Publication date:

Szukasz najnowszych trendów z dziedziny urody i mody prosto z Londynu? Zajrzyj na tworzoną przez markę Rimmel Akademię London Look (www.akademiarimmel.pl). Akademia London Look ( www.akademiarimmel.pl ) to portal stworzony specjalnie dla fanek tematyki urodowo-modowej. Wszystkie kobiety, które chcą wyrazić siebie i nie boją się eksperymentować znajdą tam mnóstwo porad i inspiracji, przygotowanych m.in. przez Andrzeja Sawickiego, oficjalnego makijażystę Rimmel, czy znane blogerki lifestyle’owe – Anię Skurę (what-anna-wears.blogspot.com) oraz Magdę Pilichowską (szafamadziary.blogspot.com). Akademia London Look to także unikalne miejsce spotkań blogerek zajmujących się tematyką urodową, które mogą podzielić się swoją wiedzą i recenzjami kosmetyków w ramach odrębnej sekcji - Świata blogów. Na Akademii London Look nie zapomniano również o konkursach. Co miesiąc każda zarejestrowana osoba ma możliwość wzięcia udziału w dwóch konkursach – makijażowym i metamorfozie. Zwycięzcy każdego z nich otrzymają zestawy kosmetyków Rimmel, a na najciekawszą stylizację czeka dodatkowo bon na indywidualne zakupy ze stylistą o wartości 1000 zł, metamorfoza pod okiem ekspertów Rimmel oraz profesjonalna sesję zdjęciową, która opublikowana zostanie na portalu. Ponadto osoba, która do 30 czerwca 2014 roku otrzyma najwięcej punktów za aktywność w serwisie zdobędzie Nagrodę Główną Akademii, czyli wyjazd do Londynu wraz z zakwaterowaniem, bon na zakupy o wartości 3 000zł oraz zestaw kosmetyków Rimmel.

Publication date:
Wiadomości branżowe

Piłeś – nie jedź! Trzeźwe spojrzenie na temat alkoholu

Obchodzony 1 czerwca w Polsce Dzień bez alkoholu jest doskonałą okazją, by po raz kolejny pochylić się nad problemem pijanych kierowców. Niemalże codziennie dochodzi do wypadków spowodowanych przez kierowców będących pod wpływem alkoholu. Na drogach jest coraz więcej funkcjonariuszy policji, a kary wymierzane przez sądy są bardziej dotkliwe.  Dlaczego więc statystyki wciąż biją na alarm ?  W 2013 roku ilość wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców była najniższa od 14 lat. Natomiast liczba 162 tysięcy kierowców zatrzymanych za jazdę pod wpływem alkoholu pocieszająca już nie jest. Wieloletnie działania mające na celu zwiększenie świadomości ludzi w tej sprawie nie przynoszą zamierzonego efektu. Kampanie społeczne czy hasła reklamowe trafiają do odbiorców, ale tylko na chwilę. Ludzie decydują się na jazdę samochodem po spożyciu, usprawiedliwiając się na wiele sposobów. Jadwiga Fudała z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, w rozmowie z serwisem infoWire.pl twierdzi, że „[…] ciągle funkcjonuje iluzyjna świadomość tego, że po niewielkich dawkach alkoholu, nic się nie stanie. Żona wsiada z mężem do samochodu, bo ten niedużo wypił. Mało kto mówi – nie rób tego, zostań, prześpij się albo wezwij taksówkę”. Wśród Polaków pokutuje przekonanie, że jeden kieliszek nie wpłynie na ich reakcję na drodze. Eksperci natomiast uważają inaczej, udowadniając, że nawet najmniejsza dawka alkoholu obniża czas reakcji, która  podczas prowadzenia pojazdu jest bardzo ważna. Społeczeństwo jest informowane o niebezpieczeństwach wynikających z jazdy w stanie wskazującym na spożycie. Natomiast jaka jest skuteczność wszelkich przekazów medialnych? „Dobrze nie jest i wygląda na to, że wszystkie kampanie nie zmieniają świadomość ludzi. Faktem jest, że mamy o wiele więcej kontroli drogowych. Dzięki temu wykrywalność jest wyższa. Trudno jednak powiedzieć, czy kiedyś mniej ludzi jeździło pod wpływem alkoholu, czy teraz więcej wiemy na ten temat” – odpowiada Jadwiga Fudała. Co możemy zrobić, żeby zmienić tę sytuację? „Trzeba zwiększyć odpowiedzialność społeczną i to nie tylko kierowców, ale wszystkich dookoła. Jeżeli widzimy obcą osobę, a mamy podejrzenie, że jedzie pod wpływem alkoholu, powinniśmy zawiadomić policję” – uważa Jadwiga Fudała. Wydaje się również, że konsekwencje wynikające z prowadzenia samochodu na „podwójnym gazie” są niewspółmierne do związanego z tym zagrożenia. „System prawa powinien być bardziej konsekwentny. Jeżeli odbieranie prawa jazdy miałoby być znaczące, to kara za jeżdżenie bez niego powinna być sensowna. Czasami wierzymy, że regulacje prawne załatwią wszystko. Kara musi być, ale to nie wystarczy” – dodaje Jadwiga Fudała. Jeżeli pijemy alkohol, a przyjechaliśmy samochodem i nie wiemy co z nim zrobić – są inne rozwiązania. Już od kilku lat, na polskim rynku, działają przewoźnicy trudniący się odprowadzaniem samochodów od klientów, będących w takiej właśnie sytuacji. Wojciech Gozdek z firmy PoKielichu.pl opowiada, jak wygląda to w praktyce. „[…] Staramy się pomóc ludziom, którzy są pod wpływem alkoholu i nie mogą wrócić własnym autem. Do klienta przyjeżdża dwóch kierowców. Jeden odwozi właściciela samochodu, a drugi odprowadza auto na wskazany adres”. Na tym przykładzie widzimy, że jest alternatywa i będąc po spożyciu alkoholu, nie musimy martwić się o swój samochód. „Zapotrzebowanie na tego typu usługi nie jest duże, ale z roku na rok, coraz więcej ludzi dowiaduje się o takiej formie transportu. Rozwiązanie to może zmniejszyć ilość wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców” – dodaje Wojciech Gozdek. Czynników ryzyka na drodze jest wiele, więc nie dodawajmy kolejnych. Weźmy sobie do serca popularne hasło „Piłeś - nie jedź!” i po spożyciu alkoholu, nie wsiadajmy za kierownicę.   dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Ganbanyoku na medal!

