Publication date:
Wiadomości branżowe

Polski mężczyzna w kuchni

Czy odżywiasz się niezdrowo? – na to pytanie twierdząco odpowiedział zaledwie co dziesiąty polski mężczyzna. Kilkadziesiąt procent panów stwierdza, że stara odżywiać się właściwie, z czego już połowa stosuje dietę. Polski facet w sklepie spożywczym – jakie składniki wybiera do przygotowywania posiłków, co najczęściej można znaleźć w jego lodówce? Czy są to jajka i filet z kurczaka czy raczej wysoko przetworzone produkty i słodzone napoje? Wszystko zależy od tego, do jakiej grupy należy – dbających o dietę czy takich, dla których wartości kaloryczne i odżywcze nie są ważne. Według badań przeprowadzonych przez firmę Kantar Media, dziesięć procent polskich mężczyzn przyznaje, że je niezdrowe rzeczy cały czas. Mają oni na myśli przede wszystkim spożywanie zbyt dużej ilości smażonego mięsa oraz przetworzonych produktów i równocześnie – zbyt małą ilość warzyw w codziennych posiłkach. Większość Polaków twierdzi natomiast, że odżywia się zdrowo. Jednak z badania wynika, że tylko połowa z nich rzeczywiście stosuje jakąkolwiek dietę. Jakie produkty najczęściej pojawiają się w jadłospisie osób, które zwracają uwagę na to, co jedzą? Prawie ¾ badanych stwierdziło, że jajka są istotnym składnikiem potraw, które codziennie spożywają. Na większości męskich talerzy królują proste potrawy: jajecznica i pasty jajeczne, kanapki z wędliną na chlebie razowym, a także mięso grillowane oraz makarony. Generalnie zastanawiamy się nad tym, co jemy, jednak od czasu do czasu pojawiają się drobne przewinienia w postaci niezdrowych przekąsek lub źle zbilansowanych dań. Coraz więcej polskich mężczyzn kontroluje spożywanie mniej zdrowych posiłków. W jaki sposób? Największa grupa (37 procent) myślenie o zdrowym odżywianiem zaczyna już w sklepie i starannie wybiera produkty tak, aby mieć w domu wyłącznie zdrowe jedzenie. 17 procent, nawet jeśli kupi niezdrowe produkty, stara się jak najszybciej je wykorzystać, aby znów wrócić do zdrowej diety. Z kolei 16 procent mężczyzn stara się tak ułożyć zakupy spożywcze w lodówce, aby po jej otwarciu od razu wiedzieć, jakimi składnikami dysponują, przez co łatwiej im komponować dania. Kierując się tymi i innymi wynikami badań przeprowadzonych na całym świecie Samsung przygotował lodówkę Food ShowCase z optymalnym podziałem stref w lodówce. Dzięki temu wszystkie produkty mają z góry ustalone miejsce, przez co łatwiej odnaleźć potrzebne do przygotowania zdrowego posiłku składniki.  Otwierając lodówkę Samsung Food ShowCase od razu wiemy na przykład, jakim rodzajem mięsa dysponujemy i w jakich ilościach, czy trzeba kupić nabiał, jajka czy warzywa. Badania dowiodły również, że mężczyźni szybciej niż kobiety zapominają, co schowali w lodówce i częściej marnują żywność. Dzięki innowacyjnemu podziałowi na specjalne strefy nie musimy się już obawiać, że większe pojemniki z marynowanym mięsem, miski z sałatkami czy garnki z gotowymi daniami zasłonią małe pojemniczki z jogurtami czy inne przekąski. Specjalny podział przestrzeni w lodówce Samsung Food Showcase idealnie sprawdza się również w przypadku wieloosobowej rodziny – dzięki specjalnym strefom dla rodziny, wszystkie składniki będą miały stałe miejsce, przez co unikniemy przypadkowego rozstawiania produktów. Bez względu jednak na to, jak często nie udaje się nam powstrzymać przed zakupem mniej zdrowych składników, nie powinniśmy się wstydzić naszej diety. Jak pokazują badania, na tle europejskim wypadamy całkiem dobrze - do kupowania niezdrowych przysmaków przyznaje się 77 procent zdrowo odżywiających się Niemców oraz 62 procent Anglików. Brawo dla polskich mężczyzn! Badanie dot. diety Polaków zostały przeprowadzone przez Kantar Media na zlecenie firmy Samsung w 2014 roku.   dostarczył: infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Wielkie zmiany w małopolskich szkołach

Wielkie zmiany w małopolskich szkołach!Carrefour Polska motorem zmian żywieniowych. Ponad 1000 uczniów ze szkół podstawowych i gimnazjalnych wraz ze swoimi nauczycielami, ekspertami oraz wolontariuszami podjęło wyzwanie, by zmienić swoje nawyki żywieniowe i wspólnie zawalczyć o zdrowe produkty w szkole. Inspiracją i wsparciem, był program „Zdrowe jedzenie w mojej szkole i na moim stole” realizowany przez Carrefour Polska oraz krakowską Fundację Partnerstwo dla Środowiska. Cel programu jest prosty: zmienić nawyki żywieniowe dzieci i tym samym uchronić je przed szeregiem chorób cywilizacyjnych takich jak: cukrzyca, otyłość czy zaburzenia kardiologiczne. Jak tego dokonać? Wprowadzając drugie śniadanie, dobierając odpowiednio asortyment sklepiku szkolnego, przygotowując zbilansowane menu szkolnej stołówki, a także zachęcając uczniów do założenia przyszkolnego ogródka. Na realizacje powyższych inicjatyw Carrefour przeznaczył ponad 50 000 EURO, dzięki czemu w szkołach zaszły ogromne zmiany. Powstały sklepiki w miejscach, w których do tej pory były tylko automaty z jedzeniem, w wielu placówkach wprowadzono wspólne drugie śniadanie, a także zbudowano ogródki warzywne. Podczas trzech miesięcy trwania programu szkoły otrzymały również wsparcie merytoryczne pod postacią specjalnie opracowanych materiałów dydaktycznych współwydanych przez Carrefour. Dzięki programowi „Zdrowe jedzenie” zmiany dokonują się w ponad 30 szkołach na terenie małopolski. Ponad 1000 uczniów dowiedziało się na czym polega zdrowe jedzenie i jak na co dzień prawidłowo się odżywiać. W ramach programu setki dzieci, mają zapewnione pożywne drugie śniadanie, co w przypadku uczniów z rodzin wielodzietnych nabrało dodatkowego znaczenia.  Kolejnym etapem progarmu będą wizyty studyjne uczniów w ekologicznych gospodarstwach. dostarczył: infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Zdrowe przekąski ? sięgajmy po nie częściej

