Publication date:
Wiadomości branżowe

Posiadanie Konta Funduszowego sposobem oszczędzania

Wielu z nas odkłada pieniądze na przyszłość. Najczęściej korzystamy z kont oszczędnościowych oraz lokat bankowych. Niestety, nie dają one zarobić tak, jak jeszcze rok czy dwa lata temu. Rozwiązaniem może być Konto Funduszowe. Polacy od dawna są nieufni do funduszy inwestycyjnych. Uważają, że potrzeba dużo pieniędzy i profesjonalnej wiedzy, by zacząć inwestować. „Chcemy zmienić ten punkt widzenia i przekonać Polaków do inwestowania, dlatego oferujemy im Konto Funduszowe” – mówi serwisowi infoWire.pl Mateusz Poznański z ING Banku Śląskiego. Klient może zainwestować nawet tylko 100 zł. Wybiera jedną z trzech strategii Konta Funduszowego – Pakiet Ostrożny, Pakiet Umiarkowany lub Pakiet Dynamiczny – w zależności od tego, jakie ryzyko jest w stanie podjąć. Następnie pieniądze są inwestowane w fundusze – krajowe i zagraniczne – wybierane przez specjalistów banku. Pilnują oni, by klienci nie stracili pieniędzy, ale zyskali. „Oczywiście to są produkty inwestycyjne, więc nie dają gwarancji kapitału i klienci są o tym informowani. Natomiast wierzymy, że Konto Funduszowe ogranicza ryzyko straty” – zaznacza ekspert. Wobec dzisiejszej sytuacji na rynku oszczędnościowym pomysł wydaje się dobry i atrakcyjny. W 2013 r. zbliżony produkt wprowadzono na rynek belgijski. Z oferty skorzystało 60 tys. osób. Czy w Polsce będzie podobnie i zniknie strach przed inwestowaniem? Przyszłość pokaże. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Zamiast skalpela ? jedzenie zapewniające młodość

Starość jest nieunikniona. Jej sprzymierzeńcem są obecne w organizmie wolne rodniki. Można z nimi walczyć. Kluczem do młodego wyglądu jest żywność bogata w antyoksydanty. O korzystnym wpływie antyoksydantów mówi się od co najmniej dekady. To one chronią przed destrukcyjnym działaniem wolnych rodników, kiedy mechanizmy obronne organizmu już nie są tak skuteczne. Dzięki temu skóra staje się świeża i zdrowa. Aby zachować młodość, powinniśmy jeść warzywa i owoce o intensywnych kolorach, między innymi pomarańczowe, czerwone czy żywozielone. Dobre są np. czerwone jabłka. „Bardzo popularnym antyoksydantem jest witamina C, obecna prawie we wszystkich cytrusach i wielu innych owocach, ale też w ziemniakach. Antyoksydant to także witamina E, zawarta w tłuszczach roślinnych oraz awokado” – mówi serwisowi infoWire.pl Filip Kowalczyk z Consilium Vitalis – Centrum Dietetyki i Zdrowego Rozsądku. Należy wiedzieć, że antyoksydanty podawane w zbyt dużych ilościach będą stymulowały tzw. stres oksydacyjny – w efekcie, zamiast osłabiać proces starzenia, zaczną go wzmacniać. Jest to częsty problem ludzi, którzy zażywają ponad miarę leki i suplementy. „Pamiętajmy, że witaminę C i witaminy z grupy B prościej usunąć z organizmu, ponieważ są rozpuszczalne w wodzie. Z kolei witaminy A i E przedawkować łatwo” – informuje ekspert. Niestety, jeśli nie będziemy dbać o zdrowie, samym jedzeniem się nie odmłodzimy. Wolnych rodników przybywa, gdy np. palimy papierosy, pijemy alkohol albo stosujemy inne używki. Zbyt intensywne uprawianie sportu również sprzyja powstawaniu tych cząsteczek, dlatego należy we wszystkim zachowywać umiar. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Dobra porcja?, czyli jaka?

