Publication date:
Wiadomości branżowe

Jak żyć za minimalną krajową: Bankier.pl sprawdza w praktyce

Poziom płacy minimalnej w Polsce ustalany jest ustawowo i wynosi obecnie 1680 zł brutto, czyli 1237 zł „na rękę”. Redaktor Bankier.pl postanowiła sprawdzić na własnej skórze, czy taka kwota zapewnia jednej osobie  coś więcej niż tylko wegetację. Po opłaceniu podstawowych rachunków i zrobieniu zakupów spożywczych w jej portfelu zostało już tylko 493,34 zł… a to dopiero początek miesiąca. Obecny poziom płacy minimalnej zapewnia czteroosobowej rodzinie życie na poziomie minimum egzystencji – wynika z badań Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. Owo minimum uwzględnia tylko te potrzeby, których zaspokojenie nie może być odłożone w czasie, a konsumpcja poniżej tego poziomu prowadzi do biologicznego wyniszczenia organizmu. Czy jednak osoba zarabiająca 1680 zł brutto może liczyć na coś więcej niż tylko skromny byt? Justyna Niedbał, redaktor Bankier.pl, chce to sprawdzić. Na potrzeby tego eksperymentu przez cały luty będzie korzystała ze swojej karty przedpłaconej, na którą 1 lutego 2014 r. przelała  1237 zł i ani grosza więcej. Czy jej wydatki zmieszczą się w tym budżecie? Może jednak wcale nie jest on aż taki skromny i środki te wystarczą jej nawet na zgromadzenie drobnych oszczędności? - Celem mojego eksperymentu jest sprawdzenie, czy osoba, mieszkająca w dużym mieście w Polsce, może przy takich zarobkach żyć na przyzwoitym poziomie – nie rezygnując z życia towarzyskiego, kultury i sportu. Bez kontrolowania wydatków przeżycie miesiąca w dużym mieście za minimalną krajową to trudne wyzwanie dla jednej osoby, a co dopiero dla całej rodziny. W Polsce bieda coraz częściej dotyka osoby zaradne i pracujące. Żyje w niej 2 mln pracujących Polaków, ok. 600 tys. osób pracuje na podstawie tzw. umów śmieciowych, a ok. 70 proc. wszystkich pracujących w Polsce zarabia mniej niż średnią krajową (czyli ok. 2600 zł na rękę). Chcę unaocznić ten problem. Przez cały luty będę skrupulatnie dokumentowała wszystkie swoje wydatki i wraz z czytelnikami postaram się znaleźć tańsze zamienniki. Zapraszam do śledzenia eksperymentu Bankier.pl w portalu i na naszym profilu na Facebooku, a także dzielenia się swoimi opiniami – mówi Justyna Niedbał. Więcej o eksperymencie przeczytasz tu: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Jak-zyc-za-minimalna-krajowa-Bankier-pl-sprawdza-to-w-praktyce-3051243.html  

Publication date:
Wiadomości branżowe

Jak przetrwać ciepłe miesiące w biurze?

Czasy podręcznych wentylatorków czy otwierania okien w celu zrobienia przeciągu minęły bezpowrotnie. W nowoczesnych budynkach biurowych funkcjonują zaawansowane systemy klimatyzacyjne zapewniające komfort pracy nawet wtedy, gdy za oknami panuje upał. Biuro na każdą pogodę Lato się zbliża, a to już niedługo oznaczać będzie znacznie wyższe temperatury w ciągu dnia. Tak, jak dla pracowników, tak i dla systemów klimatyzacyjnych budynków biurowych upały stanowić będą poważne wyzwanie. Jak przetrwać takie ciepłe miesiące w biurze nie narażając się na dyskomfort pracy? Oprócz biura wyposażonego w nowoczesne systemy klimatyzacyjne i elewacje o odpowiednich parametrach termicznych, istotna jest sama jego lokalizacja w obrębie budynku, dlatego już na etapie wyboru biura należy zwrócić uwagę na kilka podstawowych zasad. - Podstawowe znaczenie ma to z jakiej strony umiejscowione są okna. Lokalizacja od strony południowej czy południowo-zachodniej może powodować nadmiar światła latem, co za tym idzie także wyższą temperaturę na powierzchniach biurowych – komentuje Roman Sokołowski, główny inżynier w firmie Torus, będącej deweloperem m.in. kompleksu Alchemia w Gdańsku. Jeśli biuro umiejscowione jest od strony północno-wschodniej to ilość słońca (czas ekspozycji) jest relatywnie najmniejsza, co zwłaszcza latem może ułatwiać pracę, jednak w okresie jesienno-zimowym, wiązać się może z ograniczonym dostępem do światła. Zatem coś za coś. Parametry termiczne w odniesieniu do odczuwalnej komfortowej temperatury w miejscu pracy są jednak w dużej mierze podyktowane indywidualnymi upodobaniami. Jedni lubią dużo słońca i ciepło, inni wręcz przeciwnie. Chodzi więc o to, by biuro zapewniało dość uniwersalne warunki i pewną elastyczność w ich tworzeniu, tak, by każdy pracownik mógł się czuć komfortowo i nie był narażany na ekstrema. Dobierz odpowiednich kompanów i ubiór Choć może się to wydawać dość dziwne i być może w większości przypadków niemożliwe, warto starać się dobierać w grupy pracowników o podobnych upodobaniach i percepcji/wrażliwości temperaturowej. W takim gronie zawsze łatwiej się porozumieć i ustalić czy jest za zimno, czy za ciepło. Jest to pewnego rodzaju utopia, ale to częste dylematy pracowników, którzy nie wiedzą co zrobić, gdy w kilkuosobowej grupie jednej osobie jest za zimno, drugiej za ciepło, trzeciej klimat w pomieszczeniu odpowiada, a na ścianie do dyspozycji jest tylko jeden nastawnik do regulacji temperatury. Następną ważną sprawą jest odpowiedni ubiór. Warto pamiętać, że zimne powietrze z systemów klimatyzacyjnych zawsze koncentruje się przy podłodze. Do nowoczesnego, klimatyzowanego biura wskazane jest więc obuwie zamknięte i ubiory raczej z długim rękawem. Istotne jest też to, że w miarę jednolity typ ubioru osób przebywających w jednym pomieszczeniu (np. długie rękawy), może być także pomocny w uzyskaniu zgodności przy tworzeniu dogodnych dla wszystkich warunków temperaturowych. Klimatyzacja na 4 strony świata Kolejnym aspektem jest umiejętna obsługa i wykorzystanie technologii. Przy wyborze sterowania klimatyzacją zwrócić należy uwagę na konieczność podziału na strefy zgodnie ze stronami świata. Im więcej stref tym lepiej. - Takie rozwiązanie przyjęliśmy w naszych budynkach i zgodnie w obserwacjami się ono sprawdza. Każdy klimakonwektor stanowi mini strefę, a kilka urządzeń (maksymalnie 4) stanowi grupę , która ma wspólną korektę nastawy tzw. setpoint’u. Ma to ograniczyć możliwość ustawiania przez użytkowników różnych temperatur np. doprowadzenia do sytuacji, w której w jednej części biura/strefy, ktoś zechce ustawić temperaturę na poziomie 18 stopni C, a w drugiej 25, ponieważ fizycznie jest to w zasadzie niemożliwe do zrównoważenia. Ponadto, mogłoby to narazić firmę na spore straty energetyczne – dodaje Roman Sokołowski z firmy Torus. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy niektórych pracowników kusi otwieranie okien. Mit otwartego okna Na rynku widać obecnie trend, który umożliwia nieco bardziej elastyczne podejście do komfortu, tym samym zapewnienie możliwości otwierania okien. Eksperci podkreślają jednak, że dla pracowników ma to głównie znaczenie psychologiczne. Obecnie w nowoczesnych budynkach biurowych systemy klimatyzacyjne w momencie otwarcia okna zostają automatycznie wyłączone, co oznacza, że praktycznie tracimy możliwość sterowania klimatem wewnątrz biura. Jest to więc element zakłócający prawidłową pracę urządzeń, a także optymalizację energetyczną. Otwarcie okna doprowadza też najczęściej do sytuacji, w której nie jesteśmy w stanie jednoznacznie określić kiedy jest nam już wystarczająco komfortowo. Innym, niemniej ważnym aspektem jest natomiast ilość i jakość powietrza. To, które tłoczone jest do budynku i filtrowane przez systemy może być dla człowieka w inny sposób odczuwalne, aniżeli dostarczane na powierzchnię biurową w wyniku otwarcia okna. Nie da się jednak jednoznacznie ocenić, które jest zdrowsze – filtrowane czy naturalne, zwłaszcza jeśli biurowiec położony jest przy ruchliwej ulicy. To, na co warto zwrócić szczególną uwagę to ilość dostarczanego (tłoczonego) przez system powietrza. Minimum wynikające z norm to 35 m3 wtłoczonego powietrza na godzinę na osobę, co oznacza, że przy dużej koncentracji pracowników, systemy muszą być bardzo wydajne, aby zapewnić właściwy komfort pracy. – W Alchemii zakładamy, że wartość dostarczanego przez systemy powietrza będzie znacznie przekraczać minimum wynikające z norm i osiągać będzie wartość 50 m3/h/osobę, co powinno zapewnić odczuwalną różnicę. Optymalne efekty zapewnić może jednak dokładna analiza projektowa, obliczenia zysków ciepła i zastosowanie dobrej jakości urządzeń, a do tego rozsądne sterowanie całym systemem i chętni do współpracy użytkownicy. To zdecydowanie najlepszy przepis na stworzenie komfortowych warunków pracy w biurze podczas największych nawet upałów – dodaje Roman Sokołowski. dostarczył: infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Nowoczesna medycyna receptą na szczęśliwe macierzyństwo

Instynkt macierzyński – prędzej czy później, ale zawsze się pojawia. Jednak we współczesnym społeczeństwie coraz częściej występuje problem niepłodności. Jeszcze kilka lat temu był to temat tabu. Obecnie otwarcie mówi się o niepłodności, tak samo, jak o tym, że można ją leczyć i cieszyć się z przyjścia dziecka na świat.Dziecko to radość sama w sobie. Od urodzin, poprzez pierwsze kroki, dorastanie, aż po wyjście z domowego gniazda – dziecko jest dla rodzica największym skarbem. Niestety – co piąta para nie może się doczekać potomstwa. W skali światowej problemy z płodnością dotykają 10% par, w Europie ten odsetek sięga aż 18%. Jak wyjaśnia dr n. med. Kinga Ziółkowska, ginekolog-położnik z Europejskiego Centrum Macierzyństwa InviMed „Problem niepłodności wynika z trybu życia, jaki prowadzimy, który jest coraz szybszy i bardziej stresujący. Z uwagi na warunki dotyczące pracy czy mieszkania, chęć posiadania dziecka pojawia się później. Kiedyś pacjentka rodziła pierwsze dziecko, mając dwadzieścia kilka lat, teraz nikogo nie dziwi poród w wieku 35 lat i więcej”.Warto zaznaczyć, że niepłodność a bezpłodność to dwa różne zagadnienia. Według Światowej Organizacji Zdrowia, bezpłodność to trwała niezdolność do zostania rodzicami. Z kolei mianem niepłodności określono niezdolność zajścia w ciążę lub spłodzenia dziecka, która jest stanem odwracalnym. „[....] O niepłodności mówimy, gdy po roku regularnego współżycia bez zabezpieczenia, nie dochodzi do zapłodnienia. Jeśli kobieta ma powyżej 35 lat, czas ten skraca się do sześciu miesięcy. Gdy taka sytuacja się pojawia, to należy skontaktować się ze specjalistą, który zajmuje się leczeniem niepłodności. Ponadto diagnostyka powinna być prowadzona jednocześnie u obojga partnerów” - twierdzi dr n. med. Kinga Ziółkowska.Niepłodność nie oznacza, że macierzyństwo jest niemożliwe. Medycyna idzie do przodu i lekarze są w stanie wyleczyć wiele przypadków, poczynając od prostych zabiegów diagnostycznych takich jak obserwacja cyklu. Specjaliści korzystają też z leków, które wspomagają owulacje. Są też metody wspomaganego rozrodu – zaliczamy do nich inseminacje i procedury metody in vitro. Dzięki tej ostatniej od 34 lat na świat przyszło około 5 milionów dzieci. Twórca metody Robert G. Edwards otrzymał za jej opracowanie Nobla. W Polsce in vitro jako metodę leczenia niepłodności stosuje się od 25 lat.Niestety – metoda in vitro jest wciąż bardzo kosztownym zabiegiem. Można skorzystać z rządowego programu leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Do tej pory wzięło w nim udział 8 tysięcy par, z czego ponad 700 oczekuje potomstwa. W 2014 roku Ministerstwo Zdrowia na finansowanie programu przeznaczyło 247 milionów złotych na trzy najbliższe lata. Jak zaznacza dr n. med. Tomasz Rokicki, Dyrektor Medyczny Europejskiego Centrum Macierzyństwa InviMed „[...] Na taką decyzję rządu czekaliśmy wiele lat. Dotychczas nie było takiej sytuacji, żeby procedura in vitro była, chociażby w części finansowana przez państwo. W tej chwili 80% kosztów leczenia metodą in vitro jest refundowanych – pozostaje tylko koszt leków”. I tak w skład leczenia wchodzą: konsultacje lekarskie, badania USG, badania laboratoryjne i hormonalne, a także zabieg in vitro obejmujący: pobranie komórek jajowych, zapłodnienie komórki przez pobrany plemnik w laboratorium oraz transfer zarodków do macicy. I co najważniejsze — w ramach programu, każda para ma prawo skorzystać z trzech prób in vitro. Medycyna wychodzi również naprzeciw rodzicom, którzy boją się, że ich dziecko może być obciążone genetycznie. Dzięki badaniom preimplantacyjnym można wykryć wadę, zanim ujawni się ona u płodu lub już narodzonego dziecka. Możliwość przeprowadzenia przedimplantacyjnej diagnostyki genetycznej (PGD) i przedimplantacyjnych przesiewowych badań genetycznych (PGS), to szansa na pomoc wszystkim parom, które są narażone ryzyko przenoszenia nieprawidłowości genetycznych swoim dzieciom – wyjaśnia dr n. med. Kinga Ziółkowska z InviMed. Nowoczesne badania pozwalają na wykrycie nawet bardzo skomplikowanych dziedziczonych chorób i wad, takich jak: zespoły Patau, Downa, Edwardsa, Klinefeltera, Turnera, mukowiscydoza, anemia sierpowata, rdzeniowy zanik mięśni, choroba Huntingtona czy hemofilia. Innym sposobem, pozwalającym sprawdzić czy dziecko urodzi się zdrowe, jest badanie prenatalne. Wykonuje się je na etapie wczesnej ciąży czyli ok 11-14 tygodnia. Odpowiada na pytanie, czy rzeczywiście mamy do czynienia z podejrzeniem wad genetycznych, zaznaczają specjaliści. Badanie prenatalne jest przydatne, bo niektóre wady można leczyć już w łonie mamy, jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat. Ponadto lekarze bogatsi o taką wiedzę lepiej przygotują się do porodu i udzielenia noworodkowi specjalistycznej pomocy.Matką może zostać także kobieta, która oczekuje na leczenie onkologiczne. Radioterapia i chemioterapia często prowadzą do bezpłodności. Zapobiec temu może nowoczesna metoda zachowania płodności. Polega ona na tym, że przed terapią onkologiczną zabezpieczane są komórki jajowe, również te niedojrzałe i przechowywane są do czasu, gdy pacjentka wyzdrowieje i będzie mogła zajść w ciążę. Można też zamrozić fragment jajnika lub zarodki. Bo przecież nie ma nic piękniejszego w życiu kobiety niż bycie mamą. dostarczył: infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Mamy same wybierają prezenty. Relaks, kulinaria, a może skok na bungee?

