Publication date:
Wiadomości branżowe

Nadużycia i korupcja – problemy etyczne Polaków

Wykrywanie korupcji jest coraz większe, natomiast nie ulegają poprawie standardy etyczne Polaków. Tolerancja wszelkich niepoprawnych zachowań jest największą bolączką naszego społeczeństwa. Owszem, potępiamy zachowania korupcyjne na najwyższym szczeblu, przeciwstawiamy się wyzyskowi i nadużyciom w przedsiębiorstwach, jednak sami bardzo często dopuszczamy się nieetycznych zachowań w naszym „małym świecie”. Korupcja jest nadużyciem stanowiska w celu osiągnięcia prywatnych korzyści. Jej poziom może być bardzo różny, w zależności od danej sytuacji i możliwości, wynikających z pełnionej funkcji. Z korupcją możemy spotkać się praktycznie wszędzie i to jest główny problem, ponieważ każde tego typu zachowanie jest złe i ma znamiona patologii, niezależnie czy jest to przyjęcie łapówki za ustawienie dużego przetargu, czy upominek podarowany lekarzowi za dobrą opiekę. W związku z tym, jak rozpoznać takie nadużycie? Jak mówi serwisowi infoWire.pl Mariusz Witalis z firmy EY „[…] najbardziej kojarzy się przysłowiowa koperta, ale od wielu lat łapówki mają szerszy zasięg. Prezent, sponsorowanie wycieczki, czy jeszcze bardziej miękkie formy, jak pomoc w zatrudnieniu kogoś z członków rodziny. Tych mechanizmów jest bardzo dużo, a ich ilość ciągle rośnie”. Widzimy więc, że nie zawsze łatwo jest dostrzec to zjawisko. W niektórych krajach ten problem jest większy, w innych mniejszy. Jak zauważa Wojciech Nagel z Giełdy Papierów Wartościowych „[…] Bułgaria jest krajem, w którym obniżono system podatkowy 2-3-krotnie, w zależności od tego, z jakich źródeł płynie.  Postanowiono w ten sposób stworzyć swoistą tarczę antykorupcyjną. Uznano, że jeśli obywatel będzie płacił 10-procentowe podatki, nie będzie mu się chciało wręczać łapówek”. Trudno jednak zakładać, że zmniejszenie podatków uzdrowi cały system. „[…] Moim zdaniem problem tkwi głębiej. Chodzi o przyzwolenie na różnego rodzaju zachowania, na przykład jazdę pod wpływem alkoholu. To, co jest potrzebne, to ruch w kierunku zmiany zachowań mentalnych ludzi” – twierdzi Wojciech Nagel. „[…] Są takie zachowania, wobec których nie mamy żadnego problemu. To zaczyna się od rzeczy prostych, takich jak ściąganie na egzaminach, różnego rodzaju fuch, na których sobie dorabiamy. Nikt jednocześnie nie patrzy na to z perspektywy pracodawcy, który płaci pracownikowi za pracę, a nie za to, żeby równolegle jeszcze sobie dorabiał. Ta tolerancja wobec nieetycznych zachowań powoduje, że one się zdarzają. Zazwyczaj krzywo patrzy się na sygnalistę, czyli osobę, która informuje o tych nadużyciach” – dodaje Mariusz Witalis. Niepokój powodują wyniki przeprowadzonych niedawno badań, według których 50% ludzi pełniących funkcje kierownicze w polskich przedsiębiorstwach, byłoby skłonnych podjąć działania nieetycznie, jeżeli miałoby to na celu biznesowe powodzenie firmy. To oznacza, że w sytuacji wyboru - co drugi przedsiębiorca jest gotowy dopuścić się co najmniej nagięcia przepisów i prawa, w celu uzyskania własnych korzyści. Z każdym zachowaniem patologicznym należy walczyć, a takim bez wątpienia jest korupcja. Natomiast