Publication date:
Wiadomości branżowe

Nowoczesna medycyna receptą na szczęśliwe macierzyństwo

Instynkt macierzyński – prędzej czy później, ale zawsze się pojawia. Jednak we współczesnym społeczeństwie coraz częściej występuje problem niepłodności. Jeszcze kilka lat temu był to temat tabu. Obecnie otwarcie mówi się o niepłodności, tak samo, jak o tym, że można ją leczyć i cieszyć się z przyjścia dziecka na świat.Dziecko to radość sama w sobie. Od urodzin, poprzez pierwsze kroki, dorastanie, aż po wyjście z domowego gniazda – dziecko jest dla rodzica największym skarbem. Niestety – co piąta para nie może się doczekać potomstwa. W skali światowej problemy z płodnością dotykają 10% par, w Europie ten odsetek sięga aż 18%. Jak wyjaśnia dr n. med. Kinga Ziółkowska, ginekolog-położnik z Europejskiego Centrum Macierzyństwa InviMed „Problem niepłodności wynika z trybu życia, jaki prowadzimy, który jest coraz szybszy i bardziej stresujący. Z uwagi na warunki dotyczące pracy czy mieszkania, chęć posiadania dziecka pojawia się później. Kiedyś pacjentka rodziła pierwsze dziecko, mając dwadzieścia kilka lat, teraz nikogo nie dziwi poród w wieku 35 lat i więcej”.Warto zaznaczyć, że niepłodność a bezpłodność to dwa różne zagadnienia. Według Światowej Organizacji Zdrowia, bezpłodność to trwała niezdolność do zostania rodzicami. Z kolei mianem niepłodności określono niezdolność zajścia w ciążę lub spłodzenia dziecka, która jest stanem odwracalnym. „[....] O niepłodności mówimy, gdy po roku regularnego współżycia bez zabezpieczenia, nie dochodzi do zapłodnienia. Jeśli kobieta ma powyżej 35 lat, czas ten skraca się do sześciu miesięcy. Gdy taka sytuacja się pojawia, to należy skontaktować się ze specjalistą, który zajmuje się leczeniem niepłodności. Ponadto diagnostyka powinna być prowadzona jednocześnie u obojga partnerów” - twierdzi dr n. med. Kinga Ziółkowska.Niepłodność nie oznacza, że macierzyństwo jest niemożliwe. Medycyna idzie do przodu i lekarze są w stanie wyleczyć wiele przypadków, poczynając od prostych zabiegów diagnostycznych takich jak obserwacja cyklu. Specjaliści korzystają też z leków, które wspomagają owulacje. Są też metody wspomaganego rozrodu – zaliczamy do nich inseminacje i procedury metody in vitro. Dzięki tej ostatniej od 34 lat na świat przyszło około 5 milionów dzieci. Twórca metody Robert G. Edwards otrzymał za jej opracowanie Nobla. W Polsce in vitro jako metodę leczenia niepłodności stosuje się od 25 lat.Niestety – metoda in vitro jest wciąż bardzo kosztownym zabiegiem. Można skorzystać z rządowego programu leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Do tej pory wzięło w nim udział 8 tysięcy par, z czego ponad 700 oczekuje potomstwa. W 2014 roku Ministerstwo Zdrowia na finansowanie programu przeznaczyło 247 milionów złotych na trzy najbliższe lata. Jak zaznacza dr n. med. Tomasz Rokicki, Dyrektor Medyczny Europejskiego Centrum Macierzyństwa InviMed „[...] Na taką decyzję rządu czekaliśmy wiele lat. Dotychczas nie było takiej sytuacji, żeby procedura in vitro była, chociażby w części finansowana przez państwo. W tej chwili 80% kosztów leczenia metodą in vitro jest refundowanych – pozostaje tylko koszt leków”. I tak w skład leczenia wchodzą: konsultacje lekarskie, badania USG, badania laboratoryjne i hormonalne, a także zabieg in vitro obejmujący: pobranie komórek jajowych, zapłodnienie komórki przez pobrany plemnik w laboratorium oraz transfer zarodków do macicy. I co najważniejsze — w ramach programu, każda para ma prawo skorzystać z trzech prób in vitro. Medycyna wychodzi również naprzeciw rodzicom, którzy boją się, że ich dziecko może być obciążone genetycznie. Dzięki badaniom preimplantacyjnym można wykryć wadę, zanim ujawni się ona u płodu lub już narodzonego dziecka. Możliwość przeprowadzenia przedimplantacyjnej diagnostyki genetycznej (PGD) i przedimplantacyjnych przesiewowych badań genetycznych (PGS), to szansa na pomoc wszystkim parom, które są narażone ryzyko przenoszenia nieprawidłowości genetycznych swoim dzieciom – wyjaśnia dr n. med. Kinga Ziółkowska z InviMed. Nowoczesne badania pozwalają na wykrycie nawet bardzo skomplikowanych dziedziczonych chorób i wad, takich jak: zespoły Patau, Downa, Edwardsa, Klinefeltera, Turnera, mukowiscydoza, anemia sierpowata, rdzeniowy zanik mięśni, choroba Huntingtona czy hemofilia. Innym sposobem, pozwalającym sprawdzić czy dziecko urodzi się zdrowe, jest badanie prenatalne. Wykonuje się je na etapie wczesnej ciąży czyli ok 11-14 tygodnia. Odpowiada na pytanie, czy rzeczywiście mamy do czynienia z podejrzeniem wad genetycznych, zaznaczają specjaliści. Badanie prenatalne jest przydatne, bo niektóre wady można leczyć już w łonie mamy, jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat. Ponadto lekarze bogatsi o taką wiedzę lepiej przygotują się do porodu i udzielenia noworodkowi specjalistycznej pomocy.Matką może zostać także kobieta, która oczekuje na leczenie onkologiczne. Radioterapia i chemioterapia często prowadzą do bezpłodności. Zapobiec temu może nowoczesna metoda zachowania płodności. Polega ona na tym, że przed terapią onkologiczną zabezpieczane są komórki jajowe, również te niedojrzałe i przechowywane są do czasu, gdy pacjentka wyzdrowieje i będzie mogła zajść w ciążę. Można też zamrozić fragment jajnika lub zarodki. Bo przecież nie ma nic piękniejszego w życiu kobiety niż bycie mamą. dostarczył: infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Mamy same wybierają prezenty. Relaks, kulinaria, a może skok na bungee?

Z okazji Dnia Matki najpopularniejszymi prezentami są kwiaty, laurki oraz słodycze. Coraz częściej jednak jak wynika z zainteresowania ofertą serwisu prezentmarzen.com w maju 2014, chcemy podziękować swoim mamom w oryginalny sposób, fundując im niezapomniane przeżycia lub chwilę relaksu. To wygoda czy nowy trend? Obdarowując upominkiem tak bliską nam osobę jak mama, chcielibyśmy, aby prezent na długo pozostał w jej pamięci i sprawił autentyczną przyjemność. Mimo, iż najłatwiejszym rozwiązaniem jest podarowanie kwiatów, kosmetyków lub słodyczy, równie chętnie, jeśli pozwala nam na to budżet, szukamy ciekawych i niestandardowych rozwiązań. Tworząc serwis, którego założeniem było spełnianie marzeń i oferowanie niestandardowych prezentów wywołujących radość i uśmiech na twarzach bliskich, nie spodziewaliśmy się, iż tak szybko będziemy na prośbę Klientów wprowadzać nowe propozycje, realizowane również z okazji Dnia Mamy – mówi Kornel Piesio PR Manager serwisu prezentmarzen.com. Nasi Klienci okazali się bardzo kreatywni zgłaszając nam kolejne niesamowite pomysły na prezenty marzeń – dodaje Kornel Piesio. Jeśli emocje na prezent dla mamy, to jakie? Najważniejsza w doborze odpowiedniego prezentu dla mamy, jeśli podjęliśmy decyzję, iż chcemy skorzystać z pomocy profesjonalnego serwisu oferującego niezapomniane podarunki jest znajomość zainteresowań naszej mamy i jej ulubionych form spędzania wolnego czasu. Prezentami, które cieszą się największą popularnością w maju z okazji Dnia Mamy w serwisie prezentmarzen.com są: weekendowe lub dzienne pakiety SPA, seanse w grocie solnej czy masaże ciała czyli prezenty przynoszące ukojenie i relaks. Wśród propozycji wartych zastanowienia, z których równie często korzystają Klienci wybierając prezent dla mamy jest: kurs tańca, lot szybowcem czy profesjonalna sesja zdjęciowa. Dla mam lubiących dreszczyk emocji ciekawym pomysłem może być: strzelanie z broni bojowej, jazda samochodem terenowym lub lot paralotnią czyli prezenty dostarczające adrenaliny. Dobrą alternatywą, zamiast wybrania konkretnego prezentu, może być skorzystanie z Box'u zawierającego od 21 do 24 propozycji, aby mama z okazji swojego święta, mogła sama wybrać ten podarunek, który najbardziej jej odpowiada. Jak wynika z sondy przeprowadzonej przez serwis prezentmarzen.com, aż 56% ankietowanych wolałoby samemu wybrać sobie upominek. Można więc kierując się tą ideą, skorzystać również z karty podarunkowej. Ile kosztuje wyjątkowy prezent dla mamy? W serwisie prezentmarzen.com ceny upominków, które możemy podarować z okazji Dnia Mamy zaczynają się już od 50 zł. Przy minimalnej kwocie możemy zafundować jej seans w grocie solnej lub lekcję tańca. Jeśli natomiast dysponujemy budżetem na poziomie 100 – 300 zł to do wyboru jest już bogata oferta prezentów w formie niezapomnianych przeżyć w kategorii: relaks i uroda, kulinaria i degustacje oraz dziesiątki pomysłów na inne, kreatywne niespodzianki. Luksus, relaks, odpoczynek to 3 główne kryteria, którymi kierują się najczęściej Klienci wybierający prezenty dla swoich mam – podsumowuje Kornel Piesio z serwisu prezentamarzeń.com dostarczył: infoWire.pl

Publication date:

Najszczerszy uśmiech może spełnić marzenia nieuleczalnie chorych dzieci. Można się o tym przekonać biorąc udział w polskiej edycji akcji Happy Faces. Wystarczy przyjść do salonu Orange, uśmiechnąć się i zrobić zdjęcie korzystając z Samsung GALAXY Note 3. W podziękowaniu za 40 000 uśmiechów od życzliwych osób z całej Polski, Samsung przekaże nieuleczanie chorym dzieciom sprzęt elektroniczny. W akcji Happy Faces, wspólnie prowadzonej przez Grupę Orange i Samsung uczestniczą też mieszkańcy Belgii, Francji, Luksemburga i Rumunii. Polską edycję wspiera Fundacja Dziecięca Fantazja, której celem jest wnoszenie odrobiny radości w życie nieuleczalnie chorych dzieci poprzez spełnianie ich najskrytszych marzeń i fantazji. Aby pomóc podopiecznym fundacji można wykonać mały gest. Wystarczy do końca lutego przyjść do salonu Orange, uśmiechnąć się i zrobić zdjęcie używając Samsung GALAXY Note 3. Za pomocą wgranej aplikacji zdjęcie zostanie zamieszczone na mapie Europy. Zebrane 40 000 uśmiechów na mapie Polski wystarczy, aby Samsung Electronics przekazał 70 nowoczesnych tabletów Fundacji Dziecięcej Fantazja. Dla wielu polskich dzieci, które codziennie zmagają się z chorobami, spełnienie nawet najmniejszego marzenia jest niezapomnianym przeżyciem. Jesteśmy dumni móc uczestniczyć w europejskiej akcji, która opiera się na szczerych, ciepłych emocjach. Wystarczy mały gest – zrobienie zdjęcia, aby pomóc potrzebującym. 14. lutego wszyscy pracownicy Samsung Polska również wesprą tą szlachetną akcję umieszczając swoje zdjęcia na mapie Happy Faces - powiedział Olaf Krynicki, rzecznik prasowy Samsung Electronics Polska. Mapę z uśmiechniętymi twarzami z Europy można zobaczyć tutaj. O firmie Samsung Electronics Co., Ltd. zajmuje pozycję światowego lidera w dziedzinie technologii. Liczne odkrycia i nowatorskie rozwiązania firmy rewolucjonizują świat nowych urządzeń i otwierają przed ludźmi na całym świecie nieznane dotąd możliwości. Spółka zatrudnia 236 000 pracowników w 79 krajach, a jej roczne obroty wynoszą 187,8 mld USD. Chcesz odkryć więcej? Odwiedź nas na www.samsung.pl      

Publication date:

Do Gwiazdki zostało raptem kilkanaście dni, jednak wszechobecna świąteczna atmosfera sprzyja planowaniu zimowego urlopu zwłaszcza za granicą. Do wcześniejszej rezerwacji wycieczek czy to na Boże Narodzenie czy na Sylwestra zachęcają liczne rabaty i promocje. Początek grudnia to ostatni dzwonek aby zabukować lot po naprawdę atrakcyjnej cenie. Wielu Polaków nadal będzie podtrzymywać rodzimą tradycję i nie wyobraża sobie najważniejszych świąt bez rodziny, wigilijnego karpia oraz świątecznego zamieszania w domu.  Znajdą się jednak i tacy, którzy odważą się spędzić święta bożonarodzeniowe w narciarskim kurorcie, bywa również, że pod palmami - chętnych na egzotyczne wycieczki nie brakuje. Nieważne gdzie lecimy, aby było tanio powinniśmy rezerwować przelot minimum z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Pierwsze dni grudnia to zdecydowanie ostatni dzwonek aby zabukować lot po naprawdę atrakcyjnej cenie. – Jeśli chodzi o tanie linie lotnicze, reguła im wcześniej tym lepiej nie zawsze obowiązuje. Czasami kilka dni przed świętami czy Sylwestrem tani przewoźnicy wypuszczają pulę lotów w bardzo korzystnych cenach – komentuje Aleksandra Jakiel z Tripsta.pl. Świąteczna alternatywa Jeśli chodzi o najchętniej wybierane przez Polaków destynacje w drugiej połowie grudnia - przewyższa górska sceneria. Wiele polskich rodzin nie wyobraża sobie świat bez śniegu a góry są dla nich obowiązkowym elementem świątecznego krajobrazu. Gwarancją białego Bożego Narodzenia jest spędzenie go tam gdzie zimowe szaleństwo trwa kilka miesięcy. Ci, którzy na Święta wyjadą, najchętniej Boże Narodzenie spędzą w Tatrach. Jednak ze względu na doskonałe warunki pogodowe i sprzyjającą aurę oraz stosunkowo niskie koszty podczas samodzielnej organizacji wyjazdu na świąteczny wyjazd w góry za granicę decydujące się coraz więcej Polaków. W popularnych turystycznie słowackich miejscowościach, takich jak: Chopok czy Tatranska Lomnica ceny za nocleg w pensjonacie wynoszą ok 100 pln za osobę. W hotelach, gdzie ceny różnią się w zależności od ilości gwiazdek trzeba będzie zapłacić nieco więcej. W koszt planowanej wycieczki narciarskiej trzeba koniecznie wliczyć opłatę za wejście na stok. Pięciodniowe austriackie karnety kosztują około 200 euro, francuskie i włoskie około 180euro,  natomiast słowackie wcale nie są dużo tańsze ich koszt to około 150 euro. Podobnie jak w roku ubiegłym niesłabnąca popularnością cieszą się Włoskie kurorty na północy kraju – wynika z raportu Tripsta.pl. –  Niemiecki przewoźnik Lufthansa oferuje loty do Turynu w terminie 22 – 29 grudnia za 930 pln za osobę w obie strony. Turyn to doskonała baza wypadowa we włoskie Alpy. Kurortem wartym polecenia jest z pewnością wioska Val di Sole położona w jednym z najsłynniejszych regionów narciarskich w Europie – informuje Aleksandra Jakiel z internetowego biura podróży Tripsta.pl. Samolotem na narty Samolotem na narty można dostać się bez problemu z większych polskich miast: – Z Warszawy, Krakowa, czy Poznania, dzięki wygodnym połączeniom można polecieć do Bergamo. Z niego, po szybkim transferze – trafia się przykładowo prosto do hotelu w górskiej miejscowości Madesimo oddalonej 2 i pół godziny od Bergamo – dodaje. Stąd również jest blisko do St Moritz, który to połączony wyciągami z miejscowością Campodolcino tworzy najnowocześniejszy narciarski ośrodek w Lombardii. Z Begrano można się wybrać również do Montecampione, kameralnego miasteczka z ponad 40 km tras. oddalonym jedynie godzinę drogi od lotniska. Już od jakiegoś czasu popularne pośród Polaków stają się również pobyty w malowniczych miejscowościach jak: Marilleva, Flogarida, Ponte di Legno, Passo Tonale, głównie ze względu na sporą liczbę słonecznych dni oraz dużą ilość naturalnego śniegu, a przede wszystkim ze względu na 380 km tras zjazdowych na jeden skipass. Miłośnicy Alp francuskich na święta wybiorą się zapewne do przepięknego Les2Alpes. Lot na trasie Warszawa – Grenoble w terminie 21 – 28 grudnia za 600 pln w obie strony. W tym samym terminie, przelot z Warszawy do Lyonu szwajcarskimi liniami lotniczymi Swiss będzie kosztować ok 900 pln w obie strony. Do ceny biletu należy doliczyć koszt przewozu sprzętu narciarskiego. Lotnisko w Grenoble od uroczego ośrodka Les2Alpes dzieli około 100 kilometrów, z Lyonu około 160km zatem dojazd na miejsce lokalnym transportem nie powinien sprawić problemu. Dla osób, które święta wolą spędzić w temperaturze wyższej niż pokojowa, najlepiej z widokiem na ocean lub morze, biura podróży w tym sezonie polecają Wyspy Kanaryjskie, zwłaszcza Teneryfę (tu za tygodniowy pobyt zapłacimy około 3000-3500 pln), także portugalską Maderę. Święta pod palmą są jednak opcją dla tych nieprzejmujących się budżetem. Zachodnia Europa zdecydowanie wyparła Egipt i Tunezję dokąd tak chętnie udawali się na Boże Narodzenie Polacy jeszcze w zeszłym roku.– Skoro Święta to musi być Święty Mikołaj, stąd dużym zainteresowaniem cieszą się świąteczne wycieczki do Rovaniemi. Cena lotu w obie strony z Warszawy do wioski Świętego Mikołaja waha się od 900 – 1500 pln– mówi Aleksandra Jakiel z Tripsta.pl Korzystając z dobrodziejstwa kalendarza i mając co dyspozycji kilka dni urlopu dzięki któremu możemy gospodarować prawe 2-tygodniową przerwą urlopową, co odważniejsi mogą wybrać się do Azji. W tym przypadku popularna jest Tajlandia, Sri Lanka, czy Bali. Przy indywidualnej organizacji wyjazdu – na własną rękę, podróżnik ma szansę obniżyć koszty tego typu wakacji nawet o 2-3 tysiące złotych. Wychodzi to zdecydowanie taniej niż w przypadku wykupienia zorganizowanej wycieczki z biurem podróży. Jego portfel nadal powinien jednak pozostać dość zasobny.  Z analizy Tripsta wynika, że spora cześć podróżujących odwiedzi swoich najbliższych w Niemczech i wielkiej Brytanii oraz Norwegii i Danii, gdzie członkowie ich rodzin wyemigrowali za pracą. Okres świąteczny, to jedna z niewielu szans, kiedy to można spotkać się z długo niewidzianymi najbliższymi. Sylwestrowe szaleństwa z dala od domu Zdecydowanie bardziej to Sylwester bardziej przyciąga zwolenników zagranicznych wyjazdów niż Święta Bożego narodzenia, do których tradycji Polacy są niezwykle przywiązani. Ponadto na kilkudniowy wypoczynek może sobie pozwolić coraz więcej z nas, ponieważ koszt biletów lotniczych nie jest tak wysoki, jak miało to miejsce kilka lat temu. Co więcej, z tegorocznego raportu na temat Świąt Deloitte wynika, że to bilet lotniczy znaleziony  pod choinką kilku lat znajduje się w pierwszej trójce najbardziej oczekiwanych prezentów obok gotówki i książek. Jak widać, poświąteczne wojaże coraz bardziej skupiają naszą uwagę. Jeśli chodzi o Sylwestrowe plany, coraz częściej Polacy decydują się na witanie nowego roku w europejskich stolicach. Sylwester spędzony w plenerze w jednym z zagranicznych miast może kosztować tyle, co zorganizowana zabawa w klubie czy elegancki bal. Paryż, Rzym, Londyn a może Stambuł? – Sylwestrowy wypad do Rzymu na trzy dni, na pokładzie jednego z tańszych przewoźnikiem na chwile obecną może nas wynieść 600 pln w obie strony. W tym samym terminie lot w tę i z powrotem do Bolonii kosztuje 570 PLN – zachęca Aleksandra Jakiel z internetowego biura podróży Tripsta.pl. Cena lotu do Londynu w dniach 30 grudnia – 1 stycznia wynosi około 360 pln w obie strony. Hitem w tym roku ma być Sylwester w kosmopolitycznym Stambule. Niestety pula tanich biletów już się rozeszła. Obecnie loty z Krakowa do Stambułu w okresie 30 grudnia – 1 stycznia można kupić za nieco ponad 1000 pl w obie strony. Nigdy nie jest za późno na organizację spontanicznego wyjazdu do Pragi, czy Berlina – miast, w których to bez problemu można dołączyć do imprezy plenerowej. W miastach tych na pewno nikt nie będzie się nudził.  – Żeby kupić tani bilet lotniczy, wystarczy skorzystać z dostępnych w sieci wyszukiwarek lotów. Dzięki temu można w łatwy sposób znaleźć połączenie, porównać je z ofertami konkurencyjnymi i wybrać optymalną opcję. Co więcej, bilety kupione w Internecie są z reguły znacznie tańsze od tych, które oferują nam biura podróży – dodaje Jakiel.  

Publication date:
Wiadomości branżowe

Polski mężczyzna w kuchni

Czy odżywiasz się niezdrowo? – na to pytanie twierdząco odpowiedział zaledwie co dziesiąty polski mężczyzna. Kilkadziesiąt procent panów stwierdza, że stara odżywiać się właściwie, z czego już połowa stosuje dietę. Polski facet w sklepie spożywczym – jakie składniki wybiera do przygotowywania posiłków, co najczęściej można znaleźć w jego lodówce? Czy są to jajka i filet z kurczaka czy raczej wysoko przetworzone produkty i słodzone napoje? Wszystko zależy od tego, do jakiej grupy należy – dbających o dietę czy takich, dla których wartości kaloryczne i odżywcze nie są ważne. Według badań przeprowadzonych przez firmę Kantar Media, dziesięć procent polskich mężczyzn przyznaje, że je niezdrowe rzeczy cały czas. Mają oni na myśli przede wszystkim spożywanie zbyt dużej ilości smażonego mięsa oraz przetworzonych produktów i równocześnie – zbyt małą ilość warzyw w codziennych posiłkach. Większość Polaków twierdzi natomiast, że odżywia się zdrowo. Jednak z badania wynika, że tylko połowa z nich rzeczywiście stosuje jakąkolwiek dietę. Jakie produkty najczęściej pojawiają się w jadłospisie osób, które zwracają uwagę na to, co jedzą? Prawie ¾ badanych stwierdziło, że jajka są istotnym składnikiem potraw, które codziennie spożywają. Na większości męskich talerzy królują proste potrawy: jajecznica i pasty jajeczne, kanapki z wędliną na chlebie razowym, a także mięso grillowane oraz makarony. Generalnie zastanawiamy się nad tym, co jemy, jednak od czasu do czasu pojawiają się drobne przewinienia w postaci niezdrowych przekąsek lub źle zbilansowanych dań. Coraz więcej polskich mężczyzn kontroluje spożywanie mniej zdrowych posiłków. W jaki sposób? Największa grupa (37 procent) myślenie o zdrowym odżywianiem zaczyna już w sklepie i starannie wybiera produkty tak, aby mieć w domu wyłącznie zdrowe jedzenie. 17 procent, nawet jeśli kupi niezdrowe produkty, stara się jak najszybciej je wykorzystać, aby znów wrócić do zdrowej diety. Z kolei 16 procent mężczyzn stara się tak ułożyć zakupy spożywcze w lodówce, aby po jej otwarciu od razu wiedzieć, jakimi składnikami dysponują, przez co łatwiej im komponować dania. Kierując się tymi i innymi wynikami badań przeprowadzonych na całym świecie Samsung przygotował lodówkę Food ShowCase z optymalnym podziałem stref w lodówce. Dzięki temu wszystkie produkty mają z góry ustalone miejsce, przez co łatwiej odnaleźć potrzebne do przygotowania zdrowego posiłku składniki.  Otwierając lodówkę Samsung Food ShowCase od razu wiemy na przykład, jakim rodzajem mięsa dysponujemy i w jakich ilościach, czy trzeba kupić nabiał, jajka czy warzywa. Badania dowiodły również, że mężczyźni szybciej niż kobiety zapominają, co schowali w lodówce i częściej marnują żywność. Dzięki innowacyjnemu podziałowi na specjalne strefy nie musimy się już obawiać, że większe pojemniki z marynowanym mięsem, miski z sałatkami czy garnki z gotowymi daniami zasłonią małe pojemniczki z jogurtami czy inne przekąski. Specjalny podział przestrzeni w lodówce Samsung Food Showcase idealnie sprawdza się również w przypadku wieloosobowej rodziny – dzięki specjalnym strefom dla rodziny, wszystkie składniki będą miały stałe miejsce, przez co unikniemy przypadkowego rozstawiania produktów. Bez względu jednak na to, jak często nie udaje się nam powstrzymać przed zakupem mniej zdrowych składników, nie powinniśmy się wstydzić naszej diety. Jak pokazują badania, na tle europejskim wypadamy całkiem dobrze - do kupowania niezdrowych przysmaków przyznaje się 77 procent zdrowo odżywiających się Niemców oraz 62 procent Anglików. Brawo dla polskich mężczyzn! Badanie dot. diety Polaków zostały przeprowadzone przez Kantar Media na zlecenie firmy Samsung w 2014 roku.   dostarczył: infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Wielkie zmiany w małopolskich szkołach

Wielkie zmiany w małopolskich szkołach!Carrefour Polska motorem zmian żywieniowych. Ponad 1000 uczniów ze szkół podstawowych i gimnazjalnych wraz ze swoimi nauczycielami, ekspertami oraz wolontariuszami podjęło wyzwanie, by zmienić swoje nawyki żywieniowe i wspólnie zawalczyć o zdrowe produkty w szkole. Inspiracją i wsparciem, był program „Zdrowe jedzenie w mojej szkole i na moim stole” realizowany przez Carrefour Polska oraz krakowską Fundację Partnerstwo dla Środowiska. Cel programu jest prosty: zmienić nawyki żywieniowe dzieci i tym samym uchronić je przed szeregiem chorób cywilizacyjnych takich jak: cukrzyca, otyłość czy zaburzenia kardiologiczne. Jak tego dokonać? Wprowadzając drugie śniadanie, dobierając odpowiednio asortyment sklepiku szkolnego, przygotowując zbilansowane menu szkolnej stołówki, a także zachęcając uczniów do założenia przyszkolnego ogródka. Na realizacje powyższych inicjatyw Carrefour przeznaczył ponad 50 000 EURO, dzięki czemu w szkołach zaszły ogromne zmiany. Powstały sklepiki w miejscach, w których do tej pory były tylko automaty z jedzeniem, w wielu placówkach wprowadzono wspólne drugie śniadanie, a także zbudowano ogródki warzywne. Podczas trzech miesięcy trwania programu szkoły otrzymały również wsparcie merytoryczne pod postacią specjalnie opracowanych materiałów dydaktycznych współwydanych przez Carrefour. Dzięki programowi „Zdrowe jedzenie” zmiany dokonują się w ponad 30 szkołach na terenie małopolski. Ponad 1000 uczniów dowiedziało się na czym polega zdrowe jedzenie i jak na co dzień prawidłowo się odżywiać. W ramach programu setki dzieci, mają zapewnione pożywne drugie śniadanie, co w przypadku uczniów z rodzin wielodzietnych nabrało dodatkowego znaczenia.  Kolejnym etapem progarmu będą wizyty studyjne uczniów w ekologicznych gospodarstwach. dostarczył: infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Zdrowe przekąski ? sięgajmy po nie częściej

Polacy są coraz bardziej świadomi zasad dotyczących zdrowego stylu życia w każdym jego aspekcie. Dotyczy to zarówno aktywności fizycznej, jak i odpowiedniej diety. Deklarują, że w ciągu dnia starają się jeść trzy pełnowartościowe posiłki oraz dwie mniejsze przekąski. Coraz częściej zamieniają też wysokokaloryczne zapychacze na lekkie a zarazem sycące produkty. Jednym z nim jest tegoroczna nowość marki Tymbark – owocowy koktajl FRUKTAJL. Jak pokazało badanie Co Ci szkodzi?* przeprowadzone na zlecenie marki Tymbark, zdrowy tryb życia to niezwykle ważna kwestia dla coraz większej grupy Polaków. Staramy się uprawiać sport, jeść zdrową, jak najmniej przetworzoną żywność, a także przenosić te pozytywne nawyki na naszych najbliższych. Doskonale wiemy, co powinno znajdować się na talerzu, czy w plecaku by nie przeciążać żołądka oraz czuć się dobrze i lekko przez cały dzień. Teoria nie zawsze jednak idzie w parze z praktyką. Od czasu do czasu pozwalamy sobie na chwile słabości mając zazwyczaj w zanadrzu doskonałą wymówkę towarzyszącą podjadaniu tuczących smakołyków. Pokus, ale też powodów, które utrudniają prowadzenie zdrowego trybu życia jest wiele. Wśród tych najczęściej wymienianych w trakcie badania Co Ci szkodzi? były: brak czasu, zbyt łatwy dostęp do wysokokalorycznych przekąsek, które można kupić w pracy w automatach z jedzeniem, a także brak pomysłu na przygotowywanie urozmaiconego menu. O ile z przygotowaniem śniadania, obiadu i kolacji nie mamy większego problemu, niemały kłopot sprawiają nam przekąski. Kupując przekąskę, rzadko kiedy analizujemy jej skład i wartości odżywcze. Jemy ją zazwyczaj w biegu. Dodatkowo, w sytuacjach stresowych, jak chociażby matura czy egzaminy na studiach, pozwalamy sobie na więcej nie zwracając uwagi na zasady zdrowego żywienia. Uczestnicy badania Co Ci szkodzi? określili przekąskę jako coś małego i uboższego w wartości odżywcze, niż trzy główne posiłki spożywane w ciągu dnia. Dietetycy przestrzegają jednak przed takim myśleniem.Przekąski, zarówno ta miedzy śniadaniem a obiadem oraz między obiadem a kolacją powinny dostarczać naszemu organizmowi po około 10 proc. dziennego zapotrzebowania energetycznego. Należy więc wybierać te , które pochodzą z owoców – jak chociażby pełen owoców koktajl FRUKTAJL – unikając produktów bogatych w cukier i tłuszcze. Każda butelka FRUKTAJL to porcja owoców w formie lekkiej i łatwej do spożycia przekąski. Zdrowe przekąski, mające niski indeks glikemiczny, sycą na dłużej, nie powodując nagłych skoków i spadków poziomu cukru we krwi, dzięki czemu nie spotka nas kolejny napad niespodziewanego głodu. FRUKTAJL, sycący koktajl owocowy z kawałkami owoców o gęstej konsystencji, w jednym z wariantów dodatkowo wzbogacony w zboża to propozycja dla konsumentów, którzy szukają czegoś pożywnego, ale jednocześnie niskokalorycznego i naturalnego. FRUKTAJL od Tymbarku to idealne kompozycje owoców, które nie tylko dobrze smakują, ale też nie zawierają ani dodatku cukru, ani konserwantów. Produkt dostępny jest w czterech ciekawych wersjach smakowych: ananas i kokos, brzoskwinia i mango, śliwka i jabłko oraz truskawka z bananem. Smaki zostały skomponowane w taki sposób, aby każdy mógł znaleźć FRUKTAJL idealnie pasujący do jego gustu. Zaprezentowane dane pochodzą z badania IRCenter „Co Ci szkodzi?”, które przeprowadzone zostało w lutym 2014 roku na grupie 1001 respondentów. dostarczył: infoWire.pl

Publication date:

Jadalnia to ważna część domu, miejsce rodzinnych spotkań, wspólnych posiłków i rozmów. Nabiera na znaczeniu i staje się kluczowym pomieszczeniem zwłaszcza w okresie Świąt. Urządzona ze smakiem sprawi, że goście będą cieszyć się nie tylko potrawami ale i panującą w niej atmosferą. Coraz częściej jadalnia stanowi integralną część kuchni, wydzieloną strefę salonu a czasem nawet scala oba pomieszczenia w jedną spójną całość. Niezależnie w którym miejscu się znajduje powinna spełniać swoją rolę czyli zapewnić domownikom wygodne i przyjemne spożywanie posiłków. O ile wystrój w osobnej jadalni możemy dowolnie projektować i zmieniać, o tyle w przypadku gdy strefa dzienna, kuchenna i jadalna tworzą jedno pomieszczenie musimy utrzymać pewną spójność i harmonię. Jak wybrać odpowiedni stół i krzesła jednocześnie zachowując jednolity styl wnętrza oraz jak udekorować świąteczny stół radzą projektantki z firmy Komandor.  Serce jadalni Podstawowym elementem wyposażenia a zarazem najważniejszym meblem w jadalni jest stół, którego wybór powinien być szczególnie przemyślany. Zanim zdecydujemy się jednak na wymarzony mebel musimy ustalić jakie będzie przeznaczenie jadalni i jak często będziemy do stołu zasiadać. – Stół powinien nam służyć na długie lata dlatego powinien być trwały i wykonany z wysokiej klasy materiału. Jeśli prowadzimy aktywny tryb życia, pracujemy do późna a we własnym domu czujemy się jak gość, wybierając stół możemy pominąć aspekt praktyczny i postawić na unikalny design – radzi Monika Szczęsny projektantka wnętrz z firmy Komandor. Wybór stołu powinniśmy także dostosować do liczby osób, która będzie przy nim siedzieć.  Jeśli często organizujemy spotkania towarzyskie albo po prostu mamy dużą rodzinę najlepiej zainwestować w stół na minimum 6 miejsc. W sytuacji, gdy ogranicza nas metraż powinniśmy zdecydować się na stół rozkładany. Stół z funkcją rozsuwanego blatu sprawdzi się szczególnie przy okazji Świąt. W pierwotnej wersji nie musi zajmować wiele przestrzeni, natomiast gdy organizujemy uroczystość w znacznie większym gronie, można go rozłożyć. Tym sposobem na co dzień do stołu mogą swobodnie zasiadać 4 osoby a podczas świąt nawet kilkanaście. Prostokąty i owale Kształt i rozmiar stołu uzależniony jest w dużej mierze od wielkości wnętrza, w którym docelowo ma się znaleźć. Duże przestrzenie sprawiają, że możemy do nich wstawić stół o dowolnej formie i wymiarze. Jednak uważajmy aby rozmiar stołu nie zdominował pomieszczenia. Przy mniejszych pomieszczeniach, stół powinniśmy dobierać nieco ostrożniej. – Jeśli meblujemy jadalnię jako oddzielne pomieszczenie lub jeśli dysponujemy przestrzenną strefą jadalną warto wybrać stół prostokątny lub kwadratowy. Są one najbardziej funkcjonalne. Stoły prostokątne w razie gdy zaistnieje potrzeba możemy dosunąć do ściany wydzielając tym samym trochę przestrzeni  – radzi Katarzyna Drabik projektantka wnętrz z firmy Komandor. Stoły o prostych krawędziach mogą także spełniać rolę biurka przy którym możemy pracować na komputerze, wykonywać prace manualne a dzieci mogą przy nich wygodnie odrabiać lekcje. Problem w przypadku stołu prostokątnego pojawia się zazwyczaj w momencie uroczystości rodzinnych, świąt czy spotkań towarzyskich. Miejsca zajmowane przez gości są bowiem lepiej i gorzej usytuowane, ciężko o swobodną rozmowę między osobami siedzącymi po przeciwnych stronach zwłaszcza długiego stołu.  Jeśli gości jest wyjątkowo dużo niekiedy zdarza się, że musimy ich usadzać na rogach, co dla bardziej przesądnych nie będzie zbyt komfortowe. Stoły owalne i okrągłe mają jedną najważniejszą zaletę - wszyscy zasiadający wokół niego goście są równi. Rozmowa może toczyć się swobodnie, nie ma podziału na miejsca lepsze i gorsze. Okrągłe stoły są również bezpieczniejsze zwłaszcza kiedy mamy małe dzieci. Pozbawione są bowiem ostrych krawędzi i rantów o które można się uderzyć. Okrągłe stoły podobnie jak stoły prostokątne zaopatrzone są w mechanizm rozsuwanego blatu. Jest to rozwiązanie idealne dla małych jadalni lub salonów. Niestety okrągłego blatu nie dosuniemy pod ścianę, jest także mniej funkcjonalnym stanowiskiem pracy. Odpowiednio wyznaczona strefa jadalna pozwoli nam na wstawienie okrągłego stołu tak aby nie przeszkadzał w poruszaniu się i codziennym życiu. Na przykład jeśli mamy wygospodarowaną wnękę przy oknie lub wnękę wyodrębnioną z kuchni czy salonu. Spójne powiązanie Pamiętajmy jednak o tym aby stół pasował do ogólnego klimatu wnętrza. Zadbajmy o to aby jadalnia była ciepła i przytulna. Kolor mebli i dodatków powinien harmonizować z kolorystka wnętrza do którego jadalnia przylega lub z którym jest połączona. Jadalnię urządzoną w stylu klasycznym idealnie uzupełni solidny stół drewniany. Na ładnie wykonany drewniany blat możemy położyć tylko wąski bieżnik lub serwetę aby nie zasłaniać widocznych słojów drewna. Jeśli we wnętrzu dominuje styl nowoczesny możemy pokusić się o stoły z blatami z hartowanego szkła, które optycznie powiększają wnętrze. Producenci mebli proponują szklane blaty w różnych kolorach i odcieniach, dzięki czemu stół będzie komponował się na przykład z wykończeniami kuchennych mebli. –  W mieszkaniach, w których jadalnia wydzielona została z pozostałych pomieszczeń, również pomocne może okazać się zlecenie projektu i wykonania stołu producentom. Polskie firmy oferują naprawdę szeroką gamę rozwiązań. W ten sposób możemy dopasować kolor i strukturę blatu do pozostałych mebli – sugeruje Monika Szczęsny z firmy Komandor. Wygoda na pierwszym miejscu – Jeśli chodzi o krzesła, przede wszystkim powinny spełniać swoją funkcję czyli powinny być wygodne do siedzenia. Powinny także współgrać stylistycznie ze stołem a w przypadku otwartej jadalni także z resztą mieszkania. Wybór krzeseł jest ogromny i w dużej mierze zdeterminowany jest przez styl w jakim mamy urządzone mieszkanie czy jadalnię – proponuje Monika Szczęsny z firmy Komandor.Najtańszą opcją są krzesła z twardymi siedziskami. Odpowiednio wyprofilowane mogą okazać się dość komfortowymi. Wygodę mogą natomiast zapewnić pokrowce z poduszkami położone na krzesłach. Jest to rozwiązanie o tyle praktyczne, że w dowolnej chwili możemy taki pokrowiec wyprać. Najwygodniejsze będą jednak krzesła z tapicerowanym siedziskiem. Musimy jednak zwrócić uwagę na materiał z jakiego jest ono wykonane. Materiał pokrywający siedzisko powinien być odporny na plamy i wytarcia. Czasami kupno nowych krzeseł może się nie opłacać, a sprawę załatwią tkaniny na krzesła. W ten sposób tanim kosztem ze starych krzeseł zrobimy nowe, dopasowane do stylu i klimatu panującego w jadalni. Kolejną możliwością są krzesła z podłokietnikami, które co prawda zapewniają większy komfort jednak mogą zajmować nieco więcej miejsca lub okazać się przeszkodą jeśli będziemy chcieli dosunąć krzesło do stołu lub pod niego wsunąć. Bez względu na to jakie wybierzemy, krzesła wokół stołu powinny być tak rozstawione aby siedząc przy nim mieć swobodę wykonywania ruchów. Optymalnie na jedno miejsce należy przeznaczyć 60 centymetrów. Jadalnia na święta W zależności od okazji i okoliczności spróbujmy zaakcentować pożądany klimat w jadalni stosownie dobranymi ozdobami i elementami dekoracyjnymi. Smaku w naszej jadalni z pewnością dodadzą świąteczne potrawy jednak warto pokusić się o stworzenie miłej, rodzinnej atmosfery głównie dzięki odpowiedniej dekoracji stołu wigilijnego. Żeby uniknąć dekorowania stołu jak i mieszkania w biegu najlepiej przygotować się do tego jak najwcześniej. Warto prześledzić różne pomysły na to jak ozdobić talerze, ułożyć sztućce czy pomysłowo złożyć serwetki. Dekoracją samą w sobie będzie na pewno świąteczna zastawa. Jeśli chodzi o dekorację stołu, powinna wprowadzać gości w świąteczną atmosferę. Nie oznacza to, że wszędzie musi pojawiać się motyw  gwiazdek, bałwanków czy choinek. Świąteczny stół można ozdobić drobnymi akcentami, które będą komponować się z pozostałymi ozdobami i elementami wystroju mieszkania. – Tradycyjnie możemy zdecydować się na kolory od zawsze kojarzące się ze świętami – ciepłe czerwienie, dostojne zielenie i klasyczną biel. Warto jednak eksperymentować i wybierać kolory mniej stereotypowe jak na przykład polecane w tym sezonie błękity, granaty, odcienie szarości czy złoto – proponuje Katarzyna Drabik z firmy Komandor.

Publication date:

Wielkanocne last minute Święta Wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami, natomiast z powodu natłoku obowiązków przygotowania często odkładamy na ostatnią chwilę. Zajęci porządkami i zakupami oraz przyrządzeniem […]

Publication date:
Wiadomości branżowe

Pieskie życie ? jak być odpowiedzialnym opiekunem

Zwierzęta towarzyszą człowiekowi od zawsze. Jednak proporcjonalnie do postępującej urbanizacji, rozluźnia się bezpośredni związek między ludźmi a zwierzętami. Pies czy kot są obecnie często traktowane jak zabawki i nie mają możliwości życia w godnych warunkach. Podejście ludzi do zwierząt jest różne. Są osoby, które traktują swojego pupila jak członka rodziny i dbają o to, żeby był szczęśliwy. Zapewniają mu doskonałe warunki i pozwalają na swobodę potrzebną każdemu czworonogowi. Są jednak i tacy, których obowiązki względem zwierzęcia ograniczają się do uzupełnienia pokarmu w misce. I to nie zawsze. W Polsce prawa „braci mniejszych” reguluje ustawa o ochronie zwierząt oraz rozporządzenia, dotyczące m.in. transportu, postępowania z bezdomnymi zwierzętami czy zasad obowiązujących w ubojniach. Problem w respektowaniu prawa wynika z braku egzekucji obowiązujących przepisów. Kary i grzywny są zdecydowanie niewspółmierne do krzywd, jakich niekiedy doświadczają zwierzęta. Decydując się na zwierzę, bierzemy na siebie powinność opieki nad nim. Zdaniem Katarzyny Bargiełowskiej, behawiorystki z Akademii 4 Łapy „[…] świadomość wśród osób, które mają zwierzęta lub chcą je mieć, jest coraz większa. W związku z tym osoby te traktują je coraz lepiej. Właściciele chodzą ze swoimi zwierzętami na szkolenia i korzystają z porad behawiorysty. W związku z tym uważam, że jest coraz lepiej”. Naiwne jest jednak myślenie, że wszyscy są równie odpowiedzialni. „Wyjątki oczywiście się zdarzają, dlatego zwierzęta trafiają do schronisk. W przypadku chociażby psów powodem może być nieodpowiedni dobór rasy, złe podejście do nich czy fakt, że przerosły oczekiwania człowieka. Przyrost naturalny zwierząt jest bardzo wysoki wskutek tego, że nie ma sterylizacji, a bezdomne czworonogi rozmnażają się w niekontrolowany sposób. Jednak te, które trafiają do schronisk, mają szansę na nowy dom” – dodaje Katarzyna Bargiełowska. Jest wielu ludzi, którzy kochają zwierzęta i mają na względzie ich dobro. Niestety – osoby te nie zawsze wiedzą, jak należy się nimi zajmować. Milena Wysocka z firmy Doctor Dog uważa, że „[…] w naszym społeczeństwie popełnia się błędy w żywieniu zwierząt domowych. Jednym z nich jest dieta oparta na gotowanym jedzeniu. Robiąc tak nie dostarczymy naszemu zwierzęciu wszystkich potrzebnych składników. Karmy powinny zawierać odpowiednią ilość witamin, mikroelementów i dodatków, które wpływają na komfort ich życia. Produktów, które mogą zaszkodzić naszym pupilom, jest cała lista. Uważajmy na to, co im podajemy do jedzenia, bo dieta warunkuje ich życie. W zależności od tego, w jaki sposób są karmione, taki będą miały komfort na starość”. Posiadanie psa wiąże się z licznymi obowiązkami. I nieważne, czy mieszkamy na wsi, czy w mieście, o zwierzęta zawsze należy dbać tak samo. Nie można tłumaczyć się słabymi warunkami mieszkaniowymi czy brakiem czasu. „Niektórzy opiekunowie zdają sobie sprawę, że zwierzęta potrzebują się uczyć, dlatego uczęszczają na szkolenia wraz ze swoimi pupilami” – twierdzi Katarzyna Bargiełowska. Ponadto zwierzę potrzebuje kontaktu z przyrodą. „Nie wszyscy ludzie wiedzą, że psy muszą nie tylko spacerować, ale też eksplorować otoczenie i mają potrzebę kontaktu z innymi osobnikami” – dodaje Katarzyna Bargiełowska. Każdy, kto decyduje się na posiadanie zwierzęcia, bierze na siebie sporą odpowiedzialność. We współczesnym świecie łatwo jest znaleźć informację na każdy temat. Można dowiedzieć się, jak radzić sobie z opieką nad zwierzęciem. Wystarczy tylko chcieć. dostarczył: infoWire.pl

Publication date:

Słodko, czy słono? Wiosną wszystko smakuje lepiej, zwłaszcza w oprawie złocącego się słońca! Pierwsza odsłona wiosennej kolekcji DUKA to zaproszenie do domu pełnego przysmaków oraz przekąsek na każdą okazję. Dla relaksu, przerwy, krótkich i dłuższych spotkań w swobodnej atmosferze. Każdy dzień potrafi wypełnić się mnóstwem pozytywnych drobnostek, które czynią go udanym dla nas i naszych bliskich. Wśród nowości DUKA na nadchodzący sezon pojawi się bardzo wiosenna, pastelowa odsłona serii BAKE IT: falowane formy do pieczenia w różnych rozmiarach, foremki do wykrawania ciastek oraz akcesoria do mieszania, smakowania i dekorowania. Miłośników słodkich wypieków szczególnie zainteresują stemple do ciasteczek, pozwalające postawić dosłowną kropkę nad „i” na przygotowywanej pyszności poprzez opieczętowanie ich „sercem”, „made with love” oraz „I love biscuits”.  Drewniane akcesoria kuchenne KITCHEN, stylowe, wysokie młynki do przypraw z serii SPICE w trzech kolorach, nowe zestawy noży oraz patelnie BISTRO udekorowane zielonym dnem to jedynie przedsmak wyposażenia kuchni, jaki na wiosnę przygotowali projektanci DUKA. ##### Zdjęcia kolekcji w rozdzielczości poglądowej do pobrania pod linkiem: Wiosna 2014, DUKA_lowres Zdjęcie kolekcji w rozdzielczości do druku do pobrania pod linkiem: Wiosna 2014, DUKA_highres

Publication date:

Projekcje filmowe, pikniki i festyny, a dla nieco młodszego pokolenia dyskoteki i imprezy taneczne są najbardziej pożądanymi wydarzeniami kulturalnymi. A szkoda, bo oferta kulturalna z tej wyższej półki – teatr, muzeum, opera czy książka - jest dostępna dla każdego odbiorcy. Dlaczego zatem sięga po nią stosunkowo niewielka grupa osób? Czy Polacy rzeczywiście bardziej stawiają na masową rozrywkę niż na duchowe doznania i intelektualny rozwój własny? Polak - według danych Głównego Urzędu Statystycznego - wydaje rocznie na kulturę 428 złotych i jest to prawie 6% więcej niż w latach poprzednich. Nie ma co ukrywać, że kultura wyższa przegrywa z pilotem od telewizora. Zamiast wybrać się do teatru czy opery większość Polaków woli usiąść wygodnie na kanapie i obejrzeć coś lekkiego w telewizji. Trudno nam jest nawet sięgnąć po książkę. Dlaczego tak się dzieje? Za powód podajemy brak czasu i zbyt wysokie ceny biletów na spektakle. To także przez stereotyp, że teatr, balet czy musical przeznaczony jest dla elit. A to nieprawda - zaznacza Robert Ziębiński, dziennikarz i pisarz „Nie żyjemy w czasach, gdzie głównym wyznacznikiem kultury jest przeniesienie na wielki ekran >>Pana Tadeusza<<. Czasy się zmieniły. Zmienia się kultura - staje się coraz bardziej dynamiczna, dostosowując się do potrzeb ludzi, odbiorcy, który jest, tylko potrzebuje dojrzeć.” Ponadto zaznacza, że wbrew powszechnym opiniom, popyt na sztukę wyższą wzrasta. „[...] Nie bez powodu powstały nowe teatry, które wprowadziły miejsca biletowane po 10 złotych, by można było oglądać sztukę chociażby na stojąco. To jest odpowiedź na zapotrzebowanie rynku, a ono jest takie, że wiele osób czuje się wewnętrznie niedowartościowanych, pogubionych, potrzebuje podnieść swój status społeczny - nawet jeśli nie ma pieniędzy” - podkreśla Robert Ziębiński. Kultura kojarzy się nam nie tylko z rozwojem osobistym, ale też z relaksem i spotkaniami towarzyskimi. Zdaniem ekspertów, aby zachęcić Polaków do większego uczestnictwa w życiu kulturalnym, przede wszystkim należy ułatwić do niego dostęp. W tej kwestii duży krok poczyniły mniejsze miasta i gminy. Dzięki pozyskanym dotacjom z Unii Europejskiej odremontowano i dostosowano wiele ośrodków kultury, by szerzej propagować sztukę wyższą. A do wyboru są: wystawy w muzeach, spektakle w teatrach, operze, balet czy musicale. Jednym z najbardziej znanych i klasycznych musicali na świecie jest „My Fair Lady”. Powstał w 1956 r. na motywach „Pigmaliona” George'a Bernarda Shawa. Już 11 lutego 2014 roku wystawiony zostanie na deskach Sali Kongresowej. Czy musical osiągnie sukces na miarę zekranizowanej wersji z Audrey Hepburn? Jak podkreśla Urszula Piwnicka, producent, reżyser i zarazem odtwórczyni roli Elizy Doolittle „Nigdy nie mierzyłam tak wysoko. To ma być po prostu spektakl - coś dla ducha, oczu i ucha. Gra świetna orkiestra, śpiewa chór, są utalentowani tancerze. Ludzie wychodzący mają mieć poczucie dobrze spędzonego czasu.” O czym opowiada musical „My Fair Lady”? O miłości, jaka zrodziła się między językoznawcą, profesorem Henrym Higginsem, a nieokrzesaną uliczną kwiaciarką - Elizą Doolittle, która na początku jest tylko obiektem zakładu między profesorem a jego kolegą. Odtwórca głównej roli profesora, Dariusz Niebudek zaznacza „[...] to jest ponadczasowe dzieło. Dzieło, które ludzi będzie fascynować zawsze. Jest tam oczywiście wiele problemów, musical jest wielopłaszczyznowy. Jestem przekonany, że ludzie stęsknieni za muzyką, która jest przepiękna i wpadająca w ucho, będą ze spektaklu zadowoleni.” W polskiej wersji musicalu, trwającej ponad dwie godziny, można usłyszeć takie utwory jak:„Przetańczyć całą noc”, „Tę ulicę znam” oraz „Jeden szczęścia łut”. Są to przeboje światowej sławy, które niezmiennie zachwycają melomanów od ponad pół wieku. W Sali Kongresowej akompaniować będzie Orkiestra Sinfonia Nova. Jej dyrygent Łukasz Wojakowski i kierownik muzyczny musicalu „My Fair Lady" podkreśla „[...] Słuchanie muzyki w radiu jest pewnego rodzaju zamiennikiem. To jest chyba znak naszych czasów, że słucha się gdzieś tam, natomiast nie przychodzi się do teatru, by posłuchać jak to rzeczywiście brzmi. To jest zupełnie inna muzyka, to jest zupełnie inna przestrzeń i inne doznania.” W świecie, w którym ciągle szuka się sensacji, a godziny, dni, miesiące mijają bardzo szybko - warto choć na chwilę zatrzymać się i oderwać od telewizyjnego pilota. Zanurzyć się w świat teatru, opery, baletu czy musicalu – wszystkiego, co jest składową kultury wyższej. Nie na pokaz, ale dla siebie samego i własnego rozwoju.    