Nikogo nie trzeba przekonywać, że prawidłowe odżywianie jest jednym z najważniejszych elementów zdrowego życia. Jednak, czy tak naprawdę wiemy, jaka powinna być odpowiednia dieta? Okazuje się, że nie jest ważne, co jemy, ale jak dużo i jak często. Na pytania, jakie są odpowiednie porcje i czym jest strategia portion guidance odpowiada Agnieszka Piskała, specjalistka ds. żywienia firmy Nestlé oraz koordynatorka IV edycji „Konkursu Żywieniowego” dla studentów i absolwentów NHW. Wielkość porcji się zmienia Zacznijmy od historii. Porównując spożywane porcje niektórych produktów dawniej a teraz, wnioski są niepokojące – otóż porcje się powiększyły, z czego tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy. – Porównajmy np. butelkę napoju typu cola. Dawniej była ona mniejsza i zawierała 97 kcal. Obecnie jest większa, a jej wartość energetyczna ma aż 242 kcal! Tak samo jest np. z pudełkiem popcornu. Dawniej mała porcja miała 270 kcal, obecnie to już 630 kcal. – mówi Agnieszka Piskała, specjalistka ds. żywienia firmy Nestlé oraz koordynatorka IV edycji „Konkursu Żywieniowego” dla studentów i absolwentów NHW. – I właśnie takie dane pokazują, że musimy wiedzieć, jakie porcje produktów powinniśmy spożywać w ciągu dnia – dodaje Piskała. Czy wiemy, ile jemy? Warto zadać sobie podstawowe pytanie „Czym jest porcja?”. Definicja mówi, że porcja jest to ilość jedzenia lub picia dla jednej osoby na jeden raz. Okazuje się jednak, że porcja nie będzie dla każdego taka sama. Otóż każdy człowiek jest inny i w związku z tym porcje będą się różnić! Tylko jak najłatwiej sprawdzić, ile i jakich produktów w ciągu dnia powinniśmy spożywać? Nie ma nic prostszego! Porcje są w Twoich rękach! Dosłownie. To właśnie nasza ręka może nam pokazać np. ile warzyw spożywać w ciągu dnia. Warzywa – dwie dłonie złożone w „miseczkę” pokażą, jaką porcję warzyw możemy zjeść „na jeden raz”. W ciągu dnia zaleca się spożycie 3 porcji warzyw. Jedną z tych porcji może zastąpić szklanka soku warzywnego. Owoce – zaciśnięta pięść pokaże, jaka powinna być jedna porcja owoców. Zalecenia mówią, że w ciągu dnia powinniśmy spożyć 2 porcje owoców i jedną z nich może zastąpić szklanka soku owocowego. Mięso – to wewnętrzna, środkowa część dłoni pokaże nam, jaka powinna być jednorazowa porcja mięsa. Powinna się ona zmieścić na śródręczu i nie nachodzić na palce. Zalecane jest spożywanie 1 porcji mięsa dziennie. Tłuszcze – to kciuk nam podpowie, ile mamy ich spożywać. Od góry kciuka, aż do jego zgięcia – to właśnie jest odpowiednia miarka i dobra porcja tłuszczów. Dziennie rekomendowane są 3 porcje. Mierz porcje tym, co masz pod ręką Nasza dłoń jest najdokładniejszą miarą dobrych porcji, ale nie tylko ona może wskazać odpowiednie porcje produktów. Przedmioty codziennego użytku też nam w tym pomogą. Warzywa – jeśli nie wiesz, ile warzyw jednorazowo możesz zjeść, spójrz na swoją komputerową myszkę. To właśnie jej wielkość pokazuje dobrą porcję warzyw. Przydatna wiedza zwłaszcza w czasie pracy przy biurku. Owoce - co jest podobnego do pięści? Taką wielkość powinna mieć porcja owoców. Mięso – lubisz grać w karty? Bo to właśnie wielkość karty jest wskaźnikiem odpowiedniej porcji mięsa. Tłuszcze – przypadkowo masz przy sobie kości do gry? To właśnie taka jedna kostka obrazuje, jaka powinna być porcja tłuszczów. Ser żółty – i znowu kości do gry. Tym razie 2 kostki pokażą Ci, ile sera możesz zjeść w jednej porcji. Makaron – nie wiesz, jak odmierzyć odpowiednią porcję makaronu typu spaghetti? Spójrz, jaką średnicę ma moneta 2 zł. Porównaj, czy Twoja porcja makaronu jest taka sama. Jeśli tak – masz idealną porcję. Odmierzanie porcji jest łatwe Okazuje się, że odmierzanie odpowiednich porcji nie jest takie trudne. – Wprowadzenie do życia strategii portion guidance, czyli odmierzania odpowiednich porcji będzie miało same pozytywy. Przede wszystkim, zwiększy się nasza energia, skóra i włosy będą miały lepszy wygląd, wzmocni się nasza koncentracja i odporność. Będziemy mogli zdrowo się rozwijać i dojrzewać, a to przecież najważniejsze – podsumowuje Agnieszka Piskała. *** Ogólnopolski projekt żywieniowy firmy Nestlé, Natalia Honorata Witalna, skierowany do studentów i absolwentów, jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na specjalistów z obszarów zdrowia i prawidłowego odżywiania. Inicjatywa Nestlé, pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki, dziennika Metro oraz Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, realizowana jest w ramach strategii Nutrition, Health & Wellness popularyzującej prawidłowe żywienie, dbanie o zdrowie i dobre samopoczucie. Ma na celu praktyczne przygotowanie do podjęcia pracy, wsparcie rozwoju i kariery zawodowej osób zainteresowanych zdrowym stylem życia. Projekt realizowany jest od 2012 roku. Obecnie trwa jego IV edycja. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Inne oblicze herbaty

