Publication date:
Wiadomości branżowe

Trzeci zwiastun nowej produkcji z Borysem Szycem jest już dostępny w sieci

Opublikowano trzeci zwiastun najnowszej produkcji z Borysem Szycem. Premiera zapowiedziana została na 19 marca 2015 r. Trailer można zobaczyć na dedykowanym produkcji kanale w serwisie YouTube: www.nowyserial.pl. Jest to kolejny zwiastun nowego, ekscytującego serialu kryminalnego. Pierwszy, ujawniony we wtorek film promocyjny, obejrzało już ponad 230 tys. internautów a drugi zwiastun, który premierę miał wczoraj ponad 100 tys.  W trzeciej odsłonie Borys Szyc występuje w policyjnym mundurze – to przedostatni trailer jaki zaplanowano przy tej produkcji.  Więcej szczegółów zostanie podanych wkrótce. Zapraszamy na www.nowyserial.pl. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Kto wspiera szczęście Polaków?

Możemy zatonąć w lekturze kolejnych amerykańskich poradników o tym jak być szczęśliwym lub… przyłączyć się do wyjątkowego polskiego projektu Happy Evolution i mieć swój wkład w szerzenie sposobów na szczęście. Na platformie WspólnyProjekt.pl ruszyła właśnie zbiórka funduszy na rzecz ruchu Happy Evolution, który nie tylko edukuje w zakresie zdrowia, ale także podpowiada, co warto zrobić, aby czuć się szczęśliwym. Chcemy być zdrowi i szczęśliwi Idea projektu opiera się na 10 krokach, które każdy z nas może zastosować we własnym życiu, aby poczuć nowy stan świadomości. Autorka projektu, Żaneta Geltz, od ponad 20 lat interesuje się tematyką zdrowia. Zainspirowana pracą nad pierwszym w Polsce magazynem dla alergików - Hipoalergiczni, postanowiła podzielić się zebraną wiedzą lekarzy, trenerów i ekspertów, by zachęcać do pozytywnych decyzji. A do współtworzenia szczęśliwej społeczności zaprasza młodzież, rodziców, osoby starsze, specjalistów, trenerów, alergików, przewlekle chorych i wszystkich, którzy natkną się na Happy Evolution lub poszukują rozwiązania na swoje codzienne smutki czy wątpliwości. Celem projektu jest dopuszczenie do głosu osób promujących zdrowie, ekologię, sport, rozwój wewnętrzny oraz wszystkich, którzy pozwalają nam odkryć swój własny sposób na szczęście. Ruch Happy Evolution wspierają dziennikarze i artyści, m.in. Beata Sadowska, Bartłomiej Topa, Agnieszka Cegielska, Kamila Szczawińska. Ale również środowisko lekarskie, które potwierdza zależność między zdrowiem i harmonią w życiu, a poczuciem szczęścia, a wśród nich m.in. dr n. med. Mirosław Mastej – lekarz rodzinny, trener z zakresu medycyny, dr n. med. Danuta Myłek – alergolog i dermatolog, dr n. med. Maria Bortel-Badura – specjalista z zakresu farmakologii klinicznej, mgr Emilia Żurek –pedagog i psychosomatoanalityk. Zdrowe ciało daje siłę do odkrywania samego siebie i odnajdywania szczęścia w prostych czynnościach i codziennych zdarzeniach. Happy Evolution oferuje alternatywną metodę edukacji dostępnej dla każdego. To ekosystem, którego celem jest czerpanie „od ludzi dla ludzi” bez opierania się na przekazach reklamowych, które na co dzień przeciążają naszą uwagę. Celem jest niezależna, rzetelna informacja. Efektem akcji na platformie Wspólny Projekt ma być kontynuacja ruchu w postaci wydania eBooka oraz drukowanej książki z poradami i wywiadami, uruchomienia serwisu edukacyjnego online, a także prowadzenia edukacji w szkołach i poradniach lekarskich. Założeniem jest pokazanie nie tylko „co” należy zrobić, ale „jak” to robić, czyli jak pokonać trafną drogę do upragnionego miejsca zwanego szczęściem. Bycie bohaterem swojego życia to najlepsza nagroda. Stara zasada głosi, że „jeśli chcesz coś zrobić dobrze, zrób to sam”. Pierwszy etap projektu trwa do 30 kwietnia, a do zebrania w nim jest 5000 zł. Podaj dalej. Każdy z nas jest autoremPlatformy crowdfundingowe zyskują coraz większą popularność i są alternatywnym źródłem finansowania niezależnych inicjatyw i nietypowych, czasem ekscentrycznych projektów. To także sposób, aby zaistnieć ze swoim pomysłem przed szerszą publiką i zrealizować marzenia. Działanie jest proste – autor prezentuje swój projekt i cel, jaki chce osiągnąć oraz szacuje koszt przedsięwzięcia. Każdy Internauta może dołożyć się do realizacji projektu, wpłacając online dowolną kwotę. Wpłaty zaczynają się już od symbolicznej złotówki. Crowdfunding to dość młody sposób na aktywizację społeczeństwa, który doskonale wpasowuje się w trend przenoszenia relacji, życia i komunikacji do Internetu. Dociera do każdego, dlatego autorka ruchu Happy Evolution, Żaneta Geltz zdecydowała się spróbować swoich sił i zwróciła się do użytkowników platformy wspolnyprojekt.pl. Już od połowy lutego każdy może wesprzeć edukację zdrowotną oraz tworzenie swoistego ekosystemu pod szyldem Happy Evolution. Wartość projektu to 5000 zł. Co otrzymamy w zamian? „Zależy mi na tym, aby każdy poczuł się uczestnikiem Happy Evolution. Dlatego ten, kto nas wesprze, zostanie wyróżniony specjalnym tytułem bohatera Happy Evolution. Pomysł na tytuł powstał jeszcze przed uruchomieniem projektu, gdy niektóre osoby z dumą same siebie w ten sposób określały, chwaląc się przed swoimi znajomymi małymi sukcesami. A zaczynały choćby od prostej gimnastyki czy ograniczenia cukru na co dzień. Poczuły się wyraźnie lepiej po zrobieniu dobrego uczynku dla siebie, zaczęły o tym rozmawiać z przyjaciółmi czy koleżanką w pracy i ..tak wciągają kolejne osoby!” zdradza Żaneta Geltz. „Przy wpłacie od 30 zł każdy otrzyma nasz wyjątkowy e-book z 10 krokami do zdrowia, szczęścia i równowagi.” – dodaje. "Ja już jestem Happy Evolution Hero, a Ty?"Wyróżnień za wsparcie projektu Happy Evolution jest wiele, a jego forma zależy od wielkości wpłaconej kwoty, począwszy od 1zł. A za 90 zł można zdobyć pakiet zawierający jedną z koszulek promujących ruch – z motywującymi nadrukami do wyboru: Back to the roots, Less is more, Do it yourself lub Your move  Więcej informacji:https://www.wspolnyprojekt.pl/pl/projekty/happy-evolutionhttp://hipoalergiczni.pl/10-krokow-zdrowia-szczescia-rownowagi dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Jakie prawa mają w pracy osoby wychowujące dzieci?

Kobieta, która niedługo po porodzie wraca do pracy, musi mieć zapewnioną możliwość opieki nad dzieckiem. Na szczęście polskie przepisy prawne nie są oderwane od rzeczywistości i zapewniają matkom szereg przywilejów. To, czy zawsze są one respektowane, zależy od nastawienia i woli pracodawcy. Kobieta wracająca do pracy po urlopie macierzyńskim musi zostać przyjęta na to samo stanowisko, które zajmowała przed urodzeniem dziecka, lub równorzędne i ma otrzymywać wynagrodzenie nie mniejsze niż przed porodem. Ponadto osoba taka nie może (chyba że wyraziła zgodę) zostać delegowana poza stałe miejsce zatrudnienia ani pracować w godzinach nadliczbowych, nocnych oraz systemie przerywanego czasu pracy. Prawa te przysługują do ukończenia przez dziecko czterech lat. Matki (podobnie jak inni pracownicy) po uzyskaniu zgody osoby zatrudniającej mogą również wykonywać pracę w elastycznych godzinach – w ich przypadku jest to szczególnie uzasadnione. Kobietom mającym małe dzieci przysługują także przerwy na karmienie: „Karmiąca matka ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw, które mogą być udzielone łącznie albo odrębnie, w zależności od woli kobiety. Jeżeli pracownica urodziła więcej niż jedno dziecko, przerwy te mogą wynosić po 45 minut” – mówi serwisowi infoWire.pl Rafał Wyziński z kancelarii Rączkowski, Kwieciński Adwokaci. Przedsiębiorca zatrudniający pracującą matkę jest zobligowany do respektowania tego uprawnienia. „Jeżeli pracodawca uchyla się od spełnienia takich obowiązków i odmawia udzielenia przerw na karmienie, jest to kwalifikowane jako wykroczenie przeciwko prawom pracowniczym i grozi za to kara grzywny od 1000 do 30 tys. zł” – dodaje rozmówca. Pewne przywileje wynikające z faktu posiadania małego dziecka mają również ojcowie. Są one pochodnymi uprawnień przysługujących matkom. „Mężczyźni mogą wziąć urlop macierzyński, dodatkowy urlop macierzyński czy urlop rodzicielski lub skorzystać z przewidzianego tylko dla nich urlopu ojcowskiego” – informuje ekspert. Czasami pojawiają się jednak trudności. Np. samotni ojcowie nie mogą skorzystać z uprawnień przewidzianych dla ojców wychowujących dziecko wspólnie z matką. Ustawodawca zauważył ten problem – Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowuje zmiany, które poprawią sytuację mężczyzn mających małe dzieci i wyjdą naprzeciw problemom praktycznym przez nich zgłaszanym. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Polki stawiają na antykoncepcję

Dla 90% kobiet wysoka skuteczność to jedna z najważniejszych cech antykoncepcji. Badania wykazały, że panie najczęściej sięgają jednak po te środki, które są najbardziej zawodne. Polki najchętniej wybierają „rutynowe” rozwiązania, takie jak prezerwatywa (36%) i pigułka (21%) – wynika z sondażu „Świadomość i potrzeby Polek w zakresie antykoncepcji”. „Kobiety pomijają średnio 2,6 tabletek na cykl, czasami mają problem z właściwym przyklejeniem plastra czy założeniem pierścienia – mówi serwisowi infoWire.pl ginekolog i położnik prof. Violetta Skrzypulec-Plinta. „Niestety wiele z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że brak systematyczności w dawkowaniu lub nieumiejętne stosowanie tabletek obniżają skuteczność antykoncepcji i mogą doprowadzić do nieplanowanej ciąży” – dodaje. Zapominalskim kobietom poleca się hormonalną antykoncepcję długoterminową. „Działanie jest jednorazowe i skuteczne przez wiele lat. Ponadto antykoncepcja ta jest niezwykle pewna, nie wpływa na płodność w przyszłości, jest w pełni odwracalna, a zrezygnować można z niej w każdym momencie” – podkreśla ginekolog i położnik dr Grzegorz Południewski. I tak można skorzystać z implantu podskórnego (zakładany raz na trzy lata) czy spirali domacicznej (raz na trzy lub pięć lat). „Należy nie zapominać, że antykoncepcja długoterminowa uwalnia od pamiętania o stosowaniu środków antykoncepcyjnych przez długi czas, ale nie zwalnia z regularnych badań i wizyt w gabinecie lekarskim” – zaznacza prof. Violetta Skrzypulec-Plinta. Wśród Polek świadomość dotycząca środków antykoncepcyjnych systematycznie rośnie. Ważne, aby pamiętać, że wyboru lub ewentualnej zmiany metody antykoncepcji zawsze dokonuje lekarz po uprzednim przeprowadzeniu badań. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Powiedz chrapaniu: Dobranoc!

Chrapanie jest wstydliwą przypadłością przypisywaną zwykle mężczyznom.  Jak się jednak okazuje z pozornie męskim problemem zmaga się niemal 40% pań po 60. roku życia. W jednym i drugim przypadku, nie jest to powód do wstydu, ale do zmartwień! Kochanie, znów chrapałeś całą noc… British Lung Foundation postanowiła przepytać 2500 dorosłych Brytyjczyków o ich doświadczenia z chrapaniem. Wyniki badań pokazały, że ponad 30% kobiet z powodu głośnych dźwięków wydawanych w nocy przez partnera traci rocznie ponad 570 godzin snu, czyli ponad 3 tygodnie! Panowie nie pozostali dłużni – co 4 ankietowany przyznał, że jego partnerka chrapiąc zakłóca jego sen. Problem rzeczywiście komplikuje relacje w związku - niemal co dziesiąta para chcąc efektywnie wypocząć w nocy decyduje się spać w osobnych pomieszczeniach… Przecież ja nie chrapię!Przypadłość jaką jest chrapanie rzeczywiście częściej dotyczy mężczyzn. Panowie mają węższe gardła, są więc naturalnie predysponowani do chrapania. Ryzyko chrapania i związanych z nim bezdechów sennych rośnie wraz z wiekiem. Ponadto chrapiący problem dotyczyć może osób cierpiących na nadwagę i nałogowych palaczy. Chrapanie związane jest z wiotczeniem podniebienia miękkiego. Podczas snu, szczególnie w pozycji na wznak, mięśnie ulegają obniżeniu, a cieśń gardła zwęża się. Przepływające powietrze wywołuje drgania ścian gardła, którym towarzyszy wydawanie przez śpiącą osobę charakterystycznych, uciążliwych dla znajdujących się w pobliżu osób dźwięków. Hałas to najmniejszy problem Zaburzenia oddychania podczas snu mogą mieć destrukcyjny wpływ na ludzki organizm. Nieleczone chrapanie może przyczynić się do rozwinięcia bezdechu. Wówczas saturacja, czyli wysycenie tlenem krwi obwodowej spada nawet do 70%, podczas gdy u zdrowego człowieka powinna wynosić co najmniej 95%! W konsekwencji porankom towarzyszy ból głowy i gardła, pojawiają się trudności z koncentracją, osłabienie i ogólne rozdrażnienie. Obniża się również libido. Chrapiący mężczyźni częściej skarżą się na problemy z erekcją. Gdy domowe sposoby zawodzą… Szukając ratunku przed nocnym koszmarem związanym z dźwiękami wydawanymi przez śpiącego partnera wiele osób próbuje domowych sposobów na zniwelowanie hałasu. Na pierwszy ogień idą poduszki – do łask wraca płaski jasiek, szyja jest naturalnie ułożona. Niektórzy podnoszą też nogi łóżka po stronie głowy i śpią po kątem. Inni przyszywają piłeczkę do tenisa stołowego do pleców piżamy tak, by nie spać na wznak. Pomóc może aktywny tryb życia i unikanie picia alkoholu na kilka godzin przed snem. Jeśli jednak problem się nasila lub wprowadzane zmiany nie przynoszą efektów warto skorzystać z konsultacji lekarskiej. Być może potrzebujemy specjalistycznego leczenia. Pozbądź się problemu, nie partnera Pacjenci często nie zdają sobie sprawy z zagrożeń płynących z nieleczonego chrapania. Wiele osób wręcz bagatelizuje ten problem. Nasz dziadek chrapał, mama często rano narzekała na chrapiącego tatę… Jest więc naturalnym, że i my chrapiemy. – mówi dr Agnieszka Drożniak z krakowskiej Kliniki Medycyny Estetycznej i Laseroterapii VESUNA. Do niedawna przypadłość ta leczona była głównie chirurgicznie. Dziś pacjenci mogą skorzystać z bezpiecznej i nieinwazyjnej terapii laserowej NightLase – skutecznej metodzie leczenia chrapania. Zabieg wykonywany jest za pomocą lasera Er:YAG firmy Fotona i jest zupełnie bezbolesny. Przed przystąpieniem do zabiegu lekarz przeprowadza wywiad, w celu wykluczenia wszelkich przeciwwskazań oraz zmian obturacyjnych nosogardła i gardła środkowego. Jeśli nie ma przeciwskazań, można przystąpić do zabiegu. - dodaje. Pełna skuteczność terapii NightLase osiągana jest po trzech sesjach, pierwsze rezultaty pojawiają się po 4 tygodniach, a ostateczne po upływie ok. 2 miesięcy od ostatniego zabiegu. Zabieg na miarę XXI wieku Terapia laserowa w leczeniu chrapania jest doskonałą alternatywą dla inwazyjnych zabiegów chirurgicznych. Pacjent nie wymaga specjalnego przygotowania do zabiegu, a terapia nie ogranicza normalnego funkcjonowania. Bezpośrednio po zabiegu pacjent może powrócić do codziennych zajęć, nie ma również ograniczeń dotyczących przyjmowania posiłków i płynów. W trakcie zabiegu pacjent może odczuwać jedynie dyskomfort spowodowany dużym natężeniem ciepła na tylnej ścianie gardła naświetlanej laserem. Skuteczność metody jest bardzo wysoka - wynosi około 80% przypadków. To panaceum na nieprzespane noce, poranne bóle głowy i nocne przeprowadzki do drugiego pokoju.   dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Polak oszczędza, ale niekoniecznie na starość

Zamiast pożyczać, wolimy oszczędzać. Co drugi Polak ma odłożone pieniądze w banku. I co najważniejsze, 86% z nas zna wysokość oprocentowania swoich oszczędności. Szkoda, że nadal nie odkładamy na życie na emeryturze. Rekordowo niskie stopy procentowe spowodowały, że coraz więcej Polaków interesuje się wielkością swoich odsetek. Pod tym względem jesteśmy bardziej świadomi niż słynący z tego Niemcy czy Belgowie. Problemem pozostaje jednak fakt, że oszczędności ma jedynie ok. 50% z nas. I to właśnie tylko w tej grupie skłonność do oszczędzania jest wysoka. „Pokaźna grupa obywateli nie oszczędza. Mimo szybszego wzrostu gospodarczego pozostajemy ubogimi krewnymi mieszkańców Europy Zachodniej” – mówi serwisowi infoWire.pl Rafał Benecki z ING Banku Śląskiego. Sytuacja podobnie wygląda w przypadku prywatnych oszczędności emerytalnych. Zdecydowanie traktujemy te środki dosyć swobodnie, zupełnie jak mieszkańcy południa Europy. Z drugiej strony, 48% z nas martwi się, że będzie miało za mało pieniędzy, by przejść na emeryturę. Tylko 1/4 Polaków deklaruje, że oszczędza na starość. Najczęściej decydujemy się na to z obawy przed problemami z wiązaniem końca z końcem (42%) oraz z nieufności do obowiązkowego programu emerytalnego (30%). Polacy, którzy nie odkładają na życie na emeryturze, argumentują swoją decyzję brakiem pieniędzy (42%) oraz brakiem potrzeby oszczędzania na starość (18%). Badania pokazują również, że Polacy coraz rzadziej zaciągają pożyczki. Aktualnie 36% z nas nie ma długu – to o 9% mniej niż w roku ubiegłym. „Jest to spowodowane zatrzymaniem ożywienia gospodarczego i sytuacją geopolityczną” – mówi serwisowi infoWire.pl Grzegorz Ogonek z ING Banku Śląskiego. „Polacy (87% badanych) mają bardzo wysoką świadomość tego, że zaciągnięcie pożyczki wiąże się z ryzykiem łatwego wpadnięcia w spiralę zadłużenia” – dodaje. dostarczył infoWire.pl

Wiadomości branżowe

Wiosna w salonie: aranżacje pełne światła

Wiadomości branżowe

Dogoterapia ? leczniczy wpływ psa na człowieka