Polacy są coraz bardziej świadomi zasad dotyczących zdrowego stylu życia w każdym jego aspekcie. Dotyczy to zarówno aktywności fizycznej, jak i odpowiedniej diety. Deklarują, że w ciągu dnia starają się jeść trzy pełnowartościowe posiłki oraz dwie mniejsze przekąski. Coraz częściej zamieniają też wysokokaloryczne zapychacze na lekkie a zarazem sycące produkty. Jednym z nim jest tegoroczna nowość marki Tymbark – owocowy koktajl FRUKTAJL. Jak pokazało badanie Co Ci szkodzi?* przeprowadzone na zlecenie marki Tymbark, zdrowy tryb życia to niezwykle ważna kwestia dla coraz większej grupy Polaków. Staramy się uprawiać sport, jeść zdrową, jak najmniej przetworzoną żywność, a także przenosić te pozytywne nawyki na naszych najbliższych. Doskonale wiemy, co powinno znajdować się na talerzu, czy w plecaku by nie przeciążać żołądka oraz czuć się dobrze i lekko przez cały dzień. Teoria nie zawsze jednak idzie w parze z praktyką. Od czasu do czasu pozwalamy sobie na chwile słabości mając zazwyczaj w zanadrzu doskonałą wymówkę towarzyszącą podjadaniu tuczących smakołyków. Pokus, ale też powodów, które utrudniają prowadzenie zdrowego trybu życia jest wiele. Wśród tych najczęściej wymienianych w trakcie badania Co Ci szkodzi? były: brak czasu, zbyt łatwy dostęp do wysokokalorycznych przekąsek, które można kupić w pracy w automatach z jedzeniem, a także brak pomysłu na przygotowywanie urozmaiconego menu. O ile z przygotowaniem śniadania, obiadu i kolacji nie mamy większego problemu, niemały kłopot sprawiają nam przekąski. Kupując przekąskę, rzadko kiedy analizujemy jej skład i wartości odżywcze. Jemy ją zazwyczaj w biegu. Dodatkowo, w sytuacjach stresowych, jak chociażby matura czy egzaminy na studiach, pozwalamy sobie na więcej nie zwracając uwagi na zasady zdrowego żywienia. Uczestnicy badania Co Ci szkodzi? określili przekąskę jako coś małego i uboższego w wartości odżywcze, niż trzy główne posiłki spożywane w ciągu dnia. Dietetycy przestrzegają jednak przed takim myśleniem.Przekąski, zarówno ta miedzy śniadaniem a obiadem oraz między obiadem a kolacją powinny dostarczać naszemu organizmowi po około 10 proc. dziennego zapotrzebowania energetycznego. Należy więc wybierać te , które pochodzą z owoców – jak chociażby pełen owoców koktajl FRUKTAJL – unikając produktów bogatych w cukier i tłuszcze. Każda butelka FRUKTAJL to porcja owoców w formie lekkiej i łatwej do spożycia przekąski. Zdrowe przekąski, mające niski indeks glikemiczny, sycą na dłużej, nie powodując nagłych skoków i spadków poziomu cukru we krwi, dzięki czemu nie spotka nas kolejny napad niespodziewanego głodu. FRUKTAJL, sycący koktajl owocowy z kawałkami owoców o gęstej konsystencji, w jednym z wariantów dodatkowo wzbogacony w zboża to propozycja dla konsumentów, którzy szukają czegoś pożywnego, ale jednocześnie niskokalorycznego i naturalnego. FRUKTAJL od Tymbarku to idealne kompozycje owoców, które nie tylko dobrze smakują, ale też nie zawierają ani dodatku cukru, ani konserwantów. Produkt dostępny jest w czterech ciekawych wersjach smakowych: ananas i kokos, brzoskwinia i mango, śliwka i jabłko oraz truskawka z bananem. Smaki zostały skomponowane w taki sposób, aby każdy mógł znaleźć FRUKTAJL idealnie pasujący do jego gustu. Zaprezentowane dane pochodzą z badania IRCenter „Co Ci szkodzi?”, które przeprowadzone zostało w lutym 2014 roku na grupie 1001 respondentów. dostarczył: infoWire.pl

Publication date:

Jadalnia to ważna część domu, miejsce rodzinnych spotkań, wspólnych posiłków i rozmów. Nabiera na znaczeniu i staje się kluczowym pomieszczeniem zwłaszcza w okresie Świąt. Urządzona ze smakiem sprawi, że goście będą cieszyć się nie tylko potrawami ale i panującą w niej atmosferą. Coraz częściej jadalnia stanowi integralną część kuchni, wydzieloną strefę salonu a czasem nawet scala oba pomieszczenia w jedną spójną całość. Niezależnie w którym miejscu się znajduje powinna spełniać swoją rolę czyli zapewnić domownikom wygodne i przyjemne spożywanie posiłków. O ile wystrój w osobnej jadalni możemy dowolnie projektować i zmieniać, o tyle w przypadku gdy strefa dzienna, kuchenna i jadalna tworzą jedno pomieszczenie musimy utrzymać pewną spójność i harmonię. Jak wybrać odpowiedni stół i krzesła jednocześnie zachowując jednolity styl wnętrza oraz jak udekorować świąteczny stół radzą projektantki z firmy Komandor.  Serce jadalni Podstawowym elementem wyposażenia a zarazem najważniejszym meblem w jadalni jest stół, którego wybór powinien być szczególnie przemyślany. Zanim zdecydujemy się jednak na wymarzony mebel musimy ustalić jakie będzie przeznaczenie jadalni i jak często będziemy do stołu zasiadać. – Stół powinien nam służyć na długie lata dlatego powinien być trwały i wykonany z wysokiej klasy materiału. Jeśli prowadzimy aktywny tryb życia, pracujemy do późna a we własnym domu czujemy się jak gość, wybierając stół możemy pominąć aspekt praktyczny i postawić na unikalny design – radzi Monika Szczęsny projektantka wnętrz z firmy Komandor. Wybór stołu powinniśmy także dostosować do liczby osób, która będzie przy nim siedzieć.  Jeśli często organizujemy spotkania towarzyskie albo po prostu mamy dużą rodzinę najlepiej zainwestować w stół na minimum 6 miejsc. W sytuacji, gdy ogranicza nas metraż powinniśmy zdecydować się na stół rozkładany. Stół z funkcją rozsuwanego blatu sprawdzi się szczególnie przy okazji Świąt. W pierwotnej wersji nie musi zajmować wiele przestrzeni, natomiast gdy organizujemy uroczystość w znacznie większym gronie, można go rozłożyć. Tym sposobem na co dzień do stołu mogą swobodnie zasiadać 4 osoby a podczas świąt nawet kilkanaście. Prostokąty i owale Kształt i rozmiar stołu uzależniony jest w dużej mierze od wielkości wnętrza, w którym docelowo ma się znaleźć. Duże przestrzenie sprawiają, że możemy do nich wstawić stół o dowolnej formie i wymiarze. Jednak uważajmy aby rozmiar stołu nie zdominował pomieszczenia. Przy mniejszych pomieszczeniach, stół powinniśmy dobierać nieco ostrożniej. – Jeśli meblujemy jadalnię jako oddzielne pomieszczenie lub jeśli dysponujemy przestrzenną strefą jadalną warto wybrać stół prostokątny lub kwadratowy. Są one najbardziej funkcjonalne. Stoły prostokątne w razie gdy zaistnieje potrzeba możemy dosunąć do ściany wydzielając tym samym trochę przestrzeni  – radzi Katarzyna Drabik projektantka wnętrz z firmy Komandor. Stoły o prostych krawędziach mogą także spełniać rolę biurka przy którym możemy pracować na komputerze, wykonywać prace manualne a dzieci mogą przy nich wygodnie odrabiać lekcje. Problem w przypadku stołu prostokątnego pojawia się zazwyczaj w momencie uroczystości rodzinnych, świąt czy spotkań towarzyskich. Miejsca zajmowane przez gości są bowiem lepiej i gorzej usytuowane, ciężko o swobodną rozmowę między osobami siedzącymi po przeciwnych stronach zwłaszcza długiego stołu.  Jeśli gości jest wyjątkowo dużo niekiedy zdarza się, że musimy ich usadzać na rogach, co dla bardziej przesądnych nie będzie zbyt komfortowe. Stoły owalne i okrągłe mają jedną najważniejszą zaletę - wszyscy zasiadający wokół niego goście są równi. Rozmowa może toczyć się swobodnie, nie ma podziału na miejsca lepsze i gorsze. Okrągłe stoły są również bezpieczniejsze zwłaszcza kiedy mamy małe dzieci. Pozbawione są bowiem ostrych krawędzi i rantów o które można się uderzyć. Okrągłe stoły podobnie jak stoły prostokątne zaopatrzone są w mechanizm rozsuwanego blatu. Jest to rozwiązanie idealne dla małych jadalni lub salonów. Niestety okrągłego blatu nie dosuniemy pod ścianę, jest także mniej funkcjonalnym stanowiskiem pracy. Odpowiednio wyznaczona strefa jadalna pozwoli nam na wstawienie okrągłego stołu tak aby nie przeszkadzał w poruszaniu się i codziennym życiu. Na przykład jeśli mamy wygospodarowaną wnękę przy oknie lub wnękę wyodrębnioną z kuchni czy salonu. Spójne powiązanie Pamiętajmy jednak o tym aby stół pasował do ogólnego klimatu wnętrza. Zadbajmy o to aby jadalnia była ciepła i przytulna. Kolor mebli i dodatków powinien harmonizować z kolorystka wnętrza do którego jadalnia przylega lub z którym jest połączona. Jadalnię urządzoną w stylu klasycznym idealnie uzupełni solidny stół drewniany. Na ładnie wykonany drewniany blat możemy położyć tylko wąski bieżnik lub serwetę aby nie zasłaniać widocznych słojów drewna. Jeśli we wnętrzu dominuje styl nowoczesny możemy pokusić się o stoły z blatami z hartowanego szkła, które optycznie powiększają wnętrze. Producenci mebli proponują szklane blaty w różnych kolorach i odcieniach, dzięki czemu stół będzie komponował się na przykład z wykończeniami kuchennych mebli. –  W mieszkaniach, w których jadalnia wydzielona została z pozostałych pomieszczeń, również pomocne może okazać się zlecenie projektu i wykonania stołu producentom. Polskie firmy oferują naprawdę szeroką gamę rozwiązań. W ten sposób możemy dopasować kolor i strukturę blatu do pozostałych mebli – sugeruje Monika Szczęsny z firmy Komandor. Wygoda na pierwszym miejscu – Jeśli chodzi o krzesła, przede wszystkim powinny spełniać swoją funkcję czyli powinny być wygodne do siedzenia. Powinny także współgrać stylistycznie ze stołem a w przypadku otwartej jadalni także z resztą mieszkania. Wybór krzeseł jest ogromny i w dużej mierze zdeterminowany jest przez styl w jakim mamy urządzone mieszkanie czy jadalnię – proponuje Monika Szczęsny z firmy Komandor.Najtańszą opcją są krzesła z twardymi siedziskami. Odpowiednio wyprofilowane mogą okazać się dość komfortowymi. Wygodę mogą natomiast zapewnić pokrowce z poduszkami położone na krzesłach. Jest to rozwiązanie o tyle praktyczne, że w dowolnej chwili możemy taki pokrowiec wyprać. Najwygodniejsze będą jednak krzesła z tapicerowanym siedziskiem. Musimy jednak zwrócić uwagę na materiał z jakiego jest ono wykonane. Materiał pokrywający siedzisko powinien być odporny na plamy i wytarcia. Czasami kupno nowych krzeseł może się nie opłacać, a sprawę załatwią tkaniny na krzesła. W ten sposób tanim kosztem ze starych krzeseł zrobimy nowe, dopasowane do stylu i klimatu panującego w jadalni. Kolejną możliwością są krzesła z podłokietnikami, które co prawda zapewniają większy komfort jednak mogą zajmować nieco więcej miejsca lub okazać się przeszkodą jeśli będziemy chcieli dosunąć krzesło do stołu lub pod niego wsunąć. Bez względu na to jakie wybierzemy, krzesła wokół stołu powinny być tak rozstawione aby siedząc przy nim mieć swobodę wykonywania ruchów. Optymalnie na jedno miejsce należy przeznaczyć 60 centymetrów. Jadalnia na święta W zależności od okazji i okoliczności spróbujmy zaakcentować pożądany klimat w jadalni stosownie dobranymi ozdobami i elementami dekoracyjnymi. Smaku w naszej jadalni z pewnością dodadzą świąteczne potrawy jednak warto pokusić się o stworzenie miłej, rodzinnej atmosfery głównie dzięki odpowiedniej dekoracji stołu wigilijnego. Żeby uniknąć dekorowania stołu jak i mieszkania w biegu najlepiej przygotować się do tego jak najwcześniej. Warto prześledzić różne pomysły na to jak ozdobić talerze, ułożyć sztućce czy pomysłowo złożyć serwetki. Dekoracją samą w sobie będzie na pewno świąteczna zastawa. Jeśli chodzi o dekorację stołu, powinna wprowadzać gości w świąteczną atmosferę. Nie oznacza to, że wszędzie musi pojawiać się motyw  gwiazdek, bałwanków czy choinek. Świąteczny stół można ozdobić drobnymi akcentami, które będą komponować się z pozostałymi ozdobami i elementami wystroju mieszkania. – Tradycyjnie możemy zdecydować się na kolory od zawsze kojarzące się ze świętami – ciepłe czerwienie, dostojne zielenie i klasyczną biel. Warto jednak eksperymentować i wybierać kolory mniej stereotypowe jak na przykład polecane w tym sezonie błękity, granaty, odcienie szarości czy złoto – proponuje Katarzyna Drabik z firmy Komandor.

Publication date:

Wielkanocne last minute Święta Wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami, natomiast z powodu natłoku obowiązków przygotowania często odkładamy na ostatnią chwilę. Zajęci porządkami i zakupami oraz przyrządzeniem […]

