Publication date:
Wiadomości branżowe

Miguel Vieira kolejną zagraniczną gwiazdą 10. edycji FashionPhilosophy Fashion Week Poland

Pokaz kolekcji cieszącego się międzynarodowym uznaniem portugalskiego projektanta Miguela Vieiry uświetni otwarcie 10. edycji FashionPhilosophy Fashion Week Poland. Miguel Vieira to jeden z najbardziej cenionych portugalskich projektantów mody. Projektowaniem ubioru zajmuje się od blisko 30 lat. Rozpoczynał współpracę z Moda Lisboa/Lisboa Fashion Week, markami Guess, Montagute oraz magazynem Marie Claire. W tym czasie prezentował swoje kolekcje podczas ważnych międzynarodowych wydarzeń modowych (Paryż, Barcelona, Sao Paulo), a jego charakterystyczny elegancki i nowoczesny styl zaskarbił sobie rzesze zwolenników na całym świecie. Za całokształt osiągnięć w roku 2006 otrzymał  nagrodę prezydenta Portugalii, a dwa lata później –  Złoty Glob dla Projektanta Roku. W 2009 Miguel Vieirazostał poproszony o zaprojektowania stroju dla słynnej lalki Barbie na 50lecie jej powstania, w tym samym roku pojawił się na FashionPhilosophy Fashion Week Poland. Dziś posiada własną linię butów i okularów. Pokaz kolekcji Miguela Vieiry odbędzie się 8maja w centrum EXPO-Łódź w ramach otwarcia 10. edycji FashionPhilosophy Fashion Week Poland. Mecenasem FashionPhilosophy Fashion Week Poland jest Samsung Crystal Blue. Zdjęcia: FashionPhilosophy Fashion Week Poland do pobrania: http://bit.ly/FashionWeekPoland_photos Partner Strategiczny: Miasto Łódź Organizator: Moda Forte Partner: Expo – Łódź Mecenas: Samsung Patroni Medialni: ELLE, K MAG, MaleMen, Harvard Business Review Polska, EGO Inspiracje, Radio Eska, Fashion One, VU Mag, Plejada, ONET Oficjalny Przewoźnik: LOT Sponsorzy: Carlo Rossi, Colgate MaxWhite One FashionPhilosophy Fashion Week Poland to największe międzynarodowe wydarzenie modowe w Polsce, organizowane dwa razy w roku w Łodzi i prezentujące premierowe kolekcje przygotowane przez najzdolniejszych polskich projektantów oraz zagraniczne domy mody. FashionPhilosophy Fashion Week Poland wyznacza świeże trendy w rozwoju polskiej branży modowej. 10. edycja Polskiego Tygodnia Mody kreuje unikatową przestrzeń owocnych spotkań polskich projektantów z zainteresowanymi rynkiem mody przedstawicielami świata biznesu. Szeroko otwiera przed designerami drzwi do budowania profesjonalnych marek, a przedsiębiorcom ukazuje atrakcyjne biznesowo oblicze świata mody. FashionPhilosophy Fashion Week Poland, patronując najbardziej utalentowanym polskim projektantom, wspiera również ideę Łódzkich Przemysłów Kreatywnych, które umacniają Miasto Łódź jako Polską Stolicę Mody.FashionPhilosophy Fashion Week Poland to największe międzynarodowe wydarzenie modowe w Polsce, organizowane dwa razy w roku w Łodzi i prezentujące premierowe kolekcje przygotowane przez najzdolniejszych polskich projektantów oraz zagraniczne domy mody. FashionPhilosophy Fashion Week Poland wyznacza świeże trendy w rozwoju polskiej branży modowej. 10. edycja Polskiego Tygodnia Mody kreuje unikatową przestrzeń owocnych spotkań polskich projektantów z zainteresowanymi rynkiem mody przedstawicielami świata biznesu. Szeroko otwiera przed designerami drzwi do budowania profesjonalnych marek, a przedsiębiorcom ukazuje atrakcyjne biznesowo oblicze świata mody. FashionPhilosophy Fashion Week Poland, patronując najbardziej utalentowanym polskim projektantom, wspiera również ideę Łódzkich Przemysłów Kreatywnych, które umacniają Miasto Łódź jako Polską Stolicę Mody.

Publication date:
Wiadomości branżowe

Polacy coraz bardziej kochają mobilne zakupy ? Allegro ujawnia liczby

Smartfony to przyszłość handlu internetowego – to hasło spotykamy w raportach i publikacjach, dotyczących rynku mobilnego. Jednak z reguły przedstawiane w nich informacje i prognozy dotyczą deklaracji ankietowanych respondentów, często ze środowisk związanych z branżą technologiczną. Tak jest na przykład w interesującym badaniu IDG Mobile Survey 2014, przeprowadzonym w środowisku osób związanych z branżą technologiczną.51 procent badanych robi zakupy przy użyciu smartfona. Osoby, które tego nie robią, najczęściej boją się o  bezpieczeństw takich zakupów 50 procent. Barierą mogą być też: trudna lub skomplikowana nawigacja oraz problemy dotyczące kwestii poufności danych osobowych. Zakupy smartfonem w największym stopniu robią osoby młode i w średnim wieku (25 - 54 lata).A jak jest w całej populacji? Na to pytanie odpowie w listopadzie raport o m-commerce, przygotowywany na zlecenie Allegro. Jednak już dziś widać, że mobilny trend nie jest tylko pobożnym życzeniem branży. Doświadczenia Allegro z mobilną sprzedażą pokazują jak szybko Polacy przyzwyczajają się do mobilnych zakupów i przełamują kolejne bariery w korzystaniu z mobilnych zakupów, podobnie jak stało się to w przypadku mobilnej bankowości, coraz popularniejszej wśród Polaków.Po raz pierwszy Allegro podaje dane dotyczące mobilnych transakcji.W porównaniu z początkiem roku udział transakcji mobilnych wzrósł w październiku trzykrotnie. To stały trend, obserwowany w statystykach serwisu od kilku miesięcy. Wzrost ten wynika m.in. z liczby wykorzystanych kuponów promocyjnych, za pomocą których Allegro zachęca klientów do zakupów przez aplikację na smartfony i tablety Najbardziej zaskakujące jest to, że klienci  odbierają kupon i prawie od razu go wykorzystują. Spośród kuponów odebranych w ubiegły weekend aż 34 procent klientów użyło go w weekend lub w następujący  po nim poniedziałek. W ciągu ostatniego tygodnia (6 – 12 października) klienci dokonali 360 tysięcy transakcji poprzez urządzenia mobilne. To także rekord, bo to o 16 procent więcej w porównaniu do analogicznego okresu sprzed miesiąca.Być może na tak dużą popularność wpłynęła dodatkowa akcja promocyjna Allegro, wykorzystująca ośmiometrowe sterowce zawieszone nad centralnymi punktami miast. W siedmiu miejscach w Polsce zespoły konsultantek pokazywały jak korzystać z aplikacji mobilnej i jak otrzymać za darmo kupony na 20 zł. Sterowce były mobilnymi hotspotami, które pozwalały korzystać z darmowego dostępu do wifi. Według szacunkowych danych przez miniony weekend akcję widziało ponad 1,8 mln Polaków. Na nadchodzący weekend Allegro szykuje kolejną akcję promocyjną aplikacji mobilnej. Każdy użytkownik najnowszej wersji otrzyma kupon wart 20 zł, który będzie można wykorzystać nie przez 7, ale przez 14 dni. W ten sposób Allegro po raz kolejny w innowacyjny sposób zachęcając do mobilnych zakupów jednocześnie bada mobilne preferencje klientów oraz sprawdza czy i jak na wykorzystanie kuponów wpływa obawa o utratę ich ważności.Warto wspomnieć także, że według danych PBI/Megapanel Gemius za sierpień 2014 grupa Allegro-GG miała 600,8 milionów odsłon mobilnych, zajmując pierwsze miejsce w Polsce wśród wszystkich serwisów internetowych. Krajowe odsłony mobilne w grupie to obecnie ponad 14 procent. Poprzedni rekord należał do Grupy Wirtualna Polska i wynosił w lipcu 2014 499 mln odsłon mobilnych. Dobry rezultat Grupy Allegro–GG wynika m.in. z urealnienia sposobu prowadzenia obliczeń, a szczególnie nowej definicji odsłony umożliwiającej pomiar odsłon w aplikacjach oraz na stronach „lajt”. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Kierowco, nie czekaj! Wymień opony na zimowe