Z okazji Dnia Matki najpopularniejszymi prezentami są kwiaty, laurki oraz słodycze. Coraz częściej jednak jak wynika z zainteresowania ofertą serwisu prezentmarzen.com w maju 2014, chcemy podziękować swoim mamom w oryginalny sposób, fundując im niezapomniane przeżycia lub chwilę relaksu. To wygoda czy nowy trend? Obdarowując upominkiem tak bliską nam osobę jak mama, chcielibyśmy, aby prezent na długo pozostał w jej pamięci i sprawił autentyczną przyjemność. Mimo, iż najłatwiejszym rozwiązaniem jest podarowanie kwiatów, kosmetyków lub słodyczy, równie chętnie, jeśli pozwala nam na to budżet, szukamy ciekawych i niestandardowych rozwiązań. Tworząc serwis, którego założeniem było spełnianie marzeń i oferowanie niestandardowych prezentów wywołujących radość i uśmiech na twarzach bliskich, nie spodziewaliśmy się, iż tak szybko będziemy na prośbę Klientów wprowadzać nowe propozycje, realizowane również z okazji Dnia Mamy – mówi Kornel Piesio PR Manager serwisu prezentmarzen.com. Nasi Klienci okazali się bardzo kreatywni zgłaszając nam kolejne niesamowite pomysły na prezenty marzeń – dodaje Kornel Piesio. Jeśli emocje na prezent dla mamy, to jakie? Najważniejsza w doborze odpowiedniego prezentu dla mamy, jeśli podjęliśmy decyzję, iż chcemy skorzystać z pomocy profesjonalnego serwisu oferującego niezapomniane podarunki jest znajomość zainteresowań naszej mamy i jej ulubionych form spędzania wolnego czasu. Prezentami, które cieszą się największą popularnością w maju z okazji Dnia Mamy w serwisie prezentmarzen.com są: weekendowe lub dzienne pakiety SPA, seanse w grocie solnej czy masaże ciała czyli prezenty przynoszące ukojenie i relaks. Wśród propozycji wartych zastanowienia, z których równie często korzystają Klienci wybierając prezent dla mamy jest: kurs tańca, lot szybowcem czy profesjonalna sesja zdjęciowa. Dla mam lubiących dreszczyk emocji ciekawym pomysłem może być: strzelanie z broni bojowej, jazda samochodem terenowym lub lot paralotnią czyli prezenty dostarczające adrenaliny. Dobrą alternatywą, zamiast wybrania konkretnego prezentu, może być skorzystanie z Box'u zawierającego od 21 do 24 propozycji, aby mama z okazji swojego święta, mogła sama wybrać ten podarunek, który najbardziej jej odpowiada. Jak wynika z sondy przeprowadzonej przez serwis prezentmarzen.com, aż 56% ankietowanych wolałoby samemu wybrać sobie upominek. Można więc kierując się tą ideą, skorzystać również z karty podarunkowej. Ile kosztuje wyjątkowy prezent dla mamy? W serwisie prezentmarzen.com ceny upominków, które możemy podarować z okazji Dnia Mamy zaczynają się już od 50 zł. Przy minimalnej kwocie możemy zafundować jej seans w grocie solnej lub lekcję tańca. Jeśli natomiast dysponujemy budżetem na poziomie 100 – 300 zł to do wyboru jest już bogata oferta prezentów w formie niezapomnianych przeżyć w kategorii: relaks i uroda, kulinaria i degustacje oraz dziesiątki pomysłów na inne, kreatywne niespodzianki. Luksus, relaks, odpoczynek to 3 główne kryteria, którymi kierują się najczęściej Klienci wybierający prezenty dla swoich mam – podsumowuje Kornel Piesio z serwisu prezentamarzeń.com dostarczył: infoWire.pl