Herbatę pije się prawie w każdym domu, bowiem jest to drugi najpopularniejszy napój świata. Wiele tradycji, szczególnie azjatyckich, traktuje proces picia herbaty jako wyjątkowy rytual. Nie wszyscy jednak wiedzą, jak jeszcze można wykorzystać ulubiony napar. TEEKANNE zdradza tajemnice tego produktu. Przepis na piekną skórę i włosy Wiadomo, że ekstrakt herbaciany jest podstawą dla wielu kosmetyków: zaczynając od kremów i kończąc mydłem oraz szamponami. Znane są także różne sposoby wykorzystania naparu w domowych warunkach. Na przykład, dobrym rozwiązaniem dla poprawy kondycji skóry oraz jej ujędrnienia będzie zamrażanie naparu i smarowanie rano twarzy kostkami lodu.  Do zielonej herbaty w tym przypadku warto dodać napar mięty, pietruszki lub innych ziół.  Przy stosowaniu takich zabiegów należy jednak pamietać o tym, żeby dla uniknięcia stanu zapalnego zatok nie trzymać lodu na twarzy zbyt długo. Kolejnym pomysłem na wykorzystanie herbacianych woreczków lub fusów jest pozostawienie ich na skórze wokół oczu na 10-15 minut. Do herbaty warto dodać rumianek, co tylko wzmocni efekt po długiej pracy przed komputerem lub czytaniu. Taka metoda pomoże w walce z „workami” pod oczami oraz redukowaniu zmarszczek. Napar z zielonej herbaty zaleca się wcierać w skórę głowy 4-5 razy w tygodniu, co sprzyja wzmacnianiu włosów oraz przeciwdziała ich wypadaniu. Napar można dodawac również do maseczek lub płukanek. Warto wspomnieć o tym, że podczas farbowania włosów henną często dodaję się do niej trochę czarnej herbaty – pomaga to uzyskać bardziej naturalny kolor. A może herbatę z czosnkiem? Często z herbaty robione są naturalne barwniki, szeroko wykorzystywane w kulinariach. Na „herbacianej” bazie produkowane są żółte, zielone oraz brązowe dodatki i używane one są głównie do robienia słodyczy. Herbata dodawana jest również do wielu dań. Ciekawe przepisy na przyrządzenie koktaili, ciast oraz głównych potraw możecie zaleźć na stronie firmy TEEKANNE -  www.teekanne.pl  oraz licznych blogach kulinarnych. W Azji herbatę wykorzystuje się jako suchą przyprawę do mięsa, warzyw oraz ryżu. W Chinach suche zioła herabaciane mieszane z czosnkiem, co daje niecodzienny, pikantny smak. Na zbliżającą się Wielkanoc naparem z herbaty można pomalować jajka.  W celu uzyskania charakterystycznego koloru do wody, oprócz herbaty, warto dodać parę łyżek octu. Sposób na mole i bałagan O nietradycyjnym wykorzystaniu herbaty w gospodarstwie domowym na pewno nie wszyscy słyszeli, chociaż czasami ulubiony napar może być na prawdę pomocny w rozwiązaniu codziennych problemów. Na przykład, herbata bardzo dobrze neutralizuje zapachy. Woreczek z aromatycznymi ziołami można zostawić w pokoju lub samochodzie. Herbata sprawdza się również w walce z molami. Zostawiając w szafie woreczki herbaciane ograniczymy ryzyko zniszczenia naszych ubrań przez te szkodniki. Oprócz tego herbata jest cudownym organicznym źródlem miekroelementów dla roślin. Nie możemy przesadzać, często wkładając do doniczki dużo fusów, ale na pewno warto je dodać do ziemi przed posadzeniem ziaren. Wtedy kwiaty będą rosły szybciej. Jeżeli macie alergię na płyny myjące to w tym przypadku również można wykorzystać herbatę. Wbrew pozorom, ma ona oczyszczające właściwości. Kilkakrotnie zaparzonym naparem można umyć podlogę, usunąć tłuszcz z luster oraz okien, a nawet umyć niepomalowane drewniane meble. Warto tylko pamiętać o tym, żeby potem na sucho przetrzeć wszystkie powierzchnie, bo herbata jest dość mocnym naturalnym barwnikiem. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Młody wygląd w każdym wieku

Upływający czas nie jest sprzymierzeńcem naszej skóry. Mijają kolejne lata, pojawiają się zmarszczki, zmienia się też kontur twarzy i ust. Z pomocą przychodzą zabiegi z wykorzystaniem wypełniaczy. Kiedyś – temat tabu. Dziś – ukochany przez kobiety standard medycyny estetycznej. Wypełniacze wstrzykiwane są w głębsze warstwy skóry, tam  gdzie skóra jest zapadnięta oraz pomarszczona. Pozyskiwane naturalnie lub syntetycznie substancje wygładzają i ujędrniają twarz, nadając jej młodszy i świeży wygląd. Naturalne piękno Najbardziej popularnym wypełniaczem, szeroko stosowanym w medycynie estetycznej i nie tylko, jest kwas hialuronowy. Substancja ta występuje naturalnie w naszym organizmie. Ulega jednak szybkiemu wchłonięciu. Poza zabiegami estetycznymi jest on także wykorzystywany w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów i chirurgii oka. Jest też składnikiem wielu preparatów, których zastosowanie umożliwia walkę z oznakami starzenia się skóry.Żelowy pogromca zmarszczek Na rynku dostępnych jest wiele wypełniaczy zmarszczek na bazie kwasu hialuronowego. Jednym z nich jest JUVEDERM® VYCROSS – nowa generacja preparatów, które w szybki i mało bolesny sposób przywrócą naturalne piękno. Sekret metody z wykorzystaniem omawianej technologii polega na unikalnym połączeniu środka znieczulającego miejscowo i specjalnej formy usieciowanej matrycy 3D kwasu hialuronowego.   Natychmiastowe rezultatyZastosowanie konsystencji żelu zapewnia łatwość iniekcji i wysoką precyzję podania. Jest zatem komfortowe zarówno dla pacjenta, jak i lekarza. Substancja znieczulająca zmniejsza ból. Minimalne jest również zaczerwienienie i powstały po zabiegu obrzęk. Dzięki temu po zabiegu z wykorzystaniem preparatów z linii JUVEDERM® VYCROSS pacjent może od razu powrócić do codziennych obowiązków. – mówi dr Agnieszka Drożniak z krakowskiej Kliniki Medycyny Estetycznej i Laseroterapii VESUNA. Ponadto, efekty estetyczne widoczne są tuż po zabiegu. Zwiększa to tylko zadowolenie pacjentów korzystających z tego rodzaju terapii.- dodaje. Zabieg nie tylko dla kobiet Zabiegi z wykorzystaniem wypełniaczy są bardziej popularne wśród pań. Z dobrodziejstw medycyny estetycznej korzysta jednak coraz więcej mężczyzn. Ilość preparatu i miejsce jego podania uzgadniane są każdorazowo z lekarzem podczas konsultacji medycznej. Efekty utrzymują się nawet do 15 miesięcy. Do końca marca w Klinice VESUNA zabiegi z linii JUVEDERM® VYCROSS objęte są 30% rabatem.     dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Polacy wybierają wakacje na własną rękę

Ryby z własnego połowu, sałatka grecka z kupionych na targu warzyw, sera i lokalnych oliwek, pyszne wino pite na tarasie domu, a wokół cisza i przestrzeń… Ukochany pies odpoczywa u naszych stóp po wyczerpującym spacerze brzegiem morza. Wygoda i możliwość decydowania za siebie powodują, że Polacy najczęściej wybierają wakacje na własną rękę. Jak wypoczywają Polacy? Z obserwacji rynku turystycznego w Polsce wynika, że spada liczba korzystających z ofert biur podróży, a rośnie liczba wyjazdów organizowanych na własną rękę. Najczęściej wyjeżdżając indywidualnie szukamy znajomych, u których można przenocować, wynajmujemy kwatery, domy lub korzystamy z hoteli. Z badań CBOS wynika że rok 2014 był wyjątkowy, po raz pierwszy odkąd CBOS przeprowadza badania większość respondentów zdeklarowała, że wyjechała poza miejsce zamieszkania żeby wypocząć (53%, wzrost o 7 punktów procentowych w stosunku do roku 2013). Większość wypoczywających zostaje w Polsce, osoby podróżujące za granicę najczęściej wybierają Chorwację, Włochy, Węgry, Hiszpanię, Francję i Grecję. Najpopularniejszym środkiem lokomocji jest własny samochód. Ze statystyk NOVASOL, pośrednika w wynajmie domów i apartamentów w całej Europie wynika, że  najczęściej wyjeżdżamy z własną rodziną (rodzice plus dzieci – 30%) lub ze znajomymi, w dwie rodziny (32%). 10, 12 lat temu, kiedy sama byłam pilotem wycieczek zagranicznych popularne były wycieczki autokarowe. Polacy jeździli po Europie jak oszalali, a teraz mało kto decyduje się na taką formę zwiedzania. Trendy się zmieniają, formy wypoczywania także. Obecnie bliżej nam do krajów Europy Zachodniej – wybieramy odpoczynek indywidualny oraz wczasy w hotelach, z tym że dynamika wzrostu wyjazdów prywatnych jest większa (choć trudniej mierzalna) niż dynamika turystyki zorganizowanej. Na pewno ma to związek ze zmianą mentalności, szybkim tempem życia, które mamy na co dzień – w czasie wakacji nie chcemy już wstawać na gwizdek, przebywać w gronie przypadkowych osób. Wzrosty wyjazdów samodzielnych mają też związek z tanimi połączeniami lotniczymi, również ceny benzyny w Polsce są obecnie porównywalne do cen z zachodu i południa Europy. Podróż własnym autem daje natomiast tę przewagę, że ma się swobodę poruszania na miejscu - podsumowuje Anna Kaźmierczak, dyrektor NOVASOL Polska. Najpopularniejsze europejskie kraje Polacy mają dwa główne cele: złapać słońce i mieć gwarancję pogody (80%) i … złowić wielką rybę (20% - popularne wędkarskie wyjazdy do Skandynawii). Wśród najchętniej wybieranych krajów od kilku lat znajduje się Chorwacja, za nią Włochy i Węgry. O wyborze tych krajów decyduje głównie odległość i wspomniana gwarancja pogody. Do tego dochodzą także nasze, polskie sympatie: Chorwatów, Włochów i Węgrów zwyczajnie lubimy, odpowiada nam ich sposób bycia, ich stosunek do turystów. Co ciekawe wysoko w zestawieniu Novasol są także kraje skandynawskie: Dania, Norwegia, Szwecja – z jednej strony to nie dziwi, te kraje do też najbliżsi sąsiedzi Polski, niemniej Polak na urlopie najczęściej kojarzy się z plażą i ciepłym wybrzeżem. Tymczasem w ścisłej czołówce jest Skandynawia. Jej walory doceniają fani natury i ciszy, piaszczystych plaż, w których można znaleźć odludne miejsce, wspaniałych norweskich fiordów, gór, nieskażonej przyrody, z którą można obcować bez tłumu turystów. Na północ ciągną także wędkarze, łowiska Szwecji i Norwegii są duże, można łowić w morzu, rzekach i jeziorach, infrastruktura jest świetnie przygotowana, a domy dla wędkarzy często posiadają na wyposażeniu łódź i niezbędny sprzęt. Wakacje z psem W grupie samodzielnie wyjeżdżających wielu jest właścicieli zwierząt, którzy chcą wypoczywać ze swoim pupilem, czego nie da się zrealizować w turystyce zorganizowanej. Te osoby szukają możliwości wypoczynku z psem, relaksu na wspólnych spacerach brzegiem morza, terenu zielonego koło domu. NOVASOL im także wychodzi na przeciw, w czasie wyszukiwania domu na stronie www.novasol.pl wystarczy znaleźć ikonę z psem i nie pytając nikogo o pozwolenie zabrać zwierzaka ze sobą, bez dodatkowych opłat. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Sex po porodzie – temat nie tabu

Podjęcie decyzji o powrocie do współżycia powinno należeć do kobiety, gdy będzie ona czuła się na siłach i miała ochotę na zbliżenie. W większości przypadków zalecane jest odczekanie ze współżyciem do zakończenia połogu. Uwarunkowania biologiczne sprawiają, że w okresie, gdy kobieta całkowicie poświęca się dziecku jej potrzeby i odczucia odsuwane są na plan dalszy, czekając na odpowiedni moment. Każda kobieta ma swój czas przygotowujący organizm do powrotu do pełnej sprawnośc także podejmowania aktywności seksualnej, może to trwać nawet kilka miesięcy. Młoda mama potrzebuje tego czasu na odpoczynek, zapoznanie się i zaprzyjaźnienie na nowo ze swoim zmienionym po ciąży ciałem. Niebagatelną rolę w powrocie do sprawności seksualnej ma do odegrania partner młodej mamy – wspierając ją w trudach macierzyństwa, codziennych aktywnościach, rozmawiając o wspólnych oczekiwaniach, wreszcie zapewniając ją o akceptacji zmian zachodzących w jej ciele, zwłaszcza w przypadku głębszych zmian w obszarze fizyczności. Jest to kluczowe ważne zwłaszcza w okresie połogu - partner powinien być stroną wspierającą a nie stawiającą oczekiwania względem aktywności seksualnej podkreślają eksperci Akademii Porodu. Brak zainteresowania seksem po ciąży Powrót do aktywności seksualnej po porodzie nie oznacza powrotu do pełnej sprawności, początkowo pojawić się może lęk, czy seks będzie sprawiał taką samą radość jak przed porodem, czy zmiany wynikające z porodu nie wpłyną ka komfort obcowania obojga partnerów. Czynnikiem ograniczającym sprawność seksualną kobiety może być również  ból podczas współżycia powodowany przez drażnienie świeżej blizny krocza, która długo pozostaje mało elastyczna. Należy wówczas poszukać odpowiedniej pozycji, która zmniejszy te dolegliwości, lub zasięgnąć porady u specjalisty. Kolejny prawdopodobny czynnik ograniczają libido młodej mamy to zmiany hormonalne – m.in. wysoki poziom prolaktyny pobudzającej laktację, zmniejsza ona również nawilżenie pochwy, co może skutkować bólem podczas współżycia. Należy pamiętać, że seks także po ciąży nie ogranicza się jedynie do stosunku, wzajemnie pieszczoty, poznawanie ciała partnerów od nowa mogą być często nowym otwarciem do pełnej sprawności seksualnej. Więcej na stronie AkademiaPorodu.pl dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Pracownik z umiejętnościami pilnie poszukiwany

Pracodawcy poszukują osób sumiennych i komunikatywnych, ale duży nacisk kładą także na ich chęci do pracy i ambicje. Coraz mniejsze znaczenie mają wiek oraz wydajność kandydata. Z ofert pracy wynika, że od przyszłych pracowników oczekuje się przede wszystkim elastyczności, kreatywności, zdolności interpersonalnych i nastawienia na sukces. Dopiero w dalszej kolejności wymieniane są kwalifikacje. Podstawową umiejętnością wymaganą na rynku jest znajomość języków obcych. „Jest to częsty problem dla osób starszych, ponieważ za ich czasów w edukacji nie kładziono nacisku na umiejętność posługiwania się językami obcymi. Zarówno seniorzy, jak i przede wszystkim osoby młode muszą mieć na uwadze swoją karierę i kształcić się w tym zakresie” – mówi serwisowi infoWire.pl Krzysztof Inglot z Work Service. Co ważne, w niedalekiej przyszłości szczególnie warto będzie znać nie tylko język angielski, lecz także rosyjski i chiński. „Na rynku pracy wciąż poszukuje się absolwentów kierunków ścisłych i technicznych: informatyki, matematyki, motoryzacji oraz mechatroniki i budowy maszyn. Tworzone są ponadto całkiem nowe stanowiska, np. związane z energetyką atomową. To branża, która w przyszłości będzie się rozwijała i generowała liczne miejsca pracy” – zaznacza rozmówca. Widać również zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników opieki, tak nad osobami starszymi, jak i nad dziećmi. Pracy na pewno nie zabraknie też prawnikom. W perspektywie 5–10 lat wzrośnie także popularność takich zawodów, jak kosmetolog oraz fryzjer. „Sektor usług dla ludności będzie się rozwijał. Osoby, które nie mają ambicji pójść na studia wyższe, ale chcą znaleźć dobrą pracę, powinny kształcić się w tym kierunku” – podkreśla ekspert. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

W Wielkanoc zjadamy nawet 4000 kalorii!

Barszcz biały, wariacje na temat jajek, słodkie babki i mazurki – to uginające się od nadmiaru kalorii wielkanocne stoły, których niemal nie odstępujemy na krok. Po zakończeniu świąt walczymy z kolei ze skutkami przejedzenia. I choć nikt nie wyobraża sobie Wielkanocy bez tradycyjnych potraw, istnieją sposoby, aby zajadać ulubione przysmaki bez wyrzutów sumienia. O tym, jak skutecznie odchudzić święta opowiada Agnieszka Piskała, specjalista ds. żywienia programu edukacyjnego „Żyj smacznie i zdrowo”. Bogactwo jajkaNaczelna potrawa Świąt Wielkanocnych to oczywiście jajka. Są one źródłem pełnowartościowego, łatwo przyswajalnego białka. Zawierają mnóstwo witamin z grupy B, a także kwas foliowy, selen, wapń, żelazo oraz cynk. W zasadzie jedno duże jajko to skarbnica prawie każdego składnika odżywczego niezbędnego człowiekowi do prawidłowego funkcjonowania. Warto przy tym pamiętać, że praktycznie wszystkie z nich obecne są w żółtku. Jedno jajko zawiera około 200 mg cholesterolu. Nie jest to duża ilość w porównaniu z jego endogenną produkcją. Co więcej, w świetle najnowszych badań, cholesterol w jajkach ma niewielki wpływ na jego poziom we krwi. A obecność tłuszczów w nich zawartych pozwala na regulację pracy wątroby. Mimo tego dietetycy zalecają osobom zdrowym spożycie maksymalnie dwóch jajek dziennie. Ile kalorii ma jajko?Jedno ma około 80 kcal, z czego 60 kcal zawiera żółtko. Jednak to nie same jajka stanowią problem dla naszego zdrowia i figury, a sposób ich przygotowania. Pierwszym winowajcą, odpowiedzialnym za nadwyżkę kalorii w okresie wielkanocnym jest majonez. Hojnie dodajemy go do jaj i sałatkowych sosów. Przy okazji świąt możemy spożyć jego niskokaloryczną wersję, mieszając go z jogurtem naturalnym w proporcjach pół na pół. Powstały wówczas sos nie będzie mniej smaczny, a za to zdecydowanie mniej tuczący. Należy jednak pamiętać, że nawet odchudzony majonez w dalszym ciągu jest kalorycznym wyborem i nie powinniśmy jadać go w nadmiarze. Wędliny i sałatki na cenzurowanymPodobnie jak w przypadku jajek, postępujemy z sałatkami. Sos, jeśli już musi być na bazie majonezu, niech będzie zawsze zmieszany z chudym jogurtem. Smak nie ucierpi, a na żołądku będzie trochę lżej. Warto jednak wybierać sosy lekkie na bazie oliwy. Szykując wielkanocne sałatki, zrezygnujmy z żółtego sera, kalorycznych orzeszków albo tłustego boczku. Niech w zapomnienie odejdą również te wzbogacone makaronem, ziemniakami czy ryżem. Skorzystajmy raczej z sałat, kapusty pekińskiej, brokuł czy kalafiora, które możemy jeść w dowolnych ilościach bez szkody dla wagi i zdrowia. Odchudzając święta Wielkiej Nocy, lepiej zmienić zawartość półmisków z wędlinami. Wybierajmy te o niskiej zawartości kalorii i tłuszczu. Niech będą to wędliny drobiowe, znacznie chudsze od tradycyjnych. Unikajmy prawdziwych bomb kalorycznych w postaci pasztetu, baleronu, boczku czy salami. Król śniadania – żurek Świąteczne śniadanie to również żurek z wiejską kiełbasą. To potrawa obowiązkowa w wielu polskich domach. Niestety jest jedną z najbardziej kalorycznych. Jednak, gdy zmodyfikuje się sposób jego przyrządzania, można przy nim śmiało biesiadować. Najszybszym rozwiązaniem będzie zastąpienie najbardziej kalorycznych składników mniej tuczącymi. Przeciętnie 100 g białej kiełbasy, czyli mniej więcej jedna porcja, to około 250-280 kcal. W składzie znajduje się głównie wieprzowina: łopatka, boczek lub podgardle. Ponadto do produkcji używa się wołowiny, jelita wieprzowego i przypraw. Wybierajmy najchudszy rodzaj mięsa i gotujmy je jak najdłużej, aby wytopić maksymalnie tłuszcz. Po ochłodzeniu wywaru, zbierzmy z wierzchu jego nadmiar i dopiero wtedy zabielmy go chudą śmietaną. W taki sposób możemy zaoszczędzić nawet 50 kcal na jednej porcji. Nie tylko jajko, żurek, ale też mazurek!Przeciętnie spożywamy około 2000 kcal na dzień, a w okresie świąt może to być nawet drugie tyle, czyli 4000 kcal! Odpowiedzialność za to ponoszą głównie słodkości. To one są najbardziej kaloryczne w świątecznym menu. Stoły uginają się pod ciężarem mazurków, serników i wielkanocnych bab, przygotowanych na bazie masła lub margaryny. Ich spożycie to nie tylko zamach na sylwetkę, ale przede wszystkim na zdrowie. Ogromne ilości cukru, które zawiera np. lukrowa polewa mazurka, działają toksycznie na organizm. Zatem, jeżeli mamy możliwość, wybierzmy biszkopt z owocami lub lekki deser na bazie galaretki. Można również zjeść kawałek babki drożdżowej pod warunkiem, że nie będzie ona oblana lukrem. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Porody w domu wciąż mało popularne

Tylko niewielki odsetek kobiet decyduje się na poród domowy. Przyszłe mamy wybierają porody w szpitalach m.in. ze względu na bezpieczeństwo, dostęp do natychmiastowej opieki specjalistów a także czynniki społeczne.   Ogromna większość kobiet jest w stanie o wiele bardziej zawierzyć kontroli lekarskiej niż własnej siłom natury i instynktowi macierzyńskiemu. Przyszłe mamy decydujące się na poród domowy wciąż nie są traktowane, jako odważne i odpowiedzialne, lecz jako nieprzystosowane do przyjętych norm ryzykantki. Z odmienną sytuacją mamy do czynienia na zachodzie Europy, gdzie poród domowy jest uznawany za przyjazny mamie i dziecku, wszystko zależy jednak od preferencji i wyboru kobiety, to do niej powinien należeć wybór - podkreślają eksperci Akademii Porodu. Przygotowanie do porodu w domu tylko w niewielu punktach odbiega od przygotowań do narodzin w szpitalu. Przy niewielkiej pomocy położniczej i zachowaniu odpowiednich zasad bezpieczeństwa i asekuracji na wypadek powikłań porody domowe są w stanie odbywać się tak, jak działo się to przez tysiąclecia. Alternatywą dla porodów domowych i szpitalnych mogę być porody w tzw. domach porodowych, które już powstają przy oddziałach położniczych szpitali i klinik. Najważniejszą i najbardziej odpowiedzialną jest decyzja o przeżyciu cudu narodzin w domu. Musi ona być podjęta przez kobietę w pełnej świadomości swoich możliwości – zarówno fizycznych, jak i psychicznych, nie może być jedynie odpowiedzią na strach przed szpitalem. Powinny być też spełnione warunki do odpowiedniej reakcji na wypadek powikłań podczas porodu – np. możliwość szybkiego transportu mamy lub noworodka do odpowiedniego szpitala w sytuacji zagrożenia życia.   dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Kardiologiczna konferencja z TEEKANNE

27-28 marca odbędzie się Ogólnopolska Naukowo-Szkoleniowa Konferencja „EKG w Krakowie”, zrzeszająca przez ostatnie dziesięć lat lekarzy z całego kraju. Wydarzenie jest kontynuacją Warsztatów EKG, które cieszyły się dużą popularnością w środowisku medycznym. Konferencję wspiera firma TEEKANNE. Warsztaty oraz wykłady organizowane są m.in. pod patronatem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Tegoroczna edycja poświęcona jest tematyce przygotowania się do egzaminu praktycznego z EKG.  Podczas dwudniowego wydarzenia kardiolodzy z całej Polski przybliżą uczestnikom kwestie stosowania EKG w różnych przypadkach klinicznych oraz przy występowaniu określonych chorób, a także przeanalizują tę metodę z perspektywy bardziej nowoczesnych i zaawansowanych technik obrazowych. Więcej informacji na temat konferencji oraz program można znaleźć na stronie: http://www.ekgwkrakowie.edu.pl/.  dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Spal tłuszcz i wskocz w ulubiony kostium kąpielowy!

