Publication date:
Wiadomości branżowe

Jak walczyć z nadwagą? Obalamy mity o odchudzaniu.

Wiadomo nie od dziś, że osoby z nadwagą powinny zużywać więcej energii, niż jej dostarczać. To jedyny sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów. Chęć błyskawicznego pozbycia się zapasów tłuszczu często prowadzi do rozdrażnienia. To z kolei potęguje skłonność do nadwagi. Jeżeli podjęłaś wyzwanie, ale nie widzisz efektów odchudzania - sprawdź czy nie padłaś ofiarą mitów o odżywianiu! Europa tyje – tak wynika z raportu Urzędu Statystycznego Uni Europejskiej Eurostat przedstawiającego odsetek osób otyłych w 19 krajach europejskich w latach 2008 - 2009. My również nie mamy powodów do zadowolenia. Na otyłość w Polsce cierpi już ponad 17% dorosłych mężczyzn i około 16% kobiet. Polska znajduje się pod tym względem w czołówce państw na świecie. Nadmierne kilogramy mogą być wynikiem np. zaburzeń gospodarki hormonalnej, stresu, czynników genetycznych, a także psychologicznych. Niemniej do najczęstszych powodów otyłości zalicza się niewłaściwe nawyki żywieniowe, a także mało aktywny tryb życia. Nieregularne odżywanie, podjadanie czy wieczorne objadanie się skutkuje przybieraniem na wadze. Nauka żywienia trwa długo, wymaga dużej cierpliwości, a na efekt zwykle trzeba czekać. Na przestrzeni lat utworzono wiele mitów, które często kształtują błędne podejście do samego procesu odchudzania. Oto niektóre z nich... JEŻELI CHCESZ SCHUDNĄĆ POWINNAŚ MNIEJ I RZADZIEJ JEŚĆ - FAŁSZ Nie ma nic bardziej mylnego. Posiłki powinny być częste, ale za to małe. Drastyczne ograniczenie kaloryczności diety jest sygnałem dla organizmu do „oszczędzania energii”, co sprzyja gromadzeniu  tkanki tłuszczowej.W efekcie możesz nawet przytyć, a w najlepszym wypadku minimalnie zrzucić na wadze. WYBIERAJ PRODUKTY LIGHT - FAŁSZ To pułapka słowna. Produkty light faktycznie zawierają mniej tłuszczu, ale zwykle mają więcej cukru. Czy ta zamiana na pewno wychodzi nam na dobre? Tłuszcze potrzebne są do przyswajania witamin A, D, E i K. Są one źródłem energii dla organizmu i powinne zająć odpowiednie miejsce w diecie. Cukry to czyste węglowodany, z których powinniśmy rezygnować, a nie dostarczać ich więcej. JEDZ PŁATKI ŚNIADANIOWE - PRAWDA Płatki śniadaniowe zawierają dużo błonnika. Badania potwierdzają, iż błonnik pokarmowy usprawnia pracę przewodu pokarmowego, sprzyja redukcji masy ciała, obniża poziom cholesterolu we krwi oraz działa oczyszczająco na organizm. Z tego względu dieta bogata w błonnik ma bardzo duże znaczenie w naszym codziennym życiu. Najcenniejszym jego źródłem są właśnie produkty zbożowe. Jeżeli chcemy schudnąć powinniśmy wybierać musli bez dodatku cukru, czekolady, karmelu, żelków, galaretek czy miodu. Najlepszym rozwiązaniem jest Musli LO z owocami lub Musli LO z granatem i jagodą oraz Musli LO orkiszowe z jagodami Goji. Musli LO nie zawiera cukru. Słodkość wyczuwalna w trakcie spożycia pochodzi wyłącznie z naturalnych cukrów zawartych w owocach. Z tego względu produkt ten może być bez przeszkód stosowany przez diabetyków oraz osoby, które pragną ograniczać ilość spożywanego cukru. Musli LO to również źródło witamin i składników mineralnych. JEDZ OWOCE DO WOLI – FAŁSZ Owoce są zdrowe, jednak w określonych ilościach. Zawierają mnóstwo witamin oraz antyoksydów, jednak mają również dużo cukru. Dlatego owoce są jak najbardziej wskazane, ale w umiarze. Najlepiej wybrać jabłka, bo obniżają cholesterol, a trzeba uważać na banany oraz winogrona. Badania brytyjskich naukowców pokazały, że spożywanie dwóch jabłek dziennie przez trzy tygodnie obniża cholesterol o 11%. Jabłka bogate są również we flawonoidy, co do których dowiedziono, że zmniejszają o 50%  ryzyko wystąpienia zawału serca u osób w podeszłym wieku. JEDZ SAŁATKI - PRAWDA Zgadza się – warzywa zawierają dużo witamin. Sałatki warzywne są zdrowe pod warunkiem, że nie dodajemy do nich ciężkich sosów na bazie oliwy czy majonezu, które są źródłem kalorii. Sałatki najlepiej przygotowywać z surowych świeżych warzyw, dodawać do nich kiełki, nasiona, pestki oraz np. Jagody goji Sante. Jagody goji zaliczane są do tzw. „superowoców” (superfruits) ze względu na dużą ilość antyoksydantów, witamin i składników mineralnych. UNIKAJ MASŁA ORZECHOWEGO – FAŁSZ W świadomości wielu osób lubiących orzeszki utrwaliło się, iż należy od nich stronić, bo są wysokokaloryczne. Nic bardziej mylnego! Masło orzechowe jest bogate w nienasycone tłuszcze, które przyczyniają się do spalenia tkanki tłuszczowej. Kwasy te skutecznie zapobiegają odkładaniu się tłuszczu w obszarze talii poprzez przyspieszone spalanie. Dzięki temu możemy utracić kilka zbędnych kilogramów. UŻYWAJ SŁODZIKA ZAMIAST CUKRU - OGRANICZENIE CUKRU JEST WSKAZANE To fakt – ograniczenie cukru jest wskazane. Cukier to czyste węglowodany, które powodują, że tyjemy. Niestety używanie słodzika zwiększa apetyt na sól, a więc potrawy słone. Zamiast cukru możesz używać naturalnej, a przede wszystkim niskokalorycznej substancji słodzącej w postaci Ksylitolu. To naturalny zamiennik cukru pochodzenia roślinnego, wytwarzaną z kory wszechobecnej na ziemi fińskiej brzozy. Ksylitol posiada niższy indeks glikemiczny [IG=9] niż tradycyjny cukier. Dzięki temu może być również stosowany przez diabetyków. Zamiana cukru na ksylitol w ramach zbilansowanej diety wpływa na zmniejszenie poziomu glukozy we krwi. Z tego względu jest on szczególnie polecany osobom, które chcą ograniczać spożycie cukru w ramach swojej diety. JEDZ MNIEJ SOLI - PRAWDA Sól powoduje zatrzymanie wody w organizmie. Najlepiej ograniczyć potrawy mocno słone oraz pikantne. Zamiast zwykłej soli możesz użyć Soli Himalajskiej Sante lub Soli Morskiej Sante o obniżonej zawartości sodu. Sól himalajska uznawana jest za najczystszą sól na świecie. Zawiera pierwiastki i mikroelementy, których nasz organizm szczególnie potrzebuje. Dodatkowo została wzbogacona potasem, który przyczynia się do osiągnięcia równowagi sodowo-potasowej w organizmie człowieka. I na koniec - to co powie nam każdy dietetyk: tylko zbilansowana i pełnowartościowa dieta pozwoli zachować smukłą sylwetkę oraz dobre samopoczucie. Żaden suplement diety oraz niebezpieczne metody żywieniowe nie zastąpią ruchu. KORZYSTAJ Z ZABIEGÓW ODCHUDZAJĄCYCH Odpowiednio dobrane zabiegi faktycznie pomogą nam zredukować niepotrzebne centymetry. Pobudzają krążenie, ukrwienie oraz przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej. Szereg zabiegów proponuje OVO Studio Sante na Alejach Jerozolimskich 99/9. Specjalnością OVO Studio Sante jest Ganbanyoku. W Japonii łóżko do Ganbanyoku jest najbardziej cenionym i popularnym rodzajem sauny skalnej. Ganbanyoku wykorzystuje unikalne i potwierdzone badaniami klinicznymi właściwości płyt skalnych wytwarzanych z czarnej krzemionki wulkanicznej (Black Silica) wydobywanej tylko w nielicznych kamieniołomach na japońskiej wyspie Hokkaido. Ganbanyoku przyspiesza metabolizm, działa przeciwstarzeniowo, poprawia odporność, jest naturalnym antydepresantem. Podczas 60 minut sesji Ganbanyoku ciało traci od 800 do nawet 1500 kalorii. Ganbanyoku wpływa również na redukcję cellulitu. Po ogrzaniu tkanek skórnych do temperatury 37,8oC tłuszcz zaczyna wiązać się z cząsteczkami wody i w postaci tak zwanego potu perłowego usuwany jest z organizmu wraz z toksynami oraz metalami ciężkimi. BĄDŹ AKTYWNY, NAWET W STYLU SLOW Jeżeli nie lubisz szybkiego tempa, ścigania się czy rywalizacji spróbuj pobiegać w rytmie slow. Jak sugeruje nazwa, slow jogging to bieganie w trybie bardzo wolnym. To właściwie truchtanie w tempie znacznie wolniejszym niż większość z nas to sobie wyobraża. Wywodzi się z Japonii, z kraju, w którym bardzo dużą uwagę przywiązuje się do zdrowego trybu życia i stawia na minimalizm. Do uprawiania slow jogging nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu, jedynie chęci, żeby wyjść i poruszać się na świeżym powietrzu. Dlatego ruszajmy się i jedzmy z głową! dostarczył infoWire.pl

Publication date:

Przypadający na 17 lutego Międzynarodowy Dzień Kota już po raz ósmy obchodzony jest w Polsce. Pomysł na święto zrodził się w 1990 r. we Włoszech, aby podkreślić, jak ważne miejsce w naszym życiu zajmują koty. Na co dzień mamy raczej mało powodów do radości i zabawy, warto więc skorzystać z każdej okazji do świętowania. Zwłaszcza, że kot jest przecież członkiem rodziny – może trochę małomównym, ale często obdarzanym przez nas bezwarunkową miłością i zachwytem. Należy mu się więc dziś wieczorem wielka impreza. We wtorek jednak wrócimy do prozy życia z kotem, czyli do sprzątania.  Sierść domowych zwierząt zawiera w sobie ładunek elektryczny. Dlatego właśnie tak łatwo przylega do różnego rodzaju powierzchni. Dzięki kilku trickom poradzimy sobie z nią szybko i skutecznie. Usuwamy sierść z mebli W przypadku mebli drewnianych, potrzebna będzie nam wełniana ścierka nawilżona wodą lub antystatycznym środkiem do usuwania kurzu. Ten drugi preparat jest lepszy, bo antystatyczne środki niwelują działanie ładunku elektrycznego zawartego w sierści, tym samym ułatwiając jej usuwanie i równocześnie zmniejszając możliwość ich ponownego osiadania. Aby usunąć sierść domowych zwierząt z mebli tapicerowanych lub pościeli, wystarczą lekko nawilżone wodą gumowe rękawiczki. Gdy przeciągniemy ręką po kanapie, sierść przylgnie do rękawiczki. Gdy zbierze się zbyt duża ilość włosów na rękawiczce, płuczemy ją i nawilżamy ponownie. Możemy też skorzystać z odkurzacza – musi jednak mieć naprawdę dużą moc ssania i odpowiednie końcówki. Najlepszy będzie wyposażony w szczotkę Power Pet model Samsung F600, którego moc całkowita wynosi 2100 W, a moc ssania dochodzi do 530 W. Przy takiej sile na kanapie czy fotelu nie zostanie ani jeden włosek. Usuwanie sierści z podłóg i dywanów W domu, w którym  żyje kot w krótkim czasie zbierają się w narożnikach i dywanach kłębki sierści. Nie tylko wyglądają nieestetycznie, ale są one też doskonałym nośnikiem dla kurzu i alergenów. Żeby dom był naprawdę czysty, należałoby odkurzać codziennie. Zwłaszcza jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami kota o długiej sierści lub, co się często zdarza, kilku kotów. Jeżeli codzienne odkurzanie nie jest naszym marzeniem, warto kupić robot sprzątający. To w pełni zautomatyzowane urządzenie wysprząta dom bez naszej pomocy. Robot sprzątający NaviBot firmy Samsung jest wyposażony w opatentowaną technologię, stworzoną aby skuteczniej zbierać sierść, jednocześnie unikając jej wkręcania się w szczotki odkurzacza. Technologia ta, zmniejszająca konieczność ręcznego sprzątania domu, Zintegrowany filtr HEPA pozwala schwytać najmniejsze cząsteczki brudu, takie jak alergeny czy kurz, uniemożliwiając im przedostanie się do powietrza. Filtr ten ma szczególne znaczenie jeśli domownicy są alergikami lub astmatykami. NaviBot jest w stanie  dokładnie wyczyścić ulubione miejsce Waszego pupila – zazwyczaj mocniej zabrudzone, natomiast model Corner Clean  nie oszczędzi nawet kłębków sierści kryjących się po kątach. Z kolei zabezpieczenie o nazwie Virtual Guard™ pozwoli na ograniczenie odkurzanej przestrzeni, przez co NaviBot nie podjedzie zbyt blisko miski naszego pupila. Nie nośmy sierści naszych zwierząt Sierść zwierząt niezwykle łatwo przyczepia się do ubrań. Niektórzy próbują ją ściągnąć za pomocą wilgotnych szczotek do ubrań, ale nie jest to skuteczny sposób. Dużo lepsze są rolki do ubrań. W razie potrzeby zawsze możemy je zastąpić owijając dłoń zwykłą taśmą klejącą. Umieszczamy część klejącą do zewnątrz i kolejno „przyklejamy” sierść w wybrane miejsca. Pamiętajmy jednak, żeby nie  używać taśmy izolacyjnej – może ona zostawić ślady na odzieży. Jeśli na ubraniach znajduje się dużo sierści, możemy użyć wcześniej opisanej metody z nawilżoną rękawiczką, na końcu poprawiając efekty rolką do ubrań. Niech brud związany z sierścią naszego pupila nie zmniejsza przyjemności przebywania z nim. Od momentu zastosowania się do powyższych porad, będziemy mogli więcej czasu spędzić na zabawie z kotem, niż na sprzątaniu po nim.   Jeśli chcecie zapewnić kotu rozrywkę, gdy jesteście w pracy, pomyślcie o robocie Samsung Navibot. To urzadzenie nie tylko zabawi kota, ale tez posprząta. http://youtu.be/iHO5RYcGG_8 O firmie Samsung Electronics Co., Ltd. zajmuje pozycję światowego lidera w dziedzinie technologii. Liczne odkrycia i nowatorskie rozwiązania firmy rewolucjonizują świat nowych urządzeń i otwierają przed ludźmi na całym świecie nieznane dotąd możliwości. Spółka zatrudnia 236 000 pracowników w 79 krajach, a jej roczne obroty wynoszą 187,8 mld USD. Chcesz odkryć więcej? Odwiedź nas na www.samsung.pl      

Publication date:

Najnowsza wystawa w Narodowym Banku Polskim, zatytułowana „Władysław Grabski, Bank Polski SA i stabilizacja ekonomiczna kraju”, przybliża osobę Władysława Grabskiego – jednej z najważniejszych postaci życia politycznego i gospodarczego okresu dwudziestolecia międzywojennego.

Publication date:

Świat mody i designu wnętrz coraz częściej przenikają się i wzajemnie inspirują. Nierzadko to, co zaprezentują projektanci mody na pokazach, opanowuje również wnętrza. Tak, jak styliści chętnie ulegają lub tworzą kolejne sezonowe trendy, tak my coraz częściej zmieniamy wygląd mieszkania. Urządzanie wnętrz staje się dziś niczym codzienne zmienianie kreacji. Projektanci mody prześcigają się w tworzeniu oryginalnych kreacji, nierzadko posiłkując się elementami charakterystycznymi dla tej części świata, która ich inspiruje. Na wybiegach można odszukać wyraźne pomysły nawiązujące do kolorów, form, stylistyki typowych dla różnorodnych części globu. Te elementy światowej mody przenoszą się dziś także do wnętrz. Amerykańskie jeansy Jeansy to fundament nie tylko każdej szafy, ale również baza, na której projektanci chętnie tworzą całe stylizacje. Kojarzą się z niezobowiązującym, luźnym amerykańskim stylem ubierania – trampkami i t-shirtami z kolorowymi nadrukami. Modowy trend świetnie wygląda także we wnętrzach – kierując się zasadami amerykańskiej mody, możemy stworzyć na przykład pop-artową sypialnię. Niech zatem w oknach zawisną żywe zasłony, przypominające stronę z gazety lub komiksu – tym samym nawiązujące do pstrokatych koszulek i bluz z wizerunkami komiksowych bohaterów z pokazów Prady. Z kolei na ścianie sprawdzi się np. kolor „blue jeans” z palety farb Fashion Collection marki Dekoral Fashion. Tak, jak amerykańskie wybiegi proponują jeansowy „total look”, tak wnętrza mogą również być komponowane w ten sposób – poza ścianami, niech kanapa, czy poduszki również mają obicia imitujące jeans. Typowo amerykańskie, sportowe koszulki z numerami możemy przenieść do wnętrza w bardzo prosty sposób – w ramkach umieścić wycięte z kolorowego materiału liczby. Rosyjski przepych Kolorowy, rosyjski folklor, hafty, żaboty i zdobienia – choć ten obraz strojów naszych sąsiadów może wydawać się już trochę przebrzmiały, to jednak niektóre jego elementy nadal inspirują projektantów. Bogactwo form kołnierzy, płaszczy czy koszul można odnaleźć w zdobionych żyrandolach z biżuteryjnymi akcentami. Z kolei misterne hafty na sukniach czy kwieciste chusty to motywy, które z łatwością można przenieść na poduszki. Tak, jak rosyjskimi plisami i falbanami inspirował się dom mody Chloé, tak projektanci wnętrz chętnie wykorzystują je, by w fantazyjny sposób zawiązać zasłony. W mieszkaniu inspirowanym rosyjską modą nie może zabraknąć złotych zdobień, nawiązujących do licznych bransolet i pierścionków, uzupełniających każdy strój: - Jeśli projektem naszego pokoju chcemy nawiązać do strojów wybranego projektanta lub regionu, musimy pamiętać o tym, żeby dobrać odpowiednią kolorystykę. Urządzając mieszkanie nawiązujące swym wyglądem do charakteru rosyjskich stylizacji, możemy postawić na przepych i folklor jednocześnie. Wybierzmy więc zdecydowane kolory, na przykład „batystowy fiolet” i połączmy go z „butelkowym adamaszkiem” z kolekcji Dekoral Fashion – radzi Anna Łatoszyńska, manager marki Dekoral Fashion. Skandynawskie wzory Już od kilku sezonów zimowych na wybiegach królują skandynawskie motywy. Projektanci chętnie sięgają po grube swetry w renifery i gwiazdki, długie, ocieplane buty i rękawiczki z futrem. Tego typu stylizacje – najczęściej utrzymane w bieli, czerwieni i granacie – możemy odwzorować w naszym mieszkaniu, jeśli chcemy odmienić je na okres zimy i Świąt. W takim pomieszczeniu nie może zabraknąć porozrzucanych na kanapach i fotelach grubych pledów. Z kolei kubki lub abażury lamp można ubrać w pokrowce imitujące wełniane swetry. Powtarzająca się na koszulach krata to element, który świetnie sprawdzi się również we wnętrzach – na przykład kuchennych zasłonach lub obrusach. Tłem dla takiego ciepłego pomieszczenia mogą być stonowane, łagodne kolory, jak np. „sztruksowy brąz” czy „karmelowy zamsz”. www.dekoralfashion.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Truskawki ? źródło zdrowia na wyciągnięcie ręki 