Publication date:
Wiadomości branżowe

8 metod radzenia sobie z bólem w czasie karmienia ząbkującego dziecka

Czas ząbkowania to najtrudniejszy okres dla matki karmiącej piersią. Jej brodawki narażone stają się na gryzienie i otarcia. Nawet dobrze zahartowane piersi w tym czasie mogą być zaczerwienione lub poranione. Nie należy jednak przerywać karmienia. Wystarczy wiedzieć, jak sobie szybko pomóc. Dziecko, które odmawia piersi, rzuca się na pierś, ssie gwałtownie, a potem ją wypuszcza z płaczem, gryzie brodawki itd., to jedna z oznak, że rozpoczęło się u naszego maluszka ząbkowanie. Ssanie powoduje bowiem ucisk na opuchnięte dziąsła i wywołuje ogromny ból. Często dzieci chwytają pierś i ssą intensywnie na początku, bo są spragnione mleka mamy i bliskości. Niestety ból sprawia, że odrzucają pierś i zaczynają płakać. Często, gdy ząbek jest już bliski wyrżnięcia, dzieci po prostu gryzą pierś, jak wszystko inne, co wpadnie im w ręce. Daje im to ulgę od uczucia swędzenia. Niestety nie jest równie przyjemne dla mam. Brodawki niestety często wtedy są opuchnięte i poranione. Nie znaczy to jednak, że powinnyśmy odstawić karmienie. Byłaby to najgorsza strata zarówno dla mamy, jak i dziecka. Niestymulowana pierś może przestać produkować pokarm lub znacznie zmniejszyć ten proces. Należy więc przystawiać dziecko do piersi tak często, jak tego potrzebuje. Karmienie a ząbkowanie W okresie ząbkowania dzieci domagają się piersi dużo częściej niż uprzednio. Jest to spowodowane naturalnie tym, że dużo mniej zjadają za każdym przystawieniem. Jednak nie tylko. Ząbkowanie to dla maluszka ogromny stres, potrzebuje więc wtedy ciepła i bliskości swojej mamy. Podanie dziecku piersi jest najbliższą formą przytulenia i najbardziej efektywną – dziecko przy piersi mamy się uspokaja, ponieważ niesie mu to ulgę w bólu. Każdy nowy ząbek dla niemowlęcia to nowe wyzwanie, które wymaga od niego minimalnej zmiany techniki ssania, aby nie gryźć mamy. Dzieci uczą się tego jednak bardzo szybko i warto wytrzymać dwa, trzy dni bólu, aby spokojnie kontynuować karmienie. Poza tym gryzienie nie trwa też zazwyczaj długo i towarzyszy przeważnie pierwszym ząbkom. Większość niemowląt szybko uczy się, by tego nie robić (zna np. komunikat mamy: „Au!”). Jeżeli mama spokojnie, lecz konsekwentnie, gdy dziecko zaczyna gryźć pierś, mówi „nie” i na chwilę zabiera pierś, maluszek bardzo szybko zaczyna rozumieć, że nie będzie mleka. Czasem niektóre mamy dają dziecku gryzak zamiast piersi, gdy widzą, że nie jest głodne. Należy pamiętać, że nawet dzieci mające już większość zębów, potrafią prawidłowo i bez gryzienia ssać pierś. Heidi Murkoff i Sharon Mazel w swoim podręczniku Pierwszy rok życia dziecka podkreślają jeszcze jedną kwestię: Nawet najlepiej skonstruowany smoczek nie jest w stanie zapewnić szczękom waszego dziecka treningu, jaki przechodzi ono ssąc pierś matki. Trening ten zapewnia prawidłowy rozwój ust oraz inną korzyść uboczną, jaką jest prawidłowy rozwój zębów, gdyż karmione piersią dzieci rzadziej wymagają interwencji stomatologa. Oto 8 sprawdzonych metod radzenia sobie z bólem piersi podczas karmienia ząbkującego dziecka: 1. Nigdy nie powinno się wyciągać nagle piersi z ust dziecka, gdy ugryzie. Grozi to poranieniem. Należy to robić tylko i wyłącznie wsuwając palec w kącik jego ust. 2. Wietrzenie piersi. Gdy tylko to możliwe najlepiej chodzić po domu bez biustonosza. Oczywiście przy piersiach pełnych mleka jest to mniej możliwe, dlatego najlepiej często przystawiać maluszka. Korzyści będą dla mamy i dziecka. Powietrze przyspiesza gojenie ran. Nie nosząc biustonosza nie narażamy też piersi na dotkliwe obtarcia. 3. Zabezpieczenie przed bakteriami. Poranione piersi są bardziej podatne na wnikanie w nie bakterii. Gdy piersi są bardzo bolesne i popękane, najlepiej odstawić na kilka dni wkładki laktacyjne. Brodawka w nich styka się z wilgocią, a ciepłe i wilgotne miejsca, to najlepsza pożywka dla bakterii. Można użyć przez te dni np. muszli laktacyjnych, które mają otwory z dostępem powietrza do brodawki, a nadmiar mleka spływa do muszli, więc wilgoć nie ma bezpośredniego kontaktu ze skórą. Jeżeli jednak wolimy wkładki laktacyjne, należy je wymieniać bardzo często. 4. Smarowanie mlekiem. Popękane brodawki i otoczki można smarować własnym mlekiem po każdym karmieniu. Ma ono właściwości bakteriobójcze. Najlepiej zostawić tak piersi na kilka minut, aby spokojnie pokarm wysechł. 5. Kremy i maści. Jeżeli samo mleko nie pomaga, najlepiej użyć bezpiecznej dla dziecka maści lub kremu. Wybór jest spory, jednak najbezpieczniej i najwygodniej wybierać maści, które nie wymagają spłukiwania przed podaniem piersi dziecku. 6. Nie myj piersi zbyt często. Dawniej zalecano mycie brodawek przed podaniem piersi dziecku. Obecnie wiadomo, że mleko ma właściwości antybakteryjne i pierś nie wymaga specjalnych zabiegów kosmetycznych czy higienicznych. Wystarczy, że raz dziennie, podczas kąpieli lub prysznica obmyjemy piersi delikatnie wodą. Najlepiej bez mydła. Mydła wysuszają i mogą podrażniać delikatną skórę. Otoczka i brodawka potrafią same utrzymać własne nawilżenie, dlatego nie należy stosować środków chemicznych, które mogą zaburzyć ów proces. Jeżeli brodawki są bardzo poranione, można przez kilka dni zrezygnować również z wody, a przemywać je naparem z nagietka lekarskiego lub szałwii. 7. Zimne okłady. Na obolałe piersi można stosować chłodne okłady (po karmieniu, bo to zamyka kanaliki. Ciepłe okłady stosować można tylko przed karmieniem – ciepło i masaż pobudzają laktację). Można przyłożyć do piersi zawiniętą w czystą szmatkę kostkę lodu. Jednak najwygodniejsze są hydrożelowe wkładki na piersi. Wystarczy schłodzić w lodówce i przyłożyć do obolałej piersi, co daje natychmiastową ulgę. 8. Nie! dla silikonowych nakładek. Gdy piersi bolą czasem zaleca się użycie silikonowych nakładek. Doradcy laktacyjni jednak stanowczo odradzają tę metodę. Po pierwsze dlatego, że przez nakładkę dziecko zupełnie inaczej ssie. Odruch ssania bardziej przypomina ten butelkowy. Może to potem skutkować problemami z kontynuacją karmienia piersią. Poza tym dziecko musi przez nakładkę dużo dłużej jeść, bo pokarm wycieka wolniej. Nie jest to dobre ani dla obolałej mamy, ani dla cierpiącego maluszka. Nakładka jest niesterylnym ciałem obcym, które może przenosić bakterie. Trzeba je za każdym razem dokładnie myć i wyparzać.

Wiadomości branżowe

Orzechy – najlepszy suplement diety?