Przygotowania do sezonu bikini można uznać za rozpoczęte. Większość z nas już planuje upragniony urlop, marząc o zaprezentowaniu idealnej sylwetki. Nie bez przyczyny siłownie i baseny przeżywają oblężenie osób, które chcą zrzucić zbędne kilogramy. Jak się jednak okazuje płaski brzuch można osiągnąć bez potu i bólu mięśni! Bezdotykowa rewolucja Od kilku sezonów na rynku dostępny jest zabieg, dzięki któremu redukcja tkanki tłuszczowej następuje bez wysiłku fizycznego i diety cud. VANQUISH®, amerykański killer tłuszczu, pozwala zgubić nawet  do 10 centymetrów w obwodzie brzucha  w zaledwie 4 do 6 tygodni! Wszystko odbywa się bez kontaktu z ciałem pacjenta i zajmuje zaledwie 30 minut. Dokładnie tyle trwa jeden zabieg z zastosowaniem aparatu VANQUISH®. Brzuch chudnie, boczki znikają! Sekret skuteczności metody z wykorzystaniem urządzenia VANQUISH® polega na zastosowaniu technologii LAHF (wielkoobszarowe pole wysokiej częstotliwości). Pacjent leży pod specjalnym aparatem, który „obejmuje” poddawany terapii obszar nie dotykając ciała. Innowacyjna maszyna wykrywa tłuszcz i sama dobiera odpowiednią ilość energii potrzebnej do jego rozbicia.  Dzięki temu trafia ona dokładnie w miejsce przeznaczenia, bez ryzyka poparzenia skóry, przegrzania mięśni lub organów wewnętrznych. Skóra podgrzewana jest do 43 stopni, a leżące głębiej warstwy nawet do 46! Pacjent odczuwa tylko intensywne ciepło.Urządzenie, które spełnia marzenia Codzienne obowiązki sprawiają, że coraz mniej osób znajduje czas na regularne wizyty na siłowni. Marzymy o szczupłej sylwetce, dlatego próbujemy różnych diet-cud, których autorzy gwarantują rewelacyjne efekty. Tymczasem, dzięki postępowi technologicznemu marzenia o szczupłej sylwetce można spełnić szybko i co najważniejsze – nieinwazyjnie. – mówi dr Agnieszka Drożniak z krakowskiej Kliniki Medycyny Estetycznej i Laseroterapii VESUNA. Seria zabiegów z wykorzystaniem urządzenia VANQUISH® przynosi imponujące efekty i przywraca pewność siebie. Maszyna rozbija całe komórki tłuszczowe, nie tylko tłuszcz, który się w nich znajduje, dlatego rezultaty powinny być długotrwałe. Zabieg sprawdza się zarówno u kobiet, jak i mężczyzn.– dodaje. Najlepsze efekty terapii z wykorzystaniem urządzenia VANQUISH® uzyskuje się po wykonaniu serii 4 zabiegów w odstępach 7-10 dni. Zabieg można wykonać na brzuch oraz boczki. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Ile wydamy na Święta Wielkanocne?

Jajka, żur, biała kiełbasa, a także inne produkty – lista zakupów wielkanocnych jest długa, ponieważ na świątecznym stole niczego nie powinno zabraknąć. Przed Wielkanocą wielu Polaków bacznie ogląda więc każdą złotówkę. A jeśli nie ma pieniędzy, to pożycza. „Polacy na święta przeznaczą w tym roku średnio 360 zł. Kwotę poniżej 300 zł planuje wydać 30% społeczeństwa. Tylko co piąty Polak »zaszaleje« i kupi produkty za więcej niż 500 zł” – mówi serwisowi infoWire.pl Przemysław Kasza z Provident Polska. Połowa respondentów zaznacza, że wyda tyle samo pieniędzy, ile w zeszłym roku. 12% sądzi, że uda im się trochę zaoszczędzić, a 13% na zakupy przeznaczy więcej środków pieniężnych niż poprzednio. W czasie Wielkanocy wydamy trzykrotnie więcej pieniędzy niż w zwykły weekend, ale wiosenne święta to przy Bożym Narodzeniu i tak znacznie mniejsze obciążenie dla naszych kieszeni. Być może wynika to z tego, że większość z nas w czasie Świąt Wielkanocnych nie obdarowuje się zakupionymi upominkami – tylko 33% ankietowanych zadeklarowało, że kupi prezenty dla bliskich. Przeznaczy na nie średnio 120 zł. Duża grupa osób spróbuje przygotować upominki ręcznie, tak aby nie ponieść kosztów. Niestety nie każdy Polak jest w stanie sfinansować wydatki świąteczne samemu. „Jeśli decydujemy się na »kredyt 0 zł«, bądźmy ostrożni” – zaznacza rozmówca. Pamiętajmy, że „chwilówkę” musimy oddać w dość krótkim czasie, często niewystarczającym, by uzbierać odpowiednią kwotę. Dlatego zamiast wpadać w długi, lepiej przeznaczyć na święta skromniejszą sumę pieniędzy. dostarczył infoWire.pl

Na Wielkanoc wydamy mniej niż na grudniowe święta, ale aż trzy razy więcej niż w zwykły, nieświąteczny weekend. Średnio wielkanocne wydatki sięgną ok. 360 zł. W większych rodzinach kwota ta przekroczy 400 zł. Święta te są ważniejsze dla mieszkańców wsi – oni proporcjonalnie wydadzą więcej niż osoby z miast.