Kiedy na dworze średnie temperatury nie przekraczają 7°C, to znak dla kierowców, by wymienili opony na zimowe. Jak wybrać najlepsze ogumienie dla samochodu? Rodzaj opon na zimę zależny jest od pojazdu, jakim się poruszamy – najważniejsze, aby były one nowe. „Jest dużo punktów, które oferują używane opony, ale nigdy nie znamy historii takiego ogumienia. To, że opona ma bardzo dużo bieżnika i jest on głęboki, niczego nie oznacza. Mogła zostać uderzona, co powoduje ryzyko, że pęknie w każdej chwili, lub może mieć wybrzuszenie w metalowej osnowie, której nie widzimy” – mówi serwisowi infoWire.pl Stanisław Dojs z Volvo. Nie kupujmy opon niewiadomego pochodzenia ani regenerowanych – są zwykle źle wyważone i pękają. Przy kupnie opon zimowych, trzeba zwrócić uwagę na ich rozmiar – należy zastosować się do wskazówek producenta samochodu. Konieczne jest też sprawdzenie indeksu nośności oraz indeksu prędkości określającego, jaką maksymalną prędkość możemy naszym autem rozwinąć. Z wymianą opon nie należy czekać, aż spadnie śnieg. Opony zimowe od letnich bardzo się różnią – nie tylko rozmiarem bieżnika, ale i składem mieszanki. Ta, z której wykonane są opony zimowe, jest bardzo miękka, przez co dobrze pracuje, kiedy są niskie temperatury – nie mamy problemów z ruszeniem autem z miejsca, a tym bardziej z jego hamowaniem. W Polsce nie ma przepisu, który karałby kierowcę za brak opon zimowych w samochodzie. Dlatego – jak zauważa ekspert – jest jeszcze sporo do zrobienia w kwestii edukacji kierowców. Wiadomo, że zakup nowego kompletu opon to spory wydatek, ale jest to podstawowy element bezpieczeństwa. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Pracodawca funduje dojazd do pracy rowerem ? czy to możliwe?

Rower stał się nieodłącznym elementem zdrowego i modnego stylu życia. Jeździmy w celach rekreacyjnych, sportowych i coraz częściej także do pracy. Nikogo już nie dziwi widok jadących rano po ścieżkach rowerowych pracowników korporacji w garniturach. Dla firmy taki trend to same korzyści. Czy i jak pracodawcy mogą współfinansować dojazd do pracy rowerem? Zgodnie z wyliczeniem australijskiego wicepremiera Anthony Albanese’a z 2013 roku – gospodarka zyskuje 21$ na każdej 20 minutowej podróży rowerem do pracy i z powrotem. Korzyści ekonomiczne wynikające z jazdy do pracy tym jednośladem według przedstawiciela australijskiego rządu to m.in. mniej korków, mniejsze koszty infrastruktury transportowej, ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, czystsze powietrze, redukcja hałasu i oszczędności w kosztach zapewnienia miejsc do parkowania. „Z punktu widzenia pracodawcy, takich korzyści jest o wiele więcej. Pracownik dojeżdżający do pracy rowerem ma lepszą kondycję, jest zdrowszy i rzadziej choruje. Ma także więcej energii, dzięki czemu jest bardziej kreatywny, życzliwy i pozytywnie nastawiony do pracy i współpracowników” – Łukasz Mentel, Dyrektor ds. Rozwoju Produktów Benefit Systems. „Dodatkowo dowiedziono, że uprawianie jakiejkolwiek dyscypliny sportu jest doskonałym lekarstwem na stres. Jeśli więc nie ma czasu na sport po pracy, można do tego wykorzystać dojazdy do niej” – dodaje. Coraz więcej krajów wprowadza zachęty dla rowerzystów. Francuski minister transportu zaproponował, aby osobom dojeżdżającym rowerem do pracy płacić, nawet 25 eurocentów (czyli ponad złotówkę) za każdy kilometr. Już teraz jazda rowerem jest bardzo popularnym sposobem komunikacji we Francji. W taki sposób dojeżdża do pracy regularnie ok. 3 mln osób. Także polskie firmy coraz częściej przekonują się do współfinansowania dojazdów do pracy rowerem. Pracownicy Ganymede, krakowskiego dewelopera gier, mogą do pensji dorobić 3 zł dziennie. Tyle firma płaci za przyjechanie do pracy na rowerze. Rekordziści są w stanie dorobić nawet 700 zł rocznie. Inną możliwością jest zakup rowerów dla pracowników. W 2008 roku aż 2 tys. rowerów kupiła w Polsce szwedzka sieć meblowa IKEA. Taki krok rozważają także inne firmy, które dbają o swój wizerunek dobrego pracodawcy i chcą zachęcić pracowników do aktywności. Jak współfinansować dojazdy do pracy rowerem? Zwrot kosztów dojazdów pracowników do pracy jest świadczeniem dodatkowym, które pracodawca może, lecz nie musi, przyznać pracownikom. Jeśli zdecyduje się na takie świadczenie, musi pamiętać, że jest ono opodatkowane podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Jak zatem dofinansować dojazd do pracy rowerem? Takie możliwości stwarza program motywacyjny MultiBenefit, w którym już od kwietnia dostępne będą w sprzedaży rowery. Dzięki dofinansowaniu pracodawców, pracownicy posiadający dostęp do platformy będą mieli możliwość kupna markowych rowerów w cenie niższej nawet o kilkaset złotych. Dojazdy do pracy na rowerze stają się coraz bardziej popularne w Polsce. Promują je pracodawcy świadomi pozytywnych efektów tej formy komunikacji. Chętnie korzystają z nich także sami pracownicy, którzy oszczędzają czas i pieniądze sprawnie przemieszczając się po mieście. Wspieranie dojazdów poprzez premie rowerowe albo karty umożliwiające zakup dobrego roweru w niższej cenie może stanowić doskonałą alternatywę dla bonów podarunkowych lub innych świadczeń fundowanych pracownikom przez firmy.  

Publication date:

Każdy z nas obawia się momentu, w którym otrzyma wypowiedzenie z pracy. Nie będzie miał środków na pokrycie rachunków i wyżywienie rodziny. Niestety, czarny scenariusz dotyczy sporej grupy Polaków. I choć rząd przeznacza coraz większą pulę pieniędzy na pomoc bezrobotnym, to nadal jest to kropla w morzu potrzeb. Czy w przyszłości można spodziewać się poprawy sytuacji? Czy w nowym roku więcej osób znajdzie pracę? Dane, przedstawione w raporcie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, optymizmem nie napawają. Stopa bezrobocia na koniec 2013 roku wyniosła 13,2%. Oznacza to, że ponad 2 miliony Polaków pozostaje bez pracy. Dane te są jeszcze bardziej szokujące, gdy przyjrzymy się temu problemowi nie w skali kraju, ale poszczególnym województwom. Najgorsza sytuacja jest w województwie warmińsko-mazurskim (21,1%), kujawsko-pomorskim (17,8%) oraz zachodniopomorskim (17,4%). Wraz z rozpoczęciem nowego roku pojawia się nadzieja na poprawę sytuacji w kraju. Jakie są prognozy? Według Łukasza Piechowiaka, Głównego Ekonomisty portalu Bankier.pl „[…] prawdopodobnie stopa bezrobocia obniży się o ok. 1 punkt procentowy. Zależy to oczywiście od tempa wzrostu naszej gospodarki." Pracodawcy co prawda dają coraz więcej ofert do urzędów pracy. W grudniu ubiegłego roku zgłoszonych zostało 46 tys. wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej - to 28% więcej niż rok wcześniej. To napawa optymizmem, jednak samo czekanie nie wystarczy. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej stara się problem bezrobocia rozwiązać chociażby poprzez różne programy. Jedną z takich możliwości jest uzyskanie bonu migracyjnego. Jest to dofinansowanie w wysokości 7 tysięcy złotych, które umożliwia wynajęcie mieszkania w pobliżu miejsca zatrudnienia. Dotyczy to osób, którym dojazd do pracy zajmuje ponad 3 godziny w obie strony lub ich miejsce zamieszkania jest oddalone o ponad 80 km od pracy. Bon migracyjny jest niewątpliwie szansą na znalezienie zatrudnienia w innej miejscowości. Jednak zdecydowanie lepszą formą aktywizacji bezrobotnych według Mariusza Pawlaka, Głównego Ekonomisty Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, jest zwiększenie popytu ze strony pracodawców. „[…] Zmniejszenie obciążeń w sektorze przedsiębiorców spowoduje naturalną poprawę aktywizacji. Tutaj nie ma znacznia, czy to będzie absolwent, czy osoba starsza. Jeżeli jest potrzebna do pracy, przy jej kwalifikacjach, w danym momencie, to ona zostanie naturalnie zaktywizowana przez przedsiębiorców, którzy tak czy inaczej będą zatrudniać ludzi." Warto pamiętać, że pieniądze z Funduszu Pracy, przekazane na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu, pochodzą z obowiązkowych składek pobieranych od pracowników i pracodawców. Osoby z wykształceniem podstawowym i zawodowym stanowią większość wśród niepracujących. Firmy nie chcą zatrudniać niewykwalifikowanych pracowników. Jednak studia wcale nie gwarantują tego, że po ich ukończeniu łatwiej znajdziemy pracę. Statystyki pokazują, że różnica w liczbie bezrobotnych pomiędzy osobami z wykształceniem średnim a wyższym jest bardzo niewielka. „Mimo wszystko, nauka daje większe szanse na to, że znajdziemy zatrudnienie” – twierdzi Łukasz Piechowiak. Z drugiej strony „[…] pracodawcy zwracają uwagę na brak podstawowych kompetencji wśród osób aplikujących o pracę, takich jak: odpowiedzialność, konsekwencja i zdolność do nauki” – zaznacza Jakub Wojnarowski, Zastępca Dyrektora Generalnego Konfederacji Lewiatan. Jeżeli przez dłuższy czas nie możemy znaleźć zatrudnienia w naszym zawodzie, być może nasze zdolności nie są czymś, czego poszukują pracodawcy i być może warto pomyśleć nad przekwalifikowaniem się.    

Publication date:
Wiadomości branżowe

Kampania Alpha People trwa!

Wraz z premierą najnowszego smartfonu Samsung GALAXY Alpha ruszyła wyjątkowa kampania Alpha People, która ma na celu przybliżenie sylwetki nowoczesnej osobowości Alpha. Kim są Alpha People? Czy Ty należysz do tej charakterystycznej grupy? Indywidualiści, z silnym przekonaniem o własnej wartości, o oryginalnym niewymuszonym stylu. Tak w skrócie opisać można współczesną osobowość Alpha. Taki też jest najnowszy smartfon Samsung GALAXY Alpha, który został stworzony by dopasować się do potrzeb nowoczesnego użytkownika. Inżynierowie Samsung długo pracowali nad tym aby stworzyć produkt, który będzie nadążał za potrzebami nowoczesnych konsumentów, a jednocześnie pozostawi im pole do wyrażenia własnej osobowości. Kampania Alpha People podkreśla wyjątkowość każdego z użytkowników Samsung GALAXY Alpha. Ilu ludzi, tyle opinii, charakterów i stylów, wszystkich łączy jednak chęć do jak najpełniejszego korzystania z życia. Firma Samsung dba, aby każdy użytkownik pozostał wyjątkowy, a smartfon Samsung GALAXY Alpha to odpowiedź na tę potrzebę. Do współpracy przy kampanii, Samsung zaprosił wyjątkowych artystów – znanych i cenionych muzyków Fisza i Emade, którzy utożsamiają się z nurtem Alpha People. Muzycy, znani między innymi ze swojej działalności w ramach zespołu Tworzywo, to osobistości prawdziwie nietuzinkowe. Pewni siebie i bezkompromisowi, odważnie podchodzą do muzyki i konsekwentnie podążają własną ścieżką już od czasów debiutanckiej płyty. Nie boją się eksperymentować – ich muzyka łączy i zmienia różne gatunki i nie da się wpisać w żadne konkretne ramy. Artyści czerpią ogromną radość z tworzenia, przebywania na scenie i z przymrużeniem oka podchodzą do samych siebie i otaczającego ich świata. Ponadto, w kampanii biorą udział także blogerzy z blogów mammamija.pl oraz ekskluzywnymenel.com. Mammamija to para młodych, nowoczesnych rodziców, których pasją są wspólne podróże i fotografia. Na swoim blogu prezentują porywające relacje z wyjazdów, a także w niezwykły sposób opisują swoją codzienność, która nigdy nie jest nudna.  Ekskluzywny Menel to postać równie wyjątkowa. Moda to jego sposób na życie, choć intrygująca nazwa bloga może sugerować inną jego tematykę.   Na przestrzeni najbliższych miesięcy, zaproszeni do współpracy artyści i blogerzy będą brali udział w wielu aktywnościach zaplanowanych w kampanii. Ich działania można będzie oglądać na ich kanałach społecznościowych, blogach oraz na stronie Samsung.  Obserwuj nas, baw się i bądź Alpha!   *Podziękowania dla TR Studio za pomoc w realizacji sesji zdjęciowej z artystami. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Grzyby jadalne też mogą spowodować zatrucie

Jedzenie grzybów wiąże się z dużym ryzykiem. Uważać należy nie tylko na trujące. Część tych z pozoru nieszkodliwych może stać się niebezpieczna w połączeniu z innymi produktami. „Z grzybami jest ten problem, że każdy gatunek może wywołać nieco inne albo zupełnie inne zatrucie” – mówi serwisowi infoWire.pl internista Grupy LUX MED Arkadiusz Miller. W niektórych przypadkach objawy zatrucia widać od razu po spożyciu, w pozostałych – potrzeba na to kilku godzin, przez co „dość trudno stwierdzić, że to właśnie grzyby były powodem naszych kłopotów zdrowotnych” – informuje lekarz. Najczęstsze objawy przy zatruciach grzybami to bóle brzucha. Czasami pojawia się również biegunka, a po niej wymioty. Objawy te mogą szybko zniknąć, aby po kilkunastu lub kilkudziesięciu godzinach powrócić w jeszcze bardziej natężonej postaci – pod żadnym pozorem nie wolno ich więc lekceważyć. Niekiedy o zjedzeniu szkodliwego grzyba powie nam reakcja układu nerwowego. Możemy np. być nadmiernie pobudzeni, mieć halucynacje czy też problemy z wykonywaniem precyzyjnych ruchów manualnych. Szczególnie narażeni na szkodliwe działanie grzybów są dzieci, ludzie starsi oraz osoby z niektórymi chorobami układu oddechowego, nerwowego lub krążenia. Wszyscy powinni zaś uważać na to, z czym jedzą grzyby. „Część z nich poprzez swoje enzymy wypiera niektóre składniki w pokarmach, co powoduje, że stają się one bardzo niebezpieczne” – ostrzega internista. Tragicznie może skończyć się np. spożycie alkoholu po zjedzeniu czernidlaka pospolitego. Grzyb ten sam w sobie nie jest groźny, ale jego połączenie z napojem alkoholowym zagraża naszemu zdrowiu, a nawet życiu. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Powstał Polski Oddział Sojuszu dla Przyszłości Wolnej od Próchnicy (ACFF)