Sezon truskawkowy w pełni. Liczba ulicznych sprzedawców zwiększa się z dnia na dzień, co jest odpowiedzią na ogromne zainteresowanie tymi owocami. O ich wyjątkowym smaku nikogo nie trzeba przekonywać. Natomiast warto wiedzieć, dlaczego należy je jeść.  Truskawka posiada więcej witaminy C niż popularne owoce egzotyczne, takie jak cytryny i grejpfruty. Ponadto charakteryzuje się właściwościami odtruwającymi i oczyszczającymi organizm. Poprawia przemianę materii oraz wpływa odświeżająco na cerę i włosy. To tylko niektóre korzyści płynące ze spożywania tych dostępnych, na każdym rogu ulicy, owoców. Truskawki powinno się jeść surowe i bez dodatków. Spożywając je pod taką postacią wykorzystujemy w pełni ich właściwości smakowe i zdrowotne. Jak mówi serwisowi infoWire.pl Katarzyna Zadka, specjalista ds. żywienia Nestlé „[…] Zaletą truskawek jest to, że zawierają stosunkowo dużo wody, przez co są niskokaloryczne. To bardzo dobre źródło błonnika i wielu witamin pożądanych przez nasz organizm. Musimy jednak pamiętać, z czym je zjadamy. Truskawki zawierają w swoim składzie fruktozę, czyli naturalny cukier owocowy. W związku z tym nie jest wskazane dodawanie białego cukru. Jeśli koniecznie chcemy je dosłodzić – wybierzmy miód. Truskawki powinny znaleźć się w diecie każdego z nas”. Niestety - truskawki są owocami sezonowymi, przez co ich właściwościami cieszymy się przez krótki czas. Rozwój technologii sprawił jednak, że goszczą one na naszych stołach znacznie dłużej. Tomasz Piernik z firmy Vivai Mazzoni, zaznacza „[…] w polskim klimacie, truskawki możemy zbierać nawet do listopada. Oczywiście wymaga to bardziej skomplikowanych technologii uprawy, natomiast dzięki temu okres zbioru jest wydłużony”. Niewątpliwie zmiany zachodzące w klimacie mają wpływ na zbiór truskawek. Aby był udany, plantatorom potrzebna jest wiedza. „Zmieniają się nie tylko warunki klimatyczne, ale też technologie uprawy i środki ochrony roślin” – dodaje Tomasz Piernik. Gdy truskawki podawane w tradycyjny sposób przestaną cieszyć nasze podniebienie, można je spożywać pod inną postacią. Popularnością cieszą się koktajle, ciasta czy sałatki. Zdaniem Katarzyny Zadki „[…] ciekawym sposobem na jedzenie truskawek jest przygotowanie jogurtu owocowego. Wystarczy, zmieszać te dwa produkty ze sobą. Jest to prosty, lecz pożywny posiłek. Zachęcam do wykorzystania sezonu truskawkowego, w którym możemy cieszyć się z jego dobrodziejstwa”. Warto też wiedzieć o jeszcze jednym zastosowaniu truskawek. Zdaniem brytyjskich naukowców są afrodyzjakiem. Wśród owoców mają największe działanie usprawniające seksualną aktywność człowieka. Korzystnie wpływają na wydolność wysiłkową organizmu oraz podnoszą poziom libido. Truskawki są smaczne, zdrowe, niedrogie i dostępne praktycznie w każdym sklepie czy na bazarku. Spożywanie ich to nie tylko przyjemność dla podniebienia, ale także zastrzyk zdrowia dla całego organizmu. Co roku zadowalają nas swoim smakiem, zatem korzystajmy z ich właściwości, dopóki to możliwe. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Pracodawca pomaga zorganizować urlop

Lato to najlepszy moment na wyjazd. Od czerwca do września w wielu firmach trwa okres urlopowy, a pracownicy rotacyjnie wymieniają się w biurze. Do tej pory mogli oni liczyć na dopłaty do letniego wypoczynku lub na świadczenia urlopowe, ale sam wypoczynek musieli organizować we własnym zakresie. Dziś wielu pracodawców idzie dalej i oferuje pracownikom narzędzia, które wyręczają ich w planowaniu i organizacji urlopu. Z badania CBOS „Wyjazdy Wypoczynkowe Polaków w 2013 roku i plany na 2014 rok” wynika, że ponad połowa badanych jak co roku planuje wyjechać na dłuższy niż dwudniowy wyjazd wypoczynkowy. Każdy taki wyjazd pozwala oderwać się od obowiązków i zrelaksować. A to z kolei procentuje większą motywacją do pracy i efektywnością. Nic zatem dziwnego, że pracodawcom coraz częściej zależy na tym, aby ich pracownicy wypoczęli dobrze i efektywnie. Dlatego chętnie rozbudowują oni systemy świadczeń pozapłacowych w firmach o narzędzia, które pozwolą pracownikom zaoszczędzić czas i przysłużą się im w bardzo praktycznym wymiarze. „Coraz więcej naszych klientów stara się wspierać pracowników w osiągnięciu równowagi między życiem prywatnym i zawodowym. Stawiają zarówno na elastyczne systemy motywacyjne, jak i na narzędzia, które zachęcają do aktywności fizycznej oraz do wypoczynku” – Martyna Domaradzka, Buisness Development Manager z Benefit Systems. „W naszej ofercie mamy już program MultiWypoczynek – świadczenie pozapłacowe z zakresu rekreacji i wypoczynku. Każdy pracodawca, który chce zaproponować swoim pracownikom wartościowy wypoczynek weekendowy lub urlop, może skorzystać z oferty programu MultiWypoczynek. MultiWypoczynek dostępny jest zarówno dla firm posiadających Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych, jak i tych, które go nie mają” – dodaje. W ramach oferty programu MultiWypoczynek pracownicy mogą skorzystać zarówno z krótkich weekendowych wyjazdów, jak i dłuższych pobytów urlopowych. Dostęp do atrakcyjnej cenowo oferty wypoczynku w całej Polsce i za granicą mają również posiadacze karty MultiSport, którzy w okresie urlopowym mogą z powodzeniem korzystać z atrakcyjnej oferty programu dostępnej na stronie www.multiwypoczynek.pl W ramach oferty MultiWypoczynku dostępne są vouchery na 8-dniowe wyjazdy dla dwóch osób lub całych rodzin. „Od lat wyniki badań pokazują, ze najbardziej popularne wśród Polaków są wyjazdy tygodniowe. Dlatego w ofercie mamy właśnie takie formy wypoczynku. Dodatkowo staramy się tak układać ofertę, aby każdy znalazł w niej coś dla siebie” – mówi Martyna Domaradzka. Do narzędzi ułatwiających organizację urlopu można zaliczyć także Doradcę Wypoczynku – usługę, z której mogą skorzystać pracownicy, których pracodawca wykupił dostęp do programu motywacyjnego MultiBenefit. Użytkownicy usługi mogą znacznie szybciej zaplanować wymarzony urlop bez tracenia czasu na przeszukiwanie oferty turystycznej. Mogą skontaktować się z doradcą i opowiedzieć mu o swoich wakacyjnych upodobaniach i możliwościach, a on wyszuka dla nich najbardziej odpowiednie oferty – pomoże w wyborze kierunku, hotelu, najlepszego terminu wyjazdu, a także zaproponuje oferty najbardziej atrakcyjne cenowo. Po wyborze oferty, dopełni także niezbędnych formalności. W ten sposób, dzięki pośrednictwu pracodawcy, pracownik oszczędza czas oraz pieniądze. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Wymarzony pokój malucha i nastolatka

Aranżacja pokoju dla dziecka to niełatwe zadanie – funkcjonalność musi iść tu w parze z dziecięcą czy nastoletnią estetyką. Meble powinny być zaprojektowane tak, by były atrakcyjne, ale ich forma i kolor nie powinny jednak rozpraszać. Przede wszystkim zaś, muszą być bezpieczne. Bez względu na to czy projektujemy pokój dla przedszkolaka, czy zamieszka w nim nastolatek, musimy pamiętać o kilku ważnych zasadach. Wielofunkcyjnie, ale bez chaosu Zanim zrobimy pierwsze zakupy, spójrzmy na pokój z szerokiej perspektywy. Po pierwsze, to pomieszczenie, które przez długi czas będzie pełnić funkcję sypialni, bawialni, kącika naukowego czy hobbystycznego i miejsca spotkań z przyjaciółmi. Każda z nich będzie wymagała innej aranżacji, dlatego tak ważne jest podzielenie pokoju na poszczególne strefy. Wśród najważniejszych należy wyodrębnić cichą, spokojną przestrzeń, w której stanie łóżko – najlepiej unikać stawiania go pod oknem i naprzeciwko drzwi wejściowych. Szczególnie ważne jest miejsce przystosowane specjalnie do nauki, gdzie najważniejszym meblem stanie się biurko. Jego położenie determinuje dostęp do naturalnego światła – jeśli dziecko jest praworęczne, postawmy mebel lewym bokiem do okna. Dla leworęcznych uczniów – prawym – zapobiegnie to zasłanianiu światła podczas rysowania czy odrabiania prac domowych. Pociechom w wieku szkolnym zafundujmy biurko z nadstawką, która pozwoli posegregować zeszyty i przybory. Nie zapomnijmy o pasujących do biurka półkach na książki. Do zabawy czy rozwijania hobby potrzeba zwykle dwóch rzeczy: nieco kreatywności i miejsca. Aby uniknąć bałaganu spowodowanego ogromną ilością zabawek czy materiałów hobbystycznych, przemyślmy dokładnie sposób ich przechowywania. Pamiętajmy, że zasięg rąk malucha znacznie różni się od tego u dzieci w wieku wczesnoszkolnym czy nastolatków. Dla tych pierwszych wybierzmy stabilne regały o niskich półkach, dla starszych idealne będą zamykane komody. Nieodzownym meblem w pokoju małej księżniczki jest przestronna szafa, która pomieści wszystkie kreacje. Kiedy księżniczka zaczyna dorastać, zróbmy jej prezent w postaci dużego lustra. Kolor bez stereotypu Minęły już czasy, gdy kolor utożsamiany był z płcią dziecka. Pamiętajmy, że praktyczny pokój malucha powinien rosnąć razem z nim, dlatego dobrana przez nas kolorystyka mebli powinna być na tyle neutralna, by swobodnie dostosowywać całą aranżację do rosnącego dziecka za pomocą dodatków – dekoracji czy kolorów ścian – radzi Patrycja Szambowska, Specjalista ds. Komunikacji w Grupie IMS – Projektując kolekcję Cinderella, postawiliśmy na ponadczasową biel, którą z łatwością zestawimy z pudrowym różem, jasnym błękitem, soczystą zielenią czy słoneczną żółcią. W ten sposób chcieliśmy połączyć świat dziecięcych marzeń, oczekiwań nastolatków i rzeczywistości. – dodaje Patrycja Szambowska. Najnowsze trendy są dowodem na to, że nie tylko rodzice chętnie odchodzą od stereotypowych kolorów dziecięcego świata. Maluchy naprawdę dobrze czują się wśród klasycznych rozwiązań, a kluczem do ich serca jest ciekawa i pomysłowa funkcjonalność mebla, kolory ścian i dodatki. Minimalistycznie nie znaczy smutno Minimalizm brył mebli w dziecięcym i nastoletnim pokoju to trend, który coraz częściej dominuje w aranżacyjnych pomysłach rodziców. Rezygnacja z frontów w kolorach tęczy, prosta, uniwersalna forma mebli – wszystko to wprowadzi do życia dziecka spokój i harmonię, ucząc go od najmłodszych lat wyczucia estetycznego i dobrego smaku. Nie bójmy się minimalizmu – dziecko, mając do dyspozycji dużą ilość miejsca, samo kreatywnie zaaranżuje przestrzeń i z czasem stworzy także pokój idealny dla nastolatka.  dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Polacy czują się odpowiedzialni za decyzje finansowe ? wynika z badania ING

