorów, wiele wskazuje na to, że na salonach złoto znów rządzi. Świadczy o tym wzmożona obecność złotej biżuterii na wybiegach i czerwonych dywanach w wielu krajach, jak również powrót złotych obrączek i ślubnego makijażu w odcieniach tego koloru. Także złoty uśmiech znów staje się modny – wiele celebrytek, w tym Madonnę, Rihannę czy Miley Cirus, widziano ostatnio przyozdobionych w tzw. „Grillz”, czyli biżuteryjne nakładki na zęby spopularyzowane w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia przez gwiazdy hip-hopu. Psychologia koloru Najnowsze smartfony Samsung dostępne są w pięciu kolorach. Są to: szmaragdowa zieleń (Emerald Green), błękitny topaz (Blue Topaz), perłowa biel (White Pearl), szafirowa czerń (Black Sapphire) i platynowe złoto (Gold Platinum). Donna Dawson wyjaśnia, co z punktu widzenia psychologii kryje się za wyborem każdego z nich. Platynowe złoto (Gold Platinum) Osoby, które preferują kolor złoty, dążą do dobrobytu, finansowych sukcesów i ogólnego zadowolenia. Zwykle lubią luksus i wykwintność, a kiedy tylko mogą (i czasem, kiedy wydawałoby się to niemożliwe!), starają się sprawiać sobie przyjemności. Są kontaktowe, ciepłe i lubią przebywać z innymi. Często obdarzone są też silną intuicją. Ważne jest dla nich podejmowanie wyzwań i wygrywanie, ale kiedy odniosą sukces, w stosunku do rodziny i przyjaciół okazują się niezwykle szczodre. Złoto znajduje się na „ciepłym” końcu spektrum barw, jest cieplejszą wersją żółci, dlatego współdzieli z nią atrybuty idealizmu i optymizmu. Złoto lśni, świeci się i sprawia wrażenie, jakby emitowało ciepło – tak, jak robi to światło słoneczne i jak wydaje się dziać w przypadku złotych samorodków. Światło słoneczne jest nam niezbędne do życia, a złoty kruszec jest nieodzowny, jeśli chcemy odnosić finansowe sukcesy. Dlatego w sięganiu po złoto jest coś instynktownego. Ze wszystkich kolorów to żółty (czyli także i złoty) przyciąga wzrok jak żaden inny. Uważany jest za kolor najintensywniejszy, ponieważ w pełnym świetle dnia znajduje się na spektrum barw w miejscu najwyższej widoczności: oko ogniskuje się na nim z ostrością, nie zachodzą aberracje, a soczewka powoduje w jego przypadku tylko nieznaczną refrakcję. Szmaragdowa zieleń (Emerald Green) Osoby wybierające zieleń najczęściej są zrównoważone, lojalne, pracowite, prawdomówne, życzliwe i troszczące się o innych. Zwykle są (lub starają się być) dobrymi obywatelami o wyostrzonym wyczuciu tego, co właściwe, oraz pragnieniu prostoty. Zielony symbolizuje też początek i nowe życie, napawa zatem nadzieją, gwarantuje powrót witalności i regenerację energii. Oznacza także przyjacielskość i połączenie z innymi ludźmi, jednak – ponieważ tak jak niebieski jest kolorem „zimnym” – więzi te manifestowane są w sposób subtelny i nienarzucający. Ponieważ jest też kolorem dolarowych banknotów, może świadczyć o poczuciu odniesienia finansowego sukcesu. Zieleń zmniejsza ponadto niepokój – dlatego właśnie kiedy jesteśmy zdenerwowani, często czujemy potrzebę wyciszenia się na łonie natury. Głębia i świetlistość odcienia zieleni, jakim jest szmaragd, wzmacnia jeszcze magnetyzm tego koloru. Błękitny topaz (Blue Topaz) Osoby, które z oferty kolorów Samsung wybierają błękitny topaz, znają swoją wartość, są wymagające, dostrzegające szczegóły, wrażliwe i obdarzone intuicją. Bardzo potrzebują być kochane, istotne jest też dla nich poczucie bezpieczeństwa. Jasność tego koloru szczególnie wpada w oko osobom pewnym siebie. Perłowa biel (White Pearl) Osoby wybierające biel to zwykle ekstrawertycy lubiący wysoki status. Ponieważ biel zawiera wszystkie pozostałe barwy, jest jednym z dwóch (obok czerni) kolorów o podwójnej naturze. Może symbolizować mądrość, prawdomówność i czystość, ale również arogancję, wylewność i nadmierną pewność siebie. Symboliczną „niewinność” bieli zastąpiło w dzisiejszym świecie posiadanie białych przedmiotów, sygnalizujące, że ich właściciel jest dobrze sytuowany, ponieważ może pozwolić sobie na to, by zachować je w czystości. Nasze oko postrzega biel jako drugi co do intensywności kolor po żółtym. Czarny szafir (Black Sapphire) Zasadniczo czerń nie jest kolorem, a „brakiem światła”. Jako że wyczuwamy w niej „nicość”, staje się ona symbolem wszystkiego, co ukryte, tajemnicze, niepewne czy nieznane. Czerń reprezentuje zarazem koniec, jak i początek – uważa się, że świat powstał z chaosu, a zatem wszystkie kolory wywodzą się od czerni. Sprawia to, że czarny, tak jak biały, ma dwoiste znaczenie. Zarówno historycznie, jak i kulturowo czarny kojarzy się z agresją, zawsze też był to ulubiony kolor samotników, buntowników i „outsiderów”. Symbolicznie ukazuje odcięcie od tego, co związane ze zmysłami, paradoksalnie jednak sugerując ukrytą głębię zmysłowości. Łączony był z zakonami, „poważnymi” zawodami, takimi jak prawnik, uczony czy kupiec, z żałobą, z nocą i siłami nadprzyrodzonymi, z krwawymi dramatami i mrocznymi romansami, seksualnością, także w kontekście nikczemności, oraz z odrzuceniem konwencji. Dlatego też osoba wybierająca czerń pragnie, by dostrzeżono jej indywidualizm, niezależność i umiejętność zachowania dystansu wobec tłumu oraz by wiedziano, że jest zamknięta w sobie, ale też że potrafi być przywódcą. Dyskretnie sygnalizuje również swój seksapil, siłę i ukrytą głębię. Złote fakty 1. Niemal we wszystkich smartfonach znajduje się prawdziwe złoto; używa się go w przewodach znajdujących się w mikroczipach2. Tona starych telefonów (bez baterii) może skrywać aż 300 g złota3. Złoto jest jadalne (choć Galaxy S6 w kolorze platynowego złota już nie)4. Większość ziemskiego złota pochodzi z bombardowania meteorów, które miało miejsce 200 milionów lat temu5. Złoto z filmu „Włoska robota” byłoby dziś warte ponad 40 milionów USD6. Około 7 procent światowej produkcji złota przeznacza się na tworzenie urządzeń elektronicznych7. Europa pokrywa niemal 8 procent popytu na złoto wykorzystywane do celów konsumpcyjnych O Donnie Dawson Donna Dawson jest psychologiem specjalizującym się w zagadnieniach dotyczących osobowości i zachowania (posiada w tej dziedzinie uzyskany z wyróżnieniem dyplom licencjata, tytuł magistra, a obecnie przygotowuje rozprawę doktorską). Studiowała na prestiżowym Brandeis University (w Massachusetts w USA), jak również w brytyjskich Manchester University oraz Goldsmiths College w ramach University of London. Interesuje ją tematyka związana z wyjaśnieniem, co zachowanie i wybory danej osoby – w tym przyzwyczajenia dotyczące pieniędzy, upodobania żywieniowe, preferencje w zakresie kolorów i inne decyzje związane ze stylem życia – mówią nam o jej osobowości.   Telefon Samsung Galaxy S6 można kupić w wybranym kolorze w oficjalnym sklepie Samsung: http://sklepsamsung.pl/telefony/galaxy-s     dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Mieszkać jak Wielki Gatsby, czyli art deco w polskich wnętrzach

Wiecznie młody, pełen klasy i wyrafinowania, każdy detal perfekcyjnie przemyślany i dopracowany. To styl art deco, który doskonale przetrwał próbę czasu i dedykowany jest wszystkim tym, którzy szukają pomysłu na stylowy elegancki wystrój wnętrz. Eksperci stylu art deco podpowiadają jak zmodernizować nasze wnętrza, nawet te najmniejsze, by poczuć styl i piękno posiadłości Wielkiego Gatsby’ego. Stylistyka art deco sięga lat 20-tych ubiegłego wieku. W błyskawicznym tempie następowały wówczas zmiany w przemyśle, architekturze, ale również w modzie - w damskich szafach królowały kokardy, perły i nieśmiertelna do dziś mała czarna. – Styl ten nawiązuje właśnie do wyrafinowanej estetyki tego okresu. Nie ma w sobie nic z minimalizmu, stawia za to na ponadczasową elegancję, komfort i funkcjonalność. Jeśli cenisz w sobie te trzy elementy, zmień swoje wnętrza na styl art deco – wyjaśnia Monika Szczęsny projektantka i miłośniczka stylu art deco z firmy Komandor. Wysokiej klasy tkaniny, egzotyczne drewno, złocenia, kamień – cały ten przepych w jakości materiałów ujarzmiony jest prostotą form, zgeometryzowanych ornamentów i zdecydowaną, ale stonowaną kolorystyką. I choć, co charakterystyczne, mamy tu niezliczoną ilość detali i zdobień, to wszystkie one sprowadzają się do form złożonych z linii prostych. – Pierwotnie, na taki kunszt mogli pozwolić sobie jedynie nieliczni – najzamożniejsi jak np. Wielki Gatsby. Najokazalszym pomieszczeniem w jego wnętrzach jest sala balowa. Jednak mnie najbardziej zachwyciła sypialnia, której  ściany zostały pokryte panelami drewnianymi oraz panelami tapicerowanymi we wzór harlequin, a na balkon, gdzie znajdowały się duże szafy polerowane na wysoki połysk, prowadziły spiralne schody – opowiada Monika Szczęsny, projektantka z firmy Komandor.   Odważ się na szczyptę luksusu Styl art deco w niesamowity sposób łączy w sobie klasyczną elegancję chromu i skóry z lakierowanymi na wysoki połysk meblami z egzotycznego drewna, intarsjami i marmurem. Jednak dzisiaj styl ten nie jest tylko dla bogatych –  Mając znacznie łatwiejszy dostęp do różnych materiałów na rynku, na posmakowanie art deco może pozwolić sobie każdy, kogo zachwyciło to odejście od królującego wszechobecnie minimalizmu. Na rynku mamy do wyboru również szereg nowoczesnych rozwiązań, które nie zrujnują naszego portfela, a będą prezentowały się bardzo dobrze, np. czarny lacobel czy mdf polerowany na wysoki połysk, forniry i ornamentowe tapety – podpowiada Marta Łuckiewicz, z białostockiej pracowni projektowej Front eM. Odważ się i pozwól swojemu wnętrzu na szczyptę luksusu. W otoczeniu zmysłowej czerni na co dzień, poczujesz się elegancko niczym w szpilkach od Louboutina – kontynuuje architekt Marta  Łuckiewicz. Intensywne i wyraźne kolory Kolory we wnętrzach art deco wybieramy zależnie od funkcji pomieszczeń. Podstawę stanowi paleta kolorów takich jak: biały, szarości, beże oraz czarny. Do wytwornego salonu możesz dodać także głębokie zielenie i kolor czerwony. Z kolei w sypialni i łazience lepiej będą wyglądały kolory chłodniejsze – szarości i odcienie niebieskiego. Jeżeli w intensywnych kolorach nie czujemy się najlepiej możemy wnieść namiastkę art deco poprzez geometryczne motywy na tkaninach lub zastosować złote dodatki typu: uchwyty, świeczniki, dekoracje ścian. – W art deco liczy się konsekwencja i dbałość o szczegóły. Nie może umknąć naszej uwadze ani duża szafa w przedpokoju, ani tak mała rzecz jak filiżanka, bo nawet szafa w garderobie może zaskoczyć najwyższą perfekcją wykończenia – zauważa Monika Szczęsny, projektantka z firmy Komandor. – Lustrzane fronty mebli z geometrycznymi wzorami lub lakierowane  w obszernej kolorystyce  to charakterystyczne motywy dla tego stylu – dodaje Monika Szczęsny  Proste i błyszczące meble   Meble art deco to połączenie klasycznych mebli z rzemieślniczych warsztatów z nowoczesnymi materiałami. W typowych wnętrzach stylizowanych na lata dwudzieste widoczne są zarówno meble z lakierowanego drewna, stoły ze szklanymi blatami, fotele na chromowanych nóżkach, potężne sofy, proste ale także ciężkie biurka i komody i subtelne, wygodne szezlongi. – W art deco dodatki to różnorodne prostopadłościany, kule, stożki, oryginalne świeczniki  czy lampy, które w połączeniu z geometrycznymi dekoracjami w pełni określają, które meble wpasowują się w takie wnętrza. Co ważne, meble są klasyczne, drewniane i w niezwykle eleganckim wzornictwie. Szafy, komody i inne drewniane elementy, powinny błyszczeć - najlepszy efekt uzyskamy, gdy będą lakierowane na wysoki połysk. Szkło, kryształy, drewno, aluminium - wszystko musi lśnić, dlatego ciekawym rozwiązaniem i wysublimowanym akcentem wnętrz może być kryształowy żyrandol, pozłacany świecznik czy stół ze szklanym blatem – dodaje Monika Szczęsny.  Natomiast meble wypoczynkowe w stylu art deco mają być przede wszystkim wygodne, dość obszerne, a także powinny sprawiać wrażenie wręcz za dużych do pomieszczenia. Dobrze, jeśli są obite jasną skórą – pasuje to idealnie do elegancji tego stylu. Część mebli może być obita kolorową tapicerką – gładką lub w geometryczne wzory. Aby zachować konsekwencję w projektowaniu warto pamiętać zarówno o zewnętrznych jak i wewnętrznych dodatkach. – Nie zapominaj o wnętrzu mebla – ono również powinno być dopieszczone. Plecy szafy lub dno szuflady może być wyłożone wzorzystą, geometryczną tkaniną – Wszystko zależy od twojej odwagi i kreatywności. Warto pamiętać o takich detalach jeżeli chcemy poczuć luksus art deco  – podkreśla Monika Szczęsny z firmy Komandor.  Idąc z duchem najnowszych trendów - zainspiruj się i wprowadź tę oryginalną stylistykę do swojego wnętrza. Pamiętaj by dbać o najdrobniejsze szczegóły. – Art deco to bardzo wymagający styl, jednakże posiłkując się jego rozwiązaniami, twoje wnętrze nabierze klasy i szlachetnego wyrafinowania, co na pewno nie umknie uwadze odwiedzających twój dom gości i przyniesie uznanie dla twojego gustu – podkreśla Marta Łuckiewicz. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Seniorze, zamiast czekać na listonosza, załóż konto!

