Publication date:
Wiadomości branżowe

Straciłeś kartę płatniczą? Nie czekaj, zadzwoń

W Polsce średnio co 24 sekundy ktoś zastrzega kartę bankomatową. W 84% przypadków przyczyną jest zgubienie – pozostałe to wynik kradzieży. W skutecznym i szybkim blokowaniu kart pomaga specjalna infolinia. System Zastrzegania Kart umożliwia natychmiastowe zablokowanie karty do bankomatu, nawet jeśli nie znamy numeru do swojego banku. „Dzwonimy na ogólnopolską infolinię, pod numer 828 828 828, podajemy nazwę wydawcy karty, a portal automatycznie przekierowuje nas do właściwego banku w celu zastrzeżenia karty” – mówi serwisowi infoWire.pl Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich. Od tego momentu odpowiedzialność za wszelkie transakcje wykonane kartą ponosi bank. Jeden numer telefonu jest pomocny dla wszystkich posiadaczy kart płatniczych i kredytowych, bez względu na rodzaj banku. Zautomatyzowana infolinia wykorzystuje technologię rozpoznawania mowy. Jeśli znamy tylko obiegową nazwę banku, a nie pełną, system natychmiast przełączy nas do właściwego oddziału. „Program jest nieustannie rozbudowywany, tzn. »uczy się« – stosowanych przez klientów – potocznych nazw banków. Co istotne, infolinia obsługuje także język angielski, działa siedem dni w tygodniu, 365 dni w roku i można z niej korzystać za granicą” – wyjaśnia ekspert. System nie daje możliwości zastrzegania dowodów osobistych. Ich kradzież lub zgubienie powinniśmy w pierwszej kolejności zgłosić policji, a następnie w oddziale lub placówce swojego banku. Wówczas numer dowodu osobistego zostaje wprowadzony do specjalnej bazy dokumentów zastrzeżonych i jest widoczny dla wszystkich banków w Polsce. Dzięki temu na dany dokument nie można założyć konta, wyłudzić kredytu i wynająć mieszkania czy samochodu. „Jest to bardzo ważne, ponieważ nasza tożsamość jest cennym łupem dla złodziei. Dlatego powinniśmy chronić nie tylko nasze dowody, lecz także paszporty, prawa jazdy i wszystkie inne dokumenty, które nas identyfikują” – zaznacza Przemysław Barbrich. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Od pasji gotowania do mistrza kuchni

Każdy z nas lubi smacznie zjeść, ale nie każdy potrafi gotować. I choć zawód kucharza od wieków był bardzo ważny, to obecnie staje się on jeszcze bardziej prestiżowy. Chętnych do spróbowania swoich sił w profesjonalnej kuchni jest wielu i są oni coraz młodsi. Warsztaty kulinarne „Kolacja Mistrzów” były doskonałą okazją do zapoznania się najmłodszych pasjonatów gotowania z pracą w profesjonalnej kuchni. Do przygotowania były dwa dania: zupa krem z zielonego groszku, podawana z syfonu, i czekoladowy suflet. Jak zaznaczali uczestnicy warsztatów, zadanie nie należało do łatwych. „Warsztaty wyobrażałam sobie zupełnie inaczej. Myślałam, że nie będą tak skomplikowane” – wyjaśnia 14-letnia Angelika Łempicka. Z kolei dla 11-letniej Aleksandry Korzeniewskiej największą trudnością było opanowanie łez podczas krojenia cebuli. Dzieci nie były pozostawione w kuchni same sobie. Pomocą służyli członkowie kadry polskiej młodzieżowej reprezentacji kucharzy oraz laureaci konkursu „Zgotuj sobie sukces”, którzy odbyli przy okazji pierwsze zgrupowanie w ramach przygotowań do olimpiady kulinarnej w Erfurcie. Pokazali oni dzieciom, że kucharz to zawód ciekawy, prestiżowy i z przyszłością – mówi serwisowi infoWire.pl Magdalena Figurna z MAKRO Cash & Carry. Dzięki takim warsztatom uczą się one od najlepszych i czerpią kulinarne inspiracje. Jeśli dziecko przejawia zainteresowanie gotowaniem, warto to przekuć w pasję i ją rozwijać – twierdzi Grzegorz Kazubski, szef Akademii Efektywnej Przedsiębiorczości. Dobrze jest brać udział w różnych formach warsztatów kulinarnych, na których mały adept gotowania może podpatrywać profesjonalistów. Być może doświadczenie to zaprocentuje w przyszłości i kolejne talenty znajdą się w szeregach kulinarnej narodowej reprezentacji Polski. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Samochód elektryczny: ekonomiczny, ale mało popularny

Koszt przejechania 100 km samochodem elektrycznym jest nawet siedem razy mniejszy niż autem z silnikiem spalinowym. I choć po polskich drogach jeździ jedynie ok. 150 pojazdów zasilanych prądem, to według ekspertów rynek będzie się systematycznie rozwijał. Popularyzacji podróżowania ekologicznymi autami mają pomóc nie tylko ceny paliw, które pomimo obniżenia wciąż są dla wielu kierowców zbyt wysokie. Sprzyjają jej także różnego rodzaju dopłaty przy zakupie samochodu elektrycznego, jak i rozwój infrastruktury punktów poboru prądu. Również wszelkie zachęty ze strony samorządów gwarantujące przywileje osobom mającym takie pojazdy są dobre – mówi serwisowi infoWire.pl Katarzyna Gospodarek z BMW. „W wielu miastach zachodniej Europy nie można wjechać do centrum, jeśli nie ma się auta z napędem alternatywnym. W Polsce są miejscowości, gdzie parkowanie takich pojazdów jest bezpłatne. Trwają przymiarki do zezwolenia jazdy nimi po buspasach” – dodaje. Coraz większe znaczenie dla kierowców mają także względy ekologiczne. Samochód elektryczny ma zasięg do 160 km. Gdy bateria się wyczerpie, można naładować go przez domowe gniazdko prądu (trwa to ok. 8 h), specjalny moduł do instalacji w garażu (4–6 h) lub w publicznej stacji ładowania (nawet 30 min). „Są też dostępne auta z silnikiem spalinowym, który wspomaga pracę baterii i zwiększa zasięg do 300 km” – wyjaśnia ekspertka. Auto elektryczne jest dobrym rozwiązaniem na miejskie drogi: rozpędza się do 60 km/h w nieco ponad 3 sek., a do 100 km/h – w 7 sek. Jest zwrotne, a jego niewielkie rozmiary powodują, że łatwo nim zaparkować. Niestety, zakup samochodu na prąd nie należy do najtańszych. Nic dziwnego, że w 2013 i pierwszej połowie 2014 r. sprzedano w Polsce zaledwie 63 takie pojazdy. dostarczył infoWire.pl

Wiadomości branżowe

Bill Gates specjalnie dla Wprost