Polski Oddział Sojuszu dla Przyszłości Wolnej od Próchnicy (ACFF) zawiązany został podczas Kongresu Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej 9 października 2014 r. w Krakowie. PTSD powierzyło zadanie koordynacji działań polskiej części Sojuszu, działającego w 26 krajach na świecie, prof. dr hab. med. Dorocie Olczak-Kowalczyk, kierownikowi Zakładu Stomatologii Dziecięcej WUM. Na spotkaniu zdefiniowano najważniejsze działania mające na celu walkę z epidemią próchnicy w naszym kraju. Wśród nich znajduje się opracowanie kompleksowych zasad prawidłowego żywienia w aspekcie profilaktyki próchnicy. W założycielskich strukturach Polskiego Oddziału ACFF znajdą się lekarze specjaliści reprezentujący wszystkie województwa: konsultanci wojewódzcy lub/i kierownicy katedr i zakładów stomatologii dziecięcej uczelni medycznych. Swoje poparcie zadeklarowało Polskie Towarzystwo Stomatologiczne. Do pracy w ramach Polskiego Oddziału ACFF zostaną zaproszone także towarzystwa zrzeszające lekarzy, położne i pielęgniarki sprawujące opiekę ogólnomedyczną nad dziećmi oraz wszystkie osoby zainteresowane zapobieganiem próchnicy. Ma to zapewnić systematyczne, równomierne i szerokie wdrażanie działań zaproponowanych przez Polski Oddział ACFF, mających na celu walkę z epidemią próchnicą. W najbliższych miesiącach planujemy zintensyfikować w Polsce działania ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej pn. „Powiedz STOP próchnicy już dziś dla zdrowych zębów w przyszłości”, która będzie skierowana do bardzo szerokiej grupy odbiorców. Start kampanii został ogłoszony przez ACFF w lipcu tego roku. Przekaz będziemy kierować w pierwszej kolejności do stomatologów, lekarzy rodzinnych, pediatrów, położnych oraz pracowników szkół rodzenia. Z myślą o nich opracujemy materiały edukacyjne, a także zostanie przeprowadzony cykl wykładów poświęconych profilaktyce próchnicy już od najwcześniejszego okresu życia człowieka - zapowiedziała prof. Dorota Olczak-Kowalczyk, koordynator działań Polskiego Oddziału ACFF. - Kolejną grupą, do której będziemy kierować nasze działania edukacyjne będą rodzice. Dla nich zostaną opracowane ulotki i inne materiały dotyczące stosowania profilaktyki fluorkowej, które będziemy dystrybuować poprzez gabinety stomatologiczne - dodała. Wdrożenie wielu działań edukacyjnych w zakresie profilaktyki próchnicy ułatwia realizowany obecnie projekt „Dzieciństwo bez próchnicy” finansowany przez Szwajcarię w ramach Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej i Ministerstwo Zdrowia, który został przedstawiony przez przewodniczącą Rady Programowej projektu, prof. dr hab. Marię Borysewicz-Lewicką, kierownika Katedry Stomatologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, w czasie spotkania konstytuującego powstanie Środkowo-Wschodnioeuropejskiego Oddziału Sojuszu dla Przyszłości Wolnej od Próchnicy w czerwcu br. W najbliższych planach Polskiego Oddziału ACFF jest także ustanowienie specjalnej grupy ekspertów, wśród których znajdą się pediatrzy, żywieniowcy oraz stomatolodzy dziecięcy, których zadaniem będzie opracowanie zasad prawidłowego żywienia w aspekcie profilaktyki próchnicy. Wyniki ich pracy zostaną opublikowane w prasie fachowej, a także wykorzystane w materiałach edukacyjnych dla dzieci i rodziców. Zawiązanie Polskiego Oddziału ACFF jest konsekwencją powstania w czerwcu br. Środkowo-Wschodnioeuropejskiego Oddział Sojuszu dla Przyszłości Wolnej od Próchnicy, w skład którego weszły: Polska, Węgry, Czechy, Słowacja, Litwa, Łotwa, Estonia i Rumunia. Za koordynację działań oddziału Środkowo-Wschodnioeuropejskiego odpowiada prof. dr hab. n. med. Urszula Kaczmarek. Ogłoszono wówczas cele do zrealizowania w najbliższych latach w każdym z tych krajów. Polski Oddział ACFF będzie realizował te cele w naszym kraju. Wśród sygnatariuszy deklaracji Polskiego Oddziału Sojuszu znaleźli się: dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, Koordynator działań Polskiego Oddziału ACFF dr hab. n. med. Urszula Kaczmarek, Koordynator działań Środkowo-Wschodnioeuropejskiego Oddziału ACFF dr hab. n. med. Bartłomiej W. Loster, Prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego Dr hab. n. med. Lidia Postek-Stefańska, Przewodnicząca Sekcji Stomatologii Dziecięcej Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego Dr n. med. Anna Jurczak, Prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej   *** O problemie próchnicy w Polsce i na świecie Próchnica jest najczęściej występującą chorobą przewlekłą na świecie: dotyka 80% populacji. W Europie schorzenia stomatologiczne należą do najdroższych w leczeniu (4. miejsce), w krajach wysoko uprzemysłowionych koszty te wynoszą 5–10% publicznych wydatków na zdrowie. W Polsce próchnica dotyka*: 57,2% dzieci wieku 3 lat, 90,1% dzieci w wieku 7 lat, 96,1% młodzieży w wieku 18 lat 99,9% dorosłych w wieku 35-44 lata Ponadto, 43,9% osób w wieku 65-74 lat jest bezzębnych. * dane epidemiologiczne uzyskane z badań prowadzonych w ramach programu „Monitoring Zdrowia Jamy Ustnej” realizowanego na zlecenie Ministerstwa Zdrowia (2010-2012) Wczesne etapy rozwoju próchnicy (tzw. próchnica początkowa) mogą być zatrzymane i odwrócone pod warunkiem zmniejszenia wpływu czynników je wywołujących. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Relaks na ukojenie – komentarz eksperta na „Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów”

28 października przypada „Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów”. Choć jest to święto nietypowe, zjawisko stresu jest w Polsce powszechne i dotyczy aż 97%[1] Polaków. To wystarczający powód, by przyjrzeć się bliżej sposobom na ukojenie naszych nerwów. Wystarczy zaledwie 15 minut efektywnego relaksu dwa razy w ciągu dnia, aby zregenerować nasz organizm i nabrać energii do dalszego funkcjonowania. A dokładniej – co jeszcze możemy zyskać dzięki odpowiedniemu relaksowi? Żyjąc w czasach, kiedy doba wydaje się być za krótka, a znalezienie czasu dla siebie bywa trudne, warto pamiętać o zbawiennym wpływie relaksu na nasze zdrowie. – Najskuteczniejszym sposobem na relaks jest miarowe i głębokie oddychanie. Koncentrując się na rytmie oddechu, naturalnie przechodzimy w stan odprężenia. Takie systematyczne „wyłączenie się” na kilkanaście minut w ciągu dnia pozwala naszemu organizmowi zregenerować się i oczyścić. Świadome włączenie relaksu do codziennego planu dnia jest inwestycją, która przynosi benefity zdrowotne, intelektualne oraz społeczne – tłumaczy Iwona Kowalewski, ekspert SITA, specjalista w dziedzinie relaksu. Korzyści zdrowotne Relaks poprawia nasze samopoczucie i sprawia, że mamy więcej energii. Rozluźnia napięcie mięśniowe, poprawia krążenie i łagodzi bóle na tle nerwowym. To naturalna broń w walce z chorobami cywilizacyjnymi. Dzięki świadomemu oddechowi, nasz organizm jest lepiej dotleniony oraz pozbywa się adrenaliny – hormonu walki. W stanie relaksu zachodzi również regeneracja komórek, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Korzyści intelektualne Regularny odpoczynek w ciągu dnia pozytywnie wpływa na nasze zdolności intelektualne. Wypoczęci i zrelaksowani podejmujemy trafne i przemyślane decyzje. Zwiększa się również szybkość naszych reakcji oraz poprawia koncentracja. Stan odprężenia wspomaga również proces zapamiętywania i kojarzenia faktów. Korzyści społeczne i psychologiczne Relaks to doskonały sposób na wyciszenie emocji i powrót do stanu równowagi. Chwila tylko dla siebie pozwala uporządkować myśli i nabrać odpowiedniego dystansu do otoczenia. Wypoczęci, jesteśmy bardziej tolerancyjni i otwarci na wyzwania dnia codziennego. Potrafimy wykazać się empatią i zrozumieniem dla innych. Zrelaksowani mamy bardziej pozytywne nastawienie do wykonywania codziennych obowiązków. [1] Badanie przeprowadzono w kwietniu i maju 2013 roku na reprezentatywnej grupie 1000 osób przez USP Zdrowie. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Rzadka choroba czarnych kości, czyli alkaptonuria