Czterech na pięciu Polaków interesuje się finansami. Trzech na czterech uważa, że główna odpowiedzialność za decyzje finansowe spoczywa na nich samych – taki obraz Polaków wyłania się z międzynarodowego badania „Finansowy Barometr ING”. Polacy interesują się finansami. Tak deklaruje aż czterech na pięciu Polaków (82%), co jest trzecim najwyższym wynikiem wśród trzynastu badanych krajów. Trzy czwarte mieszkańców Polski uważa, że na nich samych ciąży główna odpowiedzialność za decyzje finansowe. Na bank wskazało zaledwie 6% respondentów. Blisko trzy czwarte mieszkańców Polski deklaruje, że z łatwością kontroluje swoje wydatki (73%). Tylko co piąty Polak przyznaje się, że kupuje coś impulsywnie (22%). To jeden z najniższych wyników wśród badanych krajów. Na zakupach mniej spontaniczni od Polaków są tylko Hiszpanie i Włosi. Równocześnie z badania wynika, że Polacy nadal są społeczeństwem na dorobku. Ponad dwie trzecie uważa, że największą przeszkodą w podejmowaniu dobrych decyzji finansowych są niewystarczające zarobki (69%). Mniej niż połowa uważa, że bogaci lepiej zarządzają finansami niż osoby z trudem wiążące koniec z końcem (44%). Co drugi Polak zgadza się ze stwierdzeniem, że regularnie oszczędza każdego miesiąca, przy czym zdecydowanie popiera je tylko 11% mieszkańców Polski. To jeden z niższych wyników wśród badanych krajów. Polacy nie oszczędzają również na emeryturę. Robi to zaledwie co czwarty Polak (28%) co po Rumunii (26%) jest drugim najniższym wynikiem wśród badanych krajów. Ta edycja międzynarodowego badania grupy ING przynosi kolejną odsłonę smutnej prawdy, że łatwiej wystawić sobie dobrą cenzurkę, niż na nią zapracować. W wynikach przykuły nasza uwagę liczne deklaracje polskich respondentów, że czują się odpowiedzialni za swoje decyzje finansowe, a także rozsądnie i ostrożnie podchodzą do zakupów. Niestety inne pytania przedstawiły odmienny obraz Polaków – mniej niż w pozostałych krajach zaangażowanych w odkładanie na przyszłość, a w szczególności na poczet przyszłej emerytury. To szczególnie dziwi w obliczu tegorocznych zmian w systemie emerytalnym. Polacy często deklarowali, że na „dobre decyzje finansowe” ich po prostu nie stać - nawet unikając impulsywnych zakupów, wciąż nie zostaje im wiele do odłożenia na przyszłość. Rzeczywiście, znaczna grupa potwierdziła, że z trudem wiąże koniec z końcem (39%), ale osób, którzy problem w podejmowaniu dobrych decyzji finansowych widzą w zbyt małych zarobkach było znacznie więcej (69%). Wygląda na to, że przeceniamy swoja zdolność kontrolowania wydatków i racjonalnego podchodzenia do zakupów. Mamy nadzieję, że to przejaw nabrania wiatru w żagle przez gospodarkę po długotrwałym spowolnieniu, a nie powrót do starych nawyków „życia ponad stan” z lat 2007-08 – powiedział Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku Śląskiego. „Finansowy Barometr ING” to cykliczne badanie realizowane dla Grupy ING przez grupę badawczą IPSOS. Badanie zostało zrealizowane w trzynastu krajach m.in. w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Holandii i Turcji. Ostatnia edycja badania została przeprowadzona w lutym i marcu 2014 r. Wzięło w niej udział ponad 12 403 respondentów, w tym 980 z Polski. Wybrane wyniki badania: Interesujemy się finansami Polacy interesują się finansami. Tak twierdzi aż czterech na pięciu Polaków (82%), co jest trzecim najwyższym wynikiem wśród badanych krajów. Najbardziej interesują się sprawami finansowymi Francuzi (89%), najmniej Holendrzy (72%) i Belgowie (71%). Trzy czwarte Polaków uważa, że główna odpowiedzialność za decyzje finansowe spoczywa na nich samych (74%). Blisko trzy czwarte mieszkańców Polski deklaruje, że z łatwością kontroluje swoje wydatki (73%), a 44% prowadzi szczegółowy budżet. Ostrożnie wydajemy pieniądze Co piąty Polak stale kupuje coś impulsywnie (22%) – to jeden z najniższych wyników wśród badanych krajów. Na zakupach mniej spontaniczni od Polaków są tylko Hiszpanie i Włosi (19%). Na impulsywne zakupy najczęściej wybierają się Brytyjczycy (44%) i Turcy (43%). Wśród Polaków kupujących impulsywnie przeważają osoby młode. Robienie spontanicznych zakupów deklaruje co trzecia osoba w wieku 18-24 lat (34%) i tylko co siódma w wieku 45-54 (14%) Co piąty Polak (21%) regularnie przekracza stan swojego konta w banku. Rekordzistami pod tym względem są mieszkańcy Rumunii (33%), najbardziej ostrożni są mieszkańcy Luksemburga (15%) Źle zarządzamy pieniędzmi, bo mamy ich niewiele Ponad dwie trzecie Polaków uważa, że największą przeszkodą w podejmowaniu dobrych decyzji finansowych są niewystarczające zarobki (69%). 44% Polaków uważa, że bogaci lepiej zarządzają finansami niż osoby z trudem wiążące koniec z końcem. Taką opinię najczęściej podzielają Francuzi (59%), najrzadziej Holendrzy (16%). Co piąty Polak jako przyczynę nieodpowiedniego zarządzania swoimi finansami podaje brak czasu (21%). To powyżej średniej dla wszystkich badanych krajów (17%). Oszczędzanie przychodzi nam z trudem Co drugi Polak deklaruje, że każdego miesiąca regularnie oszczędza, przy czym zdecydowanie zgadza się z tym stwierdzeniem tylko 11% mieszkańców Polski. To jeden z niższych wyników wśród badanych krajów. Najwięcej osób regularnie oszczędzających każdego miesiąca mieszka w Luksemburgu (70%), Holandii i Austrii (68%). Polacy nie oszczędzają na emeryturę. Robi to zaledwie co czwarty Polak (28%) co po Rumunii (26%) jest drugim najniższym wynikiem wśród badanych krajów. Największą przezornością charakteryzują się Czesi (61%), Belgowie (53%) i Austriacy (52%) Inne Młodzi Polacy potrzebują pomocy w podejmowaniu decyzji finansowych. 29% osób w wieku 18-24 lat korzysta z rad przyjaciela w zakresie racjonalnego wydawania pieniędzy. W przypadku osób powyżej 35 roku życia odsetek ten zmniejsza się do 7%. 60% Polaków uważa, że dzisiaj jest trudniej zarządzać finansami niż 10 lat temu. W porównaniu z pozostałymi badanymi krajami w Polsce odnotowano stosunkowo niski odsetek osób uważających, że przejście w kierunku płatności bezgotówkowych utrudnia zarządzanie finansami (40%). dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Bolesne problemy stóp – schorzenia oraz problemy zdrowotne stóp wśród Polaków