Publication date:
Wiadomości branżowe

Pieskie życie ? jak być odpowiedzialnym opiekunem

Zwierzęta towarzyszą człowiekowi od zawsze. Jednak proporcjonalnie do postępującej urbanizacji, rozluźnia się bezpośredni związek między ludźmi a zwierzętami. Pies czy kot są obecnie często traktowane jak zabawki i nie mają możliwości życia w godnych warunkach. Podejście ludzi do zwierząt jest różne. Są osoby, które traktują swojego pupila jak członka rodziny i dbają o to, żeby był szczęśliwy. Zapewniają mu doskonałe warunki i pozwalają na swobodę potrzebną każdemu czworonogowi. Są jednak i tacy, których obowiązki względem zwierzęcia ograniczają się do uzupełnienia pokarmu w misce. I to nie zawsze. W Polsce prawa „braci mniejszych” reguluje ustawa o ochronie zwierząt oraz rozporządzenia, dotyczące m.in. transportu, postępowania z bezdomnymi zwierzętami czy zasad obowiązujących w ubojniach. Problem w respektowaniu prawa wynika z braku egzekucji obowiązujących przepisów. Kary i grzywny są zdecydowanie niewspółmierne do krzywd, jakich niekiedy doświadczają zwierzęta. Decydując się na zwierzę, bierzemy na siebie powinność opieki nad nim. Zdaniem Katarzyny Bargiełowskiej, behawiorystki z Akademii 4 Łapy „[…] świadomość wśród osób, które mają zwierzęta lub chcą je mieć, jest coraz większa. W związku z tym osoby te traktują je coraz lepiej. Właściciele chodzą ze swoimi zwierzętami na szkolenia i korzystają z porad behawiorysty. W związku z tym uważam, że jest coraz lepiej”. Naiwne jest jednak myślenie, że wszyscy są równie odpowiedzialni. „Wyjątki oczywiście się zdarzają, dlatego zwierzęta trafiają do schronisk. W przypadku chociażby psów powodem może być nieodpowiedni dobór rasy, złe podejście do nich czy fakt, że przerosły oczekiwania człowieka. Przyrost naturalny zwierząt jest bardzo wysoki wskutek tego, że nie ma sterylizacji, a bezdomne czworonogi rozmnażają się w niekontrolowany sposób. Jednak te, które trafiają do schronisk, mają szansę na nowy dom” – dodaje Katarzyna Bargiełowska. Jest wielu ludzi, którzy kochają zwierzęta i mają na względzie ich dobro. Niestety – osoby te nie zawsze wiedzą, jak należy się nimi zajmować. Milena Wysocka z firmy Doctor Dog uważa, że „[…] w naszym społeczeństwie popełnia się błędy w żywieniu zwierząt domowych. Jednym z nich jest dieta oparta na gotowanym jedzeniu. Robiąc tak nie dostarczymy naszemu zwierzęciu wszystkich potrzebnych składników. Karmy powinny zawierać odpowiednią ilość witamin, mikroelementów i dodatków, które wpływają na komfort ich życia. Produktów, które mogą zaszkodzić naszym pupilom, jest cała lista. Uważajmy na to, co im podajemy do jedzenia, bo dieta warunkuje ich życie. W zależności od tego, w jaki sposób są karmione, taki będą miały komfort na starość”. Posiadanie psa wiąże się z licznymi obowiązkami. I nieważne, czy mieszkamy na wsi, czy w mieście, o zwierzęta zawsze należy dbać tak samo. Nie można tłumaczyć się słabymi warunkami mieszkaniowymi czy brakiem czasu. „Niektórzy opiekunowie zdają sobie sprawę, że zwierzęta potrzebują się uczyć, dlatego uczęszczają na szkolenia wraz ze swoimi pupilami” – twierdzi Katarzyna Bargiełowska. Ponadto zwierzę potrzebuje kontaktu z przyrodą. „Nie wszyscy ludzie wiedzą, że psy muszą nie tylko spacerować, ale też eksplorować otoczenie i mają potrzebę kontaktu z innymi osobnikami” – dodaje Katarzyna Bargiełowska. Każdy, kto decyduje się na posiadanie zwierzęcia, bierze na siebie sporą odpowiedzialność. We współczesnym świecie łatwo jest znaleźć informację na każdy temat. Można dowiedzieć się, jak radzić sobie z opieką nad zwierzęciem. Wystarczy tylko chcieć. dostarczył: infoWire.pl

Publication date:

Słodko, czy słono? Wiosną wszystko smakuje lepiej, zwłaszcza w oprawie złocącego się słońca! Pierwsza odsłona wiosennej kolekcji DUKA to zaproszenie do domu pełnego przysmaków oraz przekąsek na każdą okazję. Dla relaksu, przerwy, krótkich i dłuższych spotkań w swobodnej atmosferze. Każdy dzień potrafi wypełnić się mnóstwem pozytywnych drobnostek, które czynią go udanym dla nas i naszych bliskich. Wśród nowości DUKA na nadchodzący sezon pojawi się bardzo wiosenna, pastelowa odsłona serii BAKE IT: falowane formy do pieczenia w różnych rozmiarach, foremki do wykrawania ciastek oraz akcesoria do mieszania, smakowania i dekorowania. Miłośników słodkich wypieków szczególnie zainteresują stemple do ciasteczek, pozwalające postawić dosłowną kropkę nad „i” na przygotowywanej pyszności poprzez opieczętowanie ich „sercem”, „made with love” oraz „I love biscuits”.  Drewniane akcesoria kuchenne KITCHEN, stylowe, wysokie młynki do przypraw z serii SPICE w trzech kolorach, nowe zestawy noży oraz patelnie BISTRO udekorowane zielonym dnem to jedynie przedsmak wyposażenia kuchni, jaki na wiosnę przygotowali projektanci DUKA. ##### Zdjęcia kolekcji w rozdzielczości poglądowej do pobrania pod linkiem: Wiosna 2014, DUKA_lowres Zdjęcie kolekcji w rozdzielczości do druku do pobrania pod linkiem: Wiosna 2014, DUKA_highres

Publication date:

Projekcje filmowe, pikniki i festyny, a dla nieco młodszego pokolenia dyskoteki i imprezy taneczne są najbardziej pożądanymi wydarzeniami kulturalnymi. A szkoda, bo oferta kulturalna z tej wyższej półki – teatr, muzeum, opera czy książka - jest dostępna dla każdego odbiorcy. Dlaczego zatem sięga po nią stosunkowo niewielka grupa osób? Czy Polacy rzeczywiście bardziej stawiają na masową rozrywkę niż na duchowe doznania i intelektualny rozwój własny? Polak - według danych Głównego Urzędu Statystycznego - wydaje rocznie na kulturę 428 złotych i jest to prawie 6% więcej niż w latach poprzednich. Nie ma co ukrywać, że kultura wyższa przegrywa z pilotem od telewizora. Zamiast wybrać się do teatru czy opery większość Polaków woli usiąść wygodnie na kanapie i obejrzeć coś lekkiego w telewizji. Trudno nam jest nawet sięgnąć po książkę. Dlaczego tak się dzieje? Za powód podajemy brak czasu i zbyt wysokie ceny biletów na spektakle. To także przez stereotyp, że teatr, balet czy musical przeznaczony jest dla elit. A to nieprawda - zaznacza Robert Ziębiński, dziennikarz i pisarz „Nie żyjemy w czasach, gdzie głównym wyznacznikiem kultury jest przeniesienie na wielki ekran >>Pana Tadeusza<<. Czasy się zmieniły. Zmienia się kultura - staje się coraz bardziej dynamiczna, dostosowując się do potrzeb ludzi, odbiorcy, który jest, tylko potrzebuje dojrzeć.” Ponadto zaznacza, że wbrew powszechnym opiniom, popyt na sztukę wyższą wzrasta. „[...] Nie bez powodu powstały nowe teatry, które wprowadziły miejsca biletowane po 10 złotych, by można było oglądać sztukę chociażby na stojąco. To jest odpowiedź na zapotrzebowanie rynku, a ono jest takie, że wiele osób czuje się wewnętrznie niedowartościowanych, pogubionych, potrzebuje podnieść swój status społeczny - nawet jeśli nie ma pieniędzy” - podkreśla Robert Ziębiński. Kultura kojarzy się nam nie tylko z rozwojem osobistym, ale też z relaksem i spotkaniami towarzyskimi. Zdaniem ekspertów, aby zachęcić Polaków do większego uczestnictwa w życiu kulturalnym, przede wszystkim należy ułatwić do niego dostęp. W tej kwestii duży krok poczyniły mniejsze miasta i gminy. Dzięki pozyskanym dotacjom z Unii Europejskiej odremontowano i dostosowano wiele ośrodków kultury, by szerzej propagować sztukę wyższą. A do wyboru są: wystawy w muzeach, spektakle w teatrach, operze, balet czy musicale. Jednym z najbardziej znanych i klasycznych musicali na świecie jest „My Fair Lady”. Powstał w 1956 r. na motywach „Pigmaliona” George'a Bernarda Shawa. Już 11 lutego 2014 roku wystawiony zostanie na deskach Sali Kongresowej. Czy musical osiągnie sukces na miarę zekranizowanej wersji z Audrey Hepburn? Jak podkreśla Urszula Piwnicka, producent, reżyser i zarazem odtwórczyni roli Elizy Doolittle „Nigdy nie mierzyłam tak wysoko. To ma być po prostu spektakl - coś dla ducha, oczu i ucha. Gra świetna orkiestra, śpiewa chór, są utalentowani tancerze. Ludzie wychodzący mają mieć poczucie dobrze spędzonego czasu.” O czym opowiada musical „My Fair Lady”? O miłości, jaka zrodziła się między językoznawcą, profesorem Henrym Higginsem, a nieokrzesaną uliczną kwiaciarką - Elizą Doolittle, która na początku jest tylko obiektem zakładu między profesorem a jego kolegą. Odtwórca głównej roli profesora, Dariusz Niebudek zaznacza „[...] to jest ponadczasowe dzieło. Dzieło, które ludzi będzie fascynować zawsze. Jest tam oczywiście wiele problemów, musical jest wielopłaszczyznowy. Jestem przekonany, że ludzie stęsknieni za muzyką, która jest przepiękna i wpadająca w ucho, będą ze spektaklu zadowoleni.” W polskiej wersji musicalu, trwającej ponad dwie godziny, można usłyszeć takie utwory jak:„Przetańczyć całą noc”, „Tę ulicę znam” oraz „Jeden szczęścia łut”. Są to przeboje światowej sławy, które niezmiennie zachwycają melomanów od ponad pół wieku. W Sali Kongresowej akompaniować będzie Orkiestra Sinfonia Nova. Jej dyrygent Łukasz Wojakowski i kierownik muzyczny musicalu „My Fair Lady" podkreśla „[...] Słuchanie muzyki w radiu jest pewnego rodzaju zamiennikiem. To jest chyba znak naszych czasów, że słucha się gdzieś tam, natomiast nie przychodzi się do teatru, by posłuchać jak to rzeczywiście brzmi. To jest zupełnie inna muzyka, to jest zupełnie inna przestrzeń i inne doznania.” W świecie, w którym ciągle szuka się sensacji, a godziny, dni, miesiące mijają bardzo szybko - warto choć na chwilę zatrzymać się i oderwać od telewizyjnego pilota. Zanurzyć się w świat teatru, opery, baletu czy musicalu – wszystkiego, co jest składową kultury wyższej. Nie na pokaz, ale dla siebie samego i własnego rozwoju.    

