Publication date:

Rip Curl Pro Store – warszawski sklep z odzieżą dla osób aktywnych, przygotował do swoich kolekcji specjalne metki, które umożliwiają osobom niewidomym szybkie zidentyfikowanie koloru wybieranej garderoby. Ambasadorem projektu został Paweł Urbański, pierwszy niewidomy Polak, który zdobył Kilimandżaro. W ramach specjalnie przygotowanej akcji osoby niewidome podczas kupna odzieży w sklepie Rip Curl Pro Store mają możliwość natychmiastowego „zobaczenia” koloru wybieranej garderoby. Oryginalny pomysł pozwalający rozpoznać kolory ubrań opiera się na zaprojektowaniu specjalnych materiałowych metek, na których zostały umieszczone nazwy kolorów zapisane alfabetem Braille’a odpowiadające konkretnym kolorom sprzedawanej odzieży. Specjalnie oznakowane metki zostały zaprojektowane tak, aby po wszyciu w zakupione ubrania pomagały osobom niewidzącym w rozróżnianiu kolorów garderoby każdego dnia. W kampanię zaangażował się Paweł Urbański, młody aktywny sportowiec i pierwszy niewidzący Polak, który w 2008 roku zdobył Kilimandżaro. Urbański, który jako nastolatek utracił wzrok, dzięki akcji po raz pierwszy od kilkunastu lat mógł ponownie sam rozpoznać kolor swoich ubrań.  − Czasami myślę, że mnie jako osobie niewidomej łatwiej jest zdobyć niedostępny szczyt, niż rozpoznać, jakiego koloru ubrania wiszą w mojej własnej szafie  – powiedział Urbański. − W tak prozaicznej sprawie zawsze muszę prosić kogoś o pomoc. Metka z informacją o kolorze ubrania daje niewidomemu nie tylko poczucie komfortu, ale również dużą samodzielność i świadomość wyboru – podsumowuje. Ewa Świstak z Rip Curl Pro Store dodaje: − Wychodzimy z założenia, że kolory są ważne dla wszystkich, także dla osób niewidomych. Mamy nadzieję, że dzięki naszej akcji ludzie będą o tym pamiętać. Wierzymy, że rozpoczynamy rewolucję, a inne marki i sieci handlowe pójdą naszym tropem i wprowadzą ułatwienia dla osób niewidzących. Pomysłodawcą kampanii „Metki” jest agencja Havas Worldwide Warsaw, która jest również odpowiedzialna za koordynację całej akcji.   Zobacz więcej na temat kampanii: http://gohav.as/47a847ba Przeczytaj więcej informacji na temat pomysłu i powstania kampanii na http://gohav.as/dd4c5f58  Adres sklepu oferującego kolekcję ze specjalnymi metkami: Rip Curl Pro Store, ul. Cybernetyki 2, Warszawa.

Publication date:
Wiadomości branżowe

Polacy robią zapasy na zimę

Ponad 75 procent gospodarstw domowych robi przetwory na zimę. Słoiki przygotowujemy wszyscy – bez względu na wiek, czy miejsce zamieszkania. Tradycja robienia przetworów na zimę mocno zadomowiła się w polskich spiżarniach.  W ramach cyklicznego badania opinii – Barometru Providenta – okazuje się, że największym producentem są rodziny liczące 5. i więcej domowników (ponad 83 procent), a główną motywacją do robienia słoików jest redukcja kosztów podczas zimy. Słoiki receptą na zimowe oszczędzanie Według badania, respondenci robią przetwory z myślą o zimie. Ponad połowa badanych osób przyznaje (51 procent), że pomaga im to na zaplanowanie budżetu na tę porę roku. Blisko 40 procent natomiast wskazuje jako powód przyzwyczajenie i tradycję, a prawie 30 procent osób deklaruje, że przetwory to doskonały upominek dla rodziny, czy znajomych. Mimo powszechnej dostępności przetworzonych surowców na rynku, w dalszym ciągu robimy zapasy na zimę. Ten zaczerpnięty rytuał z potrzeby, obecnie staje się elementem tradycji. - komentuje Przemysław Kasza z działu badań Provident Polska. Przetwory nie dla singli Najmniej zainteresowani robieniem przetworów to ludzie mieszkający sami, w średnich i dużych miastach (48 procent). Jako powód badani wskazują na brak czasu, nie widzą również korzyści opartej na optymalizacji kosztów związanej z zimową porą roku. Wśród tej grupy 26 procent badanych to osoby poniżej 40. roku życia, natomiast 27 procent przyznało, że nie posiada dzieci. W miastach też robimy słoiki Okazuje się, że ponad połowa badanych (60 procent) przygotowujących przetwory na zimę, pochodzi ze średnich i większych aglomeracji miejskich. Interesującym jest, że w przypadku mieszkańców dużych miast pozyskiwanie warzyw i owoców z własnej działki jest równie częste, jak zakup surowców na przetwory w sklepach lub na targach (49 procent). Zaskakujące, że według badań zarówno w większych, jak i mniejszych miejscowościach zbiory na przykład owoców i ziół dzikorosnących stoją na podobnym poziomie – to wskazuje na pewien trend powrotu miasta do natury – podsumowuje Przemysław Kasza. Komentarz eksperta jest dostępny pod poniższym linkiem: http://infowire.pl/generic/release/287840/przygotowywanie-przetworow-polska-tradycja/ O Barometrze Providenta „Barometr Providenta” to cykliczne badanie klientów, które pozwala na lepsze zrozumienie zachowań i decyzji finansowych Polaków. Provident obsługuje aktualnie ponad 853 tysięcy klientów w całej Polsce, dzięki czemu wyniki badania pokazują prawidłowości i zachowania, które są charakterystyczne dla Polaków o średnich i niższych dochodach. *Badanie zostało przeprowadzone przez PBS sp. Z o.o. we wrześniu 2014 r. metodą wywiadu telefonicznego CATI na grupie 400 klientów Provident Polska. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Warto kupować mrożonki