Banki chcą zwiększyć wiedzę seniorów na temat usług bankowych oraz zaktywizować ich w sferze finansowej. Przekonują, że osoby starsze dzięki założeniu konta mogą zaoszczędzić nie tylko czas, lecz także pieniądze. Zamiast pobierania świadczeń w gotówce banki polecają korzystanie z kont. „Przez pierwsze dwa lata seniorzy są zwolnieni z opłat za ich prowadzenie. Nie ponoszą również żadnych kosztów za przelewy, wypłaty gotówki z bankomatu czy obsługę karty płatniczej” – mówi serwisowi nfoWire.pl Maciej Pieczkowski z Banku BPH. Aby przekonać starsze pokolenie do nowoczesnej bankowości, oferowane są np. zwroty części wydatków na zakupy w przypadku płacenia kartą. Seniorzy mogą skorzystać także z pomocy w nieoczekiwanych sytuacjach: „Pakiet usług assistance zapewnia bezpłatne wizyty lekarza i pielęgniarki, dostawy leków, jak również sprzętu rehabilitacyjnego, transport medyczny, pomoc specjalistów, np. hydraulika czy elektryka, oraz naprawę lub holowanie samochodu” – podkreśla ekspert. Banki promują swoje produkty na spotkaniach z seniorami w całej Polsce. Wiele przydatnych informacji osoby starsze znajdą także w punktach bankowych oraz internecie. Mogą też dzwonić na specjalne infolinie. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Rabarbar w sałatkach? Wypróbuj koniecznie

 Lubisz ciasto z rabarbarem? Jeśli nawet nie znasz jego smaku, na pewno obiło Ci się o uszy, że rabarbar jest pysznym dodatkiem do letnich ciast. Okazuje się, że na tym nie kończy się jego potencjał - świetnie sprawdza się również jako motyw przewodni sałatek. Wykorzystaj dobrze trwający sezon na świeże warzywa i odkryj zalety rabarbaru. W kuchni zastosowanie znalazły jego pędy liściowe - zwykle czerwone, różowe lub zielone. Rabarbar ma charakterystyczny kwaskowaty, cierpki smak, w którym przebija się nuta słodyczy. Im czerwieńszy kolor pędów, tym słodszy smak. Trwają spory, czy rabarbar jest warzywem czy owocem, a to właśnie przez tę specyficzną słodką nutę. Nauka klasyfikuje go jednoznacznie do warzyw z rodziny rdestowatych, choć na przykład Amerykanie uznają go za owoc ze względu na zastosowanie w słodkich deserach. Kwaskowaty smakołyk pochodzi z Azji Środkowej i Syberii. Do Europy przywiózł go Marco Polo, natomiast w Polsce znany jest dopiero od XVIII w. Zalety? Rabarbar zawiera niewielkie ilości witamin A, E oraz C, kwasu foliowego, sporo błonnika i potasu. Chińczycy stosowali jego leczniczą odmianę już w czasach starożytnych (m.in. na bolące zęby, przeciwzapalnie i przeczyszczająco) i w Chinach do dziś znajduje się on w pięćdziesiątce najważniejszych roślin leczniczych. Już w XX wieku odkryto, że rabarbar jest źródłem polifenoli, które wykazują wiele właściwości prozdrowotnych. Ze względu na ilość odmian sezon na rabarbar przyjemnie się wydłuża. Można go kupić na straganie, w markecie lub hodować w przydomowym ogródku. Pędy rabarbaru można obrać ze zdrewniałej i twardej warstwy zewnętrznej. Ważne, aby przygotowując potrawę, odrzucić jego korzeń i liście, ponieważ zawierają szkodliwy kwas szczawiowy. Rabarbar & kurczak “Rabarbar może stanowić składnik diety wszystkich dbających o linię” - mówi Iwonna Niegowska, żywieniowiec marki Knorr. „100 gramów zawiera jedynie 21 kalorii! Jednocześnie można z nim przygotować pożywne i wartościowe danie, np. łącząc z piersią indyka czy kurczaka” – dodaje Niegowska. Jaki zatem jest pierwszy pomysł na sałatkę? Rabarbar będzie pasował do sałaty i pomidorków cherry. Aromatu nada całości odpowiednio przyprawione mięso. Aby mieć gwarancję smaku, można wybrać Naturalną przyprawę do kurczaka pikantną Knorr, której mięso drobiowe zawdzięcza  apetyczny kolor oraz nutę pikantności. Poniżej przepis na Sałatkę z rabarbarem i kurczakiem z grilla: Czas przygotowania: 15 minut Liczba porcji: 4 Trudność: łatwe Składniki warzywa, drób Składniki: - Pierś z kurczaka – 2 szt. - Naturalna przyprawa do kurczaka pikantna Knorr - 1 łyżka - Rabarbar - 2 gałązki - Sos sałatkowy czosnkowo ziołowy Knorr - 1 opakowanie - Mieszanka sałat - 120 g - Pomidorki cherry – 150 g - Oliwa z oliwek - 3 łyżki - Olej do smażenia Sposób przygotowania:      Pierś z kurczaka dopraw przyprawą Knorr i usmaż na patelni z olejem z obu stron. Przyprawa nada mięsu nuty pikantności i przyjemnego ziołowego smaku.      Rabarbar pokrój na mniejsze kawałki i dodaj na jeszcze ciepłą patelnię, na której usmażone zostało mięso. Podgrzej przez 1 minutę i przełóż do miski.      Sałaty umyj, osusz, porwij na mniejsze liście, pomidorki przekrój na pół i dodaj do rabarbaru. Stwórz aromatyczny, czosnkowo-ziołowy sos, mieszając oliwę z sosem sałatkowym Knorr i trzema łyżkami wody, następnie wszystkie składniki wymieszaj z sosem.      Mięso potnij w paski i podawaj z sałatką. Sałatka najlepiej będzie smakować z grzankami lub pieczywem. Rabarbar & ryby Zdecydowanie rabarbar to nie tylko pyszne ciasta i gaszący pragnienie kompot. Jeśli pasuje do mięsa, czemu nie przeprowadzić eksperymentu z rybą? Szefowie kuchni Knorr mają coś specjalnie dla smakoszy wędzonego łososia - przepis na sałatkę, w której oprócz rabarbaru znajdą się liście botwinki i mieszanka sałat. Wypróbuj Rabarbarową sałatkę z wędzonym łososiem: Czas przygotowania: 15 minut Liczba porcji: 4 Trudność: łatwe Składniki warzywa, ryba Składniki: - Wędzony na gorąco łosoś - 1 filet ok. 300 g    - Rabarbar - 1 gałązka - Sos sałatkowy koperkowo ziołowy Knorr 1 opakowanie - Mieszanka sałat – 120 g - Liście botwinki - pół pęczka - Pomidorki cherry – 150 g - Oliwa z oliwek - 3 łyżki Sposób przygotowania:   Łososia porwij na mniejsze kawałki, pozbywając się skóry i ości.   Rabarbar obierz ze skórki i pokrój w plasterki. Pomidorki przekrój na ćwiartki.   Sałaty i botwinkę porwij na mniejsze liście.   Sos sałatkowy wymieszaj z oliwą, trzema łyżkami wody i następnie z pozostałymi składnikami sałatki. Sos nada sałatce pysznego koperkowo-ziołowego smaku, który bardzo dobrze komponuje się z łososiem. Sałatkę podaj z bagietką i masłem ziołowym. Dodatkowo możesz posypać ją płatkami migdałów. Rabarbar & owoce morza Idźmy o krok dalej. Jeśli lubisz egzotykę, to smakowitym kąskiem dla Ciebie będzie połączenie rabarbaru i owoców morza. Krewetki świetnie smakują w towarzystwie rabarbaru, rukoli i oliwek. Wyjątkowego smaku całości nadadzą truskawki. Czas na Sałatkę z krewetkami, truskawkami i rabarbarem: Czas przygotowania: 15 minut Liczba porcji: 4 Trudność: łatwe Składniki warzywa, ryba Składniki: - Krewetki parzone – 10 szt.    - Rabarbar - 1 gałązka - Truskawki - 10szt. - Sos sałatkowy francuski ziołowy Knorr - 1 opakowanie - Rukola lub inna sałata – 200 g - Czerwona cebulka – 1 szt. - Oliwa z oliwek - 3 łyżki - Dowolne kiełki – garść Sposób przygotowania: Rukolę umyj i przełóż do miski. Truskawki oczyść z szypułek, przekrój na pół i dodaj do sałaty. Rabarbar obierz i pokrój w plasterki. Cebulę pokrój na plastry i przełóż wszystko do miski z rukolą. Dodaj również krewetki. Stwórz aromatyczny, ziołowy sos, mieszając oliwę z sosem sałatkowym Knorr i trzema łyżkami wody. Polej sałatkę przygotowanym sosem, wymieszaj i podawaj udekorowaną kiełkami. Sałatka będzie jeszcze lepiej smakować, jeśli skropisz ją dodatkowo kremowym octem balsamicznym. Smacznego! dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Studiujący rodzice mogą liczyć na pomoc w opiece nad dzieckiem

Coraz więcej rodziców chce godzić życie naukowe z rodzinnym. Ma to zapewnić program „Maluch na uczelni”. Dzięki niemu szkoły wyższe otrzymają 9 mln zł na tworzenie oraz prowadzenie żłobków i klubików dziecięcych. W wyniku pierwszej edycji programu „Maluch na uczelni” powstanie 1436 miejsc opieki nad dziećmi studentów i pracowników akademickich w 43 szkołach wyższych z 12 województw. „Ta ministerialna inicjatywa to szansa dla tych, którzy chcą łączyć naukę i pracę z rodzicielstwem” – mówi serwisowi infoWire.pl Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Lena Kolarska-Bobińska. Publiczne środki pieniężne pokryją koszt opieki nad dziećmi w wieku do lat trzech. „Maluch na uczelni” jest jednym z czterech modułów programu „Maluch”, realizowanego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS). Celem programu jest rozwój instytucji opieki nad dziećmi. „W tym roku wysokość środków wynosi 151 mln zł i jest to o 50 mln zł więcej niż rok temu” – zaznacza Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz. Zdaniem Ministra żłobki powinny powstawać nie tylko blisko miejsc naszej aktywności zawodowej, lecz także w pobliżu domów. Dlatego MPiPS w ramach pierwszego modułu programu „Maluch” przeznaczyło w tym roku ponad 61 mln zł na utworzenie ok. 2,3 tys. nowych miejsc opieki w 75 gminach. W ramach trzeciego modułu o środki mogą ubiegać się podmioty prywatne – 1 130 instytucji otrzyma blisko 50 mln zł na zapewnienie opieki dzieciom. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Suplementy diety ? czy podawać je dzieciom?