Ganbanyoku na medal! Ganbanyoku Double Bed for Spa otrzymało nagrodę główną w Konkursie Inspiracje Roku 2014 Spa Inspirations w kategorii “Produkty nowatorskie i unikatowe”. Jedyne w Polsce podwójne łóżko do Ganbanyoku znajduje się w OVO Studio Sante. Ogłoszenie wyników oraz wręczenie nagród konkursu Inspiracje Roku 2014 odbyło się podczas uroczystej gali 29 maja br. w Warsaw Hotel Plaza. Podwójne łóżko do Ganbanyoku otrzymało nagrodę główną w kategorii “Produkty nowatorskie i unikatowe”.Ideą konkursu jest wyłanianie najlepszych produktów, urządzeń i rozwiązań przeznaczonych do  obiektów spa i beauty. Wyboru zwycięzców w tegorocznym w konkursie dokonało jury złożone z redakcji magazynu Spa Inspirations i niezależnych ekspertów. Zgłoszone produkty ocenione zostały pod kątem walorów użytkowych produktu, nowatorskich rozwiązań i jakości wykonania. Pod uwagę wzięto również relację ceny do jakości, opinię użytkowników oraz zgodność z obowiązującymi normami i zasadami konsumenckimi. Rytuał Ganbanyoku W Japonii łóżko do Ganbanyoku jest najbardziej cenionym i popularnym rodzajem sauny skalnej. Ganbanyoku wykorzystuje unikalne i potwierdzone badaniami klinicznymi właściwości płyt skalnych wytwarzanych z czarnej krzemionki wulkanicznej (Black Silica) wydobywanej tylko w nielicznych kamieniołomach na japońskiej wyspie Hokkaido. Ganbanyoku przyspiesza metabolizm, działa przeciwstarzeniowo, poprawia odporność, jest naturalnym antydepresantem. Japoński sposób na zbędne kilogramy i nie tylko Płyty skalne podgrzewane do komfortowej dla leżącego na nich człowieka temperatury 42-44oC naturalnie emitują promienie podczerwone FIR (Far Infrared Rays), które wnikają w nasz organizm do głębokości 4 centymetrów i rozgrzewają go od środka – przyspieszają w ten sposób metabolizm, poprawiają ukrwienie i dotlenienie naszego ciała. Dodatkowo podczas zabiegu Ganbanyoku płyty krzemionkowe uwalniają duże ilości jonów ujemnych, nazywanych „witaminami z powietrza”. Podczas 60 minut sesji Ganbanyoku ciało traci od 800 do nawet 1500 kalorii. Ganbanyoku wpływa również na redukcję cellulitu. Po ogrzaniu tkanek skórnych do temperatury 37,8oC tłuszcz zaczyna wiązać się z cząsteczkami wody i w postaci tak zwanego potu perłowego usuwany jest z organizmu wraz z toksynami oraz metalami ciężkimi. Gdzie odbywają się sesje Ganbanyoku? Przez specjalistów z branży SPA&wellness Ganbanyoku umieszczane jest na liście pięciu najciekawszych zabiegów holistycznych na świecie. Jedyne w Polsce podwójne łóżko do Ganbanyoku znajduje się w OVO Studio Sante w centrum Warszawy. Studio OVO należy do firmy Sante.   Ovo Studio Sante Adres: Al. Jerozolimskie 99/9, 02-001 Warszawa Telefon:605-130-152, 22 464-82-90 Zapisy: od poniedziałku do piątku w godzinach 11:00 – 21:00, w soboty w godzinach 12:00 – 19:00 www.ovostudio.pl/project/rytual-ganbanyoku/ e-mail: [email protected] dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Elektroniczna bomba z opóźnionym zapłonem