Publication date:

Najszczerszy uśmiech może spełnić marzenia nieuleczalnie chorych dzieci. Można się o tym przekonać biorąc udział w polskiej edycji akcji Happy Faces. Wystarczy przyjść do salonu Orange, uśmiechnąć się i zrobić zdjęcie korzystając z Samsung GALAXY Note 3. W podziękowaniu za 40 000 uśmiechów od życzliwych osób z całej Polski, Samsung przekaże nieuleczanie chorym dzieciom sprzęt elektroniczny. W akcji Happy Faces, wspólnie prowadzonej przez Grupę Orange i Samsung uczestniczą też mieszkańcy Belgii, Francji, Luksemburga i Rumunii. Polską edycję wspiera Fundacja Dziecięca Fantazja, której celem jest wnoszenie odrobiny radości w życie nieuleczalnie chorych dzieci poprzez spełnianie ich najskrytszych marzeń i fantazji. Aby pomóc podopiecznym fundacji można wykonać mały gest. Wystarczy do końca lutego przyjść do salonu Orange, uśmiechnąć się i zrobić zdjęcie używając Samsung GALAXY Note 3. Za pomocą wgranej aplikacji zdjęcie zostanie zamieszczone na mapie Europy. Zebrane 40 000 uśmiechów na mapie Polski wystarczy, aby Samsung Electronics przekazał 70 nowoczesnych tabletów Fundacji Dziecięcej Fantazja. Dla wielu polskich dzieci, które codziennie zmagają się z chorobami, spełnienie nawet najmniejszego marzenia jest niezapomnianym przeżyciem. Jesteśmy dumni móc uczestniczyć w europejskiej akcji, która opiera się na szczerych, ciepłych emocjach. Wystarczy mały gest – zrobienie zdjęcia, aby pomóc potrzebującym. 14. lutego wszyscy pracownicy Samsung Polska również wesprą tą szlachetną akcję umieszczając swoje zdjęcia na mapie Happy Faces - powiedział Olaf Krynicki, rzecznik prasowy Samsung Electronics Polska. Mapę z uśmiechniętymi twarzami z Europy można zobaczyć tutaj. O firmie Samsung Electronics Co., Ltd. zajmuje pozycję światowego lidera w dziedzinie technologii. Liczne odkrycia i nowatorskie rozwiązania firmy rewolucjonizują świat nowych urządzeń i otwierają przed ludźmi na całym świecie nieznane dotąd możliwości. Spółka zatrudnia 236 000 pracowników w 79 krajach, a jej roczne obroty wynoszą 187,8 mld USD. Chcesz odkryć więcej? Odwiedź nas na www.samsung.pl      

Wiadomości branżowe

?Do Rzeczy?: Komorowski znowu poluje?