W majowym numerze ?Małego Przewodnika Katolickiego? uczymy się wdzięczności. Gdy dziękujemy, życie przestaje być nudne, wszystko staje się prezentem! Przeczytajcie o tym, o się dzieje wiosną […]
Miesiąc: listopad 2014
Dobry zwyczaj - nie pożyczaj. Ale co zrobić, kiedy trzeba? O pomoc można poprosić rodzinę. Gdy jednak od bliskich nie możemy pożyczyć pieniędzy, bo w grę wchodzą większe sumy, Polacy korzystają z ofert instytucji finansowych – banków czy spółdzielczych kas. Coraz częściej szukamy też pomocy w firmach pożyczkowych. Ogólnie nie lubimy pożyczać pieniędzy. Pożyczamy, bo musimy. Zdarzają się bowiem nieprzewidziane sytuacje, które nie pozostawiają nam wyboru. Ale są też osoby, które pożyczają, by móc pozwolić sobie na wymarzone wakacje czy długo wyczekiwany remont mieszkania. Gdzie szukać pomocy, gdy dopadnie nas finansowy dołek? Wyjść jest kilka. Jak wynika z badań firmy doradczej PwC, prawie 40% gospodarstw domowych w Polsce korzysta z różnych produktów kredytowo-pożyczkowych. Większość osób (90%) zaciąga kredyt w bankach. Pomocy finansowej Polacy szukają też w firmach ratalnych (8%), u osób prywatnych (6%), w SKOK-ach (5%). Tylko niewielki odsetek osób poszukuje pomocy finansowej w firmach pożyczkowych (4%), a przecież to dobre i przede wszystkim bezpieczne rozwiązanie dla tych, którzy potrzebują niewielkiej gotówki w krótkim czasie. Jak podkreśla Mateusz Walewski, starszy ekonomista PwC „Jeżeli jesteśmy osobą niezamożną, a mamy nagły wydatek, bo na przykład mamy dziurę w dachu, […] to jest to jedyne źródło, do którego możemy się zgłosić. Ta pożyczka będzie droga, ale ona pozwoli nam pokryć bieżącą potrzebę, spłacić ją w kilkunastu ratach i będziemy w stanie ogarnąć ją finansowo.” Badanie rynku firm pożyczkowych w Polsce pokazało, że osoby, które korzystają z ich pomocy są mniej zamożne. Ich średni dochód wynosi 2,5 tysiąca złotych. Stąd też niższe potrzeby pożyczkowe. Przeciętna wartość pojedynczej pożyczki wynosi około 1000 złotych. Warto przy tym dodać, że gospodarstwo domowe, zapożyczone w firmie pożyczkowej, na spłatę zobowiązań przeznacza około 24% miesięcznych dochodów netto. Polak zapożyczony w banku - około 19%. Ważne, aby zdać sobie sprawę z tego, że firmy pożyczkowe w Polsce nie działają według jednorodnego modelu biznesowego i mają różny poziom ryzyka. Udzielane pożyczki mają bardzo rożne okresy spłaty – od jednego do kilkudziesięciu tygodni. Różne są też pożyczane kwoty. Dlatego, jak twierdzi prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny w PwC „Ważne, żeby rynek działał w taki sposób, aby konsumenci nie mieli wątpliwości, że on im służy. Żeby nie była nadużywana sytuacja, w której konsument niżej wyedukowany, skromniej usytuowany jest wciągany w operację np. niesłychanie drogą. Ten rynek powinien być bardziej przejrzysty. Należy wyeliminować z niego te firmy, które zachowywałyby się w sposób niewłaściwy. Być może należy wprowadzić jakieś ogólne zasady dotyczące tego, jak droga może być pożyczka, po to, by nie doprowadzać do przypadków, które nazywamy lichwą.” Bez względu na to, w jakiej instytucji finansowej sięgamy po pomoc, ważne jest zachowanie zdrowego rozsądku. Łatwo jest wpaść w spiralę zadłużenia, a niestety trudno jest się z niej wyplątać.
Klient nasz pan, czyli ewolucja bankowości
Banki są nieodłącznym elementem współczesnego świata. Z ich usług korzystają prawie wszyscy. Jednak dzisiejsza bankowość nie kojarzy się już z potężnym sejfem i przechowywanymi tam pieniędzmi. To coraz częściej mobilne aplikacje i internetowe przelewy, które można wykonać w kilka sekund. Do banku nie musimy już chodzić – możemy go mieć cały czas „przy sobie”.Ponad 90% Polaków korzysta z bankowości internetowej co najmniej raz w tygodniu. Połowa z nich — na co dzień. To oznacza, że do oddziałów banków przychodzimy coraz rzadziej. Nic w tym dziwnego skoro zamiast stać w kolejce do okienka w placówce banku, przy pomocy kilku kliknięć możemy zapłacić ratę lub wykonać dowolny przelew. Do tego dochodzą jeszcze koszty, które w przypadku bankowości elektronicznej z założenia są niższe. Zwłaszcza ten ostatni argument bywa dla ludzi bardzo istotny.Bankowość jest kolejną dziedziną, w której Internet zaczyna odgrywać ważną rolę. Piotr Frankowski, Starszy Menedżer w Grupie Rynków Finansowych z EY uważa, że „[…] Bankowość internetowa rozpowszechniła się w Polsce już kilkanaście lat temu. W ostatnim czasie widzieliśmy też intensywne działania w kierunku bankowości mobilnej”. Dużo łatwiej jest porównać określone produkty w Internecie, ponieważ udając się do banku, często zostaje nam przedstawiona konkretna oferta. „[…] Cena, koszty i opłaty to dość istotne elementy, które decydują o wyborze banku. W Internecie najłatwiej o ich porównanie” – dodaje Piotr Frankowski.Według badań przeprowadzonych przez firmę EY, Polacy ufają bankom bardziej niż mieszkańcy Europy Zachodniej. Najwięcej rozczarowanych klientów instytucji finansowych jest w Irlandii (62%), Hiszpanii (60%) i Włoszech (52%). Polacy na tle tych krajów to optymiści. 14% ankietowanych rodaków powiedziało, że ufa bankom bardziej niż 12 miesięcy wcześniej. „[…] Wszyscy lub większość osób, musi mieć relacje z bankiem, w związku z tym nawet kryzys finansowy nie zmniejszył liczby klientów" – twierdzi Piotr Popowski, Dyrektor w Grupie Rynków Finansowych w EY.Jeśli chodzi o bankowość mobilną, Polacy korzystają z niej w określony sposób. „[…] Kiedy mamy do czynienia z przelewem czy tego typu operacjami, Internet jest najwygodniejszym narzędziem. Jednak gdy mówimy o inwestycjach lub wzięciu kredytu to nadal około 50% Polaków korzysta z oddziałów bankowych. Kontakt z nimi niewątpliwie spada, ale dzieje się tak w przypadku prostych operacji” – uważa Piotr Popowski. Często klient sprawdza oferty w Internecie, natomiast ostateczną decyzję podejmuje w oddziale banku. Okazuje się, że kontakt z ekspertem jest wciąż potrzebny.„Rośnie poziom oczekiwań klienta względem banku. Dziś, liczy się dostęp do kanałów bankowości internetowej i mobilnej oraz wysokiego poziomu obsługi. Również współudział klientów w budowaniu oferty, który jest znanym trendem w Europie Zachodniej, staje się popularny także w Polsce” – dodaje Piotr Frankowski.Technologia ma z założenia ułatwiać życie człowiekowi. A jeśli zakładamy, że bez szeroko rozumianej bankowości nie da się funkcjonować we współczesnym świecie, korzystajmy z nowoczesnych rozwiązań i oszczędzajmy czas, zgodnie z powiedzeniem, że „kto stoi w miejscu – ten się cofa”.
Pracownicy to cenią czyli o dobrej atmosferze w pracy
Dobra atmosfera w pracy to nie tylko „przyjemne funkcjonowanie”. Niektórzy błędnie kojarzą ją z luzem. Tymczasem przecież kompletnie nie o to chodzi. Co tworzy naprawdę świetną atmosferę i dlaczego jej budowanie się opłaca? Przeprowadzone kilka miesięcy temu przez firmę Grafton Recruitment Polska badania pokazały, że dla mężczyzn w pracy najważniejsze jest wynagrodzenie. Kobiety natomiast najbardziej cenią sobie doskonałą atmosferę.* Czy to oznacza, że panie są skłonne pracować ze mniej, byleby w dobrym klimacie? Być może. Jedno jest pewne- czynniki pozaekonomiczne zaczynają odgrywać coraz ważniejszą rolę w stosunku pracowników do miejsca pracy. Wzajemny szacunek, sprawna komunikacja, poczucie sprawiedliwości i przynależności do wspólnoty to czysta korzyść dla pracowników. Świadomość, że w miejscu pracy możemy realizować swoje zadania w naprawdę dobrym klimacie po prostu motywuje. Harmonijne, przyjazne środowisko pracy to zatem czynnik zwiększający wydajność zatrudnionych, sprzyjający rozwojowi organizacji, a więc oddziałujący na to, co dla pracodawcy jest przecież niezwykle istotne – komentuje Katarzyna Kołodziejczyk, Management Board Assistant GRUPA 365 NET. Atmosfera w pracy to naprawdę ważny element marketingu wewnętrznego w firmie. Znaczenie nadrzędne mają relacje. Zarówno w ujęciu pionowym (przełożony- pracownik), jak i poziomym (pracownicy na równorzędnych stanowiskach). Świecić przykładem w tym kontekście powinien właśnie przełożony. Wzajemny szacunek, życzliwość, otwartość i gotowość do rozmowy są tym, co sprzyja unikaniu konfliktów. Gdy takowe już jednak się przytrafią, ważna jest szybka reakcja i rozwiązywanie ich w zalążku. Właściwy obieg informacji, określone procedury oraz jasny podział zadań warunkują natomiast sprawność i harmonijność działań. Liczy się także sprawiedliwość oraz odpowiednie podejście i reakcja przełożonego na określone zachowania pracowników. Zatrudnieni muszą czuć, że gdy na to zasługują są doceniani. Tym co tworzy dobry klimat jest także poczucie wspólnoty pracowników. Powinni oni dokładnie znać wspólny cel swoich działań. Odpowiednio zmotywowany pracownik umie doskonale, w idealnych proporcjach łączyć elementy współpracy i rywalizacji. Znaczenie ma tu także integracja, którą budować można na wiele sposobów, chociażby poprzez organizowane specjalnie w tym celu spotkań, czy wyjazdów łączących szkolenia z integracją. Na ekosystem środowiska pracy wpływ mają wszystkie jego składowe. Budowa dobrej atmosfery możliwa jest tylko poprzez spójne i zintegrowanie działania w odniesieniu do wszystkich składających się na nią wymiarów. Znaczenie ma bowiem cała kultura organizacyjna. * źródło: Badanie "I Love my Job" przeprowadzone przez firmę Grafton Recruitment Polska, w styczniu tego roku za pomocą ankiet internetowych, na grupie 1,3 tys. osób; www.grafton.pl
Im jesteśmy starsi i lepiej wykształceni, tym szybciej żyjemy! (Z cyklu: w pogoni za spokojem) Wielkimi krokami zbliżają się święta, a wraz z nimi świąteczna gorączka i pośpiech. W sklepach już słychać kolędy i gwiazdkowe melodie, a Ty jeszcze nie miałeś czasu nawet pomyśleć o prezentach? Nie jesteś sam. Z tym problemem boryka się coraz więcej osób. Według badań marki Bosch przeprowadzonych w ramach kampanii „Perfekcja w Twoim rytmie”, tempo życia Polaków w wieku 15 - 50 lat stale wzrasta. Tym radykalnym zmianom przygląda się nasz ekspert dr Tomasz Sobierajski. W ocenie większości respondentów żyjemy coraz szybciej, przyśpiesza nie tylko nasze tempo życia, ale także tempo zmian w otaczającym nas świecie. Takie statystyki wpływają na nasze podejście oraz na coraz wyższe wymagania w stosunku do urządzeń codziennego użytku. Oczekujemy od nich nie tylko szybkości obsługi, ale przede wszystkim niezawodności. Życie Polaków przyśpiesza wraz z wiekiem i wykształceniem Badanie przeprowadzone przez IIBR na zlecenie marki Bosch, na reprezentatywnej grupie 800 osób metodą CAWI (Omnibus online) dowodzi, że aż 59% z nas ocenia życie jako szybkie lub zbyt szybkie. Twierdzą tak przede wszystkim osoby pracujące (68%) i z wykształceniem wyższym (67%). Jedynie co czwarty badany uznał, że szybkość życia jest w sam raz, a co ósmy ocenił je jako zbyt wolne. Aż co trzeci z nas twierdzi, że żyje szybciej, niż inne osoby z jego otoczenia. Takich obserwacji zazwyczaj nie dokonują jedynie osoby młode, studenci i uczniowie, osoby niepracujące oraz mieszkańcy wsi. Szczegółowa analiza wyników badań pokazuje ważną zależność, związaną z oceną tempa życia Polaków. Im człowiek starszy i im wyższe ma wykształcenie, tym jego tempo życia jest szybsze, bowiem aż dwie trzecie badanych (64%) w wieku od 35 do 50 lat uważa, że tempo jego życia jest szybkie. Na pierwszy rzut oka nie ma w tym nic dziwnego. Opierając się bowiem na danych statystycznych możemy założyć, że osoby w tym wieku mają poczucie szybszego tempa życia, ponieważ z biegiem lat przybywa im obowiązków. Żyją w związkach, mają dzieci, pracują nierzadko na kilku etatach. Jednak moim zdaniem to nie jedyny efekt zwiększenia poczucia wzrostu tempa życia wśród tej grupy ludzi – zauważa dr Tomasz Sobierajski Mieszkańcy większych miast z wyższym wykształceniem lubią żyć szybko! 3 na 4 Polaków dostrzega w ostatnich latach zmiany w tempie swojego życia. Co ciekawe badani nie są jednoznaczni w ocenie tego zjawiska. Mniej więcej tyle samo respondentów ocenia tę zmianę pozytywnie (32%) i negatywnie (36%) – komentuje wyniki dr Tomasz Sobierajski. 1/3 badanych odebrała zmiany w sposób pozytywny (głównie w grupie 25-34 lat, wykształconych mieszkańców dużych miast), a kolejna 1/3 w sposób negatywny (raczej mężczyźni młodzi lub dojrzali oraz osoby słabiej wykształcone). Polacy, którzy w ostatnich latach zauważyli zwolnienie swojego tempa życia, oceniają je jako element negatywny (43%), nie zaś pozytywny (22%). W sprzęcie AGD liczy się niezawodność, oszczędność i szybkość obsługi Pomimo zabiegania i braku czasu, aż 80% Polaków jest zadowolonych z posiadanego sprzętu AGD. Niezależnie od kategorii związanej z wiekiem, pracą i zarobkami od sprzętu oczekujemy przede wszystkim, aby był niezawodny. Wyjątkiem jest tu jedynie rozkład odpowiedzi względem płci. Na niezawodność sprzętu zwracają dużo większą uwagę mężczyźni (56%), niż kobiety (38%). Kobiety też częściej zwracają uwagę na oszczędność energii podczas używania sprzętów (59% kobiet wobec 50% mężczyzn) i na szybkość obsługi (co czwarta kobieta - 27% i co piąty mężczyzna - 20%). Co ciekawe, im ktoś młodszy, bardziej zapracowany i mieszkający w większym mieście, tym ważniejszym oczekiwaniem jest, ażeby sprzęt AGD działał szybko. Dla przykładu, osoby bezrobotne oceniające w większości swoje tempo życia jako wolne, zbyt wolne lub „w sam raz”, dwa razy rzadziej zwracają uwagę na szybkość sprzętu, niż osoby pracujące lub uczące się (12% dla niepracujących/bezrobotnych i 25% dla pracujących dorywczo lub na stałe oraz 29% dla uczących się lub studiujących). Mężczyźni wymagają od sprzętu lepszego dostosowania się do ich potrzeb! Jeśli chcielibyśmy coś zmienić w naszym AGD, to jest to głównie elastyczność urządzeń w stosunku do naszych potrzeb (45%) lub zbyt wolne działanie (34%). Co ciekawe, wyższe wymagania wobec artykułów gospodarstwa domowego mają mężczyźni, nie kobiety (56% mężczyzn jako wadę wskazywało brak elastyczności urządzeń, ten sam problem wskazywało zaledwie 33% kobiet). Jesteśmy eco, tylko gdy możemy zaoszczędzić Ponad połowa Polaków wymaga od AGD oszczędności energii, a 41% zwraca szczególną uwagę na niskie koszty eksploatacji. Podkreślmy, że oszczędność energii była wyjątkowo ważna dla osób niepracujących (72%), podczas gdy waga tej zmiennej wśród osób o dochodach w gospodarstwie domowych powyżej 3000 złotych, spadała dramatycznie do 38%. Dla osób znajdujących się w dobrej sytuacji materialnej, bardziej niż oszczędność energii, liczyła się niezawodność urządzeń (71%). O ile wyniki badań wskazujące na przyśpieszenie tempa życia Polaków nie są zaskakujące, o tyle szczegółowe informacje na temat postrzegania tych zmian przez poszczególne grupy osób mogą być interesujące. Są one szczególnie ważne z punktu widzenia producenta sprzętu, który jako jedną z głównych cech podkreśla dostosowywanie urządzeń do rosnących i zmiennych oczekiwań użytkowników. Marka Bosch, w ramach swojej kampanii „Perfekcja w Twoim rytmie” podkreśla, że pralki z funkcją VarioPerfect to przede wszystkim nowatorski i inteligentny system, dzięki któremu można prać ubrania według swoich potrzeb i w najbardziej wygodny sposób, wręcz dostosowany do tempa życia jej użytkownika. Z opcją TimePerfect skrócimy czas prania do 60%, z kolei funkcja EcoPerfect pozwala na zredukowanie zużycia energii nawet o 40%, chroniąc przy tym środowisko naturalne. *Badanie Jak Polacy postrzegają tempo swojego życia? przeprowadzone przez Interaktywny Instytut Badań Rynkowych metodą CAWI na reprezentatywnej grupie 800 Polaków w wieku od 15 do 50 lat w czerwcu 2013 roku, na zlecenie firmy The Addictives działającej dla marki Bosch w ramach kampanii pralek VarioPerfect. The Addictives The Addictives to agencja komunikacji marek, która w jednym miejscu łączy budowanie strategii, kreację, działania PR oraz e-commerce i wykorzystywanie nowych technologii. Firma jest spółką „parasolem" w grupie z faceADDICTED i Mobberry, a jej właścicielami są Anna Robotycka i Piotr Krauschar. The Addictives jest niezależną agencją. Koncern BSH Firma BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego jest polską spółką-córką niemieckiego koncernu BSH Bosch und Siemens Hausgeräte GmbH z siedzibą w Monachium. Globalne roczne obroty wynoszą ponad 9,8 mld EUR (2012), co daje mu jedną z najsilniejszych pozycji na światowym rynku urządzeń gospodarstwa domowego. BSH GmbH został utworzony w 1967 roku, jako joint venture pomiędzy firmami Robert Bosch GmbH i Siemens AG. Koncern posiada dziś na świecie 42 zakłady produkcyjne i ponad 70 oddziałów w 50 krajach oraz zatrudnia ponad 46.000 pracowników. Polska spółka-córka BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego w swoich trzech łódzkich fabrykach produkuje pralki, zmywarki, suszarki do ubrań oraz dystrybuuje sprzęt AGD marek Bosch, Siemens i Gaggenau. Spółka w 2012 roku osiągnęła obroty około 3,6 mld zł, z czego ok. 70% stanowił eksport. BSH zatrudnia w Polsce ok. 2.000 osób. Łączna wartość polskich inwestycji na koniec 2012 roku przekroczyła 300 mln euro.
Cera, figura...przygotowania do sylwestra zacznij już dziś Noc sylwestrowa, to jedna z najważniejszych nocy w roku. Być może dlatego, że podczas tej jednej nocy w kalendarzu […]
Jedni będą świętować i cieszyć się z wygranej. Drudzy poddadzą analizie swój występ, by za cztery lata ponownie zawalczyć o miejsca na podium. Mowa o sportowcach, którzy wezmą udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Soczi. Polskę reprezentować będzie 59 olimpijczyków. Wielu rodaków mocno ściska za nich kciuki i wierzy, że osiągną to, po co do Rosji jadą – złote medale. To będzie wielki czas dla miłośników sportu, bo lada moment rozpocznie się zimowa rywalizacja najlepszych sportowców. 7 lutego zapłonie znicz olimpijski i nastąpi oficjalne otwarcie XXII Igrzysk w Soczi. Przez 17 dni zawodów reprezentanci 80 krajów będą się zmagać w 98 konkurencjach w 15 dyscyplinach sportowych. Walka będzie zacięta, bo do rozdania pozostają jedynie trzy krążki z kolorowego kruszcu. Każdy ważny, każdy znaczący. Istotny dla każdego uczestnika igrzysk. W Soczi od ostatniej zimowej olimpiady w Vancouver przybyło 12 nowych konkurencji. Są to: skoki narciarskie kobiet, narciarski halfpipe, sztafeta mieszana w biathlonie i rywalizacja drużynowa w narciarstwie figurowym. Na olimpiadę jadą najlepsi. Polskę reprezentuje 59 sportowców, m. in. Justyna Kowalczyk, Katarzyna Bachleda-Curuś, Krystyna Pałka, Konrad Niedźwiecki i Kamil Stoch. W reprezentacji są również mniej znani zawodnicy. Andrzej Kraśnicki, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, podczas spotkania w Belwederze podkreślał „[...] W grudniu 2012 roku przyjęliśmy, że wszyscy ci, którzy uzyskają kwalifikacje międzynarodowe, zostaną członkami reprezentacji olimpijskiej na Soczi. I tak są to zarówno znani już medaliści z Vancouver, jak i np. dwie saneczkarki z lubuskiej wsi Nowiny Wielkie, gdzie cała społeczność wiejska zebrała się na to, by wybudować tor saneczkowy i stworzyć warunki do startu.” Wszyscy wierzą, że w Soczi uda się jak nie zdobyć więcej, to chociaż powtórzyć wynik z Vancouver, gdzie Polacy zdobyli 6 medali - podkreślał Prezydent Bronisław Komorowski, przekazując na ręce prezesa PKOl biało-czerwony sztandar. „Każdy marzy żeby wygrać, żeby uczestniczyć w wielkich konkurencjach i sprostać wielkim wyzwaniom. Państwo to realizujecie. Polskie marzenia i te polskie serdeczne myśli (obywateli - przyp. red.) będą państwu towarzyszyły w Soczi. Dodając wam woli walki o zwycięstwo. Uskrzydlając albo przyspieszając we wszelkich konkurencjach, budując szansę na ponowne sukcesy” - mówił Prezydent Bronisław Komorowski do zaproszonych na spotkanie olimpijczyków. Olimpijskie emocje zawsze są ogromne. Zarówno dla tych stojących na linii startu, jak i tych na trybunach czy przed telewizorem. Igrzyska to ogromne wydarzenie. Nic zatem dziwnego, że z tej okazji Narodowy Bank Polski wydał monety kolekcjonerskie. Do obiegu trafiły trzy rodzaje monet. „[...] Dwuzłotowa ze stopu Nordic Gold, którą można wymieniać w okręgowych oddziałach NBP. Do obiegu trafiło ich aż 800 tysięcy sztuk. Oprócz niej Narodowy Bank Polski wyemitował również srebrną dziesięciozłotówkę – 30 tysięcy sztuk oraz monetę złotą o nominale 200 złotych w liczbie 2,5 tysiąca sztuk” - zaznacza Barbara Jaroszek, zastępca dyrektora Departamentu Emisyjno-Skarbcowego NBP. „Moneta złota przedstawia panczenistę, srebrna – skoczka narciarskiego, natomiast popularna dwuzłotówka – narciarza biegowego. W tych wszystkich dyscyplinach mamy szanse na medal, dlatego po konsultacjach z PKOI zdecydowaliśmy się na taki temat tych monet” - podkreśla Przemysław Kuk, zastępca dyrektora Departamentu Komunikacji i Promocji NBP. I choć zimowa olimpiada zakończy się 23 lutego, to nie zakończą się olimpijskie emocje. Powód? Od 7 marca rozpoczyna się dziesięć dni zawodów w ramach XI Igrzysk Paraolimpijskich. Polscy sportowcy wezmą udział w pięciu dyscyplinach: narciarstwo biegowe, biathlon, narciarstwo alpejskie, curling na wózkach i hokej na sledżach. Za reprezentantów paraolimpiady będziemy równie mocno trzymać kciuki, jak za tych pełnosprawnych.
Bulimia chorobą umysłu
Najczęściej, bo aż w 90% przypadków, cierpią na nią młode dziewczyny. Jak zaznaczają eksperci, odpowiedzialności za występowanie choroby nie ponoszą tylko kultura masowa i związany z nią kult ciała promujący szczupłą, idealną sylwetkę. Bulimia dotyka głównie osoby niestabilne emocjonalnie, z niską samooceną, chore na depresję. Przyczyn schorzenia można upatrywać także w konfliktach rodzinnych czy wykluczeniu społecznym – mówi serwisowi infoWire.pl Urszula Wegenke-Roszak, psycholog z Centrum Medycznego Wellmed. Choroba polega na niekontrolowanym objadaniu się, po którym następuje poczucie winy. Bulimicy chcą się go pozbyć dzięki ćwiczeniom, głodówce, wymiotowaniu oraz zażywaniu środków przeczyszczających. Mimo tego, że chory zachowuje właściwą wagę, jego organizm jest pozbawiony wartościowych składników. Szczególnie narażony jest układ sercowo-naczyniowy. Niedostarczanie do organizmu właściwych ilości sodu i potasu może prowadzić do ataków serca, a nawet zawału. Pojawia się również próchnica, powodowana częstymi wymiotami. Jeśli podejrzewamy, że ktoś z naszych bliskich cierpi na bulimię, należy zwrócić uwagę na jego kontakty z otoczeniem oraz zachowania po posiłkach. „Jeżeli zaraz po jedzeniu osoba ucieka do toalety oraz stosuje środki moczopędne i przeczyszczające, może to potwierdzać problemy z odżywianiem się” – wyjaśnia Monika Stromkie-Złomaniec z Dietosfery. Oznakami choroby mogą być też zły stan włosów oraz paznokci, a także blada i zmęczona cera. Pomocy należy szukać u dietetyka, ale przede wszystkim u psychologa. Najważniejsze to zmienić myślenie pacjenta. Psychoterapia pomoże poznać mu własne walory – zaznaczają ekspertki. Nieodzownym elementem leczenia jest także wsparcie rodziny i przyjaciół. dostarczył infoWire.pl
Cele życiowe Polaków mają coraz częściej charakter niematerialny
W połowie października na stronie www.liczasieludzie.pl ING Bank Śląski uruchomił konkurs, w którym zachęca internautów do dzielenia się swoimi życiowymi celami. Do 28 listopada uczestnicy konkursu mogą odpowiedzieć na pytanie „Co chcesz jeszcze w życiu zrobić?”. Tylko w ciągu trzech tygodni internauci wysłali przeszło 7000 zgłoszeń. Przeanalizowaliśmy ponad 2500 odpowiedzi, aby sprawdzić, co planują i do czego dążą. Respondenci okazali się być niezwykle zgodni, co do natury swoich planów. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni, głownie wskazali na cele niematerialne. Blisko trzy czwarte dotyczyło odkrywania świata poprzez podróże, zdobywania nowych doświadczeń, czy realizowania siebie i swoich pomysłów na życie. Tylko niespełna 28% odpowiedzi dotyczyło celów materialnych, głównie skupionych wokół niestandardowych pomysłów na miejsce zamieszkania, czy przedmiotów, które wzbogacają życie. Co chcesz jeszcze w życiu zrobić? Szczególnie rozbudowaną kategorią dążeń są te związane z tematyką podróżniczą. Polacy odważnie planują wyjazdy do najbardziej egzotycznych zakątków świata, w poszukiwaniu wrażeń i wiedzy („Zgubić się w obcym państwie. Czasami od tego zaczyna się najlepsza część podróży”; „Zobaczyć pracę nowojorskiej giełdy na Wall Street”; „Pokonać z małżonką trasę z Polski przez Wielką Brytanię do słonecznej Italii na tandemie”). Nie straszne nam kosmiczne podboje („Zrobić zdjęcie Muru Chińskiego z kosmosu”; „Chciałbym w skafandrze dryfować między planetami. Ta cisza, ten widok!”), chcemy też doświadczać nowego i niespodziewanego („Pojechać do RPA, stanąć w miejscu, gdzie łączą się ze sobą oceany”). Kiedy przychodzi do kategorii takich jak rodzina i emocje, stawiamy przede wszystkim na sprawianie radości bliskim i budowanie silnych więzi („Być bohaterem dla swoich synów”; „Nauczyć wnuka rysować dinozaury i inne stwory-potwory”). Nasze plany często skupiają się wokół tematu domu, dającego poczucie bezpieczeństwa i jednoczącego rodzinę („Zbudować letni domek na drzewie”). Chcemy się realizować, aswoje pasje planujemy z rozmachem („Stanąć na scenie teatru muzycznego, zagrać główną rolę w musicalu”; „Zrobić to jedyne, najlepsze zdjęcie”), nie boimy się szalonych wyzwań („Przeskoczyć Wielki Kanion”; „Przebiec ultra maraton”). W pracy pociągają nas nie tylko finanse, ale przede wszystkim przełomowe osiągnięcia, dające poczucie spełnienia i samorealizacji („Zbudować pierwszego doskonałego androida i jako pierwszy uścisnąć mu dłoń”; „Wynaleźć niezwykły projekt i pracować nad nim”). Praca ma być wyrazem naszych pasji („Zostać największym hodowcą kameleonów jemeńskich w kraju. I żyć z tego”; „Żeby szycie na maszynie i rysowanie dla dzieci stało się moją pracą”). Wiele spośród naszych celów jest determinowanych chęcią oddania przysługi innym („Stworzyć bibliotekę z niekończącymi się regałami książek. Dostępną dla każdego”; „Otworzyć pracownię ceramiczną, prowadzić zajęcia dla dzieci i dorosłych”) oraz chęcią stawania się lepszym („Wykorzystać każdą z 1440 darmowych minut, które codziennie dostaję od życia”; „Wygrać ostatecznie nierówny pojedynek ze Słomianym Zapałem”). Czy cele mają płeć? Dążenia kobiet i mężczyzn niewiele różnią się od siebie. Wszyscy najbardziej chcemy podróżować. Kobiety, które zdecydowały się ujawnić w konkursie swoje życiowe cele na drugim miejscu stawiają zamierzenia związane z rodziną i domem (17,2%), dopiero za nimi dążenia będące wyrazem osobistej pasji, czy ekstremalne wyzwania (16,8%). Mężczyźni wydają się nieco bardziej skupieni na sobie – w ich przypadku na drugim miejscu pod względem popularności znalazły się cele nawiązujące do osobistych pasji i ekstremalnych wyzwań (18,6%). Cele związane z rodziną i domem uplasowały się dopiero na trzeciej pozycji (16%). Dla pań ważniejsze od celów związanych z pieniędzmi i karierą (10,7%) są dążenia o charakterze osobistym, często niemierzalnym (12,6%) oraz społecznym, a więc nastawionym bardziej na dobro innych niż własne (11,6%). Panowie wykazują też większe zainteresowanie celami związanymi z karierą i pieniędzmi (12,9%). Dlaczego warto wyznaczać sobie cele? Jak przekonuje Jacek Walkiewicz, trener rozwoju umiejętności osobistych i zawodowych, cele to drogowskazy pokazujące kierunek. Pozwalają zastanowić się nad sposobami ich osiągnięcia: jak się do nich zabrać, gdzie szukać informacji, skąd wziąć środki finansowe, czy jak wygospodarować czas potrzebny na ich realizację. Niektórzy potrzebują zwizualizować swoje cele, bo wizualizacja je urzeczywistnia. Daje poczucie, że nasz cel jest bardziej realny, a tym samym możliwy do osiągnięcia. Wizualizacja ma jeszcze jedną ważną zaletę - motywuje do działania. Dobrze wiedzieć, czego się chce. Jeszcze lepiej to zobaczyć. Nagrodą dla autorów najciekawszych celów zgłoszonych w konkursie była ilustracja przygotowana przez jednego ze znanych polskich rysowników. Również dla nich to doświadczenie okazało się inspirujące. „Z ilustrowaniem marzeń spotykam się nie pierwszy raz. Myślę, że taka wizualizacja jest dobrym pierwszym krokiem do ich realizacji. Sama nazwa 'marzenie' wydaje się czymś nierealnym i niemożliwym do osiągnięcia. Ilustracja oswaja nas z celem i nie pozwala odłożyć go w kąt. Ostatnie projekty autorskie jakie robiłam między zleceniami, zatytułowane "Relaks" i "Wypoczynek" uświadomiły mi, że podświadomie i sobie zilustrowałam marzenie. Może teraz się szybciej spełni.” -mówi Katarzyna Bogucka, ilustratorka biorąca udział w projekcie. A co dla Ciebie jest ważne? Konkurs spotkał się z bardzo dużym odzewem internautów. Do 28 listopada na stronie www.liczasieludzie.pl można dzielić się swoimi celami. Najciekawsze doczekają się zilustrowania, stając się tym samym niemalże namacalne i jeszcze bardziej motywując autorów do ich realizacji. dostarczył infoWire.pl
Taniec – doskonały sposób na jesienną chandrę!
Kiedy dni są coraz krótsze, a za oknem coraz chłodniej, każdy z nas szuka dodatkowych źródeł pozytywnej energii. Sprawdzonym remedium na jesienny spadek formy jest taniec, który wyzwala endorfiny – hormony szczęścia. Lekarstwo w tej postaci powoduje uśmiech na twarzy, sprawia, że krótsze, szare dni znosimy lepiej. Warto zatem wykorzystać jesienną szarugę jako pretekst do tego, by trochę się poruszać, poznać nowych ludzi i zadbać o swoje samopoczucie i zdrowie, bo taniec jest dobry na wszystko! Taniec dla ducha Deszcz, wiatr i brak słońca sprawiają, że może nas dopaść nie tylko przeziębienie, ale również melancholia. Aktywność fizyczna, szczególnie o tej porze roku, pozwala uzupełnić poziom endorfin, który spada wraz z mniejszą ilością promieni słonecznych. Aby wysiłek fizyczny był nie tylko formą ćwiczenia, ale także przyjemnością – warto postawić na taniec, który oprócz chwil przyjemnego wysiłku, funduje nam szansę rozwoju kreatywności. Na moment stajemy się artystami, którzy wykorzystując możliwości swojego ciała, poprzez taniec opowiadają swoją historię! Wzmożona aktywność fizyczna w takt muzyki i koncentracja nad układem choreograficznym, pozwalają zapomnieć o problemach dnia codziennego i spojrzeć na nie z bezpiecznej perspektywy. Dlatego już dziś zapisz się na zajęcia taneczne i poczuj radość płynącą z tańca. – Wystarczy kilka minut tańca, żeby poczuć, że polepsza się nasze samopoczucie. Tak działają endorfiny. Dzisiejszy świat to przede wszystkim pęd i chaos – taniec pozwala się od tego wszystkiego oderwać, uporządkować i uspokoić myśli. Jest doskonałym sposobem na pozbycie się nadmiaru „złej” energii. – mówi Agustin Egurrola, choreograf, założyciel sieci szkół Egurrola Dance Studio. Taniec dla ciała Taniec oprócz tego, że wpływa na nasze dobre samopoczucie, pomaga przede wszystkim w zachowaniu szczupłej sylwetki. – Salsa, rumba, break dance, dancehall, taniec towarzyski – wszystkie wymienione style tańca mają inny rodzaj ekspresji, ale dzięki każdemu z nich możemy wyćwiczyć prawidłową postawę ciała, wzmocnić i rozciągnąć mięśnie – podkreśla Agustin Egurrola. Osoby, które chodzą na zajęcia taneczne mają przede wszystkim zdecydowanie lepszą koordynację ruchową. – Taniec może być sposobem na uzyskanie harmonii ciała i umysłu. Zbawiennie wpływa on na naszą kondycję fizyczną, a także niweluje uczucie ociężałości spowodowane jesienną chandrą. W tańcu jest o tyle łatwiej, że sama aktywność fizyczna jest kojarzona z przyjemnością i zabawą. Co więcej, ułatwia on poznanie siebie i kontakt z innymi ludźmi. – Mówi Katarzyna Mieczkowska, tancerka i choreograf Egurrola Dance Studio, uczestniczka V edycji „You Can Dance. Po prostu tańcz”. Zatem zamiast poprawiać sobie humor kolejną tabliczką czekolady, może warto się trochę poruszać? Taniec to uśmiech, dobra zabawa i satysfakcja, jaką daje obserwacja własnych postępów w nauce układów choreograficznych. Podczas treningów poprawia się nie tylko swoją kondycję, ale i samopoczucie. To wszystko sprawia, że jest to doskonały sposób na jesienną chandrę. dostarczył infoWire.pl
Negatywny wpływ pozycji siedzącej na kręgosłup
Nawet 175 kilogramów może wynieść nacisk na kręgi w kręgosłupie, gdy siedzimy. Nic zatem dziwnego, że bardzo często odczuwamy ból i przemęczenie podczas wielogodzinnej pracy przy biurku. Niestety — schorzenia kręgosłupa doskwierają nie tylko dorosłym, ale coraz częściej również dzieciom. Co zatem zrobić, by plecy nie bolały? Kręgosłup to nic innego jak kolumna stanowiąca podporę dla całego ludzkiego ciała. Zbudowany jest z 33 lub 34 kręgów i rozciąga się od nasady głowy aż do miednicy. Kręgosłup pełni szereg funkcji: utrzymuje ciężar ciała i zapewnia równowagę, amortyzuje wstrząsy, stanowi też ochronę rdzenia kręgowego oraz nerwów rdzeniowych. Nasz tryb życia nie jest dobry dla kręgosłupa, bo prawie 1/3 czasu spędzamy na siedząco. Ta pozornie wygodna pozycja w praktyce jest dla niego zabójcza. Jak wyjaśnia lek. med. Łukasz Antolak, ortopeda z Centrum Medycznego Gamma „[...] to właśnie w pozycji siedzącej, najbardziej działają na nas siły osiowe, zgniatające kręgosłup. Jest inne ustawienie miednicy, a co za tym idzie, złe ustawienie kręgosłupa". Na bóle pleców uskarża się blisko 90% dorosłych Polaków. Dolegliwości pojawiają się zwykle około 40. roku życia, jednak w wielu przypadkach kręgosłup odmawia posłuszeństwa już nastolatkom. Jak wynika ze statystyk ponad 80% dzieci ma różne wady postawy. Najczęściej są to krzywe, okrągłe lub wklęsłe plecy. Ciągłe powtarzanie: „siedź prosto” lub „nie garb się” nie nauczy dziecka prawidłowej postawy. Zdaniem wielu specjalistów o zdrowy kręgosłup najmłodszych powinno zadbać się już w momencie projektowania ich pokoju i przestrzeni pracy. Bo choć największym obciążeniem kręgosłupa dziecka jest plecak, który codziennie nosi do szkoły to równie ważną rzeczą, jest biurko zapewniające odpowiednie ułożenie kręgosłupa podczas nauki. Dariusz Michalski z Jard Moll Meble wyjaśnia: „[...] Wiadomo, że dzieci zaczynają proces edukacyjny w wieku około 6 lat. Wtedy ich wzrost wynosi około metra. Podstawą jest, aby pozycja siedząca była ergonomiczna. A zatem, blat biurka powinien być ustawiony odpowiednio do wzrostu danego dziecka, a jednocześnie krzesło pozwalało zająć taką postawę, aby kręgosłup miał swoje odpowiednie ustawienie. Ważne jest, aby blat nie był płaski, powinien mieć regulowany kąt pochylenia”. Dobrym rozwiązaniem jest zakup biurka, które rośnie wraz z jego użytkownikiem, co oznacza, że nie trzeba go wymieniać co kilka lat. „[...] Standardowe biurko, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, ma wysokość między 72 a 75 centymetrów i jest nieodpowiednie dla dziecka o wzroście 1 m 10 cm. Stąd pomysł na powstanie biurka z regulowanym blatem i nogami. Jest na nich podziałka, gdzie widać, na jaki wzrost podnosi się blat. Jego wysokość może być samodzielnie regulowana przez dziecko” - dodaje Dariusz Michalski. Bólu kręgosłupa nie poczujemy od razu. To długotrwały proces. Dlatego ważne jest, aby zdać sobie sprawę z tego, że mamy wpływ na zminimalizowanie skutków nieprawidłowego siedzenia. Jak zaznacza ortopeda Łukasz Antolak „[...] to kwestia odpowiedniej wysokości krzesła, biurka i prawidłowego oparcia. Wskazane jest zastosowanie podparcia pod odcinek lędźwiowy, żeby zachować odpowiednią lordozę. Trzeba też pamiętać o prawidłowej pozycji usadowienia, gdy używamy komputera czy czytamy książkę. Ważne jest, by robić przerwy podczas siedzenia. Nie powinien to być proces, który trwa przez kilkadziesiąt minut, a tym bardziej wiele godzin”. Siedzimy w domu podczas śniadania, w samochodzie, w komunikacji miejskiej, a następnie 8 godzin w pracy. Po powrocie do domu fundujemy sobie siedzący relaks przed telewizorem do samego wieczora. Siedzenie to tak prozaiczna czynność, że nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile czasu w ciągu dnia spędzamy w tej szkodliwej dla kręgosłupa pozycji. A wystarczy naprawdę niewiele, by o niego zadbać: ćwiczenia rozciągające, basen czy chociażby dobry masaż...
Walka z ubóstwem i wykluczeniem społecznym dzieci i młodzieży to inwestycja w przyszłość każdego społeczeństwa.
Nie ma nic przyjemniejszego niż spotkanie z najbliższą osobą przy kubku parującej kawy Starbucks, z którego unosi się korzenny zapach pierniczków, nieodmiennie kojarzący się ze świętami. Nasze czerwone, świąteczne kubeczki od lat towarzyszą gościom w kluczowych momentach ich życia. ...
Trudno znaleźć osobę, która nie lubi słodyczy. Bo co może być wspanialszego od smakowitego ciasta, czekolady czy innych drobnych przyjemności? Na to pytanie istnieje tylko jedna odpowiedź: nic! Nie trzeba jednak ograniczać się jedynie do rodzimych łakoci, których smak każdy szanujący się łasuch zna już na pamięć. Sky4Fly.pl odkryje przed Wami drugie, słodkie oblicze zagranicznej kultury. ...
Sport w ciąży ? poznaj opinie ekspertów
Ciąża to nie choroba, a ruch to zdrowie. Czy to oznacza, że przyszła mama bez wahania może rozpoczynać ćwiczenia? Jakie powinna wybrać? Sport w ciąży to kolejny temat w serii „Fakty i Mity w ciąży”. Nowatorską kampanię edukacyjną w formie krótkich filmów na kanale internetowym MedPlaneta TV Med wspiera suplement diety Pregna 250 DHA. Aktywny styl życia w ciąży? Dla wielu kobiet to oczywiste. Chcą kontynuować ulubiony aerobik, fitness, nadal cieszyć się zajęciami jogi. Inne, w pierwszych tygodniach szukają zajęć prowadzonych z myślą o ciężarnych, a nawet planują chodzenie po górach. Z rozmów na forach internetowych wynika, że ciężarne dzielą się na dwie grupy. Pierwsza to kobiety, które w ciąży nie poprzestają na typowej formie aktywności, a nawet dokładają sobie nowe ćwiczenia. Druga to mamy, które przede wszystkim kierują się ostrożnością. Kto ma rację? Warto posłuchać głosu ekspertów z zakresu ginekologii i położnictwa, dr Witolda Rogiewicza oraz prof. dr hab. Krzysztofa Czajkowskiego. Fakty i mity w ciąży na MedPlaneta TV Med W kolejnych odcinkach z serii Fakty i mity w ciąży „Siłownia czy fitness” oraz „Sport w ciąży” przyszłe mamy znajdą odpowiedzi na najważniejsze pytania związane z uprawianiem sportów w ciąży. Np. kiedy wysiłek może sprowokować poród przedwczesny, czy dotlenienie organizmu mamy jest zawsze korzystne dla dziecka, i czy ćwiczenia mogą ułatwić poród? Eksperci wyraźnie rozgraniczają sporty na wyczynowe oraz rekreacyjne i to te drugie doradzają przyszłym mamom. Zajęcia ruchowe polecane w ciąży to joga, fitness dla ciężarnych, spacery, pływanie. „Fakty i Mity w ciąży” to seria przystępnych filmów z wypowiedziami ekspertów dostępnych na MedPlaneta TV Med. Poruszają tematy, które aktualnie interesują przyszłe mamy, takie jak odchudzanie w ciąży, seks w ciąży, dieta i suplementacja potrzebnych składników. Verco Sp. z o.o. to dynamicznie rozwijająca się firma działająca na rynku farmaceutycznym oraz FMCG. Tworzy i wprowadza innowacyjne produkty z dziedziny ginekologii i okulistyki. Portfolio Verco zawiera sześć nowatorskich marek ginekologicznych, w tym trzy wiodące na polskim rynku: PregnaPLUS, Mucovagin oraz Trivagin. Główne obszary ginekologicznych produktów Verco to suplementacja kobiet w ciąży, infekcje intymne i pielęgnacja okolic intymnych, ginekologia operacyjna, leczenie blizn po cięciu cesarskim. Częścią Verco jest firma OFTA. To firma R&D specjalizująca się w okulistyce oraz Rynkowy Lider Innowacji 2012. OFTA posiada w swoim portfolio cztery wiodące marki okulistyczne na polskim rynku: Vitroft, Retrixoft, Dexoftyal i Demoxoft. Zgodnie ze strategią firmy Verco wszystkie produkty zostały opracowane według standardów Evidence Based Medicine i najnowszych rekomendacji Towarzystw Naukowych. Więcej informacji w serwisach: www.pregnaplus.pl www.verco.com.pl www.mamosfera.pl www.kidy.pl www.polkaintymnie.pl www.drogeriazdrowie.pl www.mosbito.pl www.sutricon.pl www.startzrozumem.pl www.mucovagin.pl
Raport Rynek health & wellness w Polsce 2014
Dobre prognozy dla kategorii naturalnych produktów żywnościowych i kosmetycznych. Wśród Polaków rośnie popularność produktów zdrowych, ekologicznych, dietetycznych.Warszawa, 20 listopada 2014 r. – Prawie połowa respondentów (43 proc.) deklaruje, iż jeżeli ma wybór, sięga po produkt ekologiczny, a dla ponad połowy zawartość tłuszczu i cukru ma znaczenie przy wyborze produktu.W ciągu ostatnich trzech miesięcy 97 proc. nabywców kupiło spożywczy produkt funkcjonalny. Produkty funkcjonalne lub prozdrowotne to artykuły, które towarzyszą nabywcom na co dzień i nie są kupowane jedynie z powodu konkretnej diety. Nabywcy postrzegają je jako artykuły wspomagające zdrowie, a w szczególności poprawiające funkcjonowanie układu pokarmowego.Z raportu wynika, iż nabywcy mający dzieci częściej niż pozostali kupują takie produkty jak: funkcjonalna woda smakowa, prozdrowotne syropy do rozcieńczenia oraz kawa z dodatkami funkcjonalnymi.W ciągu ostatnich trzech miesięcy 73 proc. nabywców kupiło spożywczy produkt ekologiczny. Połowa z nich deklaruje kupowanie eko produktów przynajmniej raz w tygodniu. Głównym powodem ich zakupu jest uniknie szkodliwych składników w pożywieniu oraz z troska o zdrowie. Spośród tego rodzaju produktów największy odsetek nabywców kupuje jaja, świeże warzywa i owoce oraz jogurty, kefiry. Najczęściej produkty ekologiczne kupowane są w hipermarketach, ale co czwarta osoba kupuje je już w dyskoncie.W tym samym okresie 75 proc. nabywców dokonało zakupu produktu dietetycznego, a blisko 70 proc. sięgnęło po naturalny artykuł kosmetyczno-chemiczny, nie zawierający parabenów, silikonów oraz innych konserwantów.Tak wysokie odsetki osób sięgających po zdrowe produkty świadczą o pozytywnych zmianach w świadomości i postawach Polaków – zarówno prozdrowotnych, jak i proekologicznych.Informacje o badaniuBadanie zostało przeprowadzone metodą CAWI przy wykorzystaniu Access Panelu GfK (panel internetowy, do którego paneliści są rekrutowani off-line, obecnie liczy on ponad 126 tys. panelistów). Wielkość próby podstawowej N=1000. Badanie było realizowane z mieszkańcami: Gdańska, Katowic, Krakowa, Poznania, Warszawy, Wrocławia. Opis konsumentów: osoby w wieku 18-65 lat; osoby kupujące przynajmniej jedną z czterech kategorii health & wellness. Dane zostały zebrane między 10 a 16 lipca 2014 roku. W badaniu został wykorzystany model segmentacji nabywców kategorii health & wellness przeprowadzonej przez GfK Polonia. dostarczył infoWire.pl
Konto bankowe wesprze edukację finansową dzieci
Chcesz nauczyć swoje dziecko oszczędzania i rozsądnego gospodarowania pieniędzmi? Pomocne może okazać się założenie dla niego konta bankowego. Aby otworzyć rachunek dla dziecka, trzeba mieć przy sobie jego dokument tożsamości – dowód osobisty, paszport lub skrócony odpis aktu urodzenia. Konto założyć najlepiej, gdy dziecko ukończy 13 lat – wtedy otrzymuje dostęp do bankowości elektronicznej i kartę płatniczą. Od tej pory może płacić bezgotówkowo w sklepie i internecie oraz pobierać pieniądze z bankomatu. Co więcej, dzięki programom oszczędnościowym dzieci mogą korzystać z automatycznego mechanizmu odkładania drobnych kwot. To pozwala w łatwy sposób zaoszczędzić sporą sumę. Usługi bankowe tworzone z myślą o najmłodszych w większości przypadków są bezpłatne. Warunki, które zwalniają z opłat, to np. utrzymanie pewnego salda przez użytkownika albo dokonanie określonej płatności kartą. Banki zapewniają również profity w postaci programów rabatowych, wyższych odsetek oraz bonusów pieniężnych. „Prócz finansowych korzyści, które otrzymuje dziecko, najważniejsze jest oswojenie go z produktami i usługami bankowymi – dzięki wczesnej edukacji łatwiej będzie mu wkroczyć w dorosły świat finansów” – mówi serwisowi infoWire.pl Iwona Dylewska z ING. Zainteresowanie rodziców usługami bankowymi dla dziecka wzrasta. Mogą one pełnić ważną rolę w wychowaniu, a dodatkowo łatwiej dzięki nim kontrolować wydatki najmłodszych. dostarczył infoWire.pl
Wakacje z psem? KAYAK.pl sprawdza, w których miastach można znaleźć najbardziej przyjazne zwierzętom hotele
Warszawa, 20 listopada 2014 - wielu podróżnych nie wyobraża sobie wyjazdu bez swojego czworonożnego przyjaciela. Właśnie dlatego coraz więcej restauracji i hoteli nie tylko chętnie gości zwierzęta, ale nawet przygotowuje specjalne oferty z myślą o nich. W którym kraju najłatwiej znaleźć obiekt przyjazny psom? Sprawdziła to porównywarka KAYAK.pl. W zestawieniu krajów, w których najłatwiej znaleźć obiekt umożliwiający nocleg z pupilem, przodują państwa europejskie. W czołówce znalazły się kolejno: Szwajcaria, Niemcy oraz Czechy. Również wysoko, bo aż na szóstej pozycji, uplasowała się Polska. Kanada, pierwszy kraj spoza Starego Kontynentu, zajął dopiero dziewiąte miejsce. Zgodnie z analizą przeprowadzoną przez KAYAK.pl, podróżni wyruszający w drogę z czworonogami największe kłopoty ze znalezieniem noclegu mogą napotkać w Chinach, Japonii, Malezji oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Zespół KAYAK.pl przyjrzał się również, czego mogą spodziewać się turyści odwiedzający konkretne miasta europejskie. Okazało się, że podróżni z czworonogami mogą liczyć na najlepsze przyjęcie w francuskich i...polskich miastach. W pierwszej dwudziestce znalazło się aż 6 polskich metropolii: Katowice, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Warszawa oraz Łódź. Stawkę zamyka natomiast Wielka Brytania z Edynburgiem, Liverpoolem, Cambridge oraz Londynem okupującymi ostatnie miejsca rankingu. Co ciekawe, z analizy wynika, że najrzadziej na wizytę z czworonogami zgadzają się obiekty zlokalizowane w stolicach. 7 POLSKICH MIAST NAJBARDZIEJ PRZYJAZNYCH CZWORONOGOM 1. Katowice 2. Wrocław 3. Poznań 4. Gdańsk 5. Warszawa 6. Łódź 7. Kraków Planując pobyt w hotelu z psem warto jednak wziąć pod uwagę, że w wielu przypadkach trzeba będzie dopłacić za nocleg z pupilem. Ceny zaczynają się od kilkudziesięciu złotych. Jeszcze więcej trzeba zapłacić w przypadku luksusowych obiektów, które często oferują również dodatkowe usługi dla czworonogów. Obsługa zapewnić może nie tylko wygodne posłanie czy specjalne psie menu zamawiane do pokoju, ale również tzw. petsittera, czyli osobę, która zaopiekuje się zwierzakiem pod nieobecność właściciela. Przed wyjazdem warto jednak dokładnie zapoznać się z ofertą, ponieważ zdarza się, że niektóre z hoteli, mimo że są przyjazne zwierzętom, wprowadzają pewne ograniczenia np. wagowe. Dla wszystkich tych, którzy podróżują ze swoimi pupilami, serwis KAYAK.pl przygotował dodatkowy filtr, umożliwiający szybkie wyszukanie oraz porównanie cen noclegów w obiektach przyjaznych czworonogom. * Analiza przygotowana została na podstawie informacji udzielonych przez partnerów porównywarki KAYAK.pl. Pod uwagę wzięte zostały kraje, w których przypadku KAYAK.pl oferuje minimum 1000 obiektów hotelowych, oraz miasta najczęściej wybierane przez zagranicznych turystów. dostarczył infoWire.pl
Praktyczne prezenty dla mężczyzn. Co może się zawsze przydać?
Świąteczny savoir-vivre modowy wg VAN THORN
Natalia Kukulska: moje dzieci już poznały tę smutną prawdę, że mikołajem był wujek lub sąsiad
Zadbaj o swoją przyszłość z doradcą zawodowym