Smaczne, odżywcze, a do tego stosunkowo tanie – takie właśnie są mrożonki. Polacy kupują je coraz chętniej. „Zamrażanie jest najlepszym procesem utrwalania żywności i zapobiega stratom witamin” – mówi serwisowi infoWire.pl Beata Łobejko z firmy Hortex. Jeśli chcemy jeść obecnie owoce i warzywa, na które sezon przypada wiosną i latem, warto kupować je w postaci zamrożonej. Są na pewno zdrowsze niż te sprowadzane z zagranicy, które trzeba wspomagać dużą ilością substancji chemicznych, aby się nie zepsuły podczas transportu. Mrożonki to jednak nie tylko owoce i warzywa. Na półkach sklepowych znajdziemy również zupy, makarony, ryby i inne produkty, które wystarczy jedynie podgrzać i są gotowe do zjedzenia. To właśnie krótki czas przygotowania posiłków często skłania nas do sięgnięcia po te produkty. Jak zaznacza Beata Łobejko, podczas zakupów musimy zwracać uwagę na to, czy zamrożony produkt nie przylega do folii i jest odpowiednio twardy. Mrożonki najlepiej przechowywać w temperaturze nie wyższej niż -18°C. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Zapalenie spojówek ? jak rozpoznać objawy?

Zapalenie spojówek jest jedną z najczęstszych dolegliwości, z którymi zgłaszamy się do okulisty. Nie wolno lekceważyć jej objawów, bo nieleczone może doprowadzić do poważnych konsekwencji. Przyczyna zapalenia spojówek może mieć podłoże infekcyjne lub nieinfekcyjne. Pierwsze wywołują bakterie i wirusy, drugie alergia lub czynniki zewnętrzne. Te ostatnie stanowią najczęstszą przyczynę zachorowania na zapalenie spojówek. Gdy zbyt często przebywamy w zadymionych pomieszczeniach, źle pielęgnujemy soczewki kontaktowe, narażamy oczy na działanie promieni słonecznych, wiatru i pyłu, to konsekwencją są podrażnione oczy, co może mieć wpływ na rozwój zapalenia spojówek. Zapalenie spojówek – objawy Częstym objawem zapalenia spojówek są przekrwione oczy, co jest konsekwencją wypełnienia się krwią i rozszerzenia naczyń krwionośnych. Towarzyszy temu uczucie piasku w oczach, ból, czasem bardzo intensywny, swędzenie, pieczenie, wzmożone łzawienie lub sączenie się wydzieliny (nawet ropnej) z oczu. Nie należy lekceważyć objawów choroby, bo nieleczone zapalenie spojówek może przenieść się na rogówkę i przyczynić się do trwałego obniżenia ostrości widzenia. Leczenie zapalenia spojówek •    Czasami zdarza się, że oczy są jedynie podrażnione wymienianymi wyżej czynnikami zewnętrznymi. Mogą być wtedy zaczerwienione, swędzące i bolesne. Warto na takie objawy podać krople na podrażnione lub przemęczone oczy, które zawierają nagietek i świetlik lekarski, które skutecznie zwalczają podrażnienia (np. Homeoptic). •    Od razu po wystąpieniu pierwszych objawów należy zakroplić krople do oczu, które będą miały działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Można też skonsultować się z lekarzem. •    Jeżeli używasz soczewek kontaktowych koniecznie prawidłowo dbaj o ich higienę, używając odpowiednich płynów, które dezynfekują soczewki. Należy tę czynność wykonywać dwa razy dziennie. Poza tym pojemniczek na soczewki jest również siedliskiem bakterii. On także musi być czyszczony płynem dwa razy dziennie i pozostawiony po porannej toalecie do wyschnięcia. Płyn w pojemniczku należy codziennie wymieniać. Po wizycie na basenie soczewki koniecznie trzeba zdjąć i wyczyścić, aby zmyć z nich mikroorganizmy. •    Dobrze jest podczas zapalenia spojówek często przemywać oczy. Można to robić przegotowaną, zimną wodą lub naparem z nagietka. Gazik po użyciu wyrzucajmy natychmiast do śmieci, aby nie rozprzestrzeniać bakterii. Można tez wykonywać chłodne kompresy z naparu nagietka. •    Podczas choroby powiedzmy innym domownikom, aby nie używali naszego ręcznika. Używajmy też wyłącznie swojej poduszki. Unikniemy wtedy zarażenia innych. •    Gdy chorujemy musimy unikać ostrego światła, nawet w pomieszczeniach. Starajmy się nosić przyciemnione okulary. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Przygotowywanie przetworów polską tradycją