Czym jest AKU? AKU to bardzo rzadka wrodzona wada metabolizmu uwarunkowana genetycznie występująca u więcej niż 1 osoby na 500 000 (wg bazy Orphanet 0,3/100 000). Alkaptonuria występuje endemicznie na Słowacji (1:19 tys. urodzeń), w Czechach i na Dominikanie. W Polsce zdiagnozowano do tej pory około 40 przypadków AKU, jednak są mocne podstawy by przypuszczać, iż istnieją przypadki pozostające bez właściwego rozpoznania. Alkaptonuria jest związana z niedoborem enzymu zwanego dioksygenazą homogentyzynianową (ang. HGD) co prowadzi do nieprawidłowości w postaci odkładania się pigmentu w organizmie – w szczególności w krwi i innych tkankach. Pigment ten to kwas homogentyzynowy (alkapton), który powoduje ochrowe zabarwienie tkanek. Zjawisko to (charakterystyczne dla alkaptonurii) nazywa się ochronozą. Większość pigmentu jest wydalana z moczem, ale reszta jest odkładana w tkankach, co powoduje zaburzenia funkcji i ciężkie obciążenie stawów, serca, znacznie wpływając na jakość życia pacjenta. Alkaptonuria mimo tego, że była jedną z pierwszych opisanych wrodzonych wad metabolizmu na świecie, nadal pozostaje powszechnie nieznaną chorobą, która jako choroba rzadka zwykle nie skupia zainteresowania lekarzy, rządu ani społeczeństwa. Polska nie stanowi w tym względzie wyjątku. - Chorzy na choroby rzadkie są poszkodowani. Po pierwsze, nie mają gdzie się leczyć. Po drugie, lekarze nie potrafią najczęściej zdiagnozować ich choroby Dotychczas w naszym kraju nie mówiono prawie nic na temat alkaptonurii, chorzy byli pozostawieni sami sobie i nie robiono nic, aby poprawić jakość ich życia– mówi Elżbieta Mołczan, pacjentka z AKU. - Problem z diagnozowaniem rzadkich chorób wynika m.in. z tego, że w programie nauczania na studiach medycznych są one pomijane. – dodaje dr hab. n. med. Jolanta Sykut-Cegielska z Zakładu Badań Przesiewowych Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, Konsultant Krajowy w dziedzinie pediatrii metabolicznej.. W Polsce istnieje wiele organizacji pacjentów z rzadkimi chorobami, ale nie powstała jeszcze żadna dedykowana stricte alkaptonurii. Jak rozpoznać AKU? Od urodzenia mocz osoby dotkniętej tą chorobą staje się czarny po kilku godzinach kontaktu z powietrzem. W wieku 20-40 lat może pojawić się ochronoza objawiająca się niebieską pigmentacją uszu i brązowo-czarnymi kropkami na oczach (na twardówce), które nie wpływają na jakość widzenia. Od 30-tego roku życia pacjenci cierpią na ostre wczesne objawy zapalenia kości i stawów – w szczególności dotyczy to kręgosłupa, stawów biodrowych, kolan i ramion. Często rozpoczyna się od uszkodzenia kręgosłupa przez zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK). Stawy i kości są pokryte czarnym pigmentem i następuje zwyrodnienie i zwapnienie krążków międzykręgowych w odcinku lędźwiowym kręgosłupa i grzbietu. Pacjenci około 50 roku życia często wymagają wymiany stawów (zazwyczaj kolanowy, biodrowy, barkowy). Wraz z AKU mogą pojawić się inne objawy kliniczne, takie jak: kamica układu moczowego czy pęcherzyka żółciowego , kamienie sterczowe,oraz choroby zastawek serca. Rozpoznania choroby dokonuje się za pomocą specjalistycznego badania pojedynczej porcji moczu wykazującego zwiększone wydalanie kwasu homogentyzynowego. Test ten można przeprowadzić tylko w niektórych laboratoriach szpitalnych. Czym jest DevelopAKUre? DevelopAKUre to europejskie badania kliniczne, mające na celu ocenę bezpieczeństwa i skuteczności stosowania nityzynonu w hamowaniu rozwoju objawów alkaptonurii. Badania – SONIA 1, SONIA 2 i SOFIA prowadzone są przez trzy centrale: w Wielkiej Brytanii (w Royal Liverpool University Hospital), we Francji (w Hospital Necker i Hospital Cochin) oraz w Słowacji (w Narodowym Instytucie Chorób Reumatycznych).   Dziesięciu międzynarodowych partnerów wraz ze wspomnianymi ośrodkami pracuje nad utworzeniem badawczego konsorcjum. Nityzynon przeznaczony dla pacjentów z AKU powinien zablokować akumulację pigmentu (kwasu homogentyzynowego), a przez to zahamować rozwój choroby. - Nityzynon jest znanym już lekiem stosowanym z powodzeniem u pacjentów z inną chorobą (tyrozynemia typu 1). Istnieją podstawy związane z patomechanizmem AKU, sugerujące skuteczność nityzynonu, również w przypadku AKU – mówi prof. Jolanta Sykut-Cegielska. „DevelopAKUre” to badanie finansowane przez Komisję Europejską. Aby uzyskać statystycznie istotne wyniki, w badaniu musi wziąć udział 140 pacjentów. Badania potrwają do końca października 2014 roku. Zespół medyczny Royal Liverpool University Hospital pilnie poszukuje europejskich pacjentów – również z Polski, którzy zechcieliby wziąć udział w badaniu i przyczynić się tym samym do opracowania terapii, która mogłaby zahamować postęp choroby. - Warto wziąć udział w badaniu, tym bardziej, że choroba do tej pory pozostawała nieuleczalna – dodaje prof. Jolanta Sykut-Cegielska. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Gumowe bransoletki pod lupą UOKiK

Kolorowe gumki do wyplatania bransoletek nie zawierają szkodliwych substancji i nie stwarzają zagrożenia – wynika z analizy specjalistycznego laboratorium Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w Łodzi.  Z uwagi na zatrzymanie przez służby celne transportu z podejrzanym towarem wszczęto procedury badawcze. „Wyniki potwierdziły, że 2 zestawy zawieszek do bransoletek nie spełniły norm bezpieczeństwa. Zostały one wycofane z obrotu na terenie Unii Europejskiej” – mówi serwisowi infoWire.pl Paweł Ratyński z UOKiK.  Badania wykazały także, że gumki z polskiego rynku nie zawierają szkodliwych ftalanów, a elastyczność osiągają dzięki silikonowi – substancji niewywołującej alergii i raka. W celach profilaktycznych UOKiK planuje do końca roku dalsze badania laboratoryjne zabawek, w tym bransoletek importowanych do Polski, pod kątem występowania w nich niedozwolonych substancji chemicznych. Ftalany są obecne w zabawkach z tworzyw sztucznych. Ich dopuszczalne stężenie wynosi 0,1% masy produktu. Przekroczenie tej normy jest niebezpieczne dla dzieci, ponieważ ftalany mają negatywny wpływ na gospodarkę hormonalną i płodność. dostarczył infoWire.pl

Publication date:

Gdy temperatura za oknem spada, spowalnia także nasz metabolizm. Równowaga zostałaby zachowana gdybyśmy w porze zimowej mogli zwolnić nieco tempo – krócej pracować, więcej wypoczywać i poświęcić czas na przyjemności. Nieliczni z nas mogą sobie na to pozwolić, dlatego tak ważna jest rola diety, aby utrzymać wewnętrzny spokój. Gdy za oknem mróz Zima jest tym czasem, kiedy chętniej sięgamy po tłuste mięsa i zawiesiste sosy, ale także rezygnujemy z dodatkowej aktywności fizycznej. Aby nie dać się wciągnąć w błędne koło i kolejny rok z rzędu nie odchudzać się przed wyjściem na plażę, powinniśmy dostosować naszą dietę do warunków panujących za oknem. Przede wszystkim organizm podczas miesięcy szarych i zimnych zużywa więcej energii na utrzymanie odpowiedniej temperatury organizmu i jego ogrzanie. Dlatego w zimowych miesiącach podstawą powinno być spożywanie ciepłych posiłków, najlepiej trzech głównych – śniadania, obiadu i kolacji. Pozwoli to rozgrzać organizm i utrzymać odpowiednią temperaturę wewnątrz organizmu. Dobroczynne zboża Również teraz zwróćmy uwagę na to, aby w naszej diecie uwzględnić jak najwięcej produktów zbożowych, które powinny stanowić do 60% spożywanych kalorii w ciągu dnia. Dostarczają nam one cennych witaminy z grupy B, które wpływają na prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, a także wzrost syntezy serotoniny, hormonu szczęścia, w organizmie. Prekursor serotoniny - tryptofan, znajduję się także w takich produktach jak suszone daktyle, mleko, papaja, banany, truskawki, mango, nerkowce, żółtko jaja, mięso indyka, ryby, żółty ser i twaróg. Kwasy tłuszczowe z rodziny omega 3, zawarte w tłustych rybach morskich, skorupiakach, tofu, migdałach, orzechach włoskich, jak również w niektórych olejach roślinnych - oleju lnianym, arachidowym i rzepakowym, zapewniają prawidłowe działanie komórek nerwowych, a także zwiększają wrażliwość receptorów błon komórek mózgowych na działanie serotoniny. Bazując na produktach zbożowych i włączając wymienione produkty do naszej zimowej diety w prosty sposób możemy uniknąć zaburzeń afektywnych, czyli pogorszenia nastroju związanych ze zmianą pogody. Dobry początek dnia Najważniejszy posiłek w ciągu dnia - śniadanie - powinien składać się z miseczki płatków śniadaniowych na ciepło z dodatkiem orzechów, suszonych owoców i ziaren. Tak zbilansowany posiłek, nie dość, że pobudzi nasz metabolizm, to także pozwoli nam sprawnie funkcjonować przez cały dzień. Dzięki wysokiej zawartości cynku i selenu wzmocni także nasz układ odpornościowy. Nie zapominajmy również o przyprawach! Imbir czy cynamon idealnie komponują się ze zbożami oraz mają silne działanie rozgrzewające. Równie ważne, pomimo braku zwiększonego łaknienia, jest nawadnianie naszego organizmu. Napój imbirowy, czy szklanka soku owocowego, która stanowi jedną z 5 zalecanych przez dietetyków porcji owoców i warzyw, są idealnym uzupełnieniem porannego posiłku. Należy pamiętać, że kawa i herbata mają jedynie krótkotrwałe działanie rozgrzewające, a ponadto powodują wysuszenie organizmu. Odpowiedzialne są za to związki purynowe, takie jak kofeina, teofilina czy teobromina, które mają działanie moczopędne. Rozgrzewający obiad Obiad zimowy powinien być dobrze doprawiony – warto użyć kardamonu, anyżu, majeranku, kminku, jałowca, rozmarynu, chrzanu czy po prostu popularnego pieprzu. Przyprawy te, poza aromatem i smakiem, rozgrzeją nasz organizm. Ze względu na właściwości odżywcze powinniśmy również częściej podczas tej pory roku sięgać po nasiona roślin strączkowych. Stanowią one idealny zamiennik mięsa w potrawach obiadowych, a dania na ich podstawie są sycące i rozgrzewające. Podawać je należy w towarzystwie produktów zbożowych takich jak np. makaron czy kasza, warzyw korzeniowych, kapustnych oraz czosnku i cebuli. Surówkę obiadową z powodzeniem możemy zastąpić gotowaną jarzynką, buraczkami na ciepło czy zasmażaną marchewką z groszkiem. Najlepszy wybór Jedyną słuszną kolacją w okresie zimowym jest kolacja na ciepło. W tym miejscu idealnie sprawdzą się zupy - kremy. Zawiesiste, z dużą ilością warzyw, z dodatkiem kasz, odżywią nasz organizm po całym dniu pracy i przygotują do nocnego spoczynku. Takie najprostsze modyfikacje jadłospisu pomogą utrzymać zdrowie i dobre samopoczucie w ciągu całego okresu zimowego.  *** Anna Różyk - dietetyk współpracujący z marką Lubella, absolwentka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie Specjalistka ds. żywienia, która doświadczenie zdobywała m.in. w Europejskim Centrum Leczenia Otyłości Dzieci i Dorosłych oraz w Klinice Gastroenterologii i Chorób Przemiany Materii na Warszawskim Szpitalu Uniwersytetu Medycznego. Obecnie pracuje jako dietetyk dla dorosłych oraz przeprowadza wykłady odnośnie prawidłowego żywienia w placówkach oświaty. Specjalizuje się w układaniu planów żywieniowych dla dzieci. Prywatnie mama 4-letniej córki, przekładająca wiedzę zdobytą podczas studiów na żywienie najbliższych.

Publication date:
Wiadomości branżowe

Budować czy kupować – trudny wybór przyszłego właściciela domu

Wiele osób stanęło na pewno przed wyborem – kupić dom czy go wybudować. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co jest lepsze. To trochę tak jakby porównać gotowanie obiadu w domu z wyjściem do restauracji. Jest to indywidualna sprawa każdego człowieka i każdy ma na ten temat inne zdanie. Obie decyzje mają swoje plusy i minusy. Jak wszystko w życiu. Dom to szeroko pojęte określenie miejsca, w którym mieszkamy. Dla jednych są to ściany i dach nad głową, dla drugich coś więcej. Może to być 300-metrowa willa z basenem, ulokowana w malowniczej okolicy, jak również 30-metrowa kawalerka, z ciemną kuchnią, na 11 piętrze bloku z płyty. Kwestia pieniędzy. Jeśli patrzymy na dom jedynie jak na miejsce w którym śpimy, to zapewne lepiej jest kupić niż patrzeć na proces jego powstawania. Natomiast osoby, dla których jest to wymarzone miejsce, a obraz mają wyraźnie zarysowany w głowie, wybiorą drogę budowy. Pierwsza i podstawowa różnica w jest cenie. Jeżeli budżet, przeznaczony na inwestycję, zamyka się w kwocie 100 tysięcy, to nie ma o czym myśleć. Natomiast proporcjonalnie do pieniędzy rosną możliwości. Inna kwestia to obowiązki. Jeżeli ktoś musi być w mieście 3-4 razy w ciągu dnia, odwieźć dziecko do szkoły, jechać do pracy, zrobić zakupy czy załatwić coś w urzędzie, wybiera mieszkanie. Budowa czy kupno domu poza miastem mija się z celem. Warto pamiętać, że do całkowitego kosztu budowy domu należy doliczyć działkę i ewentualne przystosowanie jej. To może powodować największą różnicę. Leszek A. Hardek, Prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości zaznacza: „Działki, które znajdują się daleko od miasta, mogą być bardzo tanie. Ale jeśli chcemy budować dom na atrakcyjnym terenie, może okazać się, że ta działka stanowi bardzo dużą część całkowitego kosztu. Bez wiedzy na temat cen działek nie można powiedzieć, czy bardziej opłaca się kupno domu czy jego budowa”. „Jeżeli mamy do czynienia z osobami, które są zajęte zawodowo, być może należy wybrać dom kupiony od dewelopera. W przypadku osób, które znają się na tym i dysponują czasem, część robót może zostać wykonanych samodzielnie, co mocno obniży koszty” – dodaje Leszek A. Hardek. Sam sposób budowy również wymaga podjęcia trudnej decyzji. Budować w klasyczny sposób czy z wykorzystaniem dostępnych, nowoczesnych technologii. Patrzeć na to jak buduje sąsiad, czy zainteresować się, jak budują na świecie. Mariusz Dębski, dyrektor ds. rozwoju i strategii Z500 wymienia: „Najbardziej znaną i powszechną technologią budowy jest technologia tradycyjna. Mokra, ciężka, z cegły. 80% budynków w Polsce powstaje w taki sposób. Plusem jest solidność, ale taki dom buduje się długo.” Warto pamiętać, że długa budowa powoduje wiele różnych, nieprzewidzianych sytuacji, co może blokować pieniądze i czas. „Druga podstawowa technologia to domy szkieletowe drewniane. Stanowi około 10% rynku, ale jej pozycja będzie rosła. Ściana domu budowanego w tej technologii, przy tej samej grubości, jest cieplejsza jak ściana betonowa. Trzeci rodzaj, to technologie tak zwane szybkie. Są prefabrykowane i przygotowane, tak żeby można było po trzech miesiącach skończyć prace przy budowie domu” – kontynuuje Mariusz Dębski. Z każdym rokiem dostrzegalny jest rozwój technologii, która pozwala na budowę domu przyjaznego środowisku. „[...] W takich nieruchomościach instaluje się program, który steruje temperaturą w domu podczas naszej nieobecności. Nie ma tradycyjnych kominów, dużych okien, natomiast całe ciepło służące do ogrzania domu jest w 85% odzyskiwane metodą rekuperacji i po raz kolejny trafia do domu. Koszt budowy w takiej technologii nie jest wyższy, ale dzięki odzyskiwaniu energii taki dom jest znacznie tańszy w eksploatacji. To jest przyszłość” - dodaje Mariusz Dębski. Człowiek, który chce mieć własny dom, stoi przed wieloma wyborami. Musi rozważyć wiele istotnych kwestii. Cisza i spokój za miastem czy hałas i zgiełk, ale jednak w mieście. Kupno mieszkania, a może jednak budowa domu - to sprawa bardzo indywidualna i osobista.     