Ostatnio na polskim rynku pojawiło się bardzo dużo różnorodnych suplementów diety, także dla najmłodszych. Jesteśmy zasypywani reklamami produktów witaminowych, wzmagających apetyt lub pomagających zasnąć. Czy podawanie ich dzieciom jest wskazane? „Preparaty te nie zawsze są skuteczne. Należy pamiętać, że nic nie zastąpi maluchom ruchu czy przyjmowania naturalnych witamin w prawidłowo skomponowanym posiłku” – przypomina w rozmowie z serwisem infoWire.pl Anna Jędrusik z Centrum Medycznego Medicers – Przychodni Zacisze. Suplementy są tylko uzupełnieniem, ważniejsze jest zdrowe odżywianie – i takie trzeba zapewnić dzieciom w każdym wieku. Suplementy diety niosą ze sobą pewne zagrożenie: często opóźniają naszą decyzję o wizycie u specjalisty, ponieważ traktujemy je jako panaceum. „Zamiast podawać nastolatkowi np. środki nasenne, warto dotrzeć do sedna sprawy i upewnić się, czy kłopoty z zasypianiem nie są wynikiem jakichś poważniejszych problemów” – zaznacza lekarka. Wpływ suplementów na organizm człowieka nie został jeszcze dokładnie przebadany. Na razie nie widać ani zdecydowanie pozytywnych rezultatów, ani znaczących skutków ubocznych. Pełne konsekwencje stosowania tych środków najprawdopodobniej poznamy w przyszłości. Zanim zaczniemy podawać naszym podopiecznym jakiś farmaceutyk, uważnie przeczytajmy ulotkę. Najlepiej jednak skonsultujmy się z pediatrą, który przebada dziecko i dobierze właściwą dietę oraz – jeśli to konieczne – odpowiednie preparaty witaminowe wspomagające rozwój. Nie wszystkie specyfiki można bowiem łączyć, a niektórych nie należy przyjmować przy występowaniu pewnych dolegliwości. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Wiosenne podróże Polaków. Dokąd polecimy na urlop i kto odwiedzi nasz kraj?

Trzy europejskie miasta – Amsterdam, Londyn, Belgrad – znalazły się wśród najpopularniejszych wiosennych kierunków wybieranych przez Polaków, wynika z danych internetowego biura podróży Tripsta.pl. Polacy spędza w nich średnio 2 razy mniej czasu niż nasi zagraniczni turyści. Bez względu na to, którą grupę podróżujących weźmiemy pod uwagę tylko 9% wszystkich biletów na kwiecień i maj zostało zarezerwowanych przez młodych podróżujących. Bez wątpienia święta oraz długie weekendy, których nie brak w kwietniu i maju, sprzyjają podjęciu pozytywnej decyzji o urlopie w jednym z wiosennych miesięcy. Gdzie Polacy najchętniej wyjeżdżają na pierwszy, ciepły wypoczynek? Dane Tripsta.pl wskazują, że wśród wszystkich kierunków (krajowych i zagranicznych) wybieranych przez Polaków w czołówce znalazły się europejskie miasta. Tej wiosny najczęściej będziemy latać do Amsterdamu, Londynu i Belgradu. Co ciekawe, w poprzednim roku, aż dwa miejsca w czołówce zajęły polskie miasta. Najpopularniejszym kierunkiem była Warszawa. Zaraz za nią znalazł się Zurych, a trzecie miejsce należało do Gdańska. Jeśli pod uwagę weźmiemy tylko zagraniczne podróże Polaków to naszą uwagę przykuje fakt, że na tym polu doszło do całkowitego przetasowania. W zeszłym roku największym powodzeniem na wiosnę cieszył się Zurych, Ateny i Kopenhaga. Tym razem wybierzemy się do Amsterdamu, Londynu i Belgradu. Natomiast w przypadku lotów krajowych najwięcej biletów lotniczych, podobnie jak w ubiegłym roku, zarezerwowano do Warszawy. Do niewielkiej zmiany doszło w przypadku kolejnych miejsc. Drugim najczęściej wybieranym miastem w obecnym sezonie jest Wrocław. O jedno oczko w rankingu spadł Gdańsk, zajmując tym samym miejsce trzecie. Słoneczne dni zachęcają do podróży nie tylko Polaków. Kwiecień i maj to również początek wyjazdów turystycznych, których miejscem docelowym są często polskie miasta. Gdzie w Polsce najczęściej lądują samoloty z zagranicznymi pasażerami na pokładzie? Najpopularniejsza wśród podróżujących jest Warszawa. Zgodnie z danymi Tripsta.pl coraz większe znaczenie ma także port lotniczy w Łodzi, który w ubiegłym roku znajdował się poza podium na miejscu czwartym, a obecnie to drugie najchętniej odwiedzane miasto. Dużą popularnością wśród zagranicznych pasażerów podobnie jak w zeszłym roku cieszy się także Kraków. Podwójne wakacje dla gości z zagranicy Osoby, które zdecydowały się na wiosenne wojaże, a ich miejscem wylotu jest jedno z polskich lotnisk bilety rezerwowały średnio na 32 dni przed datą wylotu. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku tych podróżujących, których miejscem docelowym jest jedno z polskich miast. Tutaj czas pomiędzy zakupem biletu, a dniem wylotu jest krótszy niemal o tydzień – bilety rezerwowano średnio na 26 dni przed wylotem. Interesujący jest fakt, że Polacy, którzy decydują się na wiosenny odpoczynek poza granicami kraju spędzają tam średnio tydzień. Natomiast turyści zagraniczni, którzy zdecydowali się na wizytę w Polsce spędzają w naszym kraju znacznie więcej czasu. Średnio ich pobyt trwa prawie 2 razy dłużej (12 dni). Kto podróżuje i za ile? Niezależnie od tego, czy podróż zaczynamy w Polsce, czy to właśnie ona jest naszym celem do grupy najczęściej podróżujących należą osoby pomiędzy 25 a 44 rokiem życia. Rezerwacje przez nie dokonane na Tripsta.pl stanowią ok. 67% wszystkich wiosennych rezerwacji. Co ciekawe, tylko ok. 9% wszystkich biletów na loty w kwietniu i maju zostało zakupionych przez osoby w wieku 18-24 lat. Średnio za bilet na lot rozpoczynający się z jednego z krajowych lotnisk podróżujący zapłacił 1 444 PLN. Pasażer, którego destynacją było jedno z polskich miast zapłacił prawie dwukrotnie mniej. Koszt takiej podróży to średnio wydatek rzędu 784 PLN. Warto jednak zwrócić uwagę, że zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku najtańszy bilet kosztował ok. 80 PLN. Za najdroższy lot podróżujący musiał zapłacić odpowiednio 21 180 PLN i 5 202 PLN. Analizy dokonano na podstawie danych sprzedaży internetowego biura podróży Tripsta.pl dla rezerwacji dokonywanych od 01.04.2015 do 31.05.2015. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Rusz(t) sezon grillowy! Poradnik grillowy Knorr&Weber

