Poszukiwanie pracy przyprawia o ból głowy coraz więcej młodych osób. Dotychczasowe zasady standardowego CV i listu motywacyjnego odeszły w wielu branżach do lamusa. Aby być zauważonym, trzeba udowodnić już na etapie rekrutacji, że jest się osobą kreatywną. Takie działania pozwolą nam wyróżnić się z tłumu kandydatów i zainteresować potencjalnego pracodawcę. Jak to jednak zrobić? Kilka lat temu, kreatywnym sposobem poszukiwania pracy wyróżnił się Łukasz Jakóbiak, który przed siedzibą wymarzonego pracodawcy wywiesił billboard o wymiarach 3x6 metrów z CV i listem motywacyjnym. Niestety pomysłodawca nie otrzymał pracy w wymarzonej firmie, jednak dostał setki innych propozycji pracy od agencji PR, doradców finansowych, czy agencji koncertowych. Obecnie prowadzi internetowy talk-show „20m2 Łukasza” i udowadnia, że nie ma rzeczy niemożliwych. Innym przykładem może być historia Kariny Gos, która do znalezienia pracy wykorzystała aplikację Foursquare, która śledzi lokalizację użytkownika i pozwala na meldunki z miejsca aktualnego pobytu. Karina codziennie przed godz. 9 rano meldowała się w wybranych firmach, dodając do meldunku specjalne grafiki, różniące się w każdym z odwiedzonych miejsc. Dodatkowo wykorzystała system odznak i wyzwań dostępny w aplikacji, dodając do każdej z grafik informację "Brakuje Ci 1 rozmowy, aby zdobyć odznakę Nowy Kreatywny. Zadzwoń: numer telefonu". W branży została szybko zauważona i otrzymała stanowisko copywritera w VML Poland. Do niecodziennych sposobów poszukiwania pracy można również zaliczyć Video CV. Popularne vCV pozwoli ocenić rekruterowi nie tylko umiejętności zawodowe, ale przede wszystkim osobowość i umiejętność autoprezentacji kandydata. Warto przy tym pamiętać, że profesjonalne vCV nie może być zbyt długie (1-3 minut) i powinno pokazywać, co możemy zrobić dla firmy, do której aplikujemy. Każda z tych form ma ogromny potencjał, jednak często też niesie ze sobą spore ryzyko – twierdzi Bartłomiej Pałacki, Social Media Manager GRUPA365NET – Efekt wykorzystania nietypowych form szukania pracy zależy przede wszystkim nie tyle od formy, ale również treści samego ogłoszenia. Pamiętajmy, że aby komunikacja była skuteczna, musi za nią iść szczerość i kompetencja, inaczej cały nasz wysiłek pójdzie na marne, a misterna strategia rozsypie się jak domek z kart – dodaje. GRUPA 365 NET to innowacyjna grupa działająca w obszarze cross-marketingu zintegrowanego wpieranego najnowszymi osiągnięciami technologii w dziedzinie komunikacji PR.Proponujemy kompleksową obsługę 360 oraz doradztwo w obszarze strategii reklamy, marketingu, promocji i PR. Jesteśmy ekspertami działań online w sieci Internet - gdzie rozwijamy projekty o silnym potencjalne komercjalizacji. NR1WINTERNECIE.pl to nasz adres www i miejsce, o które zabiegamy dla naszych klientów. Więcej na: http://www.NR1wINTERNECIE.pl http://www.grupa365net.pl oraz http://www.facebook.com/grupa365net
Dzień: 2014-11-12
Relaks zamiast papierosa – komentarz eksperta na „Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu”
Aż 31%[1] dorosłych Polaków deklaruje, że pali papierosy. Badania pokazują, że palacze to najczęściej osoby w wieku 35-54 lata, dla których nikotyna to sposób na odreagowanie stresu. Przy okazji Światowego Dnia Rzucania Palenia, warto pomyśleć nad zmianą nawyków i poszukać innej, przede wszystkim zdrowej, metody na rozluźnienie. Ulotna przyjemność Papierosy stały się dla wielu synonimem odprężenia i wytchnienia. Uczucie relaksu towarzyszące paleniu to jednak tylko złudzenie. Naukowcy potwierdzili, że nikotyna to używka, która nie zawiera niczego, co naturalnie redukowałoby stres.[2] Trafiając do mózgu uwalnia dopaminę, która daje ludziom poczucie przyjemności i odpowiada za błędne utożsamianie palenia z relaksem. Co w zamian? Skoro palenie to tylko iluzja rozluźnienia, warto poszukać innych sposobów na odprężenie się. – Relaks to stan, w którym nasze ciało jest rozluźnione, a umysł pozostaje wolny od emocji. To pożądany stan zarówno z punktu widzenia fizjologii, jak i psychologii. Istnieją sprawdzone metody na uzyskanie takiego odprężenia, bez konieczności sięgania po papierosy. Najskuteczniejszym sposobem na osiągnięcie stanu relaksu jest znalezienie chwili dla siebie, przyjęcie wygodnej, siedzącej pozycji i skupienie się na rytmie swojego oddechu – wyjaśnia Iwona Kowalewski, ekspert SITA, specjalista w dziedzinie relaksu. Relaks i związane z nim rozluźnienie mięśni poprawia krążenie krwi oraz pracę narządów wewnętrznych. Doświadczamy wtedy przyjemnego ciepła, mamy poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Włączenie relaksu do naszego codziennego planu dnia to inwestycja, która przynosi korzyści nie tylko zdrowotne, ale także intelektualne i społeczne. Stajemy się cierpliwsi, bardziej empatyczni i tolerancyjni. Wystarczy zaledwie 15 minut efektywnego relaksu dwa razy w ciągu dnia, aby wesprzeć nasz organizm w procesie regeneracji i poczuć się lepiej. Dla rozważających rezygnację z papierosów: – Zdarza mi się obserwować, że osoby uczące się intensywnie języka obcego metodą SITA, po 3 tygodniach nauki z wykorzystaniem stanu relaksu, zmieniają swoje nawyki i rzucają palenie. – dodaje Iwona Kowalewski, ekspert SITA. Więcej na temat relaksu można znaleźć na stronie: http://www.sita.pl/ [1] Badanie CBOS przeprowadzono w dniach 5-12 lipca 2012 na liczącej 960 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. [2] W 2002 roku w „Journal of Abnormal Psychology” opublikowano badanie doktor Laura Juliano, członka Society for Research on Nicotine and Tobacco. dostarczył infoWire.pl
Marzenia Polek, których nie chcą zdradzić
Piękne piersi to wśród Polek wciąż temat tabu. Choć blisko 800 tysięcy kobiet powyżej 30 roku życia chciałoby zmienić swój biust lub go poprawić, 40% z nich nie rozmawia na ten temat z nikim.[1] Bez szczerej rozmowy i wymiany informacji znacznie trudniej ośmielić się spełnić swoje marzenie. Dlatego firma Mentor, producent najwyżej jakości implantów piersi zainicjował kampanię Love Your Look, która dostarcza kompleksową wiedzę na ten temat, pokazując, że każda z nas może mieć taki biust, o jakim marzy! Żyjemy w czasach, w których coraz silniej dominuje schemat kobiety niezależnej, sięgającej śmiało po swoje marzenia. Tymczasem, aż 89% spośród wszystkich Polek powyżej 30 roku życia nigdy nie rozmawiało z nikim na temat powiększenia piersi. Także te, które marzą o poprawie kształtu swojego biustu, często nie dzielą się takimi myślami z bliskimi. Z kim Polka rozmawia najchętniej? 40% spośród kobiet myślących o powiększeniu biustu lub jego poprawie, rozmawia na ten temat z przyjaciółką, co piąta – ze swoim mężem. To wciąż jednak za mało. Dlatego powstała kampania Love Your Look. Skierowana jest ona do kobiet, które chcą poprawić wygląd swoich piersi z przyczyn estetycznych lub medycznych (ze względu na przebytą mastektomię). Akcja ma pomóc Polkom w zebraniu wszelkich kluczowych informacji dotyczących operacji powiększania lub rekonstrukcji piersi. Inicjatorem kampanii jest marka Mentor, lider najwyższej, jakości implantów piersi. Firma Mentor należy od 2009 r. do koncernu Johnson & Johnson. Więcej informacji na stronie internetowej: www.loveyourlook.co.uk [1] Wyniki badań agencji TNS Polska, przeprowadzone na zlecenie Mentor, wśród losowej, reprezentatywnej ogólnopolskiej próby 390 Polek w wieku 30 lat i więcej, w ramach badania kwestionariuszowego metodą CATI. dostarczył infoWire.pl
Domowy budżet niejednemu Polakowi spędza sen z powiek. Biorąc pod uwagę wszelkie kwestie związane z codziennymi wydatkami czy opłatami można śmiało powiedzieć, że sprawne zarządzanie domową kasą jest niezmiernie trudne. I choć większość rodaków bajońskich sum nie zarabia - stara się wiązać koniec z końcem – to, jak pokazują badania, próbują oszczędzać. Każdy chciałby mieć pieniędzy pod dostatkiem. Nie martwić się o wydatki, iść na zakupy i na nich zaszaleć. Niestety - realia finansowe Polaków nie napawają optymizmem, a nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Oczywiście nieocenionym wyjściem, w przypadku ograniczonych wpływów, są zgromadzone oszczędności.Szkopuł w tym, że tylko 20% Polaków regularnie odkłada pieniądze. Większość osób posiadających oszczędności, jak sama przyznaje, robi to od czasu do czasu. To nie odkrycie, że mamy problemy z konsekwentnym zabezpieczaniem finansowym swojej przyszłości. Jak pokazały wyniki badań Finansowego Barometra ING, Polacy czują największy dyskomfort, widząc poziom swoich oszczędności. Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku Śląskiego zaznacza, że „[...] obecnie jesteśmy najgorszym krajem spośród 13 przebadanych państw pod względem zadowolenia z odłożonych pieniędzy, podczas gdy jeszcze dwa lata temu Polacy czuli się pewnie z tym, jakie mają oszczędności. One nie były jakieś szczególnie wielkie w porównaniu z zachodem Europy, ale takie mieliśmy poczucie. Teraz ten komfort prysnął, a realia są takie, że mamy za mało i przydałoby się więcej oszczędności.” Mimo ostrożniejszego gospodarowania pieniędzmi, w drugiej połowie ubiegłego roku konsumpcja prywatna w Polsce zaczęła odżywać. Eksperci zaczęli się zatem zastanawiać, czy potrzeba oszczędzania będzie hamować konsumpcję, czy też w obliczu ożywienia gospodarczego Polacy będą skłonni do większych wydatków. Wyniki Finansowego Barometra ING pokazują zmiany na lepsze. Potrzebny jest jednak cel, by Polacy potrafili oszczędzać. A pieniądze odkładamy na: dom (30%), niespodziewane awarie (27%), kupno auta lub sprzętu elektronicznego (24%), na urlop (23%), spłatę długów (18%) lub emeryturę (5%). „Jest narastający głód konsumpcji – to widać w odpowiedziach na pytanie, czy globalny kryzys zablokował nas w wydatkach? Polacy odpowiadają podobnie jak Niemcy, Luksemburczycy czy Holendrzy, którzy tak bardzo nie ucierpieli na kryzysie. Z tego wynika, że aż tak mocno nie zaciągnęliśmy pasa” - podkreśla Grzegorz Ogonek. Problemem jaki widzą eksperci jest to, że Polacy w mniejszym stopniu korzystają z zewnętrznych źródeł finansowych, czyli pożyczek i kredytów. Według badań największą niechęć do zapożyczania się wykazali też: Rumuni (79%), Hiszpanie i Czesi (76%). Z kolei najmniejszą Austriacy (59%) i Niemcy(57%). Warto dodać, że Polacy wydają się patrzeć w przyszłość optymistycznie, bo nie myślą o odkładaniu pieniędzy na tak zwaną czarną godzinę. Taki cel wymienił tylko co czwarty respondent, podczas gdy w Austrii, Luksemburgu, Czechach czy Niemczech – co drugi. Być może i z tego wynika też fakt, że aż 53% badanych z Polski zadeklarowało, że - w razie gdyby przychody znacznie się zmniejszyły - przez trzy miesiące mogliby utrzymać obecny poziom wydatków. Bez względu na to, czy oszczędzamy, czy też nie, wydaje się, że Polacy z większą rozwagą podchodzą do wydawania pieniędzy i gospodarowania domowym budżetem. Przed dokonaniem zakupu każdą złotówkę oglądamy dwa razy. Nic, tylko cieszyć się z rosnącej świadomości ekonomicznej rodaków. A jak jest naprawdę? To pokażą najbliższe miesiące.
Top 10 na Light. Move. Festival. 2017
Avatar ma przyjaciół, czyli jak zaangażować grupę docelową w komunikację na FB
MODA NA TECHNOLOGIE – G WATCH R OD LG DEBIUTUJE W POLSCE
Czerwony król wigilijnego stołu, czyli o barszczu ciekawostek kilka