 ...75% polskich gospodarstw domowych przygotowuje przetwory na zimę. Przeważnie korzystamy z przepisów uzyskanych od rodziców i dziadków. Przygotowujemy przetwory nie tylko z przyczyn ekonomicznych – chcemy zaoszczędzić pieniądze i mieć mniejsze wydatki w okresie zimowym – ale również dlatego, że własne wyroby uważamy za lepsze i smaczniejsze – mówi serwisowi infoWire.pl Przemysław Kasza z Provident Polska. Badania wykazały, że na przygotowywanie przetworów decydują się głównie ludzie na wsi – 88%. Aż 71% z nich wykorzystuje produkty pochodzące ze swoich działek, pól i sadów. Wśród mieszkańców miast odsetek osób przygotowujących przetwory wynosi niecałe 60%, z czego tylko 36% używa własnych plonów. Specjalnością polskich domów są ogórki – taką deklarację złożyło 40% badanych. Drugie miejsce zajmują przetwory z owoców (dżemy, musy, marmolady) – ok. 20% wskazań. Tylko ok. 4-5% respondentów uznało za swoją specjalność soki, a jeszcze mniej (ok. 3%) – nalewki. „Widać, że duch w narodzie nie umiera – wszyscy przygotowują przetwory” – podsumowuje ekspert. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Święto uśmiechu

W trakcie śmiechu pracuje aż 1/3 mięśni naszego ciała. Gdy śmiejemy się przez minutę, wydłużamy życie o 10 kolejnych. Nie jest to jednak jedyna zaleta śmiechu i uśmiechu, który 3 października „obchodzi” swoje światowe święto. Uśmiech to nie tylko grymas na twarzy, który jest wyrazem naszego nastroju i usposobienia. Osoby, które często się uśmiechają i śmieją, szybciej rozładowują stres, mają wyjątkowo sprawnie działający układ immunologiczny i łatwiej pokonują ból. Uśmiech sprawia, że jesteśmy postrzegani jako osoby atrakcyjne. Nierzadko nasze zadowolenie ma wpływ na innych ludzi, którzy odwzajemniają uśmiech. Przeciętnie dorosła osoba śmieje się 15 razy dziennie, podczas gdy dziecko w wieku przedszkolnym – aż 400 razy. „Oczywiście, gdy za oknem jesień, zima, a poranki są ponure, nie jest łatwo się uśmiechać, ale jeżeli zmienimy nastawienie, włączymy dobrą muzykę, zaparzymy kawę, uśmiech pojawi się od razu. Kiedy idziemy w dobrym humorze do pracy, zawsze jest milej” – mówi serwisowi infoWire.pl psycholog Agnieszka Adamczyk-Musiał. Światowy Dzień Uśmiechu jest obchodzony od pięciu lat. Jego pomysłodawca to Harvey Ball, autor znanego na całym świecie symbolu żółtej uśmiechniętej buzi. :-) dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Poczta Polska: Co druga babcia i dziadek nie ma konta w banku