Kwitnące kasztany? Matura? Również, ale coraz częściej maj kojarzy się przede wszystkim z grillowaniem! Samodzielnie przygotowywane jedzenie z rusztu cieszy się w Polsce ogromną popularnością. Przygotowywanie jedzenia nad ogniem od wieków pozwala ludziom nie tylko zaspokajać głód, ale też budować i zacieśniać wzajemne relacje. Współczesne biesiady na świeżym powietrzu stają się nieodłącznym elementem każdej majówki. Aby grillowanie było bezpieczne, a potrawy doskonałe w smaku, warto posłuchać ekspertów w tej dziedzinie. Weber-Stephen Polska, dystrybutor kultowych amerykańskich grilli ogrodowych, oraz marka Knorr, której produkty pomagają przyrządzać doskonałe potrawy na ruszcie, wspólnie przygotowały poradnik, który podpowie, jaki grill wybrać i jak grillować, by było smacznie i bezpiecznie. Za miasto Najpierw trzeba zadać sobie pytanie, jaki rodzaj grilla jest nam potrzebny. W dużej mierze zależne jest to od częstotliwości korzystania z urządzenia oraz liczby osób, jaką będziemy chcieli zachwycić swoimi daniami. Do jednorazowych wypadów na łono natury wystarczające będzie proste i niewielkie urządzenie. Wtedy warto zwrócić uwagę na jego stabilność i łatwość transportu. Weber Smokey Joe to przykład grilla węglowego przeznaczonego na pikniki za miastem. Niewielka średnica rusztu (37 cm) oraz specjalne zabezpieczenie przed spadaniem pokrywy podczas transportu pozwolą łatwo zabrać ten sprzęt do bagażnika nawet najmniejszego samochodu. Dla bardziej wymagających przyda się kompaktowa wersja grilla gazowego: Weber Go Anyware. Niewielki nabój gazowy zapewnia swobodne grillowanie przez kilka godzin, a ruszt jest gotowy do grillowania już kilka minut po odpaleniu. Metody grillowania Metody grillowania różnią się w zależności od szerokości geograficznej. W Stanach Zjednoczonych, gdzie rozpoczęła się grillowa rewolucja, szczególnym uznaniem cieszy się grill w formie kulistej z zamykaną pokrywą. Pierwszy taki model stworzyła amerykańska firma Weber, która do dzisiaj jest liderem w produkcji grilli. „Kulisty grill wyposażony w pokrywę oprócz walorów praktycznych, bo można z niego korzystać bez względu na pogodę, pozwala także uniknąć kontaktu otwartego ognia z potrawami, a przez to uchronić je od przypalenia. Dobry sprzęt powinien mieć wbudowany termometr, żeby przygotować dania zgodnie z wymaganiami przepisu. Chromowany ruszt i zabezpieczenia antykorozyjne umożliwią użytkowanie grilla przez lata. Dodatkowym atutem będzie przemyślany, ale bardzo prosty system wentylacji. Otwory doprowadzające powietrze, a z nim tlen, powinny znajdować nie tylko w górnej, ale także i w dolnej część, żeby wewnątrz wytworzyć wyższą temperaturę żaru”, opowiada Julian Karewicz, ekspert marki Weber. Posiadając grill z pokrywą, możemy grillować metodą bezpośrednią, czyli układając potrawę tuż nad źródłem temperatury na środku rusztu, lub metodą pośrednią, kiedy składniki leżą po bokach rusztu. Metoda bezpośrednia jest doskonała do grillowania steków, które wymagają krótkiego czasu na bardzo wysokiej temperaturze. Natomiast duże kawałki mięs, aby zostały dobrze przygotowane, potrzebują dłuższego czasu grillowania i niższej temperatury. Wtedy świetnie sprawdza się metoda pośrednia. Kurczak w całości ułożony na specjalnym stojaku lub po boku rusztu nie jest narażony bezpośrednio na wysoką temperaturę i ryzyko spalenia. Grill z pokrywą działa wtedy jak piec z termoobiegiem i rozgrzane powietrze krąży wokół potrawy, opiekając ją równomiernie. Węgiel czy brykiet Co jest najlepszym źródłem żaru? Węgiel drzewny czy brykiet. Oba „paliwa” mają swoją wartość, ale najważniejsze, byśmy znali ich jakość i skład. Brykiet szybko i równomiernie się rozpala, ponieważ ma bardziej zwarty i równomierny kształt. Kostki przywierają do siebie ściślej i przekazują sobie temperaturę. Węgiel drzewny to tradycyjne źródło żaru i do dziś bardzo popularne. Czasem warto na rozpalony brykiet lub węgiel drzewny ułożyć dodatkowo kilka kawałków drzewa owocowego, co pozwoli wzbogacić jedzenie w dodatkowe aromaty. Jeśli drewienka będą wcześniej namoczone, uzyskamy dodatkowy efekt podwędzania potrawy. Rozpalanie grilla węglowego Do rozpalenia lepiej nie korzystać z płynnych środków łatwopalnych, żeby ich niebezpieczne związki nie przedostały się potem do jedzenia w trakcie spalania. Jeśli rozpałka tego typu jest nieunikniona, trzeba zastosować ją tylko raz, na początku grillowania i odczekać odpowiedni czas do jej wypalenia. Najbezpieczniej jest używać rozpałki parafinowej. W procesie rozpalania bardzo przydatny będzie specjalny komin, do którego wsypiemy brykiet na czas uzyskania odpowiedniego żaru. W wąskiej przestrzeni tego urządzenia ciepło jest szybko przekazywane do kolejnych kawałków brykietu, dzięki czemu czas rozpalania skraca się do ok. 15 minut. Alternatywa dla brykietu Większy komfort w kontekście rozpalania grilla i jego szybkiej gotowości do przyrządzania potraw zapewniają grille gazowe. Są praktycznie gotowe do użytkowania od naciśnięcia jednego przycisku. Działają jak mobilna, ogrodowa kuchenka gazowa, która dodatkowo posiada różne strefy temperatury. W przypadku grilli Webera tłuszcz nie kapie na żar, ale na rozgrzane szyny i, odparowując, wraca potrawom aromat. Najnowsze modele grilli gazowych posiadają też specjalny dopalacz – dodatkowy palnik (tzw. Sear), który doskonale sprawdza się przy grillowaniu potraw wymagających bardzo wysokiej temperatury np. steków. Dla miłośników grillowania na balkonie najbardziej przydatne są grille elektryczne. Pasjonaci grillowania wiedzą, że to nie źródło temperatury, ale jej wysokość i możliwość kontrolowania wpływają na jakość i smak potrawy. Dlatego w grillach elektrycznych liczy się duża moc i komfort ich użytkowania. Nie generują dymu, a dzięki pokrywie ograniczamy także ilość pary wytwarzanej podczas grillowania. Grille elektryczne Webera z serii „Q” to także wyjątkowy design, który na każdym balkonie wygląda bardzo nowocześnie  – twierdzi Wiktor Wencel, Dyrektor Generalny Weber Stephen Polska. Prosta droga do smacznego jedzenia z grilla Wiemy czym, wiemy na czym, więc trzeba zastanowić się, co najlepiej przygotować na ruszcie. Nadal rządzą mięsa, ale coraz częściej wykorzystujemy grilla do przyrządzania ryb, warzyw, a nawet owoców serów. Poniżej kilka ogólnych wskazówek szefa kuchni Knorr, Piotra Murawskiego, dotyczących przygotowywania mięsa na grillu: Nie można używać mięs uprzednio zamrażanych lub prosto z lodówki. Produkty peklowane i konserwowane za pomocą saletry nie nadają się na ruszt, albowiem ta w trakcie wytapiania tworzy toksyczne związki. Powinno się korzystać z tacek lub folii z aluminium, ponieważ wytopiony tłuszcz spadający na rozżarzone węgle również tworzy niebezpieczne związki. Karkówka - częsty bywalec rusztu Zwolennicy wieprzowiny nie wyobrażają sobie udanego grilla bez karkówki. Powinno się ją pokroić na plastry o szerokości od 1 do 2 cm i lekko ponakłuwać z obu stron, co pozwoli przeniknąć marynacie, która wydobędzie głęboki smak dania. W przygotowaniu tej marynaty pomogą Przyprawa do mięsa i przyprawy z linii Grill marki Knorr. Wystarczy przyprawę wymieszać z olejem, nanieść na steki i odstawić na pół godziny przed położeniem na ruszt. Pod przykryciem należy piec je przynajmniej 5 minut z obu stron. Lepszy smak uzyskamy, jeśli kawałki nie będą pozbawione kości lub kawałka tłuszczu, który przecież nad żarem się wytopi. Wówczas jednak trzeba pamiętać o dłuższym opiekaniu mięsa. O jego właściwym wypieczeniu będzie świadczyć wypływanie bezbarwnego soku i brak różowego koloru przy kości. Kurczak lubiany przez wszystkich Drób rywalizuje z wieprzowiną o prymat popularności w Polsce. Nie zmienia to faktu, że obok siebie zgodnie będą leżeć na ruszcie. Udka, skrzydełka czy filet z piersi - wszystko świetnie nadaje się na grilla. W wersji pikantnej można go przygotować z przyprawami Knorr ze specjalnej linii Grill. Idealnie pasują one do prostej w przygotowaniu i smacznej piersi kurczaka z pomidorami i mozzarellą. Rybka lubi grilla Bez wątpienia przybywa amatorów grillowanych owoców morza. Jeśli chcemy grillować ryby, musimy być bardzo ostrożni – mięso ryb jest bardzo delikatne i trzeba uważać, by nie przywarło do rusztu. Zapobiegną temu specjalne stalowe siatki, dzięki którym przewracanie ryb nie będzie już problematyczne. Piotr Murawski, Szef kuchni Knorr przypomina o marynacie:  Rybę można zawinąć w liść bananowca, dodając do niej kilka listków kolendry, trawy cytrynowej lub limonki – uzyskamy zaskakujący efekt smakowy. Jeśli nie możemy zaopatrzyć się w takowe liście, spróbujmy użyć liści chrzanu. Tuż przed podaniem warto rybę polać kilkoma kroplami oliwy z oliwek. Warzywa, owoce, sery – smacznie i innowacyjnie Na grillu sprawdzą się przegrzebki, krewetki czy ośmiornica – wystarczy je skropić cytryną lub obtoczyć w posiekanym czosnku. Nie należy ich grillować zbyt długo, bo robią się twarde lub gumowate. Miłośnicy warzyw powinni na ruszt położyć bakłażan, cukinię, pomidory i, wzorem Amerykanów, kukurydzę. Warto się też pokusić o grillowany deser: ananas, banan, mango, papaja czy jabłko będą smakować wyśmienicie. Można je zamarynować dodatkowo w odrobinie soku z cytryny i listkach mięty, bazylii czy melisy.                                                                       dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Grupa Benefit Systems z bardzo dobrym wynikiem w segmencie kart sportowych

Wzrost liczby kart sportowych do 568 tys. Zadowalające dynamiki wzrostów we wszystkich obszarach Zakończenie pierwszego etapu konsolidacji aktywów fitness W pierwszym kwartale 2015 roku Grupa Benefit Systems zanotowała wzrost przychodów o 18% r/r do 128 mln zł, zysk brutto ze sprzedaży wyniósł 19,0 mln zł mln zł (+36% r/r), a rentowność brutto ze sprzedaży 14,8% (+1,9 p.p. r/r). Na zwiększenie przychodów złożyły się przede wszystkim większe wpływy ze sprzedaży kart sportowych, które wyniosły 121,6 mln zł, a na poprawę marży brutto wpłynęło m.in. powstanie nowego segmentu Fitness. - W pierwszym kwartale 2015 zanotowaliśmy we wszystkich strategicznych obszarach zadowalające dynamiki wzrostów, które potwierdzają, że jesteśmy Grupą z wysokim potencjałem do rozwoju. W ciągu trzech miesięcy zwiększyliśmy liczbę kart sportowych o 41 tysięcy sztuk. Wzrost ten oznacza również zwiększenie liczby kart o 89 tys. sztuk w porównaniu z końcem pierwszego kwartału 2014 roku – mówi Adam Kędzierski, członek Zarządu Benefit Systems SA. EBITDA operacyjna Grupy (bez Programu Motywacyjnego) w I kwartale 2015 wyniosła 8 mln zł i zwiększyła się o 52% w porównaniu do I kwartału ubiegłego roku. W omawianym okresie zysk brutto wyniósł 10 mln zł – w wyniku uwzględnione zostały jednorazowe zdarzenia, które wystąpiły w tym kwartale, tj. wniesienie do Grupy spółek Fitness Academy, Fabryka Formy oraz czeskiej spółki. Wartość tych zdarzeń w zysku to 4,4 mln zł. Zysk netto z uwzględnieniem wspomnianych zdarzeń jednorazowych wyniósł 7,8 mln zł. Koszty sprzedaży utrzymują się na stabilnym poziomie w stosunku do poziomu sprzedaży i wynoszą 4,7%. Koszty ogólnoadministracyjne nieznacznie wzrosły, co związane jest z dynamicznym rozwojem Grupy i zwiększaniem zatrudnienia. Koszty te wyniosły w I kwartale 5,4% w stosunku do poziomu sprzedaży. Grupa zgodnie z zapowiedziami zakończyła proces konsolidacji aktywów fitness – segment ten rozwija się zgodnie z planem. W pełni konsolidowane w wynikach Grupy są od końca lutego Spółka Fitness Academy oraz od końca marca spółka Fabryka Formy. W pierwszym kwartale segment powiększył się o 4 lokalizacje, zwiększając liczbę klubów na koniec marca do 51. W segmencie nowych produktów systematycznie rośnie liczba zarejestrowanych użytkowników programu MultiBenefit - na koniec I kwartału 2015 było ich łącznie 148 tys. Dynamiczny wzrost utrzymują programy kafeteryjne, z których w omawianym okresie korzystało 161 tys. użytkowników, generujących prawie 28 mln zł obrotów (dla porównania w I kwartale 2014 z platform korzystało 101 tys. użytkowników, generujących 13,8 mln zł obrotów). Dodatkowo na początku kwietnia br. Grupa Benefit wzmocniła segment nowych produktów, nabywając dodatkowe udziały, dające łącznie 100% udziałów w spółce MyBenefit. Zarząd Benefit Systems S.A. będzie rekomendował Walnemu Zgromadzeniu Akcjonariuszy wypłatę dywidendy w wysokości 9 zł na akcję, przeznaczając na ten cel 22.973.578 zł z ubiegłorocznego zysku. Podsumowanie wyników finansowych Grupy Benefit Systems w mln zł 1 kw 2015 1 kw. 2014 zmiana Sprzedaż 128,0 108,6 +18% Zysk brutto ze sprzedaży 19,3 14,0 +38% Rent. brutto ze sprzedaży 15,1% 12,9% +2,2 p.p. EBIT 4,5 2,8 +60% zysk netto 7,7 2,5 X3   dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Zdrowa krew? 14 czerwca Światowy Dzień Krwiodawcy

Transportuje składniki po całym organizmie i go odżywia. Dostarcza komórkom ciała tlen oraz niezbędne substancje, zabiera natomiast nieprzydatne produkty przemiany materii. Reguluje temperaturę ciała oraz bierze udział w procesach obronnych organizmu. Krew, synonim i źródło życia, musi być w zawsze w doskonałej kondycji. Jak poprawić jej parametry? Co z weganami i wegetarianami? Dziś składniki krwi nadal są zaliczane do szczególnie często stosowanych środków leczniczych. W Polsce wykonuje się każdego roku blisko 1,5 miliona przetoczeń składników krwi. Na świecie jest to około 80 milionów pobrań krwi.