Publication date:
Wiadomości branżowe

6 kilogramów temu, czyli o jedzeniu i bieganiu w rytmie slow

Wiadomo nie od dziś, że osoby z nadwagą powinny zużywać więcej energii, niż jej dostarczać. To jedyny sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów. Chęć błyskawicznego pozbycia się zapasów tłuszczu często prowadzi do rozdrażnienia. To z kolei potęguje skłonność do nadwagi. Dlaczego niektórzy zachowują dobrą formę bez większego wysiłku? Jaki jest ich sekret? Niektórzy spędzają godziny na siłowni, ale innym zdaje się to przychodzić bez wysiłku. Co tak naprawdę oznacza zdrowy styl życia? To przede wszystkim ruch i zbilansowana dieta. Śniadanie – klucz do sukcesu Najważniejszy posiłek dnia to klucz do dobrego samopoczucia. Bez śniadania brakuje nam koncentracji, siły i energii. Nim dzień na dobre się rozkręci, już zaczynamy zasypiać, stajemy się nerwowi, pojawia się ból głowy i rozkojarzenie. Tłumacząc się brakiem czasu, nie przestrzegamy bardzo ważnej zasady. Wiele prawdy jest w starym powiedzeniu: „śniadanie zjedź jak król, obiadem się podziel, a kolację oddaj wrogowi”. Z tą kolacją to pewnie lekka przesada, warto jednak pamiętać, że aby zdrowo żyć, powinniśmy jeść trzy do sześciu zbilansowanych posiłków dziennie. A kluczowe w tym harmonogramie jest śniadanie! Skorzystaj z porady dietetyka Właściwe odżywianie to warunek zdrowia, urody i długowieczności. Zapewnia witalność, dobre samopoczucie, wydajny sen i zwiększoną odporność na stres psychiczny i fizyczny. Dlatego jeśli masz dość kolejnych prób odchudzania, które nie przynoszą efektów, chcesz poprawić samopoczucie i figurę powinnaś zasięgnąć porady dietetyka. W Ovo Studio Sante porad dietetycznych udziela Ewelina Bartniak. To doświadczona i zaangażowana dietetyczka. Wspólnie ze swoimi Klientami gotuje i układa pod ich upodobania przepisy. Fascynuje się nowoczesnym podejściem do żywienia, które obejmuje nie tylko układanie diety ale przede wszystkim wpływ na zmianę stylu życia. - Ewelina nie chciała wywrócić mojego życia do góry nogami i to mi się podobało. Poznała mój styl życia, moje upodobania, nawyki, ulubione smaki, słabostki i delikatnie, powoli, acz skutecznie, wyprowadziła mnie na właściwy tor. (…) Powoli zmieniłam swoje nawyki żywieniowe. Zaczęłam jeść świadomie, regularnie i z prawdziwą przyjemnością odkryłam, że tak na prawdę, nie trzeba wielkiej rewolucji, by zmienić swoje życie na lepsze. Powoli, powolutku waga szła w dół,  a ja zaczęłam w lustrze dostrzegać siebie, za którą tak tęskniłam – zwierza się Beata Lipov, Klientka Ovo Studio Sante. Pierwsