Publication date:

Warszawa, 2 kwietnia 2014 r. – W marcu wartość Barometru Nastrojów Konsumenckich GfK wzrosła w stosunku do poprzedniego miesiąca o 2,5 punktu. Obecnie wynosi ona minus 18,3 punktu i jest najwyższą wartością, jaką wskaźnik ten osiągnął na przestrzeni prawie 3,5 roku.Na przestrzeni ostatniego miesiąca polepszyły się wszystkie wskaźniki wchodzące w skład barometru, czyli: oczekiwania co do pozytywnych zmian w sytuacji ekonomicznej kraju, oceny możliwości oszczędzania, przyszłej sytuacji ekonomicznej gospodarstw domowych oraz zmian na rynku pracy.Przyszła sytuacja gospodarcza krajuWartość składowej barometru GfK dotyczącej ocen przyszłej sytuacji gospodarczej kraju wzrosła w marcu o 1 punkt i wynosi obecnie minus 14 punktów. Możliwości oszczędzaniaW marcowym pomiarze wskaźnik przedstawiający skłonność gospodarstw domowych do oszczędzania wzrósł o 2 punkty i wynosi obecnie minus 31 punktów, co oznacza powrót do sytuacji z września ubiegłego roku.Przyszła sytuacja ekonomiczna gospodarstw domowychW marcu oceny przyszłej sytuacji ekonomicznej gospodarstw domowych wzrosły o 2 punkty i wynoszą obecnie minus 5 punktów. Jest to najlepszy wynik, jaki składowa ta osiągnęła na przestrzeni ostatnich 3,5 lat. Przyszła sytuacja na rynku pracyWskaźnik ilustrujący składową barometru GfK mówiący o prognozach rozwoju sytuacji na rynku pracy wzrósł w marcu o 5 punktów i wynosi obecnie minus 23 punkty. Jest to najwyższa wartość dla tej składowej od 2,5 roku.Barometr Nastrojów Konsumenckich GfK – marzec 2014Informacje o wykresieWykres zawiera ilustrację wyników Barometru Nastrojów Konsumenckich. Jest to syntetyczny indeks oparty na poniższych składowych: Ocena przyszłej sytuacji gospodarstwa domowego Wskaźnik oparty na odpowiedziach respondentów na pytanie: „Jak - Pana(i) zdaniem – zmieni się sytuacja finansowa Pana(i) gospodarstwa domowego w ciągu najbliższych 12 miesięcy?”.ODP.: znacznie się poprawi, trochę się poprawi, nie zmieni się, trochę się pogorszy, znacznie się pogorszy. Ocena przyszłej sytuacji gospodarczej kraju Wskaźnik oparty na odpowiedziach respondentów na pytanie: „Jak – Pana(i) zdaniem – zmieni się sytuacja gospodarcza kraju w ciągu najbliższych 12 miesięcy?”.ODP.: znacznie się poprawi, trochę się poprawi, nie zmieni się, trochę się pogorszy, znacznie się pogorszy. Ocena przyszłej sytuacji na rynku pracy Wskaźnik oparty na odpowiedziach respondentów na pytanie: „Jaka jest Pana(i) opinia na temat możliwych zmian poziomu bezrobocia w Polsce w ciągu najbliższych 12 miesięcy?”.ODP.: zdecydowanie wzrośnie, trochę wzrośnie, pozostanie na tym samym poziomie, trochę spadnie, zdecydowanie spadnie. Skłonność do oszczędzania Wskaźnik oparty na odpowiedziach respondentów na pytanie: „Jak Pan(i) ocenia prawdopodobieństwo, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy będzie Pan(i) miał(a) możliwość oszczędzania pieniędzy?”.ODP.: bardzo prawdopodobne, raczej prawdopodobne, raczej nieprawdopodobne, bardzo nieprawdopodobne. Informacje o badaniuBarometr Nastrojów Konsumenckich GfK jest zagregowanym wskaźnikiem sporządzanym na zlecenie Komisji Europejskiej, wyliczanym według niezmienionej formuły od roku 1985. Obecnie indeks obejmuje 27 krajów. Dane dla Polski pochodzą z badania GfK współfinansowanego przez Komisję Europejską.GfK Instytut GfK jest zaufanym źródłem rzetelnych informacji o rynku i konsumentach. Umożliwia podejmowanie trafniejszych decyzji. Łączy pasję badawczą 13 000 ekspertów. Posiada 80 lat doświadczeń w analizowaniu i interpretowaniu danych. Dostarcza analiz, zarówno na poziomie globalnym, jak i rynków lokalnych, w ponad 100 krajach.Dzięki stosowaniu innowacyjnych rozwiązań łączących technologię i naukę, zmienia "big data" w "smart data", zwiększając przewagę konkurencyjną swoich klientów i jednocześnie wzbogacając doświadczenia i decyzje konsumentów.  

Publication date:
Wiadomości branżowe

Dieta bezglutenowa ? moda czy konieczność?

Dla niektórych dieta bezglutenowa jest koniecznością. Dla innych – podkreślają dietetycy – coraz częściej staje się sposobem na zrzucenie zbędnych kilogramów. Gluten to mieszanina białek roślinnych występujących w pszenicy, życie, jęczmieniu i owsie. Osoby uczulone na niego oraz chore na celiakię powinny stosować dietę bezglutenową. „Z jadłospisu trzeba wykluczyć np. makarony i pieczywo pszenne, niektóre wędliny czy napoje gazowane” – mówi serwisowi infoWire.pl dietetyk Krzysztof Wojdat z cateringu dietetycznego DietBox. Coraz częściej dietę bezglutenową stosują również osoby, które nie są uczulone. Zdaniem eksperta jest to moda „bezzasadna”. Rezygnujący ze zbóż niepotrzebnie pozbawiają się węglowodanów i witamin, szczególnie z grupy B, które odpowiadają za pracę układu nerwowego, mięśni czy wygląd skóry. Dieta bezglutenowa wiąże się poza tym z wydatkami, a daje znikome efekty w odchudzaniu. Przed przejściem na ten rodzaj diety powinniśmy skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem, aby dowiedzieć się, czym zastąpić produkty, z których rezygnujemy. Stosujący dietę bezglutenową podczas robienia zakupów muszą dokładnie czytać etykiety na produktach spożywczych, ponieważ gluten może być ukryty pod nazwami: białko pochodzenia roślinnego, skrobia warzywna czy zagęszczacze i wypełniacze zbożowe. Produkty bez zawartości glutenu oznacza się symbolem przekreślonego kłosa. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Dziecko na pokładzie – poradnik lotniczy Sky4Fly.com.pl

Podróż samolotem z małym dzieckiem to duże wyzwanie dla rodzica. Nie musi być to jednak podróż przez mękę. By sprostać temu wyzwaniu, wystarczy dokładne planowanie, znajomość kilku podstawowych zasad, a także odpowiednie nastawienie psychiczne. Eksperci Centrum Lotniczego Sky4Fly (www.sky4fly.com.pl) przygotowali krótki poradnik dla rodziców planujących pierwszą podróż w towarzystwie swoich pociech. Samolotem mogą latać już niemowlęta. Zakaz obejmuje jedynie noworodki, które nie ukończyły jeszcze tygodnia (nie zmienia to faktu, że formalności związane z wyrobieniem koniecznego dokumentu tożsamości potrwają nieco dłużej). Najlepiej jednak z pierwszą podróżą poczekać aż dziecko skończy przynajmniej dwa miesiące, a jego układ odpornościowy w pełni się rozwinie. Nie chcemy przecież by na zatłoczonym lotnisku, czy w samolocie, złapało jakąś infekcję. Idealnym rozwiązaniem dla malucha byłby możliwie jak najkrótszy lot bezpośredni. Starajmy się ograniczyć przesiadki do minimum. Dobrym pomysłem jest wybranie lotu nocnego. Zwiększamy wtedy szanse, że dziecko, niezależnie od wieku, zmęczone po intensywnym dniu, najzwyczajniej w świecie prześpi całą podróż. Przygotowania do podróży należy rozpocząć na długo przed dniem wylotu. O ile niemowlęciu będzie wszystko jedno, gdzie się znajduje, dopóki będzie blisko matki, nieco starsze dzieci mogą różnie zareagować na lotniczą przygodę. Dlatego już wcześniej należy odpowiednio przygotować je psychicznie do podróży, porozmawiać z nimi o samolotach, pokazać obrazki, wytłumaczyć dokładnie, co je czeka, przekonać, że lot samolotem to wspaniała zabawa. Należy pamiętać, że niezależnie od wieku, dzieci świetnie wyczuwają emocje rodziców, jeśli my będziemy się denerwować, one także. Nasza pociecha wyjeżdżając za granicę musi być zaopatrzona w dowód tożsamości. Jeśli lecimy do innego kraju UE wystarczy wyrobić dowód osobisty (w przypadku dziecka przed ukończeniem piątego roku życia jest ważny 5 lat), jeśli opuszczamy strefę Schengen konieczny będzie paszport (dla dziecka do 5 lat ważny przez rok). Linie lotnicze prowadzą zróżnicowaną politykę cenową odnośnie biletów dla małych dzieci. Zwykle jest jednak tak, że maluchy do ukończenia drugiego roku życia latają za darmo (czasem linie pobierają 10% ceny biletu osoby dorosłej) i nie przysługuje im osobne miejsce w samolocie ani limit bagażowy. Podróż spędzają na kolanach opiekuna, w czasie startu i lądowania przypięte do niego specjalnym pasem. Starsze dzieci podróżują już na osobnym miejscu i przysługuje im bagaż (limit kilogramów jest mniejszy niż dla dorosłego). W zależności od linii lotniczej przysługuje im też kilkuprocentowa zniżka, czasem jednak trzeba kupić bilet w normalnej cenie. Wózka dziecięcego nie nadaje się w czasie odprawy bagażowej. Należy oddać go obsłudze tuż przed wejściem na pokład samolotu. Zwrócony zostanie nam tuż po wylądowaniu. Jeśli podróżujemy z niemowlęciem, dobrym rozwiązaniem jest specjalne nosidło lub chusta do noszenia dziecka. Dzięki takim wygodnym urządzeniom mamy wolne ręce, a maluch będzie czuł się bezpieczny, będąc blisko rodzica. Na pokład samolotu mamy prawo zabrać picie dla naszego dziecka, nie ma znaczenia czy będzie to mleko, czy jakikolwiek inny płyn. Obsługa lotniska może poprosić nas o skosztowanie płynu nim przepuści nas dalej. Jeśli chodzi o jedzenie to nie obowiązują żadne ograniczenia formalne. W większości linii lotniczych przyjęta jest praktyka, że osoby podróżujące z małymi dziećmi mają prawo wyboru miejsca na pokładzie samolotu. Musimy zdecydować zatem czy wolimy siedzieć bliżej wejścia, skąd blisko do toalety (powinien tam być przewijak), co ułatwi nam sprawy związane z higieną, przewijanie itp., czy też w pierwszym rzędzie, gdzie może być nieco więcej miejsca, a przy okazji unikniemy sytuacji, w której nasza pociecha postanowi spożytkować energię zapamiętale kopiąc w fotel pasażera, siedzącego przed nami. Podczas startu i lądowania samolotu dochodzi do skoków ciśnienia, które odczuwamy jako zatykanie uszu. Dzieci są bardzo wrażliwe na takie zmiany. Jedynym sposobem na wyrównanie ciśnienia w uszach jest przełykanie. By zmusić do tego malucha, należy w trakcie startu i lądowania podać mu picie lub np. cukierek do ssania. Poza dokumentami i przyborami higienicznymi warto spakować w bagażu podręcznym ubranko na przebranie i kocyk, nie wszystkie linie taki zapewniają, a w samolocie może być zimno. Niektóre linie lotnicze oferują poduszki, na dłuższych trasach specjalne łóżeczka, a także drobne prezenty i zabawki dla maluchów. Na takie atrakcje nie można jednak liczyć w przypadku tanich linii. Oprócz ulubionej przytulanki naszej pociechy, warto zabrać do samolotu jakąś zupełnie nową zabawkę, której dziecko nie zna. W ten sposób dłużej skupi na niej swoją uwagę. Pamiętaj, że podróż samolotem nie każdemu musi się podobać. Płaczu i protestów Twojego dziecka być może nie da się uniknąć. Nie przejmuj się jednak złośliwymi komentarzami innych. Uzbrój się w cierpliwość i nie daj wyprowadzić się z równowagi. Najważniejsze by bezpiecznie dotrzeć do celu. Sky4Fly - o niebo lepsi! dostarczył infoWire.pl

Publication date:

Czas dziecka spędzony z rodzicami jest bezcenny. Wspólna zabawa - to właśnie ona, jak mało co, buduje relację mamy i taty z pociechą. Jednak nie zawsze rodzice mają możliwość, by bawić się razem z dzieckiem. Czym zatem zająć malucha, by się nie nudził, a przy okazji rozwijał? Wbrew obiegowej opinii, dziecko doskonale potrafi wypełnić sobie wolny czas. Bawiąc się lalkami, samochodzikami czy klockami, swoimi pomysłami niejednokrotnie może zaskoczyć rodziców. Niestety – kreatywność u dziecka nie jest wrodzoną cechą charakteru, a umiejętnością, którą warto rozwijać i odpowiednio wspomagać. Dzieci obdarzone są elastycznością myślenia oraz chęcią ciągłego eksperymentowania, poznawania świata. Dzięki kreatywności maluchy odkrywają i w szybkim tempie przyswajają nowe rzeczy. Poznają wszystkimi zmysłami - dotykiem, smakiem i słuchem. Nic zatem dziwnego, że dzisiejsze rodzicielstwo wymaga przemyślenia, w jaki sposób wypełniamy czas wolny pociechom. I choć możliwości jest wiele, nie wszystkie mają dobry wpływ na dziecko. Najpowszechniejszą formą zajęcia pociechy jest obecnie komputer. Jednak eksperci - psycholodzy, pedagodzy i lekarze – zaznaczają, że nowe technologie rozwijają, ale w nadmiarze mogą bardzo zaszkodzić. Maluch, który na przykład za dużo gra, może mieć problemy z zaśnięciem, być bardzo zdenerwowany, a nawet agresywny. To sygnał alarmowy dla rodzica, że coś dzieje się nie tak. A przecież małe dziecko nie potrzebuje wcale komputera czy telewizora. Ono potrzebuje pobudzenia. Przykładem zabawek sprzyjających rozwojowi kreatywności są wszelkiego rodzaju gry logiczne, puzzle, układanki. Dla młodszych dzieci idealnym rozwiązaniem rozwinięcia zdolności manualnych jest PlayMais. Marcin Skwarek z firmy Kreatywne Maluchy zaznacza, że jest to produkt nie tylko ekologiczny, ale również całkowicie bezpieczny, ponieważ wykonany jest ze skrobi kukurydzianej i barwników spożywczych. „[...] Można robić dwumetrowe budowle, można po nim pisać, rolować go i ciąć. Można nim pracować w grupie, jak i indywidualnie. Dziecko uczy się kolorów oraz figur geometrycznych.” Furorę wśród najmłodszych robi także pucholina. To nowoczesna wersja ciastoliny. Jej niewątpliwym plusem jest to, że dzięki braku zawartości wody nigdy nie wysycha. „Materiał jest ciepły w dotyku, unosi się na wodzie, a po wyciągnięciu jest suchy. Zachowuje najmniejsze detale, więc jest świetny też do odlewów gipsowych” - podkreśla Marcin Skwarek. Z kolei dla rodziców lubiących porządek, ale kochających swoje dzieci, dobrym rozwiązaniem jest piasek kinetyczny. Nie rozsypuje się, bo łączy się tylko ze sobą. Lepienie babek czy tworzenie budowli jest dla pociechy proste, a dla rodzica przyjemne, bo nie musi martwić się, że dom zamieni się w piaskownicę. Nauka muzyki również niewątpliwie ma pozytywny wpływ na rozwój dziecka. Dzięki niej rozwija się koncentracja, koordynacja ruchowa oraz słuch. Od jakich instrumentów zacząć? Jak twierdzi Katarzyna Łowińska z Centrum Artystycznego Muza „[...] od instrumentów perkusyjnych, które wydają ładny dźwięk, ale nie za łagodny, ani za cichy. Dzieci lubią na początku ostre rzeczy, stąd też mogą namawiać rodziców na kupno talerzy, co może nie do końca się podobać, bo to jest dość głośny instrument.” O ile jednak dla dorosłego może być to uciążliwe, dla dziecka jest to sposób rozwoju percepcji. I to już od 6 miesiąca życia. Zorganizowanie czasu w tygodniu to nie lada wyczyn, a co wymyślić gdy nadejdzie weekend? Naprzeciw wychodzą różnego rodzaju placówki, m. in. Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, które wcale nie kojarzy się z nudą. Nela Kokosza, koordynator programów, wyjaśnia „[...] mamy zarówno ofertę historyczną, jak i tą przyrodniczą. Chcemy w sposób aktywny i bardzo dynamiczny pokazać, że odwiedziny w muzeum to nie tylko proste, tradycyjne zwiedzanie. To także nauka poprzez zabawę, tworzenie różnych prac plastycznych, podglądanie przyrody, robienie doświadczeń.[...] Staramy się, żeby dziecko w wieku 4 lat, jak i starsze, a nawet osoba dorosła znalazły to, co je najbardziej ciekawi. Chcemy pokazać, że cały świat jest bardzo zróżnicowany, choć na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się proste i oczywiste.” Jak można się przekonać, sposobów na zagospodarowanie wolnego czasu dziecka, które jednocześnie rozwijają, jest wiele. Warto przy tym zaznaczyć, że współczesny rodzic – wychowany często z kluczem na szyi – oczekuje więcej. Jednak skoro stawia większe wymagania ośrodkom edukacji swojego dziecka, musi również wymagać więcej od siebie jako rodzica. A to oznacza, że w całym swoim zabieganiu i zapracowaniu powinien znaleźć chwilę dla wspólnej zabawy. Bo dla dziecka nie ma nic piękniejszego niż zabawa z tatą i mamą, która daje mnóstwo satysfakcji i poczucia, że oto w swoim rodzicielstwie jesteśmy na właściwym miejscu.   

Publication date:
Wiadomości branżowe

DTZ: Ścieżka i preferencje zakupowe kobiet w centrach handlowych

Wraz ze wzrostem poziomu edukacji, możliwości zatrudnienia i dochodów oraz rosnącą rolą społeczną i ekonomiczną, konsumentki wymagają szerszego wyboru i lepszej jakości dóbr oraz usług. Z najnowszej publikacji DTZ, Kobieta na zakupach – czyli jaki potencjał nabywczy drzemie w kobiecie, wynika, że konsumentki podejmują lub mają zdecydowany wpływ na przynajmniej 64 proc. decyzji zakupowych we wszystkich kategoriach nabywczych. Ponadto od 51 do 69 proc. odwiedzających galerie handlowe stanowią właśnie kobiety. Kobiety nie tylko odgrywają dominującą rolę w decydowaniu o wydatkach konsumenckich, ale co nawet ważniejsze, są zasadniczą siłą inicjującą zmiany zachowań i przyzwyczajeń zakupowych. Kobiety kontrolują wydatki na większość artykułów i usług konsumenckich gospodarstwa domowego. Jednak najsilniejszą uwagę skupiają na kategoriach żywności, dbaniu o zdrowie i kondycję, urodę oraz ubiór. Publikacja DTZ wyróżnia dwa rodzaje konsumentek odwiedzających galerie handlowe, są to „aspirująe singielki’ i kobiety będące matkami. Określane mianem „aspirujące singielki’ to raczej kobiety młode, szukające swojego miejsca i aspirujące do bycia life-style. W poszukiwaniu dla siebie wysublimowanego produktu, wysokiego poziomu obsługi i nowości, często zmieniają centra handlowe. Odmienne stanowisko prezentują kobiety będące matkami, dla których ważna jest różnorodność oferty handlowej dla potrzeb całej rodziny oraz atmosfera poczucia bezpieczeństwa w obiekcie handlowym – mówi Renata Kusznierska, Senior Director, Head of Retail – CEE w firmie DTZ. Niezależnie od postawy życiowej konsumentki, poziom obsługi w sklepach oraz pomoc w wyszukaniu asortymentu może zadecydować o ponownym wyborze danego obiektu, bądź o ograniczeniu w nim zakupów – podkreśla Renata Kusznierska. Publikacja, Kobieta na zakupach – czyli jaki potencjał nabywczy drzemie w kobiecie, będzie dostępny podczas Shopping Center Forum 2014 Fall Edition. Na temat publikacji z ekspertami firmy będzie można porozmawiać na stoisku 4.2. dostarczył infoWire.pl

Wiadomości branżowe

Gdy wymarzone wakacje za granicą stają się koszmarem