Publication date:
Wiadomości branżowe

Jak wygląda przemoc w polskich szkołach?

Ok. 10% polskich uczniów spotkało się w szkole z agresją fizyczną, a co najmniej kilka procent jest regularnie dręczonych przez swoich kolegów – wynika z raportu Instytutu Badań Edukacyjnych (IBE). Uczniowie szkół podstawowych – częściej chłopcy niż dziewczęta – są najbardziej narażeni na represje ze strony rówieśników. Ofiary to dzieci mniej asertywne, nieśmiałe, uważane za gorsze, np. ze względu na sytuację materialną lub oceny. Gnębiony uczeń zwykle wraca do domu zalękniony, zaczyna mieć problemy w nauce i wycofuje się z życia społecznego. Częściej zgłasza rodzicom zaginięcia cennych przedmiotów czy potrzebę zabierania do szkoły wyższego kieszonkowego – mówi serwisowi infoWire.pl psycholog Agnieszka Adamczyk-Musiał. Rodzice powinni okazać szykanowanemu dziecku wsparcie i dużo z nim rozmawiać oraz zgłosić incydent dyrekcji. Niezbędna może okazać się terapia psychologiczna lub pedagogiczna. „Zmiana placówki nie rozwiąże problemu, a tylko go wzmocni” – dodaje ekspertka. Przemoc szkolna to nie tylko ta fizyczna (bicie, kradzieże), lecz także psychiczna, dotkliwsza w skutkach – zaznacza Jadwiga Przewłocka z IBE. Przejawia się w formie werbalnej (wyśmiewanie, przezywanie, poniżanie), relacyjnej (wykluczanie ze wspólnych zajęć i zabaw) oraz agresji z wykorzystaniem internetu i komórek (stalking, udostępnianie filmów) – coraz powszechniejszej w dzisiejszych czasach. W profilaktyce agresji i przemocy ważną rolę odgrywają warsztaty rozwijające umiejętności psychologiczne, emocjonalne i społeczne dzieci, jak również apele, akcje szkolne oraz spotkania z przedstawicielami różnych organizacji pozarządowych i policji. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Nowość dla lekkich i dobrze wyglądających nóg – rajstopy ze stopniowym uciskiem Scholl Light Legs?

Już co druga Polka cierpi z powodu ciężkich i zmęczonych nóg. Często trudno temu zapobiec, szczególnie, gdy obowiązki zawodowe zmuszają do spędzania wielu godzin w pozycji stojącej lub przy biurku i komputerze. W odpowiedzi na te problemy marka Scholl przygotowała nowość – rajstopy kompresyjne, dzięki którym nogi pozostaną lekkie i piękne przez cały dzień!   Nogi to jeden z głównych atrybutów kobiecości Styl naszego życia na przestrzeni lat uległ znacznej zmianie. Coraz więcej kobiet nie tylko zajmuje się domem, ale jest również aktywna zawodowo. Nagromadzenie obowiązków oraz siedzący lub stojący tryb pracy sprzyjają z kolei powstawaniu przewlekłej niewydolności żylnej kończyn dolnych. Wracając do domu po całym dniu wyzwań często towarzyszy nam uczucie zmęczonych i ciężkich nóg – to efekt długiego siedzenia bądź stania w tej samej pozycji. Na dolegliwości te cierpi w Polsce aż 53% kobiet. Dlatego też marka Scholl opracowała rajstopy ze stopniowym uciskiem – na kostce, łydce i udzie. Współpracują one z ciałem, aby wspomóc krążenie i utrzymać swobodny przepływ krwi od stóp do serca. Rajstopy kompresyjne są mało kobiece i powodują dyskomfort Badania pokazują, że 84% kobiet w Polsce nosi rajstopy. Wiele z nich skarży się, że nie zakłada rajstop kompresyjnych, mimo dobrej oceny ich funkcjonalności, ponieważ są one nieestetyczne, niemodne i powodują dyskomfort. Jeżeli jednak decydują się na ich założenie, starają się je ukryć, dobierając do nich długie spódnice. Marka Scholl postanowiła to zmienić, dlatego rajstopy Light Legs™ wykonane zostały z jedwabiście miękkiego, oddychającego i rozciągliwego włókna, dzięki czemu mogą stanowić część nawet najbardziej eleganckiego stroju. Gęsty splot zapewnia ich wytrzymałość, przez co mogą służyć przez długi czas. Zachowują swoje właściwości nawet po 100 praniach, zatrzymując przy tym swój kształt i kolor, a jednocześnie stymulują krążenie, kryjąc niedoskonałości i perfekcyjnie kształtując nogi. Odpowiedź marki Scholl – Light Legs™ ze stopniowym uciskiem Rajstopy Scholl Light Legs™ idealnie odpowiadają na potrzeby aktywnych i dynamicznych kobiet. Potwierdzona naukowo technologia Fibre Firm™ stymuluje krążenie na całej długości nóg przez cały dzień, sprawiając, że nawet wieczorem nogi są lekkie i nieopuchnięte. Jak to działa? W rajstopach kompresyjnych zastosowano 3 strefy ucisku. Najniższy ucisk umieszczony jest na udzie, a jego zadaniem jest utrzymanie krwi w ruchu w górę, w kierunku serca. Średnia kompresja, znajdująca się na wysokości łydki pomaga mięśniom popychać krew do góry nogi. Najwyższa kompresja z kolei umiejscowiona jest na kostce i pomaga przenieść krew ze stopy i kostki do łydki, gdzie z kolei mięśnie popychają ją w górę serca. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Łączy Nas Kobiecość w walce z rakiem piersi

Po raz drugi firma Rossmann przyłączyła się do akcji kliniki Salve Medica. Celem „Łączy Nas Kobiecość” jest przeprowadzenie i propagowanie badań profilaktycznych piersi wśród kobiet. Podczas tegorocznej edycji panie korzystają z badań profilaktycznych w mammobusach i pracowniach stacjonarnych. Każda zbadana Pani podczas akcji otrzyma prezent od zaprzyjaźnionych marek kosmetycznych.  Akcja trwa do 31 października. W tym roku panie mogą skorzystać z badań profilaktycznych w mammobusach i pracowniach stacjonarnych. Są to m.in.: mammografia dla kobiet w wieku 50-69 lat; konsultacja onkologiczne; badania genów w kierunku dziedzicznego raka piersi (BRCA1) do pacjentek, u których w najbliższej rodzinie wykryto nowotwory jajnika lub piersi. Więcej informacji o akcji na stronach: www.laczynaskobiecosc.pl, www.salvemedica.pl, www.rossnet.pl/kobiecosc. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Wielkanoc w klasycznej oprawie ? przy świątecznym stole