Publication date:
Wiadomości branżowe

8 metod radzenia sobie z bólem w czasie karmienia ząbkującego dziecka

Czas ząbkowania to najtrudniejszy okres dla matki karmiącej piersią. Jej brodawki narażone stają się na gryzienie i otarcia. Nawet dobrze zahartowane piersi w tym czasie mogą być zaczerwienione lub poranione. Nie należy jednak przerywać karmienia. Wystarczy wiedzieć, jak sobie szybko pomóc. Dziecko, które odmawia piersi, rzuca się na pierś, ssie gwałtownie, a potem ją wypuszcza z płaczem, gryzie brodawki itd., to jedna z oznak, że rozpoczęło się u naszego maluszka ząbkowanie. Ssanie powoduje bowiem ucisk na opuchnięte dziąsła i wywołuje ogromny ból. Często dzieci chwytają pierś i ssą intensywnie na początku, bo są spragnione mleka mamy i bliskości. Niestety ból sprawia, że odrzucają pierś i zaczynają płakać. Często, gdy ząbek jest już bliski wyrżnięcia, dzieci po prostu gryzą pierś, jak wszystko inne, co wpadnie im w ręce. Daje im to ulgę od uczucia swędzenia. Niestety nie jest równie przyjemne dla mam. Brodawki niestety często wtedy są opuchnięte i poranione. Nie znaczy to jednak, że powinnyśmy odstawić karmienie. Byłaby to najgorsza strata zarówno dla mamy, jak i dziecka. Niestymulowana pierś może przestać produkować pokarm lub znacznie zmniejszyć ten proces. Należy więc przystawiać dziecko do piersi tak często, jak tego potrzebuje. Karmienie a ząbkowanie W okresie ząbkowania dzieci domagają się piersi dużo częściej niż uprzednio. Jest to spowodowane naturalnie tym, że dużo mniej zjadają za każdym przystawieniem. Jednak nie tylko. Ząbkowanie to dla maluszka ogromny stres, potrzebuje więc wtedy ciepła i bliskości swojej mamy. Podanie dziecku piersi jest najbliższą formą przytulenia i najbardziej efektywną – dziecko przy piersi mamy się uspokaja, ponieważ niesie mu to ulgę w bólu. Każdy nowy ząbek dla niemowlęcia to nowe wyzwanie, które wymaga od niego minimalnej zmiany techniki ssania, aby nie gryźć mamy. Dzieci uczą się tego jednak bardzo szybko i warto wytrzymać dwa, trzy dni bólu, aby spokojnie kontynuować karmienie. Poza tym gryzienie nie trwa też zazwyczaj długo i towarzyszy przeważnie pierwszym ząbkom. Większość niemowląt szybko uczy się, by tego nie robić (zna np. komunikat mamy: „Au!”). Jeżeli mama spokojnie, lecz konsekwentnie, gdy dziecko zaczyna gryźć pierś, mówi „nie” i na chwilę zabiera pierś, maluszek bardzo szybko zaczyna rozumieć, że nie będzie mleka. Czasem niektóre mamy dają dziecku gryzak zamiast piersi, gdy widzą, że nie jest głodne. Należy pamiętać, że nawet dzieci mające już większość zębów, potrafią prawidłowo i bez gryzienia ssać pierś. Heidi Murkoff i Sharon Mazel w swoim podręczniku Pierwszy rok życia dziecka podkreślają jeszcze jedną kwestię: Nawet najlepiej skonstruowany smoczek nie jest w stanie zapewnić szczękom waszego dziecka treningu, jaki przechodzi ono ssąc pierś matki. Trening ten zapewnia prawidłowy rozwój ust oraz inną korzyść uboczną, jaką jest prawidłowy rozwój zębów, gdyż karmione piersią dzieci rzadziej wymagają interwencji stomatologa. Oto 8 sprawdzonych metod radzenia sobie z bólem piersi podczas karmienia ząbkującego dziecka: 1. Nigdy nie powinno się wyciągać nagle piersi z ust dziecka, gdy ugryzie. Grozi to poranieniem. Należy to robić tylko i wyłącznie wsuwając palec w kącik jego ust. 2. Wietrzenie piersi. Gdy tylko to możliwe najlepiej chodzić po domu bez biustonosza. Oczywiście przy piersiach pełnych mleka jest to mniej możliwe, dlatego najlepiej często przystawiać maluszka. Korzyści będą dla mamy i dziecka. Powietrze przyspiesza gojenie ran. Nie nosząc biustonosza nie narażamy też piersi na dotkliwe obtarcia. 3. Zabezpieczenie przed bakteriami. Poranione piersi są bardziej podatne na wnikanie w nie bakterii. Gdy piersi są bardzo bolesne i popękane, najlepiej odstawić na kilka dni wkładki laktacyjne. Brodawka w nich styka się z wilgocią, a ciepłe i wilgotne miejsca, to najlepsza pożywka dla bakterii. Można użyć przez te dni np. muszli laktacyjnych, które mają otwory z dostępem powietrza do brodawki, a nadmiar mleka spływa do muszli, więc wilgoć nie ma bezpośredniego kontaktu ze skórą. Jeżeli jednak wolimy wkładki laktacyjne, należy je wymieniać bardzo często. 4. Smarowanie mlekiem. Popękane brodawki i otoczki można smarować własnym mlekiem po każdym karmieniu. Ma ono właściwości bakteriobójcze. Najlepiej zostawić tak piersi na kilka minut, aby spokojnie pokarm wysechł. 5. Kremy i maści. Jeżeli samo mleko nie pomaga, najlepiej użyć bezpiecznej dla dziecka maści lub kremu. Wybór jest spory, jednak najbezpieczniej i najwygodniej wybierać maści, które nie wymagają spłukiwania przed podaniem piersi dziecku. 6. Nie myj piersi zbyt często. Dawniej zalecano mycie brodawek przed podaniem piersi dziecku. Obecnie wiadomo, że mleko ma właściwości antybakteryjne i pierś nie wymaga specjalnych zabiegów kosmetycznych czy higienicznych. Wystarczy, że raz dziennie, podczas kąpieli lub prysznica obmyjemy piersi delikatnie wodą. Najlepiej bez mydła. Mydła wysuszają i mogą podrażniać delikatną skórę. Otoczka i brodawka potrafią same utrzymać własne nawilżenie, dlatego nie należy stosować środków chemicznych, które mogą zaburzyć ów proces. Jeżeli brodawki są bardzo poranione, można przez kilka dni zrezygnować również z wody, a przemywać je naparem z nagietka lekarskiego lub szałwii. 7. Zimne okłady. Na obolałe piersi można stosować chłodne okłady (po karmieniu, bo to zamyka kanaliki. Ciepłe okłady stosować można tylko przed karmieniem – ciepło i masaż pobudzają laktację). Można przyłożyć do piersi zawiniętą w czystą szmatkę kostkę lodu. Jednak najwygodniejsze są hydrożelowe wkładki na piersi. Wystarczy schłodzić w lodówce i przyłożyć do obolałej piersi, co daje natychmiastową ulgę. 8. Nie! dla silikonowych nakładek. Gdy piersi bolą czasem zaleca się użycie silikonowych nakładek. Doradcy laktacyjni jednak stanowczo odradzają tę metodę. Po pierwsze dlatego, że przez nakładkę dziecko zupełnie inaczej ssie. Odruch ssania bardziej przypomina ten butelkowy. Może to potem skutkować problemami z kontynuacją karmienia piersią. Poza tym dziecko musi przez nakładkę dużo dłużej jeść, bo pokarm wycieka wolniej. Nie jest to dobre ani dla obolałej mamy, ani dla cierpiącego maluszka. Nakładka jest niesterylnym ciałem obcym, które może przenosić bakterie. Trzeba je za każdym razem dokładnie myć i wyparzać.