57 proc. dziadków nie ma konta w banku. Dzień Dziadka i Babci to dobra okazja by namówić ich na otwarcie rachunku. A jeśli już konto mają, to warto ich zachęcić, by zaczęli z niego korzystać na komputerze lub smartfonie. Według danych NBP wśród osób w wieku 65 lat i więcej aż 57 proc. nie ma rachunku w banku. To ponad dwa razy więcej niż ogół Polaków (23 proc.). W tej grupie znajduje się większość naszych babć i dziadków. Osoba, która nie posiada konta w banku zwykle część swoich pieniędzy przychoduje w domu, musi tez nosić ze sobą gotówkę. Policyjne statystyki dowodzą, że niestety nie jest to bezpieczne. Dodatkowo pieniądze trzymane w „skarpecie” nie przynoszą żadnych odsetek. Co prawda zwykłe rachunki bankowe rzadko oprocentowane są powyżej 1 proc. rocznie, to można wraz z nimi otworzyć konto oszczędnościowe oferujące odsetki na poziomie 2,5-3 proc. rocznie. Konto powinno być jak najbardziej dostosowane do potrzeb osoby, która ma z niego korzystać. Warto zatem dokładnie przyjrzeć się rynkowej ofercie, szczególną uwagę zwracając na konta profilowane, skierowane specjalnie do seniorów. Banki skonstruowały ich ofertę i tabelę opłat tak, by jak najbardziej dostosować ją do potrzeb osób starszych. Ale pamiętajmy, każdy jest inny i nie każda oferta pasuje dla każdego. Zatem otwierając rachunek dla osoby starszej powinniśmy przede wszystkim zwracać uwagę na opłaty za prowadzenie. Dotyczy to zarówno opłat za konto, jak i za powiązaną z nim kartę płatniczą. Konto bez karty nie pozwala korzystać z zalet bankowości i mieć dostęp do pieniędzy za pośrednictwem bankomatów. Najlepiej wybrać konto z bezpłatnym dostępem do wszystkich bankomatów, by nie powodować dodatkowego kłopotu z rozpoznawaniem bankomatów które bankomaty są bezpłatne, a jakie nie. Wariant minimum dla seniora to darmowe wypłaty z bankomatu zlokalizowanego jak najbliżej domu. Nie zmuszajmy seniora do „pielgrzymowania” do oddalonych bankomatów, bo nigdy nie przekonają się do wygody korzystania z konta. Znaczenie mają też dodatkowe korzyści jakie niesie rachunek. Może to być zwrot części środków wydanych kartą, albo bezpłatna możliwość opłacania comiesięcznych rachunków. Każda taka korzyść to także dodatkowy argument w dyskusji z osobą starszą o przydatności korzystania z konta bankowego. Seniora trzeba wspierać po otwarciu konta. Ważnym punktem powinna być nauka kodu pin do karty. Potem można rozpocząć ćwiczenia praktyczne z bankomatem, który znajduje się najbliżej domu i z którego senior będzie korzystał. Pamiętajmy, ze na starszą osobę pod bankomatem czyhają nieprzewidziane wyzwania. Na przykład gdy bankomat odmawia wypłaty z braku gotówki, lub proponuje zmianę wypłacanej sumy ze względu na brak określonych nominałów. Konieczne jest także zapoznanie się z klawiaturą i funkcją poszczególnych przycisków. Obecność bliskiej, zaufanej osoby nawet jeśli senior nabrał już wprawy, jest ważna, bowiem pozwala na sięgnięcie po pomoc w sytuacjach awaryjnych. Kolejnym krokiem, kiedy senior zacznie korzystać już z konta w oddziale lub przez telefon, jest bankowość internetowa. Jednak by go zrobić wymagana jest podstawowa wiedza z obsługi komputera. Warto wiec zachęcać osoby starsze do rozpoczęcia przygody z komputerem. Dobrym punktem wyjścia może być uczestnictwo w kursie komputerowym. Takie bezpłatne kursy organizowane są w wielu miejscach przez gminy i organizacje pozarządowe. Czasem gdy osoba starsza nie ma komputera, a ma nowoczesny telefon, możemy zapoznać ją z dostępem do rachunku przez smartfona. Komentarz Pawła Majtkowskiego, analityka Poczty Polskiej Dzień Dziadka i Babci jest dobrym momentem by wnuki wsparły dziadków w rozpoczęciu tej fascynującej przygody . Nie będzie to jednak łatwe, bo skoro senior jeszcze rachunku się nie dorobił na pewno ma wiele argumentów przeciwko jego otwarciu. Trzeba do takiej rozmowy dobrze się przygotować, argumenty dobierając pod kontem konkretnych obaw dziadka lub babci. Najtrudniejszy jest zawsze pierwszy krok. Pamiętajmy, że osoby starsze mają swoje przyzwyczajenia, które trudno jest zmienić. Od wielu starszych osób usłyszymy, że nie mają potrzeby korzystania z karty, lubią trzymać pieniądze w domu i samodzielnie odbierać pieniądze od listonosza itp. Warto wtedy tłumaczyć, że otwarcie konta niesie realne korzyści. A jednocześnie wcale nie trzeba rezygnować z przyzwyczajeń.