[1] 14 czerwca, już po raz jedenasty, obchodzimy Światowy Dzień Krwiodawcy. To święto, które jest uhonorowaniem dawców krwi. Czy na pewno każdy z nas może oddać krew, nawet osoby na diecie roślinnej? No właśnie, jak to wygląda w przypadku wegan i wegetarian? Zdrowe odżywianie – niech wejdzie w krew Wszyscy, zarówno osoby na diecie roślinnej, jak i ci uwzględniający na co dzień produkty odzwierzęce, powinni zadbać o jakość produktów i urozmaicenie diety. Przede wszystkim w jadłospisie każdego muszą koniecznie znaleźć się pokarmy będące źródłem żelaza. Produkty roślinne takie jak siemię lniane, nasiona dyni, słonecznika czy sezamu, kakao, quinoa, amarantus oraz nasiona roślin strączkowych (soja, fasola, soczewica) zawierają nawet kilkukrotnie więcej tego mikroelementu niż żywność pochodzenia zwierzęcego. Żelazo ze względu na jego formę jest jednak lepiej przyswajalne z produktów odzwierzęcych niż roślinnych. Najlepiej, gdy produkty bogate w żelazo spożywa się w towarzystwie witaminy C, która zwiększa jego przyswajalność. Doskonałym połączeniem jest szpinak skroplony cytryną, lub też koktajl na bazie owoców jagodowych (maliny, truskawki, jagody) z dodatkiem mielonego siemienia lnianego i innych nasion (dyni i słonecznika). Nie ma jednak żadnych przeciwwskazań, by wegetarianie czy weganie oddawali krew. W Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 2005 roku dieta nie została oznaczona jako kryterium. W tym przypadku ważny jest stan zdrowia oraz aktualne wyniki badań krwi. Wegan i wegetarian może czasowo dyskwalifikować występowanie niedokrwistości. Krew można spokojnie oddawać, gdy w jej badaniu uzyskano stężenie hemoglobiny większe lub równe 125g/l w przypadku kobiet oraz 135 g/l u mężczyzn. Oddanie krwi przez osobę z cięższą postacią niedokrwistości mogłoby mocno nadszarpnąć poziom żelaza w organizmie, co mogłoby nawet zagrażać życiu. Niebezpieczne niedobory – badajmy naszą krew Okres życia czerwonej krwinki to blisko 3 miesiące. Osoby, które zmieniły znacznie swój sposób odżywiania, np. przechodząc na dietę roślinną, powinny po 3-4 miesiącach skontrolować morfologię krwi. Wszyscy, którzy chcieliby oddawać krew potrzebującym, szczególnie weganie i wegetarianie, powinni zwrócić przede wszystkim uwagę na uzupełnianie diety o takie składniki jak kwas foliowy i witaminę B12, czyli kobalaminę. Witamina B12 występuje głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego. Do jej źródeł w pożywieniu należą produkty mięsne, ryby, jajka, mleko i jego przetwory. Weganie i wegetarianie powinni dodawać do swojego menu produkty wzbogacone o tę witaminę, jak mleko sojowe czy kiełki lucerny. Otręby Owsiane Wysokobłonnikowe Sante cennym źródłem kwasu foliowego Osoby rezygnujące z mięsa nie powinny mieć z problemu z niedoborem kwasu foliowego, ponieważ ta witamina występuje w głównej mierze w produktach pochodzenia roślinnego. Źródłem kwasu foliowego są zarodki pszenne, nasiona roślin strączkowych (soja, fasola, groch, soczewica), zielone warzywa liściaste (szpinak, natka pietruszka, jarmuż), quinoa, nasiona i orzechy (sezam, dynia, migdały) oraz pełnoziarniste produkty zbożowe (płatki owsiane, mąka razowa, otręby). Szczególnie warto zadbać o włączanie do swojej diety otrąb, które mają dużą zawartość tego składnika. Otręby Owsiane Wysokobłonnikowe Sante nie tylko są bogate w fosfor (678 mg/100 g produktu; 97% referencyjnej wartości spożycia dla osób dorosłych), który przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego, ale również usuwają z organizmu kwasy żółciowe, toksyny i metale ciężkie. To właśnie w nich znajdziemy obniżające poziom cholesterolu beta-glukany. Pamiętajmy, że efekt osiągniemy przy spożywaniu 3 g beta-glukanów dziennie (czyli 2/3 filiżanki zwykłych płatków owsianych/otrąb lub 1/3 filiżanki Otrąb Owsianych Wysokobłonnikowych Sante). Niedobory kwasu foliowego i witaminy B12 mogą zaburzyć dojrzewanie czerwonej krwinki, w wyniku czego erytrocyty są większe od normy. Istotne jest również stężenie ferrytyny. Jej spadek może świadczyć o długotrwałych niedoborach żelaza. O rodzaju niedokrwistości mogą wskazywać parametry dotyczące objętości krwinki czerwonej, czyli oznaczenie MCV. Wartość poniżej normy może wskazywać na niedokrwistość mikrocytarną, spowodowaną niedoborem żelaza lub miedzi. Wartość powyżej normy może świadczyć o niedokrwistości makrocytarnej (megaloblastycznej), powstałej w wyniku niedoborów kwasu foliowego lub witaminy B12. Zbilansowana dieta na co dzień, nie od święta Dla naszej krwi nie jest również obojętne to, czy dostarczane są odpowiednie dawki żelaza i miedzi. Żelazo jest składnikiem czerwonego barwnika krwi (hemoglobiny), odpowiedzialnego za transport tlenu z płuc do komórek (tkanek). Wchodzi również w skład mioglobiny, białka mięśniowego, które bierze udział w magazynowaniu tlenu. Jest niezbędne przy wysiłku fizycznym. Dobowe zapotrzebowanie na żelazo w przypadku osób dorosłych wynosi 10 mg dla mężczyzn oraz 10-18 mg dla kobiet (według norm żywienia ustalonych przez Instytut Żywności i Żywienia). Znajdziemy je głównie w mięsie i jajach, natomiast osoby na diecie roślinnej powinny sięgać po produkty zbożowe, najlepiej w połączeniu z roślinami strączkowymi. Dla porównania: w soi znajduje się aż 15,7 g żelaza na 100 g produktu, przy czym w gotowanym jajku jedynie 1,89 g[2]. Miedź jest niezbędna dla prawidłowego metabolizmu żelaza. Pomaga w wytwarzaniu krwinek czerwonych oraz wspomaga transport żelaza. Do produktów bogatych w ten składnik należą: otręby owsiane wysokobłonnikowe, nasiona słonecznika, suche nasiona roślin strączkowych, kakao i płatki owsiane. Średnie zapotrzebowanie na miedź dla osób dorosłych wynosi 0,7 mg/d[3]. Lepsze jej wchłanianie odbywa się w obecności białek zwierzęcych. Podstawą jest jednak rozsądne komponowanie diety na bazie powyższego zestawu porad. Wówczas najlepsze i najkorzystniejsze połączenia staną się dla nas naturalne, jak naturalne będzie zdrowe odżywianie.                             [1] http://www.darkrwi.info.pl/ (data dostępu: 17.04.2015) [2] http://bogate-w-zelazo.blogspot.com/  [3] Jarosz M: Normy żywienia dla populacji polskiej - nowelizacja dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Muzyka musi być prawdziwa

„Muzyka łagodzi obyczaje”. Nie jest to jednak jej jedyny walor. Dzięki niej poprawia się nasz nastrój, czujemy się zrelaksowani, sprawniej myślimy i mamy większą motywację do działania. Czy muzyka, którą wybierają Polacy, jest jednak wartościowa? „Ludzie w Polsce słuchają byle czego” – mówi serwisowi infoWire.pl jazzman Michał Urbaniak. „Najważniejsza w muzyce jest prawda. Jeżeli ktoś wyjdzie i powie: »moja mała, ja cię kocham«, z przekonaniem i prawdziwie, ja to cenię. Jest rodzaj ludzi, którzy tak czują, tak żyją, tak myślą. Natomiast jeśli ktoś będzie chciał zrobić hit, żeby zarobić pieniądze, to jest udawanie” – dodaje. Zdaniem artysty negatywny wpływ na gusta Polaków ma, niestety, współczesne radio, w którym puszczane są bezwartościowe, przypadkowe utwory. Można zgadzać się z tą opinią lub nie. Warto w każdym razie słuchać tej muzyki, którą wybieramy sami. Pamiętajmy: każdy z nas jest dla siebie ekspertem muzycznym – nie przywiązujmy za dużej wagi do tego, co lansują media i otoczenie. Dla odbierania przez nas muzyki duże znaczenie ma nośnik, który wykorzystujemy. Możliwości wyboru jest wiele i każdy ma swoje zalety i wady. Trudno powiedzieć, że np. płyta winylowa ma zawsze przewagę nad płytą CD lub na odwrót. Wszystko zależy od sytuacji, w której się znajdujemy, oraz naszych indywidualnych preferencji. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Avatar ma przyjaciół, czyli jak zaangażować grupę docelową w komunikację na FB

