Publication date:
Wiadomości branżowe

Dlaczego Polacy nie decydują się na rodzicielstwo?

Chęć posiadania jednego potomka deklaruje zaledwie 5% społeczeństwa, natomiast model rodziny z dwójką lub trójką dzieci aż 91% Polaków uważa za najlepszy. Dlaczego więc pary tak rzadko decydują się na ten drugi – wymarzony – wariant? Przeszkodą najczęściej jest sytuacja ekonomiczna. „Polacy chcą mieć dzieci, ale ich nie mają” – stwierdza w rozmowie z serwisem infoWire.pl Marcin Bagiński z Warsaw Enterprise Institute. Jedynie 4% młodych ludzi opowiada się za rezygnacją z rodzicielstwa. Nie jest to zatem problem kulturowy. Co wobec tego stoi Polakom na przeszkodzie w posiadaniu dzieci? Wiele kobiet nadal uważa, że po urlopie macierzyńskim trudno będzie im wrócić do pracy. Niektóre boją się także reakcji swojego życiowego partnera. Obawy te jednak najczęściej okazują się nieuzasadnione. Prawie 90% osób bardzo źle ocenia politykę prorodzinną w kraju. Ankietowani chętnie powiększyliby swoje rodziny, ale zwyczajnie boją się, że ich na to nie stać. Widzą konieczność przeprowadzenia w Polsce poważnych zmian systemowych, gdyż potrzebują wsparcia ekonomicznego. I nie chodzi tu o jednorazową pomoc finansową, jak „becikowe”, lecz trwałe i długoterminowe rozwiązania – jako takie Polacy wskazywali zwiększenie zarobków (61%), zagwarantowanie systematycznych dodatków do pensji w przypadku urodzenia każdego kolejnego dziecka (45%), ustabilizowanie sytuacji na rynku pracy (44%) oraz zapewnienie systemowych ułatwień, np. elastycznego czasu pracy, dla pracujących matek (34%). Dobrym pomysłem wydaje się również wprowadzenie bonu wychowawczego oraz rozbudowanie sieci żłobków i przedszkoli. Państwami przodującymi w korzystnych rozwiązaniach prorodzinnych są według badanych Anglia, Niemcy i Norwegia. Jako przykład programu wspierającego polską rodzinę ekspert wskazuje „Mieszkanie dla Młodych”. Pozytywne jest to, że rząd planuje wprowadzić większe dofinansowania dla rodzin z dziećmi. Własne M-4 oraz dodatki pieniężne z pewnością są dobrą zmianą i sprzyjają rozwojowi polityki prorodzinnej, jednak wobec oczekiwań zgłaszanych przez ankietowanych wydają się zaledwie kroplą w morzu potrzeb. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Co nowego na maturze?

Obowiązkowy egzamin z jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym, nowa formuła części ustnej z języka polskiego oraz wyniki podane na skali centylowej – to główne zmiany na maturze, które w maju 2015 r. czekają licealistów, a w 2016 r. uczniów szkół technicznych. Maturzyści muszą obowiązkowo przystąpić do trzech pisemnych egzaminów: z języka polskiego, języka obcego nowożytnego i matematyki – wszystkich na poziomie podstawowym. „Zmiana, która pojawia się na tegorocznej maturze, dotyczy obowiązku przystąpienia ucznia do co najmniej jednego egzaminu pisemnego z wybranego przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym” – mówi serwisowi infoWire.pl dr Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE). O ile dla pierwszych trzech wymienionych egzaminów próg zaliczenia wynosi 30%, o tyle dla grupy przedmiotów do wyboru nie jest on wyznaczony. To rozwiązanie wprowadzono, aby maturzysta nie zamykał sobie dostępu do kształcenia w przyszłości w szkołach wyższych. Zmiany dotyczą również części ustnej egzaminu z języka polskiego. Rezygnuje się z prezentacji. Teraz maturzysta po wejściu na salę będzie losował zagadnienie i otrzymywał 15 min na przygotowanie się, 10 minut na wypowiedź i 5 min na rozmowę z członkami komisji. „Stawiamy na umiejętność wyrażania swoich opinii, a nie odtwarzania z pamięci” – wyjaśnia dyrektor CKE. Rozmówca nie ukrywa, że zmiana była podyktowana również tym, że część zdających nie przygotowywała prezentacji samodzielnie. Od tego roku nowa będzie też forma przedstawienia wyników na świadectwie. Zostaną one wyrażone w punktach procentowych (jak dotychczas), ale także na skali centylowej, z której maturzysta dowie się, ile procent uczniów uzyskało taki sam lub gorszy wynik. CKE zaznacza, że stopień trudności egzaminów maturalnych – przynajmniej na poziomie rozszerzonym – będzie rósł. Pozwala na to nowa podstawa programowa realizowana przez szkoły ponadgimnazjalne: każdy przyszły maturzysta jest nauczany przynajmniej dwóch przedmiotów w zakresie rozszerzonym. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Ruszył program tworzenia żłobków na uczelniach

Macierzyństwo nie musi oznaczać końca nauki! W ramach programu „Maluch na uczelni” w 2015 r. prawie 11 mln zł zostanie przeznaczonych na powstanie na uczelniach miejsc opieki dla dzieci tych rodziców, którzy studiują bądź są pracownikami naukowymi. Obecnie w Polsce działa jedynie 15 miejsc, gdzie studenci mogą zostawiać swoje dzieci na czas wykładów, egzaminów czy nauki w bibliotece. To już niebawem się zmieni. „»Maluch na uczelni«, który jest programem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego [MNiSW], zakłada możliwość tworzenia żłobków lub klubików dziecięcych przy szkołach wyższych oraz zatrudniania na uczelniach opiekunów dziennych” – mówi serwisowi infoWire.pl Łukasz Szelecki, rzecznik prasowy MNiSW. Uczelnie mogą ubiegać się o 80-procentowe dofinansowanie na utworzenie nowych miejsc opieki (pomoc nie może być jednak większa niż 5 tys. zł na jedno miejsce) lub prowadzenie istniejących oraz na zatrudnianie opiekunów. Wnioski należy składać w odpowiednich urzędach wojewódzkich. dostarczył infoWire.pl

Wiadomości branżowe

Z sieci korzystamy chętnie, ale i z obawą

Wiadomości branżowe

Na wichury autocasco