Publication date:
Wiadomości branżowe

Dręczą Cię nawracające jęczmienie? Pamiętaj o higienie powiek

Jęczmień na oku to najczęstsza choroba powiek. W 90% przypadków za jej powstanie odpowiada zakażenie gronkowcem. Pielęgnacja powiek obejmuje ciepłe kompresy, unikanie zakażonych kosmetyków oraz oczyszczanie hipoalergicznymi jednorazowymi chusteczkami – Demoxoft Clean. Bolesność, uczucia ciała obcego w oku, rezygnacja z makijażu i soczewek kontaktowych – pojawienie się jęczmienia to duży dyskomfort. Dolegliwość ta dotyczy zwykle osób pomiędzy 30 – 50 rokiem życia i dzieci w wieku szkolnym. Może trwać od 2 do 4 dni. Jęczmień jest jedną z najbardziej przykrych dolegliwości również dlatego, że ma skłonność do nawrotów. Choroby przewlekłe sprzyjają jęczmieniom Jakie czynniki sprzyjają powstawaniu jęczmienia na oku? To choroby powiek takie jak przewlekłe zapalenie powiek oraz dysfunkcja gruczołów Meiboma (zaburzenie polega na zatykaniu się ujścia gruczołów znajdujących się na brzegach powiek). Jęczmień może być też utrapieniem osób cierpiących na inne choroby przewlekłe jak cukrzyca, łojotokowe zapalenie skóry, trądzik różowaty. Jęczmień zwykle nie jest powodem pilnej wizyty u okulisty. Warto jednak wiedzieć, co specjaliści zalecają pacjentom? Zarówno w leczeniu jak i profilaktyce jęczmienia podstawa to oczyszczanie brzegów powiek. Właściwa higiena pomoże zapobiec nawrotom choroby. Na czym polega higiena powiek? - „Zalecana higiena brzegów powiek to ciepłe kompresy o możliwie wysokiej temperaturze oraz usuwanie wydzieliny gromadzącej się na brzegach powiek przy pomocy hipoalergicznych chusteczek. Polecam nowość na rynku – Demoxoft Clean – chusteczki do oczyszczania podrażnionej skóry powiek. Icho dodatkowe działanie to złagodzenie przykrych objawów towarzyszących stanom zapalnym, takich jak świąd i pieczenie.” – mówi dr Maciej Osęka, Prezes Ofta Sp. z o.o. Dobre efekty daje również masaż powieki. Uwaga - specjaliści zdecydowanie odradzają popularny sposób pocierania jęczmienia obrączką. Możliwe, że bakteria, która spowodowała zakażenie znajduje się nadal w kosmetykach do makijażu, wówczas warto je wymienić lub wysterylizować. DEMOXOFT Clean 20 jednorazowych chusteczek do specjalistycznej pielęgnacji podrażnionych powiek dostępne są w aptekach oraz sprzedaży internetowej: DrogeriaZdrowie.pl   Verco Sp. z o.o. to dynamicznie rozwijająca się firma działająca na rynku farmaceutycznym oraz FMCG.  Tworzy i wprowadza innowacyjne produkty z dziedziny ginekologii i okulistyki. Portfolio Verco zawiera sześć nowatorskich marek ginekologicznych, w tym trzy wiodące na polskim rynku: PregnaPLUS, Mucovagin oraz Trivagin. Główne obszary ginekologicznych produktów Verco to suplementacja kobiet w ciąży, infekcje intymne i pielęgnacja okolic intymnych, ginekologia operacyjna, leczenie blizn po cięciu cesarskim. Częścią Verco jest firma OFTA. To firma R&D specjalizująca się w okulistyce oraz Rynkowy Lider Innowacji 2012. OFTA posiada w swoim portfolio cztery wiodące marki okulistyczne na polskim rynku: Vitroft, Retrixoft, Dexoftyal i Demoxoft. Zgodnie ze strategią firmy Verco wszystkie produkty zostały opracowane według standardów Evidence Based Medicine i najnowszych rekomendacji Towarzystw Naukowych.  