Każdego roku 31 maja obchodzony jest Światowy Dzień bez Tytoniu, nałogu z powodu którego co roku na świecie umiera prawie 6 milionów ludzi. Próbując walczyć ze zdrowotnymi i społecznymi skutkami palenia tradycyjnych papierosów, wykorzystujemy nie zawsze dobrze nowoczesne technologie i tworzymy sami dla siebie nową, zabójczą broń: e-papierosy. Na wybuch tej bomby nie trzeba będzie długo czekać. Do naszej placówki trafia coraz więcej osób uzależnionych od e-papierosów - komentuje Pani Kinga Balter, dyrektor Kliniki Rzucania Palenia Allena Carra. E-papieros równie groźny jak tradycyjny Wiele osób wciąż żyje złudzeniami, że e-papieros może być „zdrowszą” alternatywą do papierosów tradycyjnych. Jak wynika jednak z badań, opublikowanych między innymi przez naukowców z New York University, e-papierosy mają równie zły, a nawet gorszy wpływ na organizm człowieka. Onkolodzy biją na alarm. Po pierwsze okazuje się, że e-palacze wdychają więcej szkodliwych substancji, gdyż częściej korzystają z e-papierosów niż gdyby palili papierosy tradycyjne. Po drugie, w e-papierosach znajduje się szkodliwa dla organizmu nikotyna, tylko w płynnej postaci. Dodatkowo po e-papierosy, które rzekomo miały pomóc ograniczyć lub rzucić palenie, sięgają osoby, które do tej pory nigdy nie paliły. Obserwując więc popularność e-papierosów na świecie, przez pryzmat rosnącego, nowego pokolenia coraz młodszych e-palaczy, środowiska medyczne i wybrane instytucje podejmują temat statusu prawnego e-papierosa oraz jego negatywnych skutków społeczno – zdrowotnych. Jak widzę osobę z e-papierosem to jest mi strasznie smutno - mówi Kinga Balter, szefowa Kliniki Rzucania Palenia Allena Carra - trudno uwierzyć, że ludzie dają się nabrać na te same chwyty marketingowe, które były stosowane przez koncerny tytoniowe przez lata, a teraz są zabronione. E-papieros pokazywany jest w reklamach jako produkt luksusowy, przejaw wolności, nowoczesności, zdrowia, odwołuje się do aspektów seksualnych itp. A w środku jest uzależniająca nikotyna i nie wiadomo jakie  i jak szkodliwe dodatkowe substancje – dodaje Pani Kinga Balter. Fałszywe remedium na zerwanie z nałogiem E-papierosów nie można traktować jak produktów nikotynowej terapii zastępczej, mimo to wiele osób kierując się błędną motywacją wybiera papierosy elektroniczne jako alternatywę dla tradycyjnego palenia. E-papierosy utrzymują palacza w mitach i stereotypach o paleniu, które ma być rzekomo remedium na stres, dodatkiem do kawy czy piwa, elementem życia towarzyskiego - komentuje Anna Kabat, terapeutka pomagająca rzucić palenie metodą Allena Carra. Nie urodziliśmy się palaczami, ktoś nam tego pierwszego papierosa zaoferował. Tak wpadliśmy w nikotynową pułapkę. Celem naszej terapii jest zmiana przekonań, jakie palacz ma na temat palenia, zmiana jego postrzegania. Chodzi o to, żeby palacz nie tylko rzucił palenie, ale żeby wyrzucił je z głowy. By był wolny od absurdalnych wyobrażeń, że palenie coś daje – uzupełnia terapeutka. Metoda Allena Carra to rodzaj psychoterapii. W odróżnieniu od innych sposobów rzucania palenia koncentruje się na psychicznym, a nie fizycznym uzależnieniu od nikotyny. Celem terapii jest zmiana nastawienia palacza do palenia i przede wszystkim do sposobu w jaki o paleniu myśli. Tak aby postrzegał zerwanie z nałogiem nie w kategoriach krzywdy, straty czy wyrzeczenia, lecz ulgi i odzyskania wolności Nałóg tytoniowy bez względu na postać pod jaką występuje kryje w sobie nikotynową pułapkę, której ulegają palacze. Palacz sięga po papierosa, by poczuć się dobrze. Papieros daje mu relaks, odstresowanie i przyjemność – to złudzenie, które powoduje, iż miliony ludzi tkwią latami w nałogu i umierają na całym świecie na choroby odtytoniowe. W przypadku e-papierosów, po które sięga również wiele młodych ludzi, motywy są jeszcze bardziej prozaiczne, związane z modą i byciem trendy. Trzeba również pamiętać, że e-papieros to wciąż nowy produkt na rynku, modyfikowany przez kolejne firmy chcące zarobić na „elektronicznym nałogu”, który nie został dogłębnie przebadany medycznie, więc nie można określić jednoznacznie wszystkich skutków obocznych i jego szkodliwości. Pojawiające się jednak kolejne wyniki badań naukowców z poszczególnych krajów potwierdzają, że e-papierosy nie mogą być popularyzowane jako „zdrowsza” postać palenia. Używanie papierosów niesie niebezpieczeństwo nie tylko dla samych palaczy, ale również dla ich otoczenia, bez względu czy palimy tradycyjne czy elektroniczne papierosy. Obchodząc po raz kolejny Światowy Dzień bez Tytoniu, warto nie tylko zwrócić uwagę na szkodliwość palenia tradycyjnych papierosów, ale również ich nowoczesnego odpowiednika – elektronicznego papierosa, którego ponad połowa Polaków jak wynika z badań, mylnie postrzega jako środek zapobiegawczy przed powrotem do nałogu. Papierosy, bez względu na formę są najczęstszą przyczyną chorób i śmierci, której można by skutecznie uniknąć. Jak na ironię losu, to jedyny towar konsumpcyjny, który zabija jeśli stosuje się go zgodnie z przewidzianym przez producenta przeznaczeniem. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Nie tylko lokata w banku ? Młoda Polska daje zarobić

Szukając lokaty kapitału, warto skierować się w stronę sztuki Młodej Polski. Niewielka inwestycja może przynieść duże zyski. Obrazy młodopolskich malarzy spełniają w najwyższym stopniu kryteria dzieł, jakie można kupić z myślą o inwestycji. Czynniki wpływające na powodzenie inwestycji to powszechne uznanie dla autorów, popularność na rynku i wysoki poziom warsztatowy. To m.in. dlatego kompozycje Jacka Malczewskiego czy Stanisława Wyspiańskiego biją rekordy aukcyjne. To właśnie do Wyspiańskiego należy jeden z najgłośniejszych rekordów cenowych ostatnich lat – 1.850.000 zł, a „Autoportret z kwiatem ostu” Jacka Malczewskiego został wylicytowany za 920 tysięcy złotych (wystawiony w cenie 450 tys. zł). Jak podpowiada miesięcznik Pieniądze & Inwestycje, inwestorzy ze znacznie mniejszymi zasobami mogą pomyśleć o dziełach np. na papierze, które są już dostępne w cenie ok 2.000 zł (Jacek Malczewski). Akwarele o bardziej złożonych kompozycjach i mniejsze prace olejne wyceniane są w granicach 10.000-20.000 zł. Swoista moda na obrazy Malczewskiego sprawia, że zazwyczaj znajdują one nabywców, warto więc rozpocząć przygodę ze sztuką od tego właśnie nazwiska. Wg redakcji Pieniędzy & Inwestycji równie interesującą lokatą kapitału może być grafika, szukając jednak prac na inwestycje trzeba zwracać uwagę na dzieła, które są cały czas niedoszacowane, jak np. barwne litografie Jana Stanisławskiego wystawiane w cenie 1.200-1.600 zł. Sztuka okresu Młodej Polski jest cały czas modna, pożądana i droga. Mimo że za niektóre dzieła trzeba zapłacić znaczne kwoty, warte są inwestycji. Niezależnie od ceny należy szukać dzieł wartościowych artystycznie, rarytasem zaś będzie dzieło wystawiane i reprodukowane.   dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

