Publication date:

Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim nasza skłonność do wspierania przeróżnych akcji charytatywnych systematycznie rośnie. W Polsce jest wiele organizacji, które możemy wesprzeć. Jedną z nich jest Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce, które pomaga dzieciom opuszczonym i osieroconym, zapewniając im rodzinę zastępczą. Dziecko powinno mieć szczęśliwe dzieciństwo. Żyć beztrosko w miłości i szacunku, z dala od problemów dorosłych. Każde dziecko ma prawo do rodziny, która kształtuje poczucie własnej wartości, charakter. Ale rzeczywistość nie zawsze jest tak piękna. Wiele rodzin nie tyle przeżywa kryzys, potrzebując pomocy specjalistów - są rodziny, w których dzieci po prostu żyć nie mogą. Dom z ciepłem życzliwych im osób zapewnia Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce. „Wioska Dziecięca jest to osiedle kilkunastu domów. W każdym mieszka osobna rodzina, która składa się z mamy, taty i pięciorga, czasem nawet ośmiorga dzieci. Te dzieci są po bardzo trudnych przejściach, z bagażem doświadczeń, którego nie udźwignąłby niejeden dorosły. Dzieci z rodzin, w których był alkohol, gdzie była przemoc. Dzieci, które nie dojadały, były bardzo biedne. I rodzice SOS są tak naprawdę po to, żeby dać dużo miłości; pracują z nimi po to, by wyrosły na wartościowych członków społeczeństwa” – podkreśla Anna Choszcz-Senrowska ze Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce. Jednak w pomoc podopiecznym Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce może włączyć się każdy z nas. Szczególnie teraz, gdy w przedświątecznej gorączce nasza wrażliwość na cierpienie drugiego człowieka wzrasta. Możliwości jest kilka. Od listopada prowadzona jest akcja „Świąteczny sygnał SOS”, którą honorowym patronatemobjęła małżonka Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, Anna Komorowska. Celem akcji jest zebranie funduszy na rodzinne święta dla porzuconych i osieroconych dzieci, a także na zorganizowanie takich samych świąt biednym dzieciom z wielodzietnych rodzin. Jeśli chce się być św. Mikołajem, i to dosłownie, można dzieciom podarować prezent. W jaki sposób? Bardzo prosto - podpowiada Anna Choszcz- Sendrowska. „Wystarczy wejść na stronę internetową Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce. Wybrać prezent, który znajdzie się pod choinką, wpłacając darowiznę. Mamy też akcję dla firm. To jest akcja kartek świątecznych.” W zeszłym roku 12 tysięcy osób pomogło podopiecznym Wiosek Dziecięcych. W tym roku zapewne również dzięki nam dzieci będą mogły poczuć magię świąt. A największym podziękowaniem będzie ich uśmiech. Ale akcji charytatywnych jest naprawdę dużo, o zróżnicowanym zasięgu i warto pomagać – nie tylko od święta.

Publication date:
Wiadomości branżowe

Senior nie znaczy ?bezużyteczny?

Nie tylko w Warszawie, lecz także w innych miastach działają rady seniorów. To ważny krok na drodze do aktywizacji osób starszych w Polsce, bo jak mówią sami zainteresowani, „jesień życia nie musi być smutna”. Coraz więcej seniorów chce być postrzeganych jako osoby zaradne i potrzebne. Dzielnie stawiają czoła starzeniu się oraz marzą o trochę lepszym świecie nie tylko dla siebie, lecz także dla swoich następców – mówi serwisowi infoWire.pl Przemysław Wiśniewski z Fundacji Zaczyn. Stąd pomysł na powołanie Warszawskiej Rady Seniorów. Jej celem jest działanie przeciwko dyskryminacji osób starszych oraz na rzecz rozwiązywania ich problemów i pobudzania do aktywności obywatelskiej. Jesień życia nie musi być bezcelowa – spędzana samotnie czy stracona z powodu chorób. „Na emeryturze jestem od 7 lat. Nie jestem jeszcze babcią, więc czas mam wyłącznie dla siebie. Basen, nordic walking, tai chi, taniec międzypokoleniowy, teatr – i tak codziennie, ciągle jestem zajęta” – mówi serwisowi infoWire.pl seniorka Halina Bednarska. Oferta zajęć dla seniorów, którzy chcą się rozwijać, w dużych miastach jest coraz większa. Nieco gorzej jest w małych gminach, gdzie urzędnicy powinni zastanowić się nad formami wspierania osób starszych. Mimo to seniorzy starają się być aktywni i włączają się w liczne działania. Odsetek osób po 60. r.ż. wynosi obecnie w Polsce 20%, a w kolejnych dekadach będzie rosnąć. Społeczeństwo powinno docenić wiedzę, doświadczenie i umiejętności osób starszych oraz wykorzystać ich potencjał – wszystko dla radosnego życia kolejnego pokolenia seniorów. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Rynek kolorowych kosmetyków w Polsce jest wart rocznie 708 milionów zł

Warszawa, 14 listopada 2014 r. – Z danych Panelu Indywidualnego GfK wynika, że w okresie od września 2013 do sierpnia 2014 roku rynek kosmetyków kolorowych w Polsce zanotował 14-procentowy wzrost w ujęciu wartościowym i prawie 11-procentowy wzrost w ujęciu ilościowym w porównaniu do poprzedniego analogicznego okresu.Analizowana kategoria kosmetyków kolorowych obejmuje kosmetyki do twarzy (podkłady, bazy, róże, pudry), do oczu (tusze, kredki, eyelinery, odżywki, bazy do rzęs, cienie – bez palet) i do ust (pomadki, szminki, błyszczyki, kredki, konturówki).W monitorowanym okresie najwięcej zakupów produktów z kategorii kosmetyków kolorowych dokonywały kobiety, generując tym samym 93 proc. wartości całego rynku. W ciągu całego roku co druga Polka zakupiła kosmetyk do makijażu, dokonując zakupów tej kategorii z częstotliwością prawie raz na 4 miesiące.Największy udział w kategorii kosmetyków kolorowych w ujęciu wartościowym miały kosmetyki kolorowe do twarzy (45 proc.). Kosmetyki do oczu i do ust zanotowały odpowiednio 39 i 16 proc. udziału. Z kolei największy wzrost w tym ujęciu zanotował segment kosmetyków do oczu (+19 proc.). W porównaniu do poprzedniego analogicznego okresu, zwiększyła się również liczba kobiet, które przynajmniej raz dokonały zakupu kosmetyków do oczu (wzrost o 2,3 proc.).Kosmetyki kolorowe najczęściej kupowały kobiety w wieku 30-49 lat, generując tym samym 47 proc. wartości całego rynku wśród kobiet. Udział kosmetyków kolorowych kupowanych w promocjach wyniósł w analizowanym okresie 49 proc. wartości wszystkich zakupów tej kategorii wśród Polek. Kosmetyki w promocji kupowały najczęściej kobiety do 29 roku życia. Ponadto przeciętna przedstawicielka tej grupy wiekowej wydawała w ciągu roku na kosmetyki kolorowe o 14 zł więcej niż starsze kobiety (30-49 lat).Pod względem miejsc zakupu i kanałów sprzedaży, produkty z kategorii kosmetyków kolorowych kupowane były najczęściej w drogeriach/ perfumeriach/sklepach chemiczno-kosmetycznych (40 proc. kobiet przynajmniej raz dokonało tam zakupu kosmetyków do makijażu), dyskontach (9,6 proc.) oraz bezpośrednio u konsultantek (6,5 proc.).Aleksandra Pyrkosz, analityk kategorii w dziale Consumer Panel Services, komentuje: „76 proc. rocznego budżetu przeznaczonego na kosmetyki kolorowe Polki zostawiły w drogeriach/perfumeriach/sklepach chemiczno-kosmetycznych. Udział ten mógł zwiększyć się w stosunku do poprzedniego okresu głównie dzięki rosnącej liczbie drogerii sieciowych. Co ciekawe, najwięcej pieniędzy w przeliczeniu na jednorazowy akt zakupu Polki przeznaczyły na zakupy przez Internet (40 zł). Udział tego kanału sprzedaży wciąż jednak utrzymuje się na niskim poziomie. Średnie wydatki na pojedyncze zakupy tej kategorii u konsultantki wyniosły 27 zł, a podczas zakupów w kanale handlu detalicznego – 12 zł”.O badaniu Powyższe analizy powstały na podstawie danych pochodzących z Panelu Indywidualnego GfK Polonia. Jego próbę stanowi 11 tys. osób indywidualnych, zbierających dane za pomocą skanerów i raportujących o dokonywanych przez siebie zakupach produktów FMCG, reprezentujących 29 997 tys. Polaków powyżej 15 roku życia. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Kobieto, rzuć Dymka!

W ciągu ostatnich 2 lat spadła liczba palaczy w Polsce. Jedyną grupą, w której odsetek palących w tym czasie się nie zmniejszył, są kobiety w wieku powyżej 40 lat. Właśnie do nich adresowana jest kampania „Rzuć Dymka”, która ma ułatwić zerwanie z nałogiem. Kobiety te palą już ok. 20 lat, więc nie jest im łatwo zrezygnować z papierosów i mogą nie mieć motywacji – mówi serwisowi infoWire.pl Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Ma o nią zadbać kampania „Rzuć Dymka”. „Celem akcji jest zachęcenie palących kobiet do podjęcia próby rzucenia palenia oraz ukazanie korzyści z życia bez nałogu” – czytamy na stronie internetowej GIS. „Nie jest to kampania strasząca – bo to nie działa – tylko odwołująca się do chęci, którą może kobiety mają z tyłu głowy, że dobrze byłoby się od Dymka uwolnić, bo ten partner jest już skończony” – wyjaśnia rozmówca. Pomysłodawcy kampanii odnieśli się również do kwestii finansowej. „Papierosy są bardzo drogie, a z badań wynika, że palą nie tylko kobiety zamożne, lecz także średnio i źle sytuowane” – kontynuuje ekspert. Kampania ma im uświadomić, że zamiast oszczędzać np. na fryzjerze czy kosmetykach, można spróbować zerwać z nałogiem. Akcja prowadzona jest głównie w środkach masowego przekazu. W 17 wybranych miastach Polski w autobusach i tramwajach wyświetlany był ponadto krótki spot. Według danych dostępnych na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia co roku na raka płuc umiera 4 tys. dorosłych kobiet. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

NORTHOOD – Stylowe kaptury z północy

Piękne, ciepłe, wodoodporne, modne. Zrodzone z wiatru od morza. Takie właśnie są kaptury gdyńskiej marki NORTHOOD, która jesienią 2014 roku obchodzi pierwszą rocznicę swojego istnienia. Wszystko zaczęło się od pomysłu. Adrianna Jasik, 25-letnia gdynianka, która na co dzień zajmuje się marketingiem internetowym w Cyfrowe.pl (znanym internetowym sklepie fotograficznym) twierdzi, że w ciągu każdej godziny potrafi mieć kilkanaście nowych konceptów i idei. Podczas jednego z nadmorskich spacerów, gdy zaczął doskwierać jej zimny, północny wiatr, zaczęła zastanawiać się czy istnieje sposób by się przed nim ochronić, jednocześnie nie będąc na bakier z modą. Tak narodził się pomysł na kaptury, który zaprzątnął jej umysł w takim stopniu, że zdecydowała się go zrealizować. Właścicielka firmy przyznaje, że na początku nie miała absolutnie żadnej wiedzy na temat projektowania ubrań, szycia czy branży modowej w ogólności. Zaczęła eksperymentować z różnymi krojami i materiałami, robić własne prototypy, rozpoczęła też rozmowy z dostawcami i szwalniami. Wreszcie jesienią 2013 roku stwierdziła, że jej pomysł stał się na tyle dojrzały, że trzeba zrobić kolejny krok. Założyła wówczas działalność gospodarczą oraz uruchomiła sklep internetowy pod adresem NORTHOOD.PL i zaczęła go promować. Początki były trudne. Stworzenie nowej marki modowej i promowanie jej na Facebooku, Twitterze, Instagramie czy YouTube wymagało wiele pracy. Ale udało się. Teraz NORTHOOD to nie tylko kaptury (bawełniane, dresowe, wodoodporne), ale i koszulki, bluzki, sukienki oraz czapki. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której produkty NORTHOOD produkowane byłyby przez pracujące w nieludzkich warunkach kobiety i dzieci, na przykład z Bangladeszu. Chcę aby NORTHOOD kojarzony był z etycznym postępowaniem przy zachowaniu atrakcyjnych cen, które wynikają z pominięcia pośredników, a nie oszczędzania na kosztach produkcji - mówi Adrianna. Dlatego wszystkie produkty szyte są w Polsce, zwykle w okolicach Łodzi i Trójmiasta - w szwalniach, które zostały bardzo dokładnie zweryfikowane pod kątem warunków pracy, korzystając z dokładnie wyselekcjonowanych materiałów, których jakość też jest na bieżąco sprawdzana przez właścicielkę firmy. Warto też dodać, że dzianiny i barwniki wykorzystywane podczas produkcji są w pełni ekologiczne. W grudniu 2013 dzięki wsparciu znajomych powstał krótki film promujący markę, nakręcony przez Jacka Kiejko - reżysera i operatora specjalizującego się w realizacji filmów fashion, lookbooków, spotów reklamowych oraz teledysków. Sceneria? Jesień, las, mgła - oraz piękna modelka w czarnym kapturze. Skąd lis w logo? – Lis jest inteligentny, sprytny, szybki, potrafi poradzić sobie w różnych sytuacjach. Dlatego właśnie kojarzy mi się z NORTHOOD – mówi Adrianna. W ciągu rocznej działalności firmy tylko jedna klientka nie była zadowolona z zakupu – przesyłka z zamówioną koszulką nie doszła do niej przed weekendem. W ramach rekompensaty dostała dodatkowy upominek. Bywało też tak, że zamówienia dla klientów z Trójmiasta właścicielka dostarczała osobiście, dodając do nich drobne prezenty. Kaptury i inne northoodowe produkty pojawiły się na wielu targach i imprezach modowych - zaczynając od sopockiego MUNGO FAIR poprzez SEASIDE FASHION i STREET ART FESTIVAL, a także BALTIC GAMES. Za każdym razem wzbudzały ogromne zainteresowanie - czasem wystarczyło kilka godzin by wszystkie kaptury zostały wysprzedane. Ostatnio produkty NORTHOOD zaczęły pojawiać się w tradycyjnych centrach handlowych. Są dostępne m.in. w niektórych sklepach ELSKA - sieci sklepów z młodą polską modą. Trwają też rozmowy z innymi sieciami multibrandowymi. Co dalej? Adrianna Jasik, która oprócz fascynowania się modą uwielbia najnowsze gadżety i nowoczesne technologie, intensywnie przygląda się tematowi ubrań dostosowanych do wymagań współczesności - takich z wbudowanym zasilaniem dla smartfona, ogniwami słonecznymi, ogrzewaniem, głośnikami, beaconami czy choćby... mikrofibrą do czyszczenia ekranów. Nie ukrywa jednak, że ze względu na koszty przygotowywania prototypów oraz marketingu, powoli zaczyna rozglądać się za potencjalnymi inwestorami, którzy mogliby pomóc jej w nowym projekcie. NORTHOOD LOOKBOOK WINTER 2014/2015: Pełny lookbook na stronie www.northood.pl FILM PROMO:   dostarczył infoWire.pl

Publication date:

Dla niego nie jest istotne ile ma się lat. Nieistotna jest także płeć. Rozwija się w organizmie po cichu, a atakuje niespodziewanie, przewracając całe życie do góry nogami. Rak. Szacuje się, że co czwarta osoba w Polsce choruje na nowotwór. I choć informacja o raku przytłacza i szokuje – wola życia w każdym chorym jest ogromna, więc podejmują oni często nierówną walkę. Czasem wygrywają, czasem oswajają raka. Są też niestety tacy, którzy mimo woli przegrywają z nim. Choć wydaje się, że rak to dość nowa choroba, to myli się ten, kto tak sądzi. Nazwa „rak” znana jest już od antycznych czasów. Po raz pierwszy tego sformułowania użył Hipokrates z Kos, jednak współczesne znaczenie tzw. choroby nowotworowej ustalił w 1865 roku niemiecki chirurg Karl Thiersch. Odnosiło się ono przede wszystkim do raka szyjki macicy. Dopiero w 1932 roku amerykański patolog Albert Compton-Broders rozpowszechnił używanie terminu „rak lokalny”, który stosowany jest do dziś. Pochodzenie nazwy to jednak mało istotna sprawa w porównaniu z tym, ile osób musi zmagać się z nowotworem na co dzień. Niestety – obecnie nie są znane dokładne dane, ale te ostatnie z 2009 roku pokazują, że aż 92 tysiące osób zmarło w wyniku zachorowania na nowotwór. Jak podkreśla prezes Fundacji Rak’n’ Roll - Wygraj życie, Kapsyda Kobro, która na co dzień boryka się z białaczką „[…] Rak to choroba cywilizacyjna, która w dzisiejszych czasach zaczyna dziesiątkować ludzi. Styl życia, środowisko, sposób odżywania wpływa na to, że organizm jest dużo bardziej podatny na choroby, wśród nich na raka.” Nowotwór wiadomo - jest złośliwy lub nie. Zaskakująca może być jednak informacja, że obejmuje ponad 100 chorób, które dotyczą prawie każdej części ciała. Wyróżniamy: raka – nowotwór, który pochodzi ze skóry, płuc, trzustki i innych narządów. Mięsaka, który powstaje w kościach, mięśniach, tkance tłuszczowej. Jest też chłoniak - nowotwór układu limfatycznego i białaczka - nowotwór krwi. „Rak to nie wyrok tylko choroba przewlekła. […] Największym problemem jest bycie autentycznym. Nie wiemy co zrobić i boimy się, że nie sprostamy oczekiwaniom. Każdy inaczej reaguje na wiadomość o raku. Szok, wyparcie, zaprzeczenie lub unikanie tego tematu. Należy jednak wraz z lekarzem prowadzącym ustalić plan leczenia i spróbować zmierzyć się z tym problemem” – podkreśla Kapsyda Kobro. Z rakiem borykają się kobiety, ale też mężczyźni, których jak wiadomo - trudno namówić do przeprowadzenia badań, chociażby w kierunku raka prostaty. Stąd też kampania „Gadaj-Badaj”, o dość bezpośrednich hasłach: „Kto nie wypina, tego wina”; „Rozmawiasz z kumplami o dupach? Pogadaj o swojej” czy „Aby żyć, czasem wystarczy się schylić”. Jacek Michalski z Fundacji Rak’n’Roll - Wygraj życie zaznacza „[…] Rak jest chorobą cichą w pierwszej fazie. Człowiek nawet tego specjalnie nie czuje. Gdy pojawiają się objawy, to najczęściej jest już późno na leczenie. To nie jest jeszcze kres drogi, jeszcze można z tego wyjść, ale zdecydowanie jest lepiej to wcześniej wykryć. Im wcześniej, tym lepiej – leczenie jest wtedy znacznie prostsze i bardziej skuteczne.” Wielu chorych na nowotwór umiera. Jeszcze większej rzeszy osób raka udaje się pokonać. Polacy podejmują leczenie zazwyczaj po 250 dniach od wystąpienia objawów choroby. To zbyt późno. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. I jak zgodnie zaznaczają ci, którzy chorują, z możliwości bezpłatnych badań powinni móc skorzystać wszyscy, a nie tylko osoby po 55 roku życia. Na chorobę nowotworową coraz częściej zapadają bowiem ludzie młodzi. Rak nie oszczędza nawet dzieci. Badania to jedno, zmiana trybu życia to drugie. Do rozważenia są również szczepienia przeciwko wirusowi HPV, który wywołuje raka szyjki macicy. Co roku pół miliona kobiet zapada na tę chorobę, z czego połowa umiera. Tu przede wszystkim odwagą i świadomością powinni się wykazać rodzice, bo choć ten rodzaj raka występuje u kobiet po 30 roku życia, to aby się przed nim uchronić szczepionkę należy przyjąć w wieku 13 lat, a nawet wcześniej. Jak podkreśla lek. med. Michał Sutkowski, specjalista medycyny rodzinnej i chorób wewnętrznych z Centrum Medycznego Enel-Med „Jest to szczepionka bezpieczna i bardzo skuteczna. […] Rak szyjki macicy jest chorobą, która zbiera bardzo duże żniwo w Polsce. Kobiety najczęściej zgłaszają się do lekarza za późno i bardzo rzadko wykonują badania cytologiczne. To jest podstawa profilaktyki.” Rak staje się głównym zabójcą ludzi w XXI wieku. Według Światowej Organizacji Zdrowia w ciągu najbliższych 15 lat co trzecia osoba zachoruje, co czwarta umrze w wyniku choroby nowotworowej. Lepiej zatem wziąć sprawy w swoje ręce i regularnie poddawać się badaniom profilaktycznym. Warto porozmawiać z lekarzem rodzinnym, by zlecił specjalistyczne badania. I choć czekając na wyniki nie da się uniknąć stresu i czarnych myśli „co by było, gdyby…”, warto je zrobić. Dla siebie.    

Wiadomości branżowe

Święto uśmiechu