Publication date:
Wiadomości branżowe

Co stopy mówią o Tobie? Scholl sprawdził, jak Polacy dbają o stopy

Co trzeci Polak deklaruje, że wygląd stóp innej osoby może spowodować zmianę opinii o tej osobie. Pomimo tego, z ostatnich badań[1] wynika, że niewiele osób stosuje jakiekolwiek zabiegi pielęgnacyjne, które mogłyby poprawić stan skóry stóp oraz zapewnić im zdrowy wygląd – zwykle ograniczamy się tylko do podstawowej higieny przy okazji brania kąpieli lub prysznica (76%) i skracania paznokci w domu (79%). Dobre samopoczucie i zdrowie organizmu przekładają się na nasz wygląd a „wygląd świadczy o nas” - coraz więcej uwagi poświęcamy zbilansowanej diecie, zachowaniu zgrabnej i wysportowanej sylwetki, likwidowaniu oznak starzenia się skóry twarzy, estetyce dłoni oraz włosów. Nadal jednak, nie przywiązujemy dostatecznej wagi do swoich stóp.Marka Scholl należąca do portfolio Reckitt Benckiser sprawdziła, w jaki sposób Polacy pielęgnują i dbają o swoje stopy oraz jak często dotykają ich zmiany chorobowe skóry stóp. Kobiece stopy, zadbane stopy Tylko 12% respondentów przeprowadzonego w kwietniu 2014r. badania twierdzi, że Polacy dbają o swoje stopy. Do ich pielęgnacji i higieny zazwyczaj używane są podstawowe środki czystości, takie jak żel pod prysznic (46% odpowiedzi) czy mydło w płynie (43%) lub w kostce (40%). Kobiety częściej korzystają z zabiegów pielęgnacyjnych niż mężczyźni – zwłaszcza jeśli chodzi o pumeksowanie, kremowanie, pedicure, peeling oraz maseczki. Blisko 90% badanych uważa, że mężczyźni dbają o swoje stopy w mniejszym stopniu niż kobiety, ograniczają się oni z reguły do zabiegów zapewniających podstawową higienę. Stopy mówią za Ciebie Co ciekawe, 30% respondentów twierdzi, że często zdarza im się zwracać uwagę na wygląd i stan stóp u innych osób (kobiety robią to dwukrotnie częściej niż mężczyźni). Kwestie estetyczne, zaniedbane lub właśnie zadbane paznokcie, popękane pięty lub brak higieny są w stanie wpłynąć na naszą opinię o danym człowieku. Okiem eksperta Problemy ze stopami powstają wskutek braku odpowiedniej o nie dbałości, przede wszystkim właściwej higieny oraz wyboru odpowiednich, wygodnych butów. Blisko 70% Polaków przyznaje się, że aktualnie ma jakieś problemy zdrowotne związane ze stopami, jednak bardzo rzadko sięgają po poradę lekarza lub kosmetyczki. Najczęściej spotykane dolegliwości stóp wśród Polaków to pękające pięty i nadmierna potliwość oraz odciski, modzele.Większość osób borykających się z tymi schorzeniami próbuje je leczyć samodzielnie przy użyciu domowych sposobów (49%, częściej kobiety i osoby młode oraz aktywne fizycznie) lub samodzielnie za pomocą leków OTC (40%). Wiedza na temat ich higieny i pielęgnacji czerpana jest głównie z Internetu (40%) oraz od znajomych i rodziny (35%). Odwiedzanie lekarza lub salonu kosmetycznego należy do rzadkości (ok. 10%respondentów). Maria Klamczyńska, podolog, konsultantka marki Scholl, twierdzi, że przyczyny tego typu zachowań należy szukać niedostatecznej świadomości Polaków na temat ważnej roli jaką pełnią stopy. Większość z nas, zwłaszcza w młodym wieku, nie zdaje sobie sprawy, że zaburzenie funkcji lokomocyjno-podporowej stóp jest jednoznaczne z ograniczeniem aktywności i niezależności życiowej, a utrata zdolności samodzielnego poruszania się może prowadzić do obniżonej samooceny, izolacji społecznej i pogorszenia jakości życia.Stopami często zaczynamy się interesować dopiero wtedy, gdy pojawiają się dolegliwości bólowe.Zapominamy, że systematyczna, codzienna pielęgnacja jest ważnym elementem profilaktyki wielu problemów zdrowotnych – dodaje. Stopy pod kontrolą Scholl należy do najbardziej znanych i najczęściej wybieranychmarek kosmetyków do pielęgnacji stóp w Polsce[2]. W przeciągu 12 miesięcy używało ich 43% respondentów. W portfolio znaleźć można produkty do codziennej, regularnej pielęgnacji – kremy, peelingi, dezodoranty, tarki i pilniki. Scholl to również preparaty, spraye, aplikatory oraz plastry pomagające zwalczać uciążliwe schorzenia, takie jak kurzajki, pękająca skóra, czy grzybica stóp i paznokci. Portfolio marki Scholl: Sucha skóra Krem regenerujący do suchej skóry – 100 ml Krem nawilżający do stóp i paznokci – 75 ml Krem pielęgnacyjny do stop – 75 ml Krem rewitalizujący do stop – 75 ml Peeling złuszczający do stop – 60 ml Popękana skóra Krem na pękające pięty Active Repair K+ - 60 ml Krem na popękane piety – 60 ml Pilnik na pękające piety Twarda skóra Scholl Velvet Smooth Elektroniczny pilnik do stop Scholl Velvet Smooth 2 wymienne głowice Krem zmiękczający twardą skórę stop – 75 ml Ekspresowy system usuwania twardej i zrogowaciałej skóry – 50 ml System 2 w 1 do usuwania twardej skóry stop – 9 ml Świeżość stop Fresh Step Dezodorant – 150 ml Fresh Step Antyperspirant – 150 ml Fresh Step Dezodorant do butów – 150 ml Fresh Step Zasypka do stóp i obuwia – 75 g Odour Control wkładki przeciwpotne Grzybica paznokci Preparat na grzybicę paznokci – 3,8 ml Grzybica stop Dezodorant do stóp 3 w 1 – 150 ml Krem przeciwgrzybiczny do stop – 15 g Odciski 2 w 1 Ekspresowy aplikator na odciski Wodoodporne plastry na odciski z opatrunkiem Kurzajki i brodawki Spray do usuwania kurzajek i brodawek – 80 ml [1] Badanie ARC Rynek i Opinia, kwiecień 2014; Badanie przeprowadzone techniką CAWI (samodzielnie wypełniane ankiety internetowe) na panelu ARC Rynek i Opinia e-panel.pl w dniach 14-18 kwietnia. Łącznie zrealizowano ponad 1000 wywiadów. W grupie respondentów znalazły się kobiety (52%) oraz mężczyźni (48%), przy czym 571 osób w ciągu ostatnich 7 dni przez minimum godzinę uprawiały jakiś sport lub aktywność fizyczną. [2] Scholl Brand Dipstick, Instytut Badawczy Grupa IQS, grudzień 2013

Publication date:
Wiadomości branżowe

Aktywnie z rodziną: jak razem wypocząć?

