Stopy to najczęściej zapominana podczas zabiegów pielęgnacyjnych część ciała. Zimą są na przemian rozgrzane i zmarznięte, a ich skóra staje się wysuszona i szorstka. Plastry Viscoplast od 3M pomogą naszym stopom wrócić do formy po zimie i zapewnią kompleksową pielęgnację w najbliższych ciepłych miesiącach. Zimą codziennie nosimy ciepłe, zakryte buty – efektem tego jest często przesuszony i zrogowaciały naskórek, a także otarcia lub pęcherze. Skoro nie musimy odsłaniać stóp, to zapominamy o ich pielęgnacji. To błąd! Wystarczy codziennie poświęcić stopom kilka minut by wiosną cieszyć się piękną i gładką skórą. W przywróceniu stóp do formy, oprócz peelingu i kremu nawilżającego, pomogą nam plastry Viscoplast do kompleksowej pielęgnacji stóp. Idealnie przylegają i świetnie zabezpieczają przed zabrudzeniami, wilgocią i bakteriami. Plasterki chronią ranę przed uciskiem, dzięki czemu ta szybciej się goi. Są dyskretne oraz łatwew użyciu. Plastry Viscoplast w wygodnych opakowaniach zmieszczą się nawet w niewielkiej kobiecej torebce. Do każdego rodzaju problemów ze stopami firma 3M proponuje skuteczne rozwiązanie. Viscoplast Komfort na otarcia, tozestaw plastrów z opatrunkiem na miękkiej piance. Świetnie sprawdzają się do opatrywania ran i otarć, a także pęcherzy i halluksów. Przepuszczając powietrze pozwalają skórze oddychać. Opatrunek nie przywiera do rany, a miękka pianka dopasowuje się do kształtu stopy. Dzięki hipoalergicznemu klejowi plastry są wytrzymałe i dobrze przylegają do skóry. Cena: ok. 5 PLN Plastry Viscoplast z masą hydrokoloidową wspomagające gojenie pęcherzy przynoszą ulgę i długotrwałą ochronę. Wyjątkowo miękki opatrunek nie drażni zranionych miejsc. Masa hydrokoloidowa absorbuje wydzielinę powstającą w pęcherzu, tworząc żelową poduszeczkę ochronną. Żel amortyzuje i chroni oraz zapobiega przywieraniu opatrunku do rany, co gwarantuje bezbolesną zmianę plastra. Plastry są przezroczyste, można ich używać nawet podczas noszenia odkrytych butów bo są niewidoczne na skórze i bardzo estetyczne. Dostępne w 4 wersjach (plastry małe na pęcherze na palcach stóp, średnie i duże na śródstopie i piętę oraz mix produktów) zapewniają komfort użytkowania. Cena: ok. 11 - 13 PLN Viscoplast Poloderm na odciski to plaster z 40% kwasem salicylowym , który pomaga w usuwaniu odcisków i nagniotków. Dzięki ochronnemu pierścieniowi zabezpiecza przed bolesnym uciskiem i ocieraniem obuwia, a zawarty w masie wypełniającej pierścień kwas salicylowy skutecznie zmiękcza zrogowaciałą skórę i ułatwia jej usuwanie. Cena: ok. 12 PLN
Dzień: 2014-08-14
Jak radzić sobie z bólem nóg?
W okresie letnim częściej niż zwykle bolą nas nogi. To może być poważny problem zdrowotny. Warto sprawdzić, czy nie jest on spowodowany przewlekłą niewydolnością żylną. Ból nóg, swędzenie i uczucie ciężkości to pierwsze objawy choroby - mówi serwisowi infoWire.pl dr Joanna Pietroń z Centrum Medycznego Damiana. Nasilają się podczas upałów, które powodują zwiększone ciśnienie żylne w nogach. Problemu nie wolno bagatelizować. Nieleczona niewydolność może doprowadzić do powstania żylaków i innych poważnych schorzeń. Choroba ta dotyka przede wszystkim kobiety. „Aby przeciwdziałać niewydolności żylnej, warto prowadzić aktywny tryb życia: spacerować, dbać o wagę, unikać gorących kąpieli, sauny oraz depilacji woskiem. Ważne, aby regularnie się wypróżniać” – radzi dr Joanna Pietroń. Istotny też jest dobór obuwia: niech będzie ono wygodne i nie ściska nas w kostkach. Buty na wysokich obcasach nie są dobre dla zdrowia. Gdy ból nie ustępuje, warto sięgnąć po odpowiednie preparaty. Jeśli one nie pomogą, nie zwlekajmy – udajmy się do lekarza, który zastosuje odpowiednią terapię. dostarczył infoWire.pl
Jak Polacy spędzają tegoroczne lato? Ekstremalne doznania w mieście coraz bardziej modne
Minęła już połowa tegorocznych wakacji, sezon urlopowy w pełni. Jak pokazują badania CBOS z ubiegłych lat, również w tym roku możemy sondować, iż prawie połowa Polaków wakacje spędza w kraju, dodatkowo z tegorocznych badań Ipsos wynika, iż na wyjazd wypoczynkowy w ogóle, w tym roku decyduje się mniej, niż co trzeci Polak. Jakich atrakcji szukają osoby spędzające lato w mieście? Coraz częściej ze względów finansowych mieszkańcy miast szukają ciekawych, alternatywnych form spędzenia lata w aglomeracji. Wiele osób deklaruje aktywny wypoczynek związany z uprawianiem sportu lub szuka nowych możliwości dostarczających niezapomnianych emocji i przygód. Wśród standardowych form spędzanie lata w mieście dominują wycieczki rowerowe, wypady do ZOO czy wesołego miasteczka, kąpiele w miejskich basenach oraz zwiedzanie nieodkrytych miejsc. Na dzieci w szkołach czekają ciekawe zajęcia - półkolonie, obozy sportowe albo tzw. małe formy wypoczynku. Jednak, oprócz dyscyplin pozwalających na wyciszenie i relaks, coraz częściej zainteresowaniem cieszą się nowe sporty ekstremalne dostarczające niezapomnianych doznań i adrenaliny. Lato sprzyja przygodom. Chęć doświadczenia czegoś niezwykłego i towarzysząca temu pozytywna energia sprawiają, że coraz więcej osób decyduje się na urozmaicenie wakacji w mieście i spróbowanie czegoś nowego jak np. skok na bungee czy lot widokowy nad miastem. Jest to dla wielu osób nie lada przeżycie, a często również spełnienie marzeń – mówi Kornel Piesio, PR Manager serwisu prezentmarzen.com. Jak wynika z sondy i zrealizowanych zamówień serwisu prezentmarzen.com, w okresie letnim największym zainteresowaniem cieszą się aktywności związane z motoryzacją, jak przejażdżki luksusowymi, sportowymi oraz rajdowymi samochodami. Drugie miejsce zajmują doznania w powietrzu, czyli: loty paralotnią czy balonem. W czasie wakacji rośnie również zainteresowanie skokami na bungee, strzelaniem z broni, grami taktycznymi, kursami wspinaczki czy dla dzieci przygodami w parku linowym. Systematycznie wzrasta w Polsce celebrowanie czasu wolnego na świeżym powietrzu. Nowym zjawiskiem, jest zdobywanie różnych umiejętności związanych z aktywnych spędzaniem wolnego czasu, doświadczanie nieznanych doznań i przeżywanie niezwykłych emocji. Aby wakacje w mieście nie były nudne, Polacy znajdują różnego rodzaju urozmaicenia i cieszą się w pełni z urlopu. Jak pokazują zainteresowanie propozycjami serwisu prezentmarzen.com, jeśli nie stać nas na wakacyjny wyjazd, szukamy alternatywnych równie ciekawych rozwiązań w mieście. Urlop wakacyjny w Polsce nie musi być nudny, przy odrobinie chęci można niewielkim nakładem środków finansowych ciekawie spędzić czas. dostarczył infoWire.pl
Design thinking w Twojej firmie?
"Design thinkerzy" twierdzą, że kreatywne myślenie nie jest atrybutem tylko niektórych typów ludzi. Niemożliwym dla nich jest to, że ktoś takiego twórczego potencjału może nie mieć. Pogląd ten wynika z prostej obserwacji. Życie zmusza wszystkich ludzi – bez wyjątku – do ciągłego szukania rozwiązań adekwatnych do rangi ich problemów i możliwości poradzenia sobie z nimi. Wniosek z tego, że nikt nie jest wyłączony z procesu myślenia generującego alternatywy, decyzje oraz plany. Wysiłek umysłowy wymagany jest również później, przy wszystkich etapach realizacji danego przedsięwzięcia. Pod tym względem (tłumacząc z angielskiego) "myślenie projektowe" przepełnione jest duchem humanizmu i wiarą w siłę jednostki. Wszystko, co promuje i podpiera swoim autorytetem Tim Brown, szef IDEO, i co nazwał "design thinking", projektantom z prawdziwego zdarzenia znane jest już od dawna. Niemniej jednak, znajomość procesów i metod, które na co dzień służą designerom do wykonywania ich twórczej pracy, może być przydatna dla wszystkich. Nie ulega wątpliwości, że "design thinking" jest doskonałym pomysłem o wspomnianej wyżej uniwersalności. Rozszerzenie pojęcia projektowania i uderzenie tym samym do szerszej rzeszy odbiorców, pomaga w popularyzacji samego designu jako trendu czy lifestylu. Z kolei przedsiębiorcy zyskują nowe narzędzie, dzięki któremu mają szansę wykorzystać pełen potencjał zespołów kreatywnych i dotrzeć ze swoją ofertą tam, gdzie tradycyjne rozwiązania nie dawały oczekiwanych rezultatów. Dziś można już całkiem sporo dowiedzieć się na temat "projektowego myślenia". Na niektórych uczelniach, w Polsce również, można studiować "design thinking". Zasięg mody na projektowanie niewątpliwie się rozrasta. "Design thinking" to jednak także luksus. Nie jest to rozwiązanie, które szybko stanie się polską normą. Zazwyczaj zespoły projektowe są pod dużą presją i nie zawsze ich priorytetem jest poświęcanie tak wiele czasu na produkowanie i rozbudowywanie pomysłów. Zazwyczaj proces kreacji jest ograniczony na rzecz sprawdzonych metod rozwiązywania problemu. Inwestowanie w innowacje często jest bardzo kosztowne, wymaga dużej wiedzy i czasu, ale wiadomo, że jest niezbędne. W przeciwieństwie do myślenia analitycznego, "design thinking" to kreatywny proces oparty na znajdowaniu pomysłów i ich rozwijaniu. W tej metodzie ważne jest pozbycie się wartościowania idei we wstępnej fazie projektu. Eliminuje to strach przed porażką paraliżujący swobodę w myśleniu i mobilizuje osobę wykonującą pracę. "Design thinking" to myślenie uwolnione od schematów, tzw. "outside of the box thinking", pozwalające na uzyskanie niekonwencjonalnego rozwiązania problemu. Sprawdza się ono w przypadku pytań, na których odpowiedzi nie można uzyskać drogą klasycznej logiki, obliczeń matematycznych, czy wiedzy technicznej. "Design thinkerzy" budują prototypy. Duży nacisk kładziony na tę część procesu projektowania argumentowany jest oczywistymi korzyściami: stosując sprawdzającą się od wieków metodę prób i błędów, dajemy sobie większe szanse na powodzenie zamierzonego końcowego efektu. Oprócz tego jest to proces niezwykle kreatywny, z którego powstaje niezliczona liczba wariantów. Produkcja musi mieć swoich odbiorców, dlatego projektant dużo uwagi poświęca obserwacji użytkowników, analizie kontekstu użycia. Każdy swój pomysł próbuje ulepszać/rozbudowywać dzięki informacji zwrotnej, jaką stara się uzyskać na każdym etapie swojej pracy. Projektant nie jest tak efektywny w pojedynkę jak w kolektywie. Era izolacjonizmu samowystarczalnych geniuszy dawno minęła. Musimy umieć pracować w grupie: spełniać w niej swoją określoną rolę, rozumieć postawy innych. Burza mózgów zróżnicowanych pod względem wykształcenia, płci czy doświadczenia ludzi rodzi najlepsze pomysły – mówi Katarzyna Kłopotek, Junior Social Media Specialist GRUPA 365NET. dostarczył infoWire.pl
Które województwo najbardziej lubi sushi
Groupon Polska w oparciu o dane z pierwszych siedmiu miesięcy 2014 roku przygotował raport Tydzień Restauracji 2014. Warszawa, 14 sierpnia 2014 r. - Groupon (NASDAQ: GRPN) – W ramach przygotowań do czwartej edycji Tygodnia Restauracji Groupon serwis sprawdził wyniki sprzedaży różnego typu kuchni w poszczególnych województwach. Wiemy już, które województwo preferuje pizzę, a mieszkańcy którego najchętniej wybierają kuchnię indyjską. We Wrocławiu ewenementem na skalę krajową jest popularność kuchni amerykańskiej i frytek (70% kuponów na oferty dotyczące kuchni amerykańskiej i frytek zostało kupionych w województwie dolnośląskim). Natomiast Warszawiacy i Poznaniacy szczególnie upodobali sobie burgerownie (1. i 2. miejsce w Polsce, łącznie 76% wszystkich kupionych grouponów na burgery). Mieszkańcy Trójmiasta i Krakowa bardzo często wybierali się z Grouponem na romantyczne kolacje (odpowiednio 13% i 15% wszystkich romantycznych kolacji kupionych przez Groupona), ale najchętniej z tego typu ofert korzystali Warszawiacy (32%). Z kolei w Szczecinie dużą popularnością cieszą się kanapkarnie (51% sprzedaży z całej Polski). W Warszawie bezspornie króluje sushi (48% sushi sprzedanego na Grouponie w całej Polsce i 32% wszystkich restauracyjnych ofert w Warszawie). Tymczasem mieszkańcy Łodzi wolą jadać na słodko. Gofry i naleśniki amerykańskie biją tam rekordy popularności (60% grouponów na gofry i naleśniki amerykańskie z całej Polski). W tej kategorii jedyną konkurencją jest dla województwa łódzkiego jest Wielkopolska (27% grouponów). W Lublinie zdecydowanie najpopularniejsza jest kuchnia włoska - ponad 30% kuponów na wizytę w restauracji zakupionych w województwie lubelskim było wykorzystanych w takich restauracjach. Drugie miejsce zajęła tam kuchnia japońska (18% kuponów). W województwie kujawsko-pomorskim hitem okazała się kuchnia turecka (aż 71% grouponów na potrawy kuchni tureckiej zostało zrealizowanych właśnie tam). Co ciekawe, mieszkańcy województwa lubuskiego bardzo chętnie wybierają restauracje w Poznaniu – dla dobrej oferty odległość najwyraźniej nie ma znaczenia, szczególnie jeśli w grę wchodzi burger. Natomiast w samym Poznaniu hitem okazała się kuchnia francuska (59% wszystkich kupionych kuponów na restauracje francuskie zostało zrealizowanych w województwie wielkopolskim). Na południu Polski grouponowicze mają inne przyzwyczajenia - w Krakowie największym hitem okazały się… kawiarnie. 51% grouponów na wizytę w kawiarni zostało zakupionych w województwie małopolskim. W Opolu największą popularnością cieszyły się pizzerie (połowa wszystkich grouponów restauracyjnych w województwie opolskim). Mieszkańcy Rzeszowa chętnie wybierali oferty, które na jedzenie wzbogacone o alkohol. Zajęły one wysoką, drugą pozycję, zaraz za ofertami na pizzę. W niektórych województwach bardzo wysokie lokaty zajmowały mniej oczywiste rodzaje kuchni. W Białymstoku popularna była kuchnia grecka, która została wyprzedzona tylko przez największe hity, czyli sushi, kuchnię polską i włoską. Na Śląsku dużym wzięciem (drugie miejsce w Polsce) cieszyła się kuchnia indyjska. W województwie świętokrzyskim niezwykle popularna okazała się oferta wyjazdu do winnicy połączonego z degustacją. Natomiast mieszkańcy Olsztyna chętnie wybierali potrawy z dziczyzny. Dużym wzięciem cieszyły się tam też dania kuchni włoskiej. W województwach nadmorskich sushi jest znacznie bardziej popularne niż na południu, gdzie wyprzedza je kuchnia polska. Tymczasem kuchnie bogate w przyprawy, np. meksykańska lub indyjska, robią furorę wśród mieszkańców Mazowsza i Małopolski. Groupon, podczas IV Tygodnia Restauracji, który startuje 17. sierpnia, wychodzi naprzeciw gustom Polaków. Pośród ponad 70 restauracji w 15 miastach nie zabraknie żadnego z najpopularniejszych rodzajów kuchni. Groupon zaprezentuje dobrze znane użytkownikom serwisu lokale, ale znajdzie się również miejsce na smaczne debiuty. Mecenasem akcji został już po raz drugi Tomasz Jakubiak – utalentowany kucharz, dziennikarz prowadzący wiele programów kulinarnych i promotor zdrowego jedzenia, który tak skomentował raport Tydzień Restauracji 2014 - Sushi zadomowiło się w Polsce na dobre. Widać to szczególnie w dużych miastach, takich jak Warszawa, gdzie jest ono przebojem lunchów biznesowych. Możemy też dostrzec skłonność Polaków do odwiedzania kawiarni. W przeciwieństwie do społeczeństw zachodnich lubimy spędzać w nich więcej czasu niż zajmuje wypicie małego espresso. Cieszy mnie obecność w pierwszej 10. takich kuchni, jak meksykańska czy indyjska. To znak, że Polacy coraz częściej rezygnują z przysłowiowego schabowego na rzecz odkrywania nowych smaków i aromatów. Kształtuje się u nas powoli kultura „foodies”! Od 17 sierpnia w serwisie Groupon będzie można kupić vouchery do restauracji w ponad 20 miastach Polski w cenach nawet 70% niższych niż zazwyczaj. Pełna lista restauracji dostępna jest na stronie Groupon.pl. GROUPON TOP 10 SPRZEDAŻY W DZIALE GASTRONOMIA: Sushi – 20 % Polska – 9% Włoska – 7,5% Kawiarnie – 6,3% Romantyczna kolacja – 6,1% Pizza – 5,7% Burgery – 3,7% Meksykańska – 3,6% Indyjska – 1,7% Kanapkarnie – 1,6% dostarczył infoWire.pl
Zdrowa żywność, czy aby na pewno?
Coraz częściej wybieramy produkty ekologiczne. Niestety – przedsiębiorcy nadużywają określeń zarezerwowanych dla zdrowej żywności, czym wprowadzają konsumentów w błąd. Producenci zdrowej żywności mają problem z oznakowaniem produktów – tak wynika z kontroli przeprowadzonej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Charakterystyczny symbol zielonego liścia złożonego z 12 gwiazdek trafia na opakowania w sposób przypadkowy. „Symbole BIO, EKO czy Organic nadawane są często samowolnie” – mówi serwisowi infoWire.pl Dariusz Łomowski z UOKiK. Jak mieć pewność, że dany produkt jest ekologiczny? Warto pamiętać, że słowa „naturalne” czy „zdrowe” to tylko chwyt marketingowy. Produkt ekologiczny to ten, który spełnił wysokie wymagania jakościowe w czasie całego procesu tworzenia, a jego producent otrzymał na to odpowiedni certyfikat. Produkty BIO różnią się od tych standardowych terminem przydatności do spożycia. Zdrowa żywność nie powinna być chemicznie utrwalana. To oznacza krótszą datę ważności. dostarczył infoWire.pl
IFA 2014: Premiera tabletu LG G PAD 8.0 4G. W Polsce dostępny już na początku września
Najnowszy tablet oferuje zwiększoną mobilność, wygodę użytkowania i funkcje aparatu znane z LG G3. Firma LG Electronics (LG) wprowadza nową wersję G Pad 8.0 w wersji 4G. LG jest obecnie liderem na rynku smartfonów wyposażonych w łączność LTE, a wprowadzenie LG G Pad 8.0 4G ma dodatkowo zapewnić marce pierwsze miejsce w tej kategorii na rynku tabletów. G Pad 8.0 w wersji LTE zapewnia niezrównaną szybkość połączeń i mobilność pozwalającą cieszyć się multimediami zawsze i wszędzie. LG G Pad 8.0 4G wyposażono w funkcję synchronizacji, pozwalającą na bezproblemową wymianę danych z innymi urządzeniami wyposażonymi w system Android. Dzięki QPair 2.0 użytkownicy mogą, po połączeniu się ze smartfonem za pośrednictwem Bluetooth, wygodnie odbierać połączenia, zarządzać powiadomieniami, a także wysyłać wiadomości bezpośrednio z tabletu. Inne ważne funkcje LG G Pad 8.0 4G: Touch & Shoot pozwoli szybko i sprawnie uchwycić niezapomniane chwile. Jedno dotknięcie ekranu G Pad automatycznie dobierze zaawansowane parametry zdjęcia i je wykona, oszczędzając czas potrzebny na samodzielne przygotowanie ujęcia. Gesture Shot to łatwy sposób na udane „selfie”. Wystarczy otworzyć i zacisnąć dłoń przed obiektywem, by – bez naciskania żadnego przycisku - już po trzech sekundach, otrzymać świetne zdjęcie. Smart Keyboard czyni pisanie na 8-calowym ekranie równie prostym, jak na smartfonie. Smart Keyboard analizuje nasz styl pisania i intuicyjnie dobiera poprawne wyrazy, redukując ilość błędów nawet o 75%. KnockCode™ to unikalna funkcja zabezpieczeń LG, która pozwala włączyć i odblokować urządzenie jednym płynnym ruchem. LG G Pad może być używany przez całą rodzinę – system pozwala spersonalizować wzór odblokowania nawet dla czterech użytkowników, co ogranicza konieczności dzielenia się osobistymi danymi. „G Pad 8.0 4G pozwoli LG wyznaczyć nowy standard mobilności na szybko rozwijającym się rynku LTE” - zapewnia dr Jong-seok Park, prezes LG Electronics Mobile Communications Company. „Współczesny konsument jest w ciągłym ruchu, oczekuje więc szybkości i wygody zawsze i wszędzie. Chcemy, aby produkty LG były pierwszymi, które w pełni wykorzystają potencjał szybkiej infrastruktury sieciowej 4G LTE.” G Pad 8.0 4G trafi do sklepów na kluczowych rynkach europejskich już w połowie sierpnia. W Polsce będzie dostępny na początku września. W pierwszej kolejności w ofercie Plus, a następnie u kolejnych operatorów. W ciągu najbliższych kilku tygodni trafi także na rynki Ameryki Południowej i Środkowej, Azji oraz WNP. G Pad 8.0 4G – najważniejsze cechy: Ekran: 8.0-calowy IPS (1280x800 / WXGA) Procesor: 1.2 GHz Quad-Core Pamięć: 16 GB eMMC / 1 GB RAM / microSD Kamera: tylna 5 MP / przednia 1,3 MP Bateria: 4200 mAh Wymiary: 210,8 x 124,2 x 9,9mm Waga: 344 g Łączność: Wi-Fi / 4G LTE Kolor: czarny / biały Inne: QPair 2.0 / Touch & Shoot / Gesture Shot / Smart Keyboard / KnockCodeTM dostarczył infoWire.pl
Zachowaj letnie i jesienne zbiory na dłużej
Na straganach czy w sklepach można zaopatrzyć się nadal w polskie, sezonowe owoce, a także pierwsze grzyby. Chcąc cieszyć się smakiem letnich czy jesiennych zbiorów również zimą, warto już dziś pomyśleć o ich zamrożeniu. Pomoże w tym nowa chłodziarka z zamrażalnikiem dolnym MPM-185-KB-20/A. Chłodziarka z zamrażalnikiem dolnym firmy MPM, o pojemności całkowitej 185 litrów to idealne rozwiązanie dla 2-3 osobowych rodzin. Miejsca w zupełności wystarczy na przechowanie codziennych produktów, a zamrażalnik pomieści zapasy letnich owoców i jesiennych grzybów. Podczas zimowych chłodów, krajowe jabłka czy śliwki świetnie nadadzą się do przygotowania domowego ciasta, a grzyby do wigilijnej kapusty. Jedną z zalet nowego modelu chłodziarki MPM-185-KB-20/A jest jej cicha praca, która nie przeszkadza domownikom. Co więcej, w przypadku braku energii w ciągu 14 godzin temperatura w zamrażarce wzrasta o zaledwie 9oC. Dlatego wychodząc z domu nie trzeba obawiać się przerw w dostawie prądu, mogących spowodować całkowite rozmrożenie przechowywanych produktów. Wygodę korzystania z urządzenia zwiększa automatyczny tryb odszraniania, który nie wymaga tradycyjnego, pracochłonnego rozmrażania. Chłodziarkę wystarczy tylko raz na jakiś czas umyć. Wszyscy, lubiący zmiany aranżacji kuchni, docenią również możliwość obustronnego montowania drzwi. Chłodziarka MPM-185-KB-20/A sprosta wymaganiom i potrzebom niewielkiej rodziny, szukającej nowoczesnego, a zarazem oszczędnego urządzenia do przechowywania codziennej żywności i zapasów. Chłodziarka z zamrażalnikiem dolnym MPM-185-KB-20/A Cena: 799 zł Rodzaj: - sprężarkowa Funkcje: - zdolność zamrażania: 2 kg/24 h - temperatura zamrażarki: -18oC - czas ocieplania w przypadku braku energii (od -18oC do -9oC): 14 godzin - system odszraniania (chłodziarka/zamrażarka): automatycznie/ręcznie - drzwi lewo/prawo - kolor biały Wyposażenie: - ilość półek w chłodziarce: 3 - ilość pojemników wysuwanych: 1 - półki na drzwiach chłodziarki: 3 - ilość przedziałów w zamrażarce: 2 Parametry techniczne: - pojemność całkowita: 185 l brutto - masa urządzenia netto: 50 kg - masa urządzenia brutto: 56 kg - czynnik chłodniczy: R600a/0,051 kg - poziom hałasu: LWA = 39 dB - moc: 100 W - zasilanie: 230 V ~ 50 Hz - roczne zużycie energii: 200 kWh/rok dostarczył infoWire.pl
Ericsson walczy z cyfrowym wykluczeniem konsumentów. Zdalna pomoc dla użytkowników smartfonów
Ericsson wprowadził do swojej oferty rozwiązanie o nazwie Ericsson Device Care, które umożliwia operatorom zdalną kontrolę, konfigurację i diagnostykę mobilnych urządzeń i aplikacji. Użytkownikom, którzy nie posiadają jeszcze smartfonów ułatwi to zamianę starego telefonu na nowe urządzenie. To duży krok w kierunku ograniczenia cyfrowego wykluczenia. Możliwość uzyskania zdalnej pomocy w przypadku korzystania z komputera, znana jest już od kilku lat. Pozwalamy wówczas zaufanej osobie połączyć się z naszym sprzętem, udostępniamy nasz ekran, a nawet pozwalamy na dokonywanie zmian systemowych. Teraz, identyczne wsparcie jest możliwe w przypadku urządzeń mobilnych. Wszystko za sprawą Ericsson Device Care. Urządzenia mobilne, dostępne w rosnącej liczbie kształów i rozmiarów, oferują róźną jakość działania. Działają one w oparciu o różne systemy operacyjne, co stwarza wyzwanie deweloperom, którzy muszą optymalizować tworzone programy pod kątem wielu urządzeń i systemów, a użytkownicy natrafiają na problemy podczas korzystania z aplikacji lub podczas „przesiadki” z jednego systemu na drugi. Konfiguracja i obsługa smartfona potrafi sprawić sporo problemów doświadczonym użytkownikom, a co dopiero osobom niezaznajomionym z nowinkami technologicznymi. W ramach zakupu smartfona operatorzy mogliby oferować np. godzinę rozmowy z konsultantem przy użyciu Device Care. Konsultant może za pomocą tego rozwiązania łatwo prezentować działanie sprzętu – np. podświetlając na ekranie ikony lub tekst, co znacznie ułatwiałoby np. starszym osobom start w świecie smartfonów. – Osoby niekorzystające jeszcze ze smartfonów, nie wchodzą na ten rynek z kilku przyczyn. Przede wszystkim jest to strach przed nowościami, skomplikowaniem smartfonów i trudnością z ich obsługą. Wraz z rozwojem rynku urządzeń niskiego segmentu, cena staje się coraz mniejszą barierą, ale skomplikowanie smartfonów wciąż nią jest. Ten problem rozwiązać może Ericsson Device Care – powiedziała Katarzyna Pąk – dyrektor ds. public and media relations w firmie Ericsson. Ericsson Device Care to również rozwiązania rewolucjonizujące działanie call center i centrów wsparcia. Rozwiązanie firmy Ericsson obniża koszty operacyjne operatorów poprzez zmniejszenie liczby zwracanych urządzeń, poprawia wskaźnik FCR (First Call Resolution) i skraca czas kontaktu klienta z centrum wsparcia. Ericsson Device Care pozwala operatorom łatwiej sprawdzić, co dokładnie widzi użytkownik, wzmacnia relację operatora z konsumentem i dostarcza nowego narzędzia do pogłębionej analizy biznesowej. Rozwiązanie bazuje na współpracy firmy Ericsson z AetherPal. dostarczył infoWire.pl
Jako naród uważamy się za ludzi postępowych, chętnie korzystających z nowoczesnych rozwiązań, chociażby tych dotyczących płatności. Dynamicznie rośnie liczba i wartość transakcji bezgotówkowych wykonywanych przez Polaków - czy to za pomocą kart, czy smartfonów. Jednak obrót bezgotówkowy koncentruje się wśród najbardziej aktywnej części społeczeństwa – ludzi młodych i mieszkających w dużych miastach. Pozostali korzystają z gotówki - choć nie dlatego, że tak chcą. Fakt, że w Polsce przywiązanie do realnego pieniądza jest duże, potwierdzają statystyki. 77% Polaków posiada rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy, ale wskaźnik ten nie zmienił się w ciągu ostatnich czterech lat - sytuując tym samym Polskę na jednym z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej. Podobnie jest z kartami płatniczymi. Posiada je 66% Polaków, lecz są one wykorzystywane jedynie w 18% wszelkiego typu płatności dokonywanych przez osoby fizyczne. I choć Polacy coraz chętniej korzystają z kart, to dlaczego wciąż rządzi płatność gotówką – 82%? Wynika to między innymi z tego, że połowa płatności Polaków wykonywana jest: w małych sklepach spożywczych, kioskach, na bazarach i targowiskach, gdzie przyjmowana jest wyłącznie gotówka. Najczęściej punkt handlowo-usługowy nie akceptuje kart, bo nie posiada terminala. Jak podkreśla Marcin Nowacki, dyrektor ds. relacji publicznych Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, przeprowadzone na ich zlecenia badania wykazały, że „[...] duża grupa mikro- i małych firm zwraca uwagę, że koszt wynajmu terminala jest zbyt dużą barierą. Stały koszt, comiesięczny, jakie muszą ponosić, jest zbyt wysoki. Oscyluje on średnio na poziomie 130 złotych, a koszt akceptowalny dla tej grupy to przedział 40-90 złotych. Drugi aspekt to prowizje od indywidualnych transakcji.” Receptą na przełamanie oporu drobnych przedsiębiorców przed obrotem bezgotówkowym miała być obniżka stawek interchange z poziomu ok. 1,7-1,8% w roku 2012 do ok. 1,2-1,3% w 2013 r. Badania pokazały, że spadek opłat znacząco nie wpłynął na zmniejszenie kosztów działalności przedsiębiorców. Jak twierdzi senator Leszek Czarnobaj „[...] to nie jest tak, że tylko jeden element – bo to program od edukacji aż do kosztów – składa się na sukces związany z ukartowieniem Polaków. Natomiast obniżenie opłaty interchage oprócz nadziei, że wpłynie w jakikolwiek sposób na zwiększenie obrotu bezgotówkowego ma o wiele ważniejszy cel. Opłata interchage nie jest w żaden sposób elementem gry rynkowej, natomiast wszystkie opłaty, np. od dzierżawy, już tak. Więc na to, na co nie mamy wpływu jako klienci, powinno być jak najniższe.” Wdrażanie płatności bezgotówkowych zależy nie tylko od kosztów ponoszonych przez przedsiębiorcę. Swoją decyzję o możliwości płacenia za pomocą karty czy telefonu uzależniają głównie od zainteresowania klientów - 42%. Marcin Nowacki z ZPP zaznacza, że to wszystko reguluje popyt i podaż, a nie administracja, nie regulacje i dodaje, że „[…] absolutnie widać różnicę między dużymi miastami a wsią, gdzie zdecydowanie mniejszy jest obrót bezgotówkowy, mniejsza sieć akceptacji. To wynika z tego, że ta gęstość banków, bankomatów jest inna. Gotówka jest bardziej powszechna, łatwiejsza w użyciu. W mieście na każdym kroku można wejść do banku i wykonać operację.” Po drugie, widać różnicę pomiędzy handlem a usługami. Handel jest bardziej nastawiony na akceptację kart płatniczych. Czy bariery w dokonywaniu płatności bezgotówkowych kiedyś znikną? Paweł Widawski, dyrektor Zespołu Systemów Płatniczych i Bankowości Elektronicznej Związku Banków Polskich zaznacza, że „[...] zmiana tego stanu rzeczy na pewno nie będzie prosta. Będzie wymagała działań o charakterze organicznym, edukacyjnym, wieloletnim. Wiąże się to także w dużej mierze z poziomem ubankowienia w Polsce. Pamiętajmy, że co czwarty Polak nie ma rachunku bankowego. Stąd działania zachęcające i edukujące, które mają przekonać posiadacza karty, iż tego rodzaju sposób wykonywania płatności jest dla nich wygodny, bezpieczny i właściwy. To jest droga, którą powinniśmy podążać.” Rząd przygotował Plan rozwoju obrotu bezgotówkowego w Polsce na lata 2014-2020. Zawiera wiele działań, których celem jest popularyzacja kart płatniczych, płatności mobilnych czy przelewów. Dzięki temu udział gotówki w obrocie gospodarczym ma spaść, co przynieść ma wymierne korzyści dla firm, administracji publicznej i banku centralnego.
W poniedziałek, 4 sierpnia ruszyła kampania promująca serial produkcji Cinemax The Knick. Kampania będzie obecna przede wszystkim w internecie oraz w prasie. Premiera serialu odbyła się 9 sierpnia o godz. 22.00 w Cinemax.