Skóra i paznokcie stóp narażone są na wiele niebezpieczeństw. Z przeprowadzonych przez markę Scholl badań[1] wynika, że większość zmian na stopach Polacy uważają za problem estetyczny lub kosmetyczny, a nie medyczny. Schorowane stopy tracą swój zdrowy i atrakcyjny wygląd, wymagają wówczas leczenia oraz odpowiedniego postępowania profilaktyczno-pielęgnacyjnego. Niestety w większości przypadków, ludzie pomijają ten temat i swoje stopy ukrywają w butach i skarpetkach, a chore paznokcie pod warstwą lakieru. Blisko 2/3 Polaków przyznaje się, że aktualnie ma jakieś problemy zdrowotne związane ze stopami. Do najbardziej dokuczliwych, najczęściej występujących należą pękające pięty (22%), nadmierna potliwość (22%) oraz odciski i modzele (19%). Przyznaje się do nich blisko 70% osób. Problemy stóp – twarda, pękająca i sucha skóra Skóra znajdująca się na podeszwach stóp jest mocna i twarda, ponieważ musi wytrzymać średnio 3,5 miliona kroków każdego roku! Naskórek w tym miejscu jest około 4 razy grubszy niż w innych częściach ludzkiego ciała, ma to znaczenie w procesach regulujących nawilżenie skóry. Na stopach często obserwujemy nadmierną suchość, z towarzyszącym jej pogorszeniem elastyczności. Wysuszona skóra, która podczas chodzenia powinna elastycznie dostosowywać się do ruchów stopy, pod wpływem ucisku rozszczepia się i pęka. Do czynników sprzyjających tego typu zmianom zaliczamy zaniedbania higieniczne, zwłaszcza brak systematycznego usuwania zrogowaceń i natłuszczania skóry, starszy wiek, zaburzenia krążenia obwodowego, otyłość oraz ciasne i twarde buty. Przy braku odpowiedniej pielęgnacji pęknięcia mogą pogłębiać się aż do skóry właściwej. Powstają wówczas krwawiące i bardzo bolesne rozpadliny, które wymagają zabezpieczenia opatrunkiem – mówi Maria Klamczyńska, specjalista d/s podologii, konsultant marki Scholl. W przypadku twardej, pękającej skóry stóp i pięt należy szczególnie dbać o ich higienę oraz stosować kosmetyki nawilżające lub natłuszczające. W portfolio marki znajdują się dwie linie kosmetyków, które stworzono z myślą o tych dolegliwościach. Krem na pękające pięty oraz krem na pękające pięty z systemem Active Repair K+sprzyjają regeneracji twardej, suchej i szorstkiej skóry oraz wspomagają naturalny proces odbudowy naskórka. Ich dodatkowym atutem jest łagodzenie uczucia dyskomfortu i błyskawiczne wchłanianie. Ekspresowy system usuwania twardej i zrogowaciałej skóry sprawia, że będzie ona bardziej miękka i gładka w dotyku już po 1 zastosowaniu. Dzieje się tak dzięki specjalnej formule produktu, który zmiękcza twardą skórę, a dołączona do opakowania szpatułka zapewnia jej bezpieczne usuwanie. Uzupełnienie pielęgnacji stanowi krem zmiękczający twardą skórę stóp. Zawiera w swoim składzie kwas salicylowy i mlekowy. Redukuje twardy i zrogowaciały naskórek i sprawia skóra odzyskuje swoją elastyczność. Efekt widoczny jest już po 7 dniach. Nadmierna potliwość skóry stóp Kolejnym, równie uciążliwym problemem jest nadmierna potliwość skóry stóp (22%). Niewątpliwie ma związek z bardzo dużą ilością gruczołów potowych (ok. 300 tysięcy), które występują na stopach. Ocenia się, że nawet 1% ludzkiej populacji cierpi z tego powodu. W przypadku zaniedbań higienicznych, potliwości towarzyszy zazwyczaj nieprzyjemny zapach, który pojawia się w procesie bakteryjnego lub grzybiczego rozkładu potu, lipidów i zrogowaciałych komórek naskórka. Ponadto, kwaśny odczyn potu może być przyczyną podrażnień i uszkodzeń skóry, co sprzyja rozwojowi zakażeń grzybiczych i bakteryjnych – mówi Maria Klamczyńska. Przykry zapach można niwelować myjąc codziennie stopy oraz stosując środki kosmetyczne, ograniczające wydzielanie potu. Dezodoranty do stóp i butów z serii Scholl Fresh Step pomogą utrzymać ich świeżość przez cały dzień. Ze względu na swoją pudrową konsystencje bardzo szybko schną, zapewniając skuteczną ochronę stóp i obuwia przed poceniem, a także przykrym, nieprzyjemnym zapachem.     Odciski i modzele Równie częstym problemem Polaków są nadmierne zrogowacenia na stopach - odciski i modzele (19%), które powstają na skutek mechanicznego drażnienia naskórka, pod wpływem ucisku i tarcia. Najczęstszą przyczyną ich powstawania są niewygodne buty. Zmiany pojawiają się w miejscach najbardziej przeciążonych, takich jak spodnia część śródstopia, grzbiety i boczne powierzchnie palców. W walce z odciskami i modzelami pomocny będzie aplikator 2 w 1 ekspresowy na odciski marki Scholl. Delikatnie złuszcza on wierzchnie warstwy odcisku, zmniejszając bolesne otarcia i zapewniając natychmiastową ulgę. Poprawa widoczna jest już w ciągu 7 dni! Skąd Polacy czerpią swoją wiedzę o problemach stóp? Polacy swoją wiedzę na temat higieny i pielęgnacji stóp czerpią najczęściej z Internetu (49% respondentów). Badania wykazały również, że chętniej korzystają oni z porad znajomych i członków rodziny (40%) oraz informacji medialnych (35% - gazety i czasopisma; 23% - telewizja), niż z profesjonalnej pomocy kosmetyczki (12%) czy lekarza dermatologa (9%). Najczęściej problemy ze stopami powstają wskutek braku odpowiedniej o nie dbałości, przede wszystkim właściwej higieny oraz wyboru odpowiednich, wygodnych butów. Niektóre dolegliwości nie są groźne dla zdrowia i powodują tylko dyskomfort. Pojawiają się również takie, które mają przewlekły lub zakaźny charakter i wymagają interwencji lekarza, której tak często zapominają Polacy. W portfolio marki Scholl znajdują się produkty, które pomogą pokonać najczęstsze problemy zdrowotne stóp: Popękana skóra Krem na pękające pięty Active Repair K+ - 60 ml Krem na popękane piety – 60 ml Pilnik na pękające piety Twarda skóra Krem zmiękczający twardą skórę stop – 75 ml Ekspresowy system usuwania twardej i zrogowaciałej skóry – 50 ml System 2 w 1 do usuwania twardej skóry stop – 9 ml Nadmierna potliwość Fresh Step Antyperspirant dla suchych stóp - 150 ml Fresh Step Dezodorant do stop 24 h – 150 ml Fresh Step Dezodorant do butów 24 h – 150 ml Odciski i modzele 2 w 1 Ekspresowy aplikator na odciski – 1 ml Wodoodporne plastry na odciski z opatrunkiem [1] Badanie ARC Rynek i Opinia, kwiecień 2014; Badanie przeprowadzone techniką CAWI (samodzielnie wypełniane ankiety internetowe) na panelu ARC Rynek i Opinia e-panel.pl w dniach 14-18 kwietnia. Łącznie zrealizowano ponad 1000 wywiadów. W grupie respondentów znalazły się kobiety (52%) oraz mężczyźni (48%), przy czym 571 osób w ciągu ostatnich 7 dni przez minimum godzinę uprawiały jakiś sport lub aktywność fizyczną.   dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Wakacyjne grzechy główne

Zdrowy styl życia, właściwe odżywianie i regularny ruch – o ile, na co dzień staramy się stosować do przykazań zdrowotnych, o tyle w czasie urlopu tracą one swoją moc. Chętniej folgujemy zachciankom zapominając albo ignorując zasady. Ochoczo popełniamy grzeszki w przekonaniu, że dwutygodniowy urlop od sportu i wartościowego jedzenia nie odbije się na naszej kondycji. A to nieprawda. Sprawdź, jakim pokusom najczęściej ulegamy i co zrobić, aby podczas wakacji czuć się dobrze. Po pierwsze: za tłusto Przebywając na wakacjach, szczególnie w Polsce, jesteśmy skazani na szybkie jedzenie u lokalnych restauratorów. O ile porcja frytek serwowana do morskiej ryby nie powinna nikomu zaszkodzić, o tyle regularne dołączanie jej do obiadu podczas całego urlopu może stanowić problem dla organizmu, a nawet sprawić, że z wakacji wrócimy z dodatkowymi centymetrami w pasie. Także rybka morska w panierce z głębokiego tłuszczu jedzona codziennie nie będzie dobrym wyborem. „Obfite hotelowe śniadanie w formie bufetu, które spożywamy ‘na zaś’ często sieje spustoszenie nie tylko w talii, ale i w naszym krwioobiegu. Spożywanie nieograniczonych ilości jedzenia sprzyja rozwojowi niestrawności, bólom brzucha, wzdęciom i podwyższonemu poziomowi cholesterolu we krwi. A razem ze zwiększonym spożyciem drinków z palemką może skończyć się dla nas źle” – mówi specjalista do spraw żywienia i doradca żywieniowy Alicja Kalińska, współwłaścicielka poradni żywieniowej SetPoint, od 14 lat zajmująca się nauką i praktycznym wprowadzaniem zmian w odżywianiu klientów indywidualnych. Po drugie: za słodko Nawet, jeśli podczas wakacji nie objadamy się lodami czy słodyczami, to znamienne jest wlewanie w siebie dużych ilości słodkich czy gazowanych napojów, w tym nierozcieńczonych soków owocowych i koktajli dosładzanych syropem. W ten sposób nie tylko nie zaspokajamy pragnienia (najlepiej nawadnia woda), ale również niebezpiecznie podnosimy bilans kaloryczny w ciągu dnia. Dlatego jeśli mamy ochotę na smakowy napój, warto sięgnąć po wodę z plastrem cytryny. Jeśli to nie wystarcza, można zamówić świeży sok z marchwi z dodatkiem jabłka czy owocowy smoothie – ważne by napój nie był już dosładzany. Po trzecie: zbyt leniwie Leżenie w hamaku z książką jest przyjemne i podczas wakacji warto sobie pozwolić na takie błogie lenistwo, ale trzeba pamiętać, że podczas urlopu potrzebny jest również ruch. Na wczasach bardzo często o tym zapominamy i mimo doskonałych warunków, kiedy można skutecznie łączyć aktywność na świeżym powietrzu z treningiem na pływalni czy siłowni, spędzamy czas bardzo statycznie, rezygnując z ćwiczeń, za to nieustannie szukając wymówek. Trzeba pamiętać, że nawet dwa tygodnie bez ćwiczeń mogą odbić się zarówno na kondycji, jak i formie. Do ćwiczeń podczas urlopu warto się motywować, zwłaszcza, że latem wachlarz możliwości jest najszerszy: można ćwiczyć zarówno na świeżym powietrzu, jak i korzystać z zajęć w przyjemnie klimatyzowanych obiektach. Wbrew powszechnym przekonaniom wyjście na pływalnię czy siłownię nie musi wiązać się też z dodatkowymi kosztami. „Od pewnego czasu widzimy pewien trend. Użytkownicy coraz chętniej korzystają ze swoich kart sportowych również w wakacje, często w miejscach, w których spędzają urlopy. Coraz więcej osób ćwiczy w trakcie urlopu albo korzysta z innych rekreacyjnych udogodnień – pływalni czy kortów do squasha, traktując je nie tyle w kategorii ćwiczeń, ale bardziej jako rozrywkę, na którą idą z znajomymi lub rodziną” – mówi Hubert Studniarek z firmy Benefit Systems, która oferuje karty sportowe typu MultiSport. Po czwarte: zbyt mało płynów Bywa i tak, że mimo upałów nie nawadniamy organizmu wystarczająco i w odpowiedni sposób, wybierając z oferty plażowych barów albo słodkie napoje, albo – co gorsza – kolejne kubki piwa czy wina. Kiedy z nieba leje się żar, powinniśmy pić wodę, która jest najlepszym sprzymierzeńcem w walce z upałem. Alkohol – nawet lekki – odwadnia i sprawia, że pić chce nam się coraz bardziej, a nasze ciało paradoksalnie zatrzymuje wodę i czujemy się opuchnięci i ciężcy. Zbyt małe nawodnienie podczas upałów powoduje też uczucie zmęczenia i wysuszenie skóry. W rezultacie czujemy się gorzej i mamy mniej energii. Pijmy więc przez cały dzień małymi łykami, co 15-20 minut, tak jak sportowcy i nawet wtedy, gdy woda w butelce jest ciepła, ponieważ w takiej temperaturze wchłania się szybciej. Warto zadbać, by była lekko gazowana lub gazowana – wówczas lepiej orzeźwia, a zawarty w niej dwutlenek węgla chroni przed błyskawicznym rozwojem niepożądanych drobnoustrojów, kiedy pijemy prosto z butelki. Po piąte: za mało snu Chcąc podczas urlopu nadrobić zaległości w spotkaniach towarzyskich czy kulturze, zdarza się zbyt mało czasu przeznaczać na sen. Ponieważ podczas snu ciało najlepiej się regeneruje, powinien być on w czasie wakacji podstawowym dobrem wypoczywającego. Nie warto z niego rezygnować, bo może się to odbić na naszym samopoczuciu i nastroju. „Na świecie popularność zyskują oferty wyjazdowe, podczas których klienci mogą się… wyspać. Nie jest łatwo o sen na co dzień. Dodatkowo przy bardzo szybkim tempie życia wiele osób zaczyna cierpieć na zaburzenia snu. Dlatego coraz więcej osób próbuje powrócić do naturalnego rytmu spania podczas urlopu. Hotele i ośrodki na całym świecie opracowują specjalne oferty dla takich klientów. W Polsce ten trend na razie raczkuje” – mówi Martyna Domaradzka z programu MultiWypoczynek, oferującego szeroki wybór voucherów wyjazdowych na terenie Polski. Po szóste: za dużo pracy Niestety czasami w trakcie urlopu jesteśmy wzywani do uzupełniania raportów czy niepokojeni telefonami od klientów. Na ten problem jest tylko jedna rada – należy zostawić telefon służbowy i laptop w domu. Nie ma nic gorszego niż pracujący urlop, po którym wracamy zmęczeni i zniechęceni. Dodatkowo często w ten sposób nie pozwalamy wypocząć naszej rodzinie, która musi liczyć się z tym, że część dnia musimy poświęcić na pracę. Po siódme: za duże oczekiwania Na koniec warto pamiętać o najważniejszym. Urlop zaplanowany w każdym szczególe, bez uwzględniania możliwości zmiany planów np. ze względu na pogodę czy samopoczucie może zakończyć się rozczarowaniem. Warto dać sobie trochę luzu i nie wyolbrzymiać oczekiwań związanych z wypoczynkiem, a skupić się na nim samym. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Innowacyjne produkty w rozbudowanym Parku Handlowym Bielany

Powiększa się grono nowych najemców Parku Handlowego Bielany. Wśród marek, które pojawią się już niedługo w rozbudowanym centrum handlowym, będzie również popularna i ceniona firma Apple. Nowoczesne centrum handlowe nie może się obyć bez nowatorskich pomysłów oraz oferty dostosowanej do bieżących trendów i potrzeb klientów. Już wkrótce miłośnicy innowacyjnych rozwiązań informatycznych będą mogli robić zakupy w profesjonalnym salonie iSpot, który powstanie w zmodernizowanym oraz powiększonym Parku Handlowym Bielany. iSpot Apple Authorised Reseller to sieć salonów z pełną ofertą firmy Apple oraz firm trzecich specjalizujących się w tworzeniu produktów komplementarnych do iPodów, iPhone’ów, iPadów i Maców. Zespół iSpot składa się z certyfikowanych specjalistów posiadających wiedzę, pozwalającą dopasować rozwiązania do realnych potrzeb klienta oraz zaprezentowanie najnowocześniejszych rozwiązań aktualnie dostępnych na świecie. Odwiedzając sklepy iSpot klient ma możliwość praktycznego przetestowania w salonie każdego z rozwiązań. iSpot to największy w Polsce wybór komputerów Mac, odtwarzaczy iPod, telefonów iPhone i tabletów iPad oraz akcesoriów do nich, dostępnych od ręki. Oferta salonów iSpot budowana jest z wysokiej jakości ekskluzywnych produktów, dobieranych tak, aby idealnie współdziałały ze sobą, a także posiadały unikalny styl oraz charakter. Salon w rozbudowanym Parku Handlowym Bielany zajmie na parterze powierzchnię 110 mkw. Według planów rozbudowany i zmodernizowany Park Handlowy Bielany przyjmie klientów w 2015 roku. Znaczne powiększy się powierzchnia handlowa: z obecnych 80 tys. mkw. do niemal 150 tys. mkw. Będzie mógł zaoferować klientom około 200 sklepów, duży food court z restauracjami i kawiarniami, strefy spotkań skierowane do różnych grup oraz nowoczesne kino z 8 salami projekcyjnymi.

Publication date:

Choć wielu z nas chciałoby znaleźć pod choinką przysłowiową gwiazdkę z nieba, to sami kupujemy prezenty raczej praktyczne. Rzeczy, które mogą „się przydać” poszukiwane są w tym roku przez co trzeciego Polaka, a co czwarty chce na prezencie przyoszczędzić. Tymczasem niemal połowa rodaków marzy o tym, by św. Mikołaj przyniósł im… gotówkę. Jak to się w Polsce prezentuje, zdradzają Zafinansowani.pl. Jakie prezenty wybieramy w tym roku, a jakie sami chcielibyśmy otrzymać? Gdzie je kupujemy? I, kto jeszcze wierzy, że podarki przynosi św. Mikołaj? O tym mówi najnowsza infografika przygotowana przez portal Zafinansowani.pl na podstawie badania „Zakupy świąteczne 2013” zrealizowanego przez Deloitte. Ponad połowa z nas (54%) poszukuje prezentów w sklepach stacjonarnych. Jednak pozostali zadeklarowali, że podarunki zakupią przez Internet. Czy w tym roku nareszcie możemy liczyć na prezenty „na bogato”? Niekoniecznie, gdyż tylko co ósmy z nas nie zamierza oszczędzać na świątecznych podarunkach. 31% Polaków zakupiło lub zakupi coś praktycznego, więcej niż co czwarty (27%) weźmie pod uwagę głównie cenę, a niemal co dziesiąty poszuka prezentu z drugiej ręki. A jeśli tylko się da, chętnie przytniemy koszty! 21% Polaków kupi w tym roku podarunki dla mniejszej ilości osób, a 18% zrobi składkę z innymi. I choć poszukując prezentów nieźle się nagimnastykujemy, by na nich zaoszczędzić, to i tak z naszego portfela wyparuje średnio 489 zł. Jak zatem rozdysponujemy ten budżet? Na podium najpopularniejszych prezentów, które kupimy bliskim i przyjaciołom królują kolejno: ex aequo kosmetyki i książki (po 39% wskazań), czekoladki (25%) oraz biżuteria / zegarki (19%). Zaraz za podium znalazła się odzież i obuwie (18%). Co dziesiąty z nas nie będzie się zbytnio wysilał i podaruje bliskim gotówkę. Czy tym samym trafimy w gusta obdarowanych? Niemal połowa z nas (46%) marzy by św. Mikołaj pojawił się wraz z kopertą wypełnioną gotówką, a 28% Polaków nie pogardziłoby bonem na zakupy. Czyżbyśmy z góry zakładali, że sami lepiej rozdysponujemy budżet na prezenty świąteczne? 42% Polaków chętnie znalazłoby pod choinką książkę – czy ją przeczytamy, to już inna sprawa, gdyż jak wskazują dane Biblioteki Narodowej i TNS Polska, poziom czytelnictwa w naszym kraju wynosi 11% (dane za 2012 rok). Być może nie bez powodu mówi się więc, że niektórzy po książkę sięgają tylko od święta. W dalszej kolejności chętnie znajdziemy pod choinką kosmetyki, perfumy czy biżuterię, ale już co trzeci z nas chciałby, by św. Mikołaj podarował mu wycieczkę! Co czwarta osoba chciałaby otrzymać tablet, smartfon lub komputer. Więcej o prezentach świątecznych można znaleźć na infografice przygotowanej przez Zafinansowani.pl.   Zafinansowani.plPortal edukacyjny Zafinansowani.pl został uruchomiony przez ING Bank Śląski. Serwis w jasny i przystępny sposób prezentuje zagadnienia dotyczące finansów. Eksperci banku oraz zewnętrzni specjaliści podpowiadają internautom jak w praktyce rozsądnie zarządzać swoimi pieniędzmi i poruszać się po świecie codziennych finansów.

Publication date:
Wiadomości branżowe

Pracowitość – droga do sukcesu widziana oczami pracowników i pracodawców

Uczciwością i pracą ludzie się bogacą. To powiedzenie pięknie brzmi, ale ma niewiele wspólnego z rzeczywistością - przynajmniej według niektórych Polaków. Znacząca liczba dni wolnych od pracy, świąt czy łatwość otrzymania zwolnienia lekarskiego działają na niekorzyść pracodawcy. Polacy są niezwykle pracowitym narodem. Nasi fachowcy cenieni są na całym świecie, a przedsiębiorcy w niejednym kraju przecierają oczy ze zdumienia, widząc ich zaangażowanie w pełnieniu obowiązków. Jednak, jak w każdej dziedzinie życia – tak i w pracy – znajdzie się kilka „czarnych owiec”, przez co, obraz postrzegania wszystkich staje się negatywny.Jaka jest różnica w podejściu do pracy między pracownikiem a pracodawcą? Ten drugi pracuje średnio 8 godzin dłużej tygodniowo. Jak mówi serwisowi infoWire.pl Andrzej Malinowski, prezydent organizacji Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej „[…] przyczyna jest prosta. Po pierwsze, pracodawca nie ma lekko – odpowiada za całość majątku. Dodatkowo musi przebijać się przez gąszcz przepisów. Cały czas myśli o przyszłości firmy”. Te słowa potwierdza Cezary Kaźmierczak, Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców „[…] Przedsiębiorcy przede wszystkim pracują dla siebie. Mają większą odpowiedzialność związaną z wykonywaną pracą i w związku z tym poświęcają jej więcej czasu. Badania zdecydowanie przeczą stereotypom, że przedsiębiorcy to klasa próżniacza, która nie zajmuje się niczym, poza wyzyskiwaniem biednych pracowników”. Kultura i umiejętność stworzenia dobrych warunków pracy w zespole to bardzo ważny element, który decyduje o relacjach pracodawcy z pracownikiem. Jak zaznacza Andrzej Malinowski „[…] ciągle brakuje u nas właściwego podejścia do pracy. W innych krajach jest tak, że związki zawodowe i pracownicy włączają się w życie przedsiębiorstwa i traktują je jak swoje. U nas bardzo często mamy do czynienia wyłącznie z postawami roszczeniowymi”. Podejście do obowiązków i utożsamianie się z miejscem pracy to jedno. Natomiast uczciwość względem pracodawcy to kolejna, ogromnie istotna kwestia. Jak uważa Andrzej Malinowski „[…] korzystanie ze zwolnień lekarskich w Polsce jest stosunkowo łatwe. Lekarze nie dbają w sumie również o własny interes, ponieważ w ostatecznym rozrachunku, wszyscy płacimy podatki”. I tutaj różnica między pracownikiem a pracodawcą jest największa. Zdaniem Dominiki Maison, psycholog z Uniwersytetu Warszawskiego „[…] pracodawcy i pracownicy inaczej podchodzą do korzystania ze zwolnień lekarskich. W zeszłym roku dwa razy więcej pracowników etatowych było na zwolnieniu lekarskim, w stosunku do pracodawców. Wśród pracowników etatowych grupą, która najczęściej przebywała na zwolnieniach, były osoby w wieku 24-34 lata. To zaskakujące, ponieważ jest to grupa, która teoretycznie powinna być zdrowa”. Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? „Plagą dla przedsiębiorców są lekarze, którzy wydają fałszywe zwolnienia. Z różnego rodzaju danych wynika, że najbardziej chorowite grupy społeczne w Polsce to policjanci i urzędnicy” – mówi serwisowi infoWire.pl Cezary Kaźmierczak. Prawda, jak w większości przypadków, leży gdzieś pośrodku. Zdaniem Dominiki Maison „[…] Oczywiste jest, że są tacy pracownicy, którzy pracują bardzo dużo i poświęcają się swojej pracy, jak również tacy, którzy pracę traktują niezbyt poważnie. Duże znaczenie mają wartości moralne”. Prawdopodobnie ci, którzy łatwo sięgają po zwolnienia lekarskie, również w innych obszarach życia są mało odpowiedzialni. Każdy pracownik wymaga atrakcyjnych warunków pracy i poszanowania jego osoby przez zatrudniającego. Podobne wymagania ma pracodawca. Obie strony muszą zdać sobie sprawę, że są od siebie zależne. Bez tego nie ma sukcesu firmy, który przekłada się na dobro zarówno pracodawcy, jak i pracownika.   dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Czego boimy się na wakacjach? Wyniki badania opinii

Urlop to dla nas przede wszystkim wypoczynek, ale dobry humor na wakacjach potrafią zepsuć nam liczne obawy związane z wyjazdem. Najczęściej martwimy się, że przekroczymy limit wydatków, zostaniemy okradzeni lub zgubimy bagaż. Boimy się też zachorować oraz o to, że przytrafi się nam niebezpieczny wypadek. Niepokoi nas również perspektywa zastania na miejscu złych warunków zakwaterowania – wynika z najnowszego badania „Polak na wakacjach”, przeprowadzonego przez firmę ARC Rynek i Opinia na zlecenie Liberty Direct. Niemal co drugi Polak obawia się, że długo wyczekiwane wakacje będą go kosztowały więcej, niż to wynikało z jego wcześniejszych planów (44 proc.). W jaki sposób założona cena wypoczynku może wzrosnąć? Turysta może zostać na przykład okradziony. O takiej ewentualności myśli aż 39 proc. wyruszających w podróż Polaków. Tyle samo niepokoi się o swoje zdrowie i zastane na miejscu warunki zakwaterowania i wyżywienia. Ryzyko wypadku martwi 33 proc. respondentów, a 32 proc. (z powodu słabej lub żadnej znajomości języka) przeraża perspektywa komunikacji z obcokrajowcami. Badani boją się także, że z przyczyn losowych będą zmuszeni odwołać wyjazd (24 proc.), stracą bagaż (19 proc.) albo zgubią się w obcym kraju (15 proc.). - Pomimo wielu obaw, jakie wciąż budzą w nas zagraniczne wyjazdy, często wyruszamy w podróż bez dodatkowej ochrony. Choć z roku na rok coraz więcej Polaków pamięta o ubezpieczeniu podróżnym, w dalszym ciągu ponad 40% z nas uważa, że jest to niepotrzebne  – mówi Ilona Tomaszewska, ekspert ds. ubezpieczeń turystycznych Liberty Direct. – Tymczasem polisy turystyczne oferowane w Polsce należą do najtańszych w Europie i można je kupić już od 10 zł dziennie. To nie tylko prosty sposób na pozbycie się urlopowego stresu, ale też realne zabezpieczenie, w skrajnych przypadkach pozwalające zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy euro – dodaje Tomaszewska. Z wyprzedzeniem i na własną rękę Obawy związane z wyjazdem staramy się ograniczać, rozpoczynając przygotowania na długo przed urlopem. 76 proc. Polaków planuje wakacje z co najmniej trzymiesięcznym wyprzedzeniem - w tym całe 5 proc. aranżuje kolejne wyjazdy z rocznym, a 37 proc. z półrocznym zapasem. Tylko 8 proc. z nas korzysta z ofert last-minute. Urlop pod kontrolą Na wakacjach cenimy sobie spokojne formy wypoczynku i staramy się unikać ryzyka. Młodzi wolą spędzać wakacje nad morzem, a starsi podziwiając zabytki związane z kulturą i historią. Plażowanie i zwiedzanie to zresztą ulubione zajęcia Polaków na urlopie – wskazało je odpowiednio 68 i 56 proc. respondentów. Lubimy też poznawać nowe kultury (45 proc.), wypoczywać w górach (42 proc.) i na łonie natury (38 proc.), poznawać nowych ludzi (32 proc.), a także brać udział w imprezach i innych rozrywkach, takich jak koncerty czy festiwale (29 proc.). 17 proc. Polaków idealny wyjazd kojarzy z wypoczynkiem w SPA. Tylko 23 proc. badanych lubi spędzać wolny czas aktywnie. W tej grupie jako najchętniej uprawianą wakacyjną „aktywność” 66 proc. wskazało turystykę, 58 proc. jazdę na rowerze, 27 proc. jazdę na nartach, 21 proc. wspinaczkę lub bieganie, a 10 proc. nordic walking. Bardziej intensywne sporty okazały się mniej popularne – jedynie (9 proc.) z nas uprawia na urlopie windsurfing, a żeglarstwo i pływanie (3 proc.). Kierunek: Europa Pomimo licznych obaw związanych z wyjazdami, podróżujemy często i chętnie. Tylko 29% Polaków wybiera się w zagraniczną podróż rzadziej niż raz na dwanaście miesięcy. Największy odsetek turystów (42 proc.) wyjeżdża co rok, 21 proc. co 6 miesięcy, a 4 proc. co kwartał. Raz w miesiącu lub częściej podróżuje jedna setna z nas, a 4 proc. w ogóle nie opuszcza granic kraju w celach turystycznych. Najchętniej podróżujemy po Starym Kontynencie (52 proc.) i Polsce (40 proc.). Ok. 8 proc. polskich turystów zwykle wyjeżdża na wakacje poza Europę - to najczęściej osoby pomiędzy 25. a 34. rokiem życia. Równocześnie w większości nie przepadamy za wczasami zorganizowanymi - wolimy planować wyjazdy we własnym zakresie (67 proc.). Omawiana tendencja jest najbardziej widoczna w grupie najmłodszych respondentów (75 proc. osób w wieku 18-24 lata). Najmniej chętni do podróżowania na własną rękę byli badani pomiędzy 35. a 44. rokiem życia. * Raport przygotowano w oparciu o badanie opinii publicznej przeprowadzone w marcu przez firmę ARC Rynek i Opinia metodą ankiet internetowych CAWI na próbie 1029 osób. Cytowanie wyników możliwe tylko za podaniem źródła: „Polak na wakacjach”, raport z badania ARC Rynek i Opinia na zlecenie Liberty Direct, marzec 2014.   dostarczył infoWire.pl

Publication date:

Podczas walentynkowego spotkania narzeczonych z Ojcem Świętym, para z Polski wręczyła papieżowi koszulkę z napisem „Keep calm and don’t kocia łapa”. Była to zapowiedź kampanii Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, która ma zachęcić młodych do zawierania związków małżeńskich. Akcja wystartuje w Dniu Świętości Życia, 25 marca. W 2013 roku zawarto najmniej małżeństw od 1945 roku. Rośnie natomiast liczba związków nieformalnych. Kampania Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin działającego przy Episkopacie Polski, ma być próbą obudzenia wrażliwości społecznej na rosnącą od wielu lat liczbę związków partnerskich. - Ich liczba budzi niepokój wielu rodziców i duszpasterzy. Wiele tych związków opiera się na założeniu, że dopóki jest nam ze sobą dobrze to możemy razem żyć i korzystać z przyjemności. Wraz z rosnącym stale zjawiskiem konkubinatów pojawia się negatywna konsekwencja w postaci lęku przed odpowiedzialnością za drugą osobę, lęku przed posiadaniem dzieci, przed zaangażowaniem się na poważnie w życie społeczne. – tłumaczy ks. dr Przemysław Drąg, dyrektor KODR. Zdaniem organizatorów akcji, dziś coraz częściej próbuje się usprawiedliwiać zjawisko kohabitacji tłumacząc, że dobrze przeżyty konkubinat pomaga w dobrym życiu małżeńskim i rodzinnym. - Wiele jednak badań prowadzonych w USA czy w Kanadzie wykazuje, że małżeństwa, które żyły wcześniej w konkubinacie bardzo szybko się rozpadają, a sam konkubinat nie daje żadnej gwarancji szczęśliwego małżeństwa. Co więcej dowiedziono, że dzieci których rodzice żyły w związkach nieformalnych, same uciekają później przed odpowiedzialnością i powielają wzór swoich rodziców, żyjąc w związkach na próbę – wyjaśnia ks. dr Przemysław Drąg. Okazją, by przedstawić kampanię było spotkanie Ojca Świętego Franciszka z narzeczonymi z całego świata, na którym Papież przypomniał młodym prawdę o miłości oraz zachęcił ich do odpowiedzialnego przeżywania daru z siebie.    *** Organizatorem kampanii jest Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin, przy współpracy Fundacji Razem w Rodzinie oraz Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny.

Publication date:

Prezentmarzen.pl to działający na rynku od 2009 serwis internetowy, który właśnie otworzył swój pierwszy sklep stacjonarny w Poznaniu. W Galerii Handlowej City Center dostępnych jest w sprzedaży bezpośredniej ponad sto voucherów w formie oryginalnych prezentów. Serwis rozwija się bardzo dynamicznie, swój pierwszy stacjonarny punkt otworzył w Poznaniu, ze względu na strategię marki. Rozpoznawalne fioletowo – białe stoisko zostało zaprojektowane w nowoczesnej stylizacji, zgodnej z koncepcją wizualizacji brandu. Prezentmarzen.pl w swoim punkcie oferuje setki niezapomnianych emocji, które można zrealizować nie tylko w Poznaniu, ale także na terenie całej Polski. Dostępne są również karty podarunkowe oraz tzw. „Boxy” – oferujące od 21 do 24 propozycji, aby osoba obdarowywana mogła wybrać ten podarunek, który najbardziej jej odpowiada. Niewątpliwym atutem zakupu stacjonarnego jest możliwość skorzystania z profesjonalnej porady wyspecjalizowanych konsultantów, którzy na stoisku pomagają dobrać odpowiedni podarunek dopasowany do wieku, zainteresowań czy marzeń odbiorcy. Dodatkowo każdy z voucherów i kart podarunkowych może zostać zapakowany w oryginalne pudełko prezentowe. Podążając za najnowszymi trendami chcieliśmy wyjść naprzeciw Klientom i dostosować możliwość zakupu niezapomnianych emocji w zależności od preferencji. Internet zapewnia dużą wygodę w realizacji, można kupić podarunek nie wychodząc z domu, jednak słuchając rad Klientów zauważyliśmy, iż istnieje również potrzeba punktu bezpośredniego” – mówi Kornel Piesio, PR Manager marki prezentmarzen.pl „Podaruj emocje w prezencie” to motto marki prezentmarzen.pl, która w swojej ofercie posiada zarówno niestandardowe propozycje jak lot prawdziwym samolotem myśliwskim MIG – 15 Fagot, który osiąga prędkość nawet do 1100km/h jak i bardziej klasyczne prezenty jak np. pakiety SPA, dostosowane do potrzeb indywidualnego Klienta.

Publication date:
Wiadomości branżowe

Głodowe emerytury przyszłego seniora

Pracujący Polacy mają coraz mniej czasu na podjęcie decyzji, czy składkę emerytalną przekazywać do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, czy Otwartych Funduszy Emerytalnych. Na dokonanie wyboru ubezpieczony ma czas do końca lipca. Wielu rozważa swoją decyzję pod kątem wysokości świadczenia otrzymywanego na starość. Jednak, jak zaznaczają eksperci — bez względu na wybór — na godną emeryturę, nie ma co liczyć.Rodzi się nas coraz mniej, przybywa za to osób starszych. Obecnie na jednego emeryta lub rencistę przypadają cztery osoby w wieku produkcyjnym. W przyszłości będą to zaledwie dwie osoby. Znając polskie tendencje demograficzne, od dawna szuka się sposobu na zabezpieczenie świadczeń emerytalnych. Ostatnia reforma dotyczy wyboru miejsca odprowadzania składek przez osoby pracujące. Jak zaznacza serwisowi infoWire.pl Łukasz Piechowiak, ekspert portalu Bankier.pl „[...] trzeba rozwiać podstawowy mit. To nie jest wybór między ZUS czy OFE, bo wszyscy i tak trafią do tego pierwszego. Otwarty Fundusz Emerytalny jest rozwiązaniem uzupełniającym. Cały wybór polega na wyrażeniu zgody na korzystanie z dodatkowego miejsca do odkładania pieniędzy na emeryturę.[...] Jeśli chcemy, by część składki była przekazywana do OFE, to należy wypełnić odpowiednią deklarację”.Składka emerytalna wynosi obecnie 19,52% tak zwanej podstawy wymiaru składek. Ubezpieczony zgodnie z założeniem reformy może całość składki emerytalnej odkładać na specjalnym subkoncie w ZUS. Może też zadecydować, aby część jego składki emerytalnej (2,92%), która trafia do ZUS-u, była przekazywana do funduszu. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że jeśli się zdecydujemy na OFE, to będzie tam trafiać jedynie 1/7 całej składki emerytalnej. Od jednego złotego jest to zaledwie 15 groszy. „[...] OFE wiąże się jednak z ryzykiem. Jeżeli dojdzie do kryzysu finansowego, załamania na giełdzie lub innej tragedii to pieniądze z naszych składek, zainwestowane w papiery wartościowe mogą tanieć i będzie strata” - zaznacza Łukasz Piechowiak.Nic dziwnego, że z 14 milionów Polaków uprawnionych do wyboru miejsca odprowadzania składek emerytalnych, za OFE opowiedziało się do tej pory jedynie 144 tysięcy osób. Czarnego scenariusza, jakim będzie dla OFE prognozowana utrata ponad 98% klientów, nikt nie przewidział. Eksperci podkreślają, że może to wynikać z zakazu reklamy funduszy, z małej wiedzy Polaków na temat systemu emerytalnego oraz odkładania przez nich decyzji na ostatnią chwilę. Termin ten upływa 31 lipca 2014 roku.W Polsce średnia emerytura wynosi około 1500 złotych. W porównaniu do świadczeń w Wielkiej Brytanii - 6200 złotych czy w Niemczech - 8100 złotych – rodzima wypada bardzo skromnie. Obecne pokolenie pracujących 30 – latków może liczyć na jeszcze mniejsze świadczenia, wręcz głodowe. Jak podkreśla Cezary Kaźmierczak, Prezes Związku Przedsiębiorstw i Pracodawców „[...] Z całą pewnością rząd jest dużo większym gwarantem wypłat jakiejkolwiek emerytury – chociażby wynosiła ona 400 złotych, bo na więcej nie ma co liczyć – niż inna prywatna instytucja. Jestem za tym, by OFE istniało, ale jako dobrowolne fundusze, które się wzajemnie ubezpieczają. Niestety – czas odkładania pieniędzy na starość jest zbyt długi, by emerytury kapitałowe, się sprawdziły”.Przyszły polski senior nie ma powodów do zadowolenia. Jeśli będzie zdrowy, to może uda się mu dorobić do skromnej emerytury. Warto jednak zdać sobie sprawę, że przeciętny Polak oddając przez 40 lat część swojej pensji do ZUS-u, pobiera emeryturę jedynie przez 8 lat, bo później umiera.Dla emerytów, których przyszłość rysuje się w czarnych barwach istnieje jednak rozwiązanie – mówi serwisowi infoWire.pl Cezary Kaźmierczak, „[...] jedyny, taki potwierdzony empirycznie, na przykładzie stuleci system emerytalny, który się sprawdza — to są dzieci”. dostarczył infoWire.pl

Wiadomości branżowe

BRASTER – potwierdzony przełom w diagnostyce raka piersi