Serwis społecznościowy Facebook to obecnie jeden z najważniejszych kanałów komunikacyjnych dla młodych ludzi. Zatem posiadanie swojego profilu na tym medium jest dla marki koniecznością. To świetny sposób nawiązania kontaktu z odbiorcami, ale przede wszystkim ogromne wyzwanie. Jak stworzyć długotrwałą relację z użytkownikami i sprawić, by to właśnie nasz fan page odniósł sukces? Ciekawym przykładem takiej komunikacji jest profil Natalii Honoraty Witalnej, avatara stworzonego w ramach strategii Nestlé Nutrition, Health and Wellness. Podstawowe założenia kampanii Ogólnopolski projekt żywieniowy Nestlé jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na specjalistów z obszarów zdrowia i prawidłowego odżywiania. Inicjatywa ma na celu praktyczne przygotowanie do podjęcia pracy, wsparcie rozwoju i kariery zawodowej przyszłych specjalistów ds. żywienia. Projekt realizowany jest od 2012 roku. Podstawowe pytanie przy starcie projektu brzmiało: jak zachęcić młodych ludzi – studentów dietetyki i technologii żywienia, którzy już posiadają pewną wiedzę merytoryczną, do zaangażowania się w budowanie świadomości społecznej w zakresie prawidłowego żywienia, zdrowia i dobrego samopoczucia konsumentów? Jasno zdefiniowana grupa docelowa Fan page Natalii Honoraty Witalnej skierowany jest przede wszystkim do studentów kierunków związanych z żywieniem i zainteresowanych zdrowym odżywianiem. Ściśle określona grupa docelowa była częścią jakościowego podejścia do prowadzenia fan page’a. Rezygnacja z pogoni za cyferkami, pustymi lajkami i docieraniem do osób niezwiązanych z tematyką żywieniową sprawiła, że stworzono kameralny profil z aktywnymi użytkownikami. Dla studentów media społecznościowe są przede wszystkim miejscem na dzielenie się swoim życiem prywatnym i szukaniem rozrywki. Wyzwaniem było więc zachęcenie użytkowników do dzielenia się swoją wiedzą na temat żywienia, prowadzenia dyskusji i rozwijania ich wiedzy teoretycznej, a zarazem prezentowanie tych założeń w atrakcyjnej formie i unikanie monotonni. Mam na imię Natalia… czyli uczłowieczona komunikacja w social media Jako odpowiednią formę obecności w social mediach, rezygnując z klasycznego fan page’a, wybrano stworzenie wirtualnej persony – Natalii Honoraty Witalnej. To avatar, z którym studenci mogą się zidentyfikować i zwyczajnie ją polubić. Natalia studiowała socjologię, a w chwili pojawienia się na portalu miała 23 lata. Prowadziła zwyczajne życie studentki. Dzień po dniu odkrywała swoje prywatne życie i zapoznawała się z odbiorcami. Dzięki temu została odebrana jako autentyczna osoba, a emocjonalne przywiązanie do niej użytkowników rosło z każdym dniem. Dziś Natalia pracuje dla firmy Nestlé, gdzie prowadzi swój projekt badawczy, zachęcający studentów i absolwentów do udziału w IV edycji Konkursu Żywieniowego. Już 4 rok z rzędu studenci uzyskują możliwość rozwoju i zwiększenia kompetencji zawodowych – m.in. poprzez trzymiesięczna praktykę w Centrum ds. Żywienia Nestlé Polska. W tej edycji zwycięzcy odwiedzą również siedzibę Nestlé Italia w Mediolanie, której szefem jest Leszek Wencel – menager rozpoczynający swoją karierę w Polsce. Na fan page’u mają miejsce również inne konkursy, wspierające cały proces komunikacji. W tej edycji postanowiono zaangażować blogerów żywieniowych, którzy mogliby zainteresować swoich czytelników Konkursem Żywieniowym dla studentów i absolwentów. Media społecznościowe to komunikacja dwustronna Dzięki odpowiednio sprofilowanym postom i dopasowaniu języka do grupy docelowej udało się nawiązać interakcje z użytkownikami. Użytkownicy, mogąc śledzić życie bohaterki na bieżąco, stają się jego częścią. Często próbują pomóc Natalii rozwiązać dylematy, głownie związane z tematyką żywieniową i prowadzeniem zdrowego trybu życia, ale nie tylko. Natalia aktywnie uczestniczy w dyskusjach, wymianie doświadczeń, dziękuje za rady i podtrzymuje rozmowy. Regularnie odpowiada, nie zapominając o swoich wirtualnych znajomych. Bieżący kontakt to przecież podstawa sukcesu komunikacji w social media. Natalia nie jest wyidealizowaną miłośniczką zdrowego życia, dlatego też pokazuje swoje „ludzkie” słabości. W takich momentach może liczyć na swoich wirtualnych znajomych, którzy podtrzymają ją na duchu i motywują do działania. Użytkownicy gratulują jej także sukcesów, jak chociażby jej projektu w Nestlé. Efektywność projektu Liczba fanów zebranych wokół Natalii Honoraty Witalnej w tym momencie wynosi około 3.200, a ich zaangażowanie sięga nawet 70%. Jest to crème de la crème studentów zainteresowanych zdrowym żywieniem. Miarą efektywności projektu jest również coroczna liczba zgłoszeń do Konkursu Żywieniowego. W III zakończonych edycjach do organizatora wpłynęło około 300 zgłoszeń konkursowych! Na profilu avatar pokazuje różne ścieżki zawodowe, zachęca studentów do rozwijania swoich umiejętności, ale przede wszystkim pokazuje, że praca w dużej firmie może być ciekawa. Dzięki czemu kreuje wśród młodych ludzi pozytywny wizerunek firmy. Strona w subtelny sposób nawiązuje do firmy Nestlé, tak by nie zniechęcić użytkowników i nie stracić wiarygodności i zaufania do avatara. Poprzez taką inicjatywę jak Natalia Honorata Witalna, firma znajduje osoby łączące swoją przyszłość zawodową z obszarem żywienia i zdrowia człowieka, a studenci mają możliwość rozpoczęcia swojej kariery zawodowej i sprawdzenia, czy np. praca w firmie Nestlé jest tym, czego szukają. *** Ogólnopolski projekt żywieniowy firmy Nestlé, Natalia Honorata Witalna, skierowany do studentów i absolwentów, jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na specjalistów z obszarów zdrowia i prawidłowego odżywiania. Inicjatywa Nestlé, pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki, dziennika Metro oraz Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, realizowana jest w ramach strategii Nutrition, Health & Wellness popularyzującej prawidłowe żywienie, dbanie o zdrowie i dobre samopoczucie. Ma na celu praktyczne przygotowanie do podjęcia pracy, wsparcie rozwoju i kariery zawodowej osób zainteresowanych zdrowym stylem życia. Projekt realizowany jest od 2012 roku. Obecnie trwa jego IV edycja. dostarczył infoWire.pl

Wiadomości branżowe

GLUTATION ? strażnik naszego zdrowia