Do tego, że wypoczynek aktywny to wypoczynek efektywny coraz rzadziej trzeba przekonywać. Nawet krótki urlop spędzony aktywnie z najbliższymi może mieć zbawienny wpływ na ciało, umysł i relacje z rodziną. Wolny czas warto podzielić w taki sposób, aby przynajmniej jego część spędzić aktywnie: jeżdżąc na rowerze, pływając, przemierzając górskie szlaki czy po prostu spacerując. Ważne aby zaplanować go wspólnie, biorąc pod uwagę zainteresowania i możliwości wszystkich wypoczywających. Urlop spędzony na kanapie w otoczeniu, w którym przebywamy na co dzień jest jedną z najgorszych możliwości i tworzy tylko złudzenie wypoczynku. Planując wypoczynek, warto zastanowić się przede wszystkim, na jakie aktywności na ogół nie mamy czasu. Jeśli uwielbiamy pływanie czy jazdę na rowerze, a zazwyczaj nie mamy na to czasu, to podczas planowania wypoczynku zdecydowanie trzeba wziąć je po uwagę. Warto też planować w taki sposób, aby większość czasu można było spędzić wspólnie, aranżując wycieczki czy gry zespołowe. Najważniejsza nie jest wcale długość urlopu, ale jego jakość. Im bardziej nudny i monotonny jest urlop, tym mniej wypoczęci wracamy do codziennych obowiązków. Co można robić wspólnie z rodziną? Wyjazd i poszukiwanie alternatyw dla nudy Kluczowa jest decyzja o wyjeździe, bo wypoczynek w domu rzadko przynosi oczekiwany efekt. Cel podróży można dobierać dowolnie. Ważne aby odpowiadał wszystkim wypoczywającym, co oznacza że niekiedy trzeba iść na kompromis i zamiast wycieczki w góry wybrać wypoczynek nad morzem rozszerzony o dłuższe spacery. Warto też pojechać w miejsce, w którym jeszcze nie byliśmy, zjechać z głównych szlaków, by zobaczyć mniej znane zakątki Polski. Niezależnie od tego, jaki kierunek obierzemy, dobrze jest chociaż częściowo zaplanować wolny czas, aby po zakończonym urlopie nie mieć poczucia, że nic ciekawego nie robiliśmy. W każdej lokalizacji, w której zdecydujemy się spędzić urlop, na pewno znaleźć można lokalne skarby. Może to będą ruiny zamku, może szczególne okazy przyrody, miejsca owiane tutejszą legendą, specjały kuchni, lokalni artyści. „Tropienie folkloru” to świetna zabawa dla całej rodziny. Z takich wyjazdów wraca się nie tylko wypoczętym, ale również bogatszym o wrażenia i wiedzę o regionie. Wyjazd urlopowy powinien skłaniać również do podjęcia aktywności fizycznej i zachęcenia do niej całej rodziny. Wśród wakacyjnych aktywności, które można zaproponować rodzinie są m.in. wspólne wyjścia na pływalnię czy wycieczki rowerowe. Doskonale sprawdzają się również gry, takie jak frisbee, badminton, tenis stołowy czy siatkówka. Coraz więcej ośrodków i gospodarstw agroturystycznych dostosowuje i rozbudowuje swoją ofertę aktywnego wypoczynku dla całych rodzin. „Widzimy, że trend rodzinnych aktywnych wyjazdów umacnia się. Coraz więcej naszych partnerów poszerza swoją ofertę. Place zabaw, wypożyczalnie rowerów i sprzętu do badmintona czy frisbee stają się już standardem” – mówi Martyna Domaradzka, z programu MultiWypoczynek oferującego vouchery wyjazdowe współfinansowane przez pracodawców. „W ramach programu MultiWypoczynek nasi klienci mogą korzystać z bazy wysokiej jakości noclegów w całej Polsce, a dzięki dofinansowaniu pracodawców są one dostępne w bardzo atrakcyjnej cenie” – dodaje. A jeśli pogoda nie dopisze? Planując wakacje w Polsce, zawsze należy brać pod uwagę zmienną pogodę. Warto na tę okazję zaplanować aktywności, które nie pozwolą na nudę, zwłaszcza w przypadku dzieci. Tym bardziej, że wakacje to dla wielu rodzin tak naprawdę jedyna okazja, aby spędzić razem czas. Można zaopatrzyć się w gry planszowe czy karciane, ale można także wybrać się do zamkniętych obiektów i wykorzystać wspólnie czas na basenie albo zorganizować podstawowy trening sztuk walki, który w wielu klubach jest dostępny także w wersji dla dzieci. Przy szerokiej dostępności kart sportowych obowiązujących w całej Polsce, nie musi to nawet wiązać się z dodatkowymi kosztami. „Użytkownicy kart MultiSport mają do dyspozycji ponad 4000 obiektów w całej Polsce, co daje im swobodę wyboru. Mając możliwość korzystania z zajęć w dowolnej lokalizacji w Polsce mogą swobodnie zorganizować wspólny rodzinny trening – mówi Hubert Studniarek z Benefit Systems. „Dodatkowo posiadacze kart MultiSport mogą korzystać z platformy MultiBenefit, która umożliwia im dostęp do ciekawych i korzystnych ofert kulturalnych, takich jak koncerty czy imprezy plenerowe oraz wypoczynkowych – na przykład krótkich kursów nurkowania czy wspinaczki. W kontekście wakacji to ogromny atut” – podsumowuje Studniarek z Benefit Systems. Planowanie wypoczynku z rodziną to doskonała okazja, żeby dowiedzieć się więcej o zainteresowaniach i potrzebach wszystkich jej członków oraz o nich zadbać. Nawet krótki wypoczynek połączony z ciekawą aktywnością może pomóc się zbliżyć i optymalnie wykorzystać czas wspólnie się bawiąc.

Publication date:

Już niebawem 14 lutego, czyli święto wszystkich zakochanych. Chcesz spędzić ten dzień w wyjątkowy sposób? Zabierz swoją drugą połówkę na Walentynki Bez Gaci do Termy Białka! Dzień świętego Walentego to szczególny czas w kalendarzu osób trafionych strzałą Amora. Już 14 lutego zakochani wyznają sobie uczucia w nowy, zaskakujący i wyjątkowy sposób. By świętowanie w pełni się udało, koniecznie trzeba zadbać o niepowtarzalny klimat. Wiedzą o tym wszyscy w Termie Białka i dlatego zapraszają na Walentynki Bez Gaci. 14 lutego zabawie w białczańskim saunarium ton nada rzymski bóg miłości. Goście będą mogli wziąć udział w trzech urokliwych seansach saunowych: „amorkowym szaleństwie”, „miłosnym peelingu” i „owocowym pocałunku z maseczką żurawinową”, a także w imprezie walentynkowej w Strefie VIP. Romantyczny nastrój wzmocnią przygotowane specjalnie na tę okazję lekkie i smaczne potrawy, m.in.: krem ze szparagów, polędwiczki wieprzowe w sosie kurkowym i owocowy deser o nazwie truskawkowa fantazja. Ponadto na uczestników zabawy czekać będą powitalne drinki oraz kolorowe, bezalkoholowe koktajle. - Powinniśmy darzyć się miłością na co dzień, jednak przynajmniej raz do roku warto zaskoczyć swoją drugą połówkę czymś naprawdę wyjątkowym. Zamiast standardowego pomysłu na walentynkowy wieczór – wizyty w kinie czy kolacji przy świecach, proponujemy wspaniałą zabawę w naszym saunarium i Strefie VIP. Mamy nadzieję, że dla zakochanych będą to niezapomniane, cementujące ich związek chwile – mówi Joanna Łazarczyk, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Termy Białka.  Bilet na Walentynki Bez Gaci (od godziny 22.00 do 3.00 nad ranem) kosztuje 159 zł od osoby. Wszyscy, dla których pięć godzin zabawy to za mało, mogą nabyć specjalny bilet wstępu do saunarium od godziny 18:00 (bilet Walentynki Bez Gaci Plus w cenie 179 zł).

Wiadomości branżowe

Jak przestać marnować żywność podczas świąt?