jak to zrobić? „Jestem przeciwnikiem tego, żeby penalizować wszystko i podwyższać kary. Działania edukacyjne, akcje na rzecz lepszej komunikacji wewnątrz społecznej, pokazywanie dobrych praktyk jest tym, co trzeba robić. Należy promować dobre rozwiązania i je nagradzać. Z kolei kary powinny być czymś ostatecznym” – uważa Wojciech Nagel. Z jednej strony możemy być optymistami, ponieważ wykrywalność nadużyć w Polsce rośnie. Z drugiej strony niestety fakt, że wykrywalność jest wyższa oznacza, że te zjawiska ciągle występują, a to już pocieszające nie jest. Powszechna akceptowalność korupcji powoduje, że bardzo ciężko jest z nią walczyć. W związku z tym nadużyciom musimy powiedzieć stanowcze „nie”, a naprawę systemu zacząć od siebie – dając dobry przykład.   dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Choroba podczas urlopu ? jak się przed nią zabezpieczyć

Wakacje w Tunezji, Egipcie, Maroko czy w Tajlandii to dla Polaków wakacyjna codzienność. Jednak nawet podczas podróży po krajach europejskich, zwłaszcza tych organizowanych na własną rękę, warto czuć się bezpiecznie. I choć problemy zdrowotne, to ostatnia rzecz, o której chcemy myśleć planując urlop lub delegację, należy pamiętać o „zdrowotnych zobowiązaniach”. Przed planowanym wyjazdem przede wszystkim warto sprawdzić, jakie świadczenia zdrowotne są bezpłatne w kraju, do którego planujemy wyjazd, a za jakie będziemy zobowiązani dopłacić. Tego typu informacji szukać należy na stronie internetowej Narodowego Funduszu Zdrowia. Natomiast w przypadku dalekich podróży, jeszcze na kilka tygodni przed planowaną datą wylotu warto odwiedzić specjalistę z poradni medycyny podróży. O czym jeszcze warto pamiętać przed wyjazdem, aby na miejscu czuć się bezpiecznie? Podróże po krajach europejskich Każdy podróżujący znajdując się w innym państwie Unii Europejskiej ma prawo do świadczeń zdrowotnych, zarówno przy zdarzeniu losowym, wypadku, jak podczas choroby. Podczas podróży po Europie przydatna  będzie Europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego. –  Wyjeżdżając do krajów Unii Europejskiej dobrze jest także wyrobić sobie kartę EKUZ, czyli Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. Otrzymać ją można w każdym oddziale NFZ po wcześniejszym przesłaniu aplikacji  – informuje Aleksandra Jakiel z Tripsta.pl, internetowego biura podróży. – Wyrobienie dokumentu nie zajmuje dużo czasu i przebiega niezwykle sprawnie – dodaje Jakiel. Prawu do opieki medycznej podlega, każda osoba posiadająca ubezpieczenie zdrowotne w kraju należącym do Unii Europejskiej. Karta EKUZ to dowód świadczący o tym, że jesteśmy ubezpieczeni. Jest to również gwarancja bezpłatnej opieki medycznej przysługującej wszystkim obywatelom UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego na podstawie przepisów o koordynacji systemów ubezpieczeniowych.Jej posiadanie uprości płatności i procedury zwrotu poniesionych kosztów leczenia za granicą, a przede wszystkim umożliwi przebywającemu poza granicami kraju w uzyskaniu pomocy medycznej w każdej publicznej  przychodni. W wielu przypadkach warto również pomyśleć o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym. – Przed wyjazdem za granicę warto wykupić ubezpieczenie kosztów leczenia oznaczane symbolem KL. Da nam ono poczucie bezpieczeństwa, a towarzystwo ubezpieczeniowe, oprócz pokrycia kosztów ewentualnego leczenia, pomoże podróżującemu znaleźć  najbliższego lekarza, szpital lub zorganizuje wizytę domową –informuje Marzena Olędzka Kierownik Centrum Medycznego Falck. Jest to komfortowe rozwiązanie, gdyż korzystając z pomocy polskiego ubezpieczyciela nie musimy znać języka kraju, do którego się udajemy.  Podróże po Afryce, Ameryce Południowej lub Azji Planując podróż do odleglejszych zakątków świata warto się zaszczepić. – Do większości krajów egzotycznych dobrze jest zaszczepić się przeciw żółtaczce pokarmowej WZW A+B – szczepionka podawana w trzech dawkach w ciągu pół roku – informuje Marzena Olędzka. Co więcej, do niektórych krajów wymagane są szczepienia ustalone odgórnie przez Sanepid. Pewnych szczepień wymagają również niektóre kraje. Przed wjazdem do nich należy wylegitymować się specjalną książeczką, w której szczepienia są   udokumentowane. Na kilka miesięcy przed wyjazdem warto umówić się na wizytę w poradni medycyny podróży lub skorzystać z porady lekarza chorób zakaźnych. Specjalista pomoże zdecydować, czy szczepienie jest konieczne. W żadnym wypadku nie powinniśmy decydować o tym sami. Lekarz podpowie również w jakie leki wyposażyć podróżną apteczkę i na co zwracać szczególną uwagę już na miejscu pobytu. Bywa również, że podróżujący będzie zmuszony przyjmować nie tylko szczepienia, ale także leki jeszcze przed wyjazdem (malaria, wścieklizna). Jakie leki warto zapakować do walizki? W zagraniczną podróż przede wszystkim warto zabrać dobry stan zdrowia. Do walizki należy spakować podstawowe leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe oraz te przeciw biegunce. Użyteczne będą środki przeciwko komarom. Zwykłe, rozpuszczalne wapno nie zajmie dużo miejsca, a także może być przydatne, choćby w przypadku reakcji alergicznej. Nie należy zapominać o zabraniu zapasu leków, które przyjmujemy regularnie zgodnie z zaleceniami lekarza. – Taki zapas powinien stanowić ok. 150 proc. zwykłego zapotrzebowania w analogicznym okresie. Wówczas leku nam nie zabraknie, a w przypadku zaostrzenia stanu chorobowego możemy zwiększyć dawkę –informuje Marzena Olędzka. – Ale tylko w przypadku, jeżeli jest to zgodne z terapią ustaloną przez lekarza prowadzącego nas w danej chorobie – dodaje. Na miejscu warto pamiętać o odpowiedniej higienie, choćby częstym myciu rąk oraz piciu butelkowanej wody i ochronie przed słońcem.  Jeśli w podróż  wybieramy się z maluchem książeczka zdrowia nie jest konieczna. Należy jednak dobrze wiedzieć czy nasza pociecha na coś choruje, czy ma uczulenia na leki oraz na co jest zaszczepiona. Podróżując z dzieckiem warto wyposażyć się w termometr i podstawowe środki opatrunkowe – tak na wszelki wypadek. Warto również sprawdzić numery pogotowia ratunkowego w kraju, do którego się wybieramy. Nie wszędzie jest to numer 999 lub 112, a może okazać się, że taka wiedza będzie bardzo przydatna już na miejscu pobytu. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Zacznij zdrowo dzień!

Szlanka soku do śniadania to najlepszy scenariusz poranka, który pozwala nie tylko smacznie, ale przede wszystkim zdrowo rozpocząć dzień. Marka TYMBARK, we współpracy z lokalnymi śniadaniowniami, rozpoczyna właśnie niecodzienną kampanię „Śniadanie TYMBARK”. W pięciu największych miastach Polski – Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Krakowie i Wrocławiu – serwowane będą pożywne i inspirujące do samodzielnego przygotowania w domu śniadania autorstwa blogerów kulinarnych, zwycięzców konkursu zorganizowanego przez producenta soków 100% Tymbark. Konkurs „Śniadanie TYMBARK” zorganizowany na portalu Durszlak.pl zachęcał blogerów kulinarnych do podjęcia wyzwania i udowodnienia, że przygotowanie pełnowartościowego, smacznego i zdrowego śniadania wcale nie musi zajmować wiele czasu. Koniec z wymówkami Przeprowadzone na zlecenie marki TYMBARK w październiku 2013 roku badanie „Dwa śniadania Polaków” obnażyło dość niepokojący fakt – większość z nas tylko w weekendy ma czas, aby zadbać o obecność witamin na talerzu. Tegoroczny projekt producenta soków 100% Tymbark „Środa to mała sobota” pokazuje, jak zdrowe nawyki śniadaniowe przenieść na pozostałe dni tygodnia i uświadamia, że przygotowanie takiego posiłku wcale nie zabiera więcej czasu. Zadanie konkursowe „Śniadania TYMBARK” polegało na przygotowaniu menu komponującego się ze szklanką soku 100% Tymbark. Swoją propozycją blogerzy kulinarni mieli udowodnić, że rano wystarczy chwila, by wyczarować idealny posiłek. Projekt „Środa to mała sobota” bierze na celownik odwieczną wymówkę „nie było czasu” i zaznacza, że odpowiednio dobrane składniki porannego posiłku to gwarancja lepszego samopoczucia w ciągu całego dnia. W dalszej perspektywie, regularne picie soków to także zwiększona odporność organizmu Sok 100% multiwitamina TYMBARK to źródło 12 witamin oraz magnezu. Ze względu na zawartość kwasów foliowego i pantotenowego jest nieocenionym dodatkiem do posiłków dla kobiet w ciąży. Dzięki biotynie pomaga zachować zdrową skórę i paznokcie, a mając w swoim składzie także magnez i witaminę D wspiera nasz organizm w utrzymaniu zdrowych zębów i kości. „Śniadanie TYMBARK” w topowych śniadaniowniach W pięciu miastach Polski – Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Krakowie i Wrocławiu – serwowane będą śniadania autorstwa blogerów kulinarnych, zwycięzców konkursu „Śniadanie TYMBARK”. Przez cały miesiąc, od połowy czerwca do połowy maja we wrocławskiej śniadaniowni Central Cafe będzie można zamówić „Rogalika francuskiego z wędzonym łososiem, kiełkami słonecznika i jajkiem poszetowym” autorstwa Justyny Pawlik prowadzącej bloga „Sezon na smak” (http://sezonnasmak.blog.pl). Wszyscy wrocławianie i mieszkańcy okolicznych miejscowości będą mięli niepowtarzalną okazję, aby osobiście przekonać się jak smakuje „Rogalik” ze szklanką soku Tymbark. Dodatkowo, dwuosobowe zaproszenia na „Śniadanie TYMBARK” do Monsieur Cafe będzie można wygrać 22 czerwca słuchając uważnie Radia RAM między godziną 12 a 14 i biorąc udział w konkursie dotyczącym zasad zdrowego odżywiania. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Nowa jakość depilacji dla aktywnych kobiet

Nowa jakość depilacji dla aktywnych kobiet Atrakcyjny i zadbany wygląd to atrybut nowoczesnej kobiety sukcesu. Szczególnie wiosną i latem wypielęgnowana, piękna i gładka skóra to kobiecy must-have. Co zrobić, żeby codzienna depilacja przestała być uciążliwa czy czasochłonna? Warto zapoznać się z nowościami na kosmetycznym rynku i sięgnąć po innowacyjny Krem do depilacji pod prysznicem marki Veet®. Nowoczesna i aktywna kobieta nieustannie mierzy się z wyzwaniami dnia codziennego. Łączy karierę, codzienne obowiązki oraz życie rodzinne z dbałością o atrakcyjny wygląd, jednocześnie pragnąc wygospodarować chwilę tylko dla siebie. Aby sprostać tym wszystkim wyzwaniom, warto sięgnąć po rozwiązania, które pozwolą na oszczędność czasu, tak cennego dla każdej aktywnej kobiety, świadomej swoich atutów. Krem, który działa za Ciebie Gdy, w natłoku codziennych obowiązków, nie masz czasu na wizytę u kosmetyczki, a pospieszne golenie kojarzy ci się z podrażnieniami i zacięciami, sięgnij po Veet® Krem do depilacji pod prysznicem. Koniec z uciążliwą i czasochłonną depilacją. Podczas, gdy ty będziesz brała prysznic, ten kosmetyk praktycznie wykona depilację za Ciebie. Wystarczy, że nałożysz krem przed rozpoczęciem kąpieli. Po ok. 3 minutach zetrzyj go za pomocą załączonej gąbeczki, która pozwoli na usunięcie produktu wraz z niechcianymi włoskami, a także zapewni masaż twojej skórze. Veet® Krem do depilacji pod prysznicem jest idealny do depilacji nóg, rąk, pach i okolic bikini. Skutecznie działa nawet na krótkich włosach. By depilacja poszła gładko Wrażliwa skóra kobiety jest podatna na podrażnienia i przesuszenia, szczególnie, jeśli poddana jest regularnym zabiegom depilacyjnym. Dzięki unikalnej formule i zawartości kompleksu nawilżaczy Veet® Krem do depilacji pod prysznicem umożliwia usuwanie zbędnych włosków przy jednoczesnym nawilżaniu i odżywianiu skóry. Ważne, żeby dobrać kosmetyk odpowiednio dla potrzeb i  typu Twojej skóry. Dlatego Veet® Krem do depilacji pod prysznicem dostępny jest w czterech wersjach, a każda z nich posiada formułę ze składnikami zapewniającymi jak najlepszą ochronę i pielęgnację, stosownie do indywidualnych  potrzeb. Veet® krem do depilacji z mleczkiem lotosu i jaśminem gwarantuje pielęgnację skóry normalnej, krem z masłem shea i aromatem lilii zapewnia nawilżenie skóry suchej, krem z aloesem i witaminą E odpowiada na specjalne potrzeby skóry wrażliwej, a zmysłowy krem Suprem’Essence otula zmysły aromatycznymi olejkami eterycznymi i zapachem róży. Wszystkie rodzaje Veet® Kremu do depilacji pod prysznicem są testowane dermatologicznie, a więc bezpieczne dla skóry. Rekomendowana cena detaliczna: 24,99 PLN dostarczył infoWire.pl

Publication date:

Dla jednych dom powinien mieć nowoczesną prostą bryłę, niewielkie nachylenie dachu, duże okna. Drudzy kochają tradycję, klasykę i ponadczasową elegancję. Bez względu jednak na to, jaki dom nam się marzy, warto zadbać o wszystkie szczegóły mające wpływ na powodzenie planu – poczynając od wyboru dobrego projektu, po zabezpieczenie dobytku na przyszłość. Własny dom – to marzenie wielu z nas. Część usilnie dąży do zrealizowania postawionego celu, by po trosze zrekompensować sobie brak przestrzeni, czy to w mieszkaniu, czy na osiedlowym podwórku. Rozwiązania są dwa. Dom można kupić – wtedy dostaje się wszystko od razu: stojący budynek, zagospodarowaną działkę, uregulowany stan prawny nieruchomości itp. Dom można też wybudować. I choć to czasem biurokratyczna droga przez mękę, to stawiając go od podstaw, dom będzie taki jak chcemy, jaki sobie wymarzyliśmy. A zapewni go projekt - albo ten stworzony przez architekta, albo ten gotowy. Katalogi oferują naprawdę duży wybór projektów domów, zatem nie powinno być problemów ze znalezieniem satysfakcjonującego rozwiązania. A jaki projekt domu jednorodzinnego jest najlepszy? Odpowiedź jest prosta - zaznacza Mariusz Dębski, dyrektor ds. rozwoju i strategii firmy architektonicznej Z500. „Dom musi się nam podobać, wizualnie spełniać nasze oczekiwania. Dlaczego? Bo w tym domu będziemy żyć przez 30-40 lat i to jest pierwszy ważny aspekt. Drugi element to powierzchnia. Musimy wziąć pod uwagę, jak dużą mamy rodzinę – ile pokoi jest potrzebnych – przy czym zachęcam do nie budowania domów zbyt dużych. […] Raczej mniejsze pokoje, a większy salon, […] bo powierzchnia rzutuje nie tylko na koszt budowy domu, ale przede wszystkim koszty jego późniejszej eksploatacji.” Dobry projekt spełnia oczekiwania właścicieli, jak również jest zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. W tej kwestii pomocą służą pracownicy firm architektonicznych. Ale to, czy wygląd wymarzonego domu powinien być tradycyjny, czy też bardziej nowoczesny – to już zależy od nas. „W Polsce jest trend na domy o nowocześniejszej bryle, które nie są dworkami, nie przypominają domów staropolskich. Ludzie chcą mieszkać w czymś ładnym” - twierdzi Mariusz Dębski. „Wybierane są płaskie dachy. I choć nie wszystkie gminy na to się zgadzają, to jest powrót do nich. Nie do takiej kostki mazowieckiej z lat 80-tych, ale do prawdziwych domów z lat 30-tych XX wieku.[...] Wybierane są na pewno domy mniejsze. Jeszcze trzy, cztery lata temu średnia powierzchnia domu wynosiła około 180 m2. W tej chwili jest to 140m2 i mniej.” Budowa domu to nie lada wydatek. Drugie tyle, a nawet więcej pochłania jego wykończenie i wyposażenie. Warto zatem zadbać, by dorobek całego życia został należycie zabezpieczony. I nie chodzi tu o kupno drzwi antywłamaniowych czy zainstalowanie dobrych zamków. Idealnym zabezpieczeniem na „czarną godzinę” jest wykupienie ubezpieczenia mieszkaniowego. Obejmuje ono zarówno nieruchomości, jak i ruchomości. Jak podkreśla Marcin Jaworski, rzecznik prasowy Grupy Warta „[...] ludzie często nie doceniają tego, ile tak naprawdę już zgromadzili przedmiotów. Ile kosztowałoby ich odtworzenie - np. mebli, ubrań, sprzętu RTV i AGD. Nikt tego nie liczy i efekt jest taki – jak pokazuje nasza praktyka - że po szkodzie nagle okazuje się, iż ta określona przez klienta suma ubezpieczenia jest zdecydowanie zbyt niska. Dlatego uruchomiliśmy aplikację, która pozwala oszacować, ile mienia zgromadziliśmy, na jaką kwotę.” Ubezpieczenie mieszkaniowe obejmuje nie tylko ochronę domu czy ruchomości, ale jest to też sposób na zapewnienie sobie wygody i komfortu - twierdzi Marcin Jaworski. „W ramach pakietów assistance, które są dodawane do ubezpieczeń, można liczyć np. na organizację i pokrycie kosztów wizyty lekarskiej. To działa nie tylko w domu, który objęty jest ubezpieczeniem, ale w dowolnym miejscu, np. na wczasach.” Jednym słowem – poczynając od marzeń, aż po ich zrealizowanie – rozpatrując kwestię posiadania domu, trzeba mieć głowę na karku. Należy bowiem myśleć nie tylko o teraźniejszości, ale też wybiegać i przewidywać to, co może stać się w przyszłości. Zapewne warto się trochę pogimnastykować i załatwić wszelkie formalności raz, a porządnie. Po to, by móc spokojnie siedzieć w fotelu w zaciszu własnego domu.