Cukrowe baranki, czekoladowe króliki i kurczaki czekają w kolejce, by ozdobić mazurki i babki wielkanocne. Odpowiednia oprawa to ten element świątecznych przygotowań, który w dużej mierze zdecyduje o atmosferze przy rodzinnym stole. By usiąść przy nim wygodnie, musimy postawić na model, który zapewni odpowiedni klimat i wystarczającą przestrzeń dla wszystkich gości.  Radosny, a zrazem podniosły charakter świąt wielkanocnych sprawia, że klasycznie zaaranżowany salon lub jadalnia zdają się być idealną przestrzenią dla rodzinnego świętowania. Ci, którzy cenią klasykę na co dzień, dobrze wiedzą, że jej spokojny, dostojny charakter doskonale koresponduje z uroczystą atmosferą. – Ciepły kolor naturalnego drewna, mosiężne okucia, stylowe frezowania – to elementy, które wyróżniają styl klasyczny. Kolekcje takie, jak Lucida czy Firenze nadają salonowi elegancki i jednocześnie przytulny, domowy charakter. Miłośnicy klasyki, spoglądający jednym okiem w stronę nowoczesności, znajdą fuzję tych stylów np. w kolekcji Laviano, która pomoże zaaranżować jadalnię i salon w duchu nieco bardziej minimalistycznej elegancji – radzi Paweł Pawełkiewicz, Brand Manager marki Bydgoskie Meble. Usiądźmy do stołu Sercem każdej jadalni jest stół – utrzymany w zgodniej z resztą aranżacji stylistyce, powinien być jednocześnie, po prostu, wygodny. Kwestia ta staje się paląca szczególnie podczas wyjątkowych okazji, gdy ma przy nim zasiąść więcej osób. – Stoły rozkładane to must have każdej jadalni, w której na co dzień stołuje się nie więcej niż 6 osób, przy większych okazjach zaś gości wielopokoleniową rodzinę. Lekki, stylowy stół S5002, który świetnie komponuje się z kolekcją Laviano, rozkłada się do szerokości 2620mm. To wymiary, które pozwolą wygodnie ugościć ok. 10 osób. Jeszcze szerszy jest stół S4602, który po rozłożeniu ma 2700mm. Klasyczny, z delikatnie zdobionymi nogami, będzie doskonale wyglądał w otoczeniu mebli z kolekcji Lucida. Rekordzistą jest, rekomendowany do kolekcji Firenze, masywny stół S2006, który osiągając 3000mm zapewni komfort 12 osobom – mówi Paweł Pawełkiewicz z marki Bydgoskie Meble. Wielki Tydzień to czas duchowych przygotowań, wśród których musimy także znaleźć chwilę na bardziej przyziemne sprawy. Zadbanie o właściwą oprawę, w której kluczową rolę gra piękny, wygodny stół, pozwoli nam w spokoju i radości cieszyć się nadchodzącymi świętami, w dużym, rodzinnym gronie, które spotka się przy wielkanocnym śniadaniu.

Publication date:
Wiadomości branżowe

Jak wzmocnić organizm jesienią?

Jesień to czas, kiedy klasyczne przeziębienie czy wirus grypy dopadają nas znacznie częściej. Chłodne wieczory, częsty deszcz, mroźny wiatr nie sprzyjają zachowaniu zdrowia. W aptece możemy znaleźć suplementy diety, które mają wzmocnić nasz organizm w tym niekorzystnym okresie. Jak możemy sobie pomóc w naturalny, babciny sposób radzi Agnieszka Piskała, specjalistka ds. żywienia w programie edukacyjnym „Żyj smacznie i zdrowo”. Wzmożona podatność na choroby i infekcje związana jest ze spadkiem odporności. W pierwszym tygodniu października odnotowano, że na grypę zachorowało (lub jest podejrzenie) 72 470 Polaków[1]. To właśnie jesienią większość z nas przeżywa stan obniżonej odporności, a kilkudniowy katar, opryszczka, osłabienie, stan podgorączkowy są jego konsekwencjami. Agresywne wirusy i bakterie mogą łatwiej wtargnąć do naszego organizmu i „rozgościć” się w nim. Osłabiona odporność może wynikać z wyziębienia organizmu lub nieodpowiedniej diety, która nie dostarcza nam niezbędnych witamin i składników potrzebnych do budowy ciał odpornościowych. Jak zatem powinniśmy funkcjonować, co jeść, by uniknąć zakatarzonego nosa? Pomóż swojemu organizmowi w walce z wirusami Przede wszystkim należy pamiętać o odpowiednim stroju na jesienny spacer, aby nie doprowadzić do sytuacji wyziębienia organizmu lub przegrzania. Może to spowodować zwiększoną aktywność chorobotwórczych drobnoustrojów. Spacer to nie jedyna forma relaksu, z której powinniśmy korzystać. Odpoczynek i wysypianie się również mają znaczący wpływ na zdrowotną kondycję. Homeostaza i balans między aktywnością fizyczną i intelektualną, a wypoczynkiem regenerują nasz organizm, co sprawia, że będziemy o wiele bezpieczniejsi niż nasi zabiegani, zapracowani, zestresowani znajomi. Nasze ciała czerpią wiele korzyści z regularnego uprawiania sportu, co podkreśla Agnieszka Piskała, specjalistka ds. żywienia w programie edukacyjnym „Żyj smacznie i zdrowo”: aktywność fizyczna nie tylko pomaga odreagować stres, spalić nadprogramowe kalorie. Poprzez wydzielanie hormonów i endorfin warunkuje pośrednio prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Ważne jest, aby umiarkowana aktywność fizyczna towarzyszyła nam codziennie, a chłodniejsze dni nie powinny nas zwalniać z tego obowiązku. Zapobiegaj, by nie zachorować Ważną kwestią jest odpowiednia dieta bogata w produkty, które naturalnie stymulują układ odpornościowy. Dieta powinna być bogata w składniki odżywcze takie jak witamina C, selen czy cynk, które naturalnie stymulują układ odpornościowy i są tarczą ochronną przed bakteriami czy wirusami. Jabłko, marchewka, kapusta to bogactwa witamin, które wspierają naszą odporność. Agnieszka Piskała radzi, abyśmy sięgali po kolorowe papryki, które właśnie jesienią są najsmaczniejsze. Dodatkowo zawierają duże ilości prowitaminy A, która sprawia, że czujemy się lepiej i jesteśmy wzmocnieni. Warto też zaprzyjaźnić się z cebulą i czosnkiem. Warzywa te zawierają silne substancje drażniące, które również mają działanie bakteriostatyczne. W diecie powinno pojawić się więcej ryb morskich (makrela, śledź, tuńczyk, sola, łosoś) i owoców morza. Nienasycone kwasy tłuszczowe Omega 3 wspomagają wytwarzanie serotoniny – hormonu szczęścia, który skutecznie chroni przed jesiennymi smutkami, a kwasy wspomagają układ odpornościowy oraz zapobiegają nadmiernemu wysuszeniu skóry. Istnieją również produkty, których spożywanie powinniśmy ograniczyć zarówno jesienią, jak i zimą, ponieważ mają właściwości wychładzające. Należą do nich wszystkie owoce cytrusowe czy mleczne napoje fermentowane, np. kefir, jogurt, maślanka.   Naturalne sposoby leczenia Gdy dopadnie nas gorączka oznacza to, że organizm walczy z infekcją. Gdy nie przekracza ona 38 stopni nie powinno się jej radykalnie zbijać. Sok malinowy to bardzo dobry produkt, który pomaga walczyć z infekcjami. Dzięki witaminie C wspomaga odporność, a dodatkowo zawarte w nich salicylany rozgrzewające organizm, mają działanie napotne i podobne do działania aspiryny.   Naturalne metody leczenia mają czasami lepsze i skuteczniejsze działanie niż wiele medykamentów z apteki: Mleko z miodem i masłem ma działanie nawilżające na błony śluzowe gardła. Gorący rosół rozgrzewa organizm od środka, a dodatkowo wdychanie jego oparów podczas jedzenia sprawia, że rozrzedza się wydzielina nosowa, zmniejszając w ten sposób katar. Jeżówka (ehinacea) wspomaga odporność. Syrop z cebuli – cebula zawiera alicynę, która działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie oraz wykrztuśnie na kaszel (plasterki cebuli układać warstwowo w słoiku, zasypując kilkoma łyżeczkami cukru, zakręcić i postawić w ciepłym miejscu – najlepiej na kaloryferze. Pić po łyżeczce, co kilka godzin). Chrzan – działa udrażniająco na błony śluzowe. Czarny bez ma właściwości przeciwbólowe. Herbata z lipy z miodem i cytryną pozwala „wypocić” chorobę.   [1] Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/grypa/ dostarczył infoWire.pl