?Cały fitness w jednym miejscu? już 8 czerwca!

Energia, ruch i radość! Najlepsi trenerzy, gwiazdy i trzy tysiące kochających fitness kobiet! To wszystko już 8 czerwca na Błoniach Stadionu Narodowego w Warszawie. Wielkimi krokami zbliża pierwsza edycja Reebok Women`s Fitness Camp! Marka TEEKANNE jest Partnerem wydarzenia. Wydarzeniu przewodzić będzie hasło „Cały fitness w jednym miejscu”. Stworzone zostało ono z myślą o kobietach, dla których fitness jest świadomym wyborem oraz stylem życia. To będzie wyjątkowa, pierwsza tego rodzaju impreza w Polsce na naprawdę dużą skalę. Przed uczestniczkami cały dzień dynamicznych, intensywnych ćwiczeń z najlepszymi trenerami- prawdziwe święto fitnessu! Ćwiczenia poprowadzi kilkunastoosobowa doświadczona kadra, w której składzie znajdą się międzynarodowe trenerskie sławy Les Mills i Reebok University. Zajęcia odbywać się będą w trzech strefach, dzięki temu każda miłośniczka fitnessu bez wątpienia znajdzie coś dla siebie. W bogatym programie znajdą się treningi siłowe, inspirowane sztukami walki, a także intensywne ćwiczenia taneczne w różnorodnych rytmach. Panie będą też mogły wziąć udział w zajęciach wzmacniających, poprawiających całą sylwetkę ale też dedykowanych wybranym partiom ciała. Dzień zakończą treningi rozciągające i relaksujące. Przewidziano również treningi niespodzianki oraz inne atrakcje w postaci konkursów z nagrodami. Na uczestniczki wydarzenia czekać będą ponadto zestawy startowe, w których znajdzie się między innymi aromatyczna herbata TEEKANNE. W programie eventu przewidziano również warsztaty z fizjoterapeutą i dietetykiem. Uczestniczki będą też mogły zrelaksować się i nabrać sił w strefie chillout. Szykuje się dzień pełen pozytywnej energii! Zgłoszenia na Reebok Women`s Fitness Camp nadal trwają. Więcej informacji na stronie wydarzenia: http://www.womensfitnesscamp.pl/ Marka TEEKANNE życzy wszystkim uczestniczkom fantastycznych sportowych wrażeń i doświadczeń! dostarczył infoWire.pl

Publication date:

Wyniki przedświątecznej ankiety Groupon, przeprowadzonej w siedmiu europejskich krajach, są szczególnie optymistyczne dla Polaków Groupon, lider rynku ofert lokalnych w Polsce i na świecie, przedstawia wyniki badania, w którym swoich klientów z Polski, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Hiszpanii, Włoch i Holandii zapytał o plany związane z zakupem prezentów świątecznych, czynniki decydujące o wyborze prezentu, budżet przeznaczony na zakup tegorocznych upominków oraz gdzie kupią mikołajkowe lub świąteczne prezenty. W dobrowolnej ankiecie, przeprowadzonej w dniach 28 października - 5 listopada br., wzięło udział łącznie ponad 13 tys. osób aktywnie kupujących usługi i produkty w Internecie, z czego blisko 2 tys. głosów pochodziło z Polski. Budżety Polaków najbardziej optymistyczne Spośród osób biorących udział w ankiecie, Polacy najczęściej deklarowali, że na prezenty przed zbliżającymi się świętami wydadzą więcej niż przed rokiem - aż 23% odpowiedzi twierdzących - podczas gdy w pozostałych krajach zwiększenie budżetu zapowiadało zaledwie 5-10% ankietowanych. Najgorsze prognozy pochodzą z rynku włoskiego - aż 42% tamtejszych klientów wyda na prezenty mniej niż przed rokiem. W Polsce cięcia dotkną tylko 13% ankietowanych, mniej będzie tylko w Niemczech - 10%. Nad Wisłą na tegoroczne prezenty planujemy wydać kilkaset złotych i więcej. Po 27% respondentów zarezerwowało w budżecie na ten cel odpowiednio do 400 zł oraz do 600 zł. Mniej niż 200 zł przeznaczy na prezenty w sumie ok. 18% respondentów, a aż 24% deklaruje wydatki do 1000 zł i więcej. To wyraźny wzrost w porównaniu z ankietami przeprowadzanymi przez Groupon w poprzednich latach. Brytyjczycy i Niemcy najbardziej zapobiegliwi Polacy najchętniej kupują prezenty 2-3 tygodnie przed świętami - 48% wskazań - podczas gdy Brytyjczycy i Niemcy są bardziej zapobiegliwi i gorączce zakupów poddają się już miesiąc lub dwa przed świętami - odpowiednio 53% i 43% wskazań. Z kolei Włosi, Hiszpanie i Holendrzy muszą lubić adrenalinę zakupów w ostatniej chwili, bo aż co trzeci lub co czwarty mieszkaniec tych krajów robi to na tydzień lub mniej przed świętami. Rośnie odsetek klientów rezygnujących z odwiedzania tradycyjnych sklepów i kupujących prezenty online oraz urządzenia mobilne. W internecie kupuje już blisko połowa Brytyjczyków i Niemców - odpowiednio 49% i 47% - podczas gdy dwie trzecie Włochów, Hiszpanów i Holendrów preferuje zakupy w starym stylu. Polacy plasują się w środku - łącznie 41% respondentów kupuje już wyłącznie przy użyciu komputerów i urządzeń mobilnych. Największym wyzwaniem dla uczestników ankiety w praktycznie wszystkich krajach jest zmieszczenie się w zaplanowanym budżecie oraz wybór idealnego prezentu. Najmniej martwią nas kolejki przy kasach sklepowych i tłumy w centrach handlowych. Inspirację czerpiemy z rozmów i przeglądając oferty sklepów Polacy przy wyborze idealnych prezentów najchętniej polegają na rozmowach ze znajomymi, odwiedzając centra handlowe i przeglądając oferty w serwisach takich jak Groupon - odpowiednio 70%, 59% i 43% wskazań. Najmniej opieramy się na rekomendacjach w radiu i telewizji, mediach społecznościowych i na blogach - poniżej 10%. Za największe korzyści w zakupach prezentów na Grouponie europejscy klienci upatrują przede wszystkim możliwość znalezienia czegoś oryginalnego, kupienie wszystkiego w jednym miejscu oraz oszczędność czasu i pieniędzy. Specjalnie dla nich przygotowany został Butik Świąteczny Groupon z setkami inspirujących propozycji prezentów. Prezenty głównie dla rodziny i przyjaciół We wszystkich krajach prezenty dla najbliższej rodziny są najważniejsze i od 88% respondentów w Wielkiej Brytanii do 60% w Polsce i Holandii zapowiedziało, że nie będzie na nich oszczędzać. Inaczej ma się sytuacja w przypadku prezentów dla koleżanek i kolegów z pracy oraz dalszych znajomych lub sąsiadów. Brytyjczycy są najbardziej hojni i aż 39% z nich obdaruje sąsiadów lub znajomych, zaś 19% nie zapomni również o współpracownikach. Hiszpanie, Holendrzy i Francuzi właśnie na takich prezentach poczynią największe oszczędności, zaś Polacy lokują się gdzieś pośrodku - 20% z nas przygotuje prezenty dla znajomych i sąsiadów oraz 7% dla koleżanek i kolegów z pracy. Hiszpanie najbardziej pragmatyczni; Brytyjczycy lubą zbytki We wszystkich krajach królować będą „bezpieczne” prezenty, takie jak perfumy, książki, płyty, zabawki, ubrania i elektronika. Ciekawie przedstawia się natomiast poziom skłonności do zakupu prezentów mało praktycznych, na przykład gadżetów elektronicznych czy fikuśnej bielizny. 46% Brytyjczyków i 34% Francuzów planuje zakup takich podarunków, podczas gdy w budżetach Hiszpanów i Niemców takie pozycje pochłoną tylko 11% i 16%. Polakom bliżej do tej drugiej opcji - na zbytki wydamy 21% środków przeznaczonych na prezenty. Informacja o Groupon Groupon (NASDAQ: GRPN) jest liderem na rynku ofert lokalnych, ułatwiającym klientom na całym świecie dostęp do najlepszych usług i produktów w bezkonkurencyjnych cenach. Groupon wnosi nową jakość w świat małych i średnich przedsiębiorstw, udostępniając im bogaty zestaw usług i narzędzi, takich jak możliwość tworzenia indywidualnych kampanii, kontrola i analiza danych sprzedażowych, obsługa płatności i rozliczeń, system rezerwacyjny oraz obsługa operacji w punkcie sprzedaży i wiele więcej aby pomóc w zdobyciu nowych lojalnych klientów oraz bardziej efektywnym prowadzeniu biznesu. Dzięki globalnemu zasięgowi oraz tysiącom partnerów biznesowych, Groupon oferuje najlepsze oferty na usługi i produkty w 48 krajach na całym świecie w trzech kluczowych kanałach: Groupon Local, Groupon Travel oraz Groupon Shopping. Jeśli chcesz się zapisać do codziennego biuletynu Groupon, wejdź na stronę www.groupon.pl, wpisz swój adres e-mail oraz wybierz z listy swoje miasto. Jeśli jesteś przedsiębiorcą i chcesz rozpocząć współpracę z Grouponem, wejdź na stronę works.groupon.pl.

Publication date:
Wiadomości branżowe

Dzień Dziecka bez sztampy

Jak spędzić nieszablonowy, twórczy i niezapomniany Dzień Dziecka - podpowiada Jarek Wasilewski, założyciel Funiversity, który z inteligentnej zabawy uczynił pomysł na życie. Dzień Dziecka to święto, w które staramy się wypełnić dzieciom czas atrakcjami i przyjemnościami. Idziemy więc na lody, plac zabaw, poranek do kina lub do zoo. Często też oddajemy czas dziecka w ręce innych i jedziemy na zorganizowany piknik miejski. Może by w tym roku przełamać schematy, bardziej się wysilić i potraktować nasze dziecko poważnie? Spróbujmy wymyślić coś kreatywnego. Zamiast iść na lody - zróbmy je razem w domu. Zamiast wycieczki do zoo, zorganizujmy duży rodzinny piknik w parku, na który zabierzemy piłkę, badmintona i koszyk przysmaków. Wieczorem przygotujmy prawdziwe kino domowe, z afiszem, biletami i zgaszonym światłem. Zamiast biegać z jednego hałaśliwego festynu na drugi, wsadzać dziecko na kucyka, kazać odgniatać kolana podczas mazania kredą na chodniku, potykać się w worku lub wkładać w zęby łyżkę z jajkiem, potraktujmy je indywidualnie. Zróbmy coś związanego z jego zainteresowaniami. Jeśli lubi rysować - idźmy do galerii sztuki, jeśli samochody - na warsztaty konstruktorskie lub tor gokartowy. Może jest fanem tańca, wtedy wybierzmy się na przedstawienie baletowe lub zaprośmy dobrze tańczącą koleżankę, kilkoro znajomych dzieci i zorganizujmy w domu mini kurs tańca. Możemy też spróbować czegoś zupełnie nowego. Pojechać na wycieczkę rowerową z lornetkami i zabawić się w odkrywców przyrody. A nuż okaże się, że nasze dziecko interesuje się naturą lub robi fantastyczne zdjęcia. Przedstawmy mu nową aktywność, np. pokaz sztuk walki lub nawet pójdźmy z nim na pierwszą lekcję karate. Może odkryje swoją pasję. Albo zróbmy coś dla innych i pozwólmy dziecku przekonać się, że pomaganie jest fajne. W Dzień Dziecka spotkamy wiele stanowisk najróżniejszych organizacji, podejdźmy, zapytajmy jak włączyć się w ich pracę. Pomyślmy, wyjdźmy poza schematy i porozmawiajmy z dzieckiem, na pewno coś wymyślimy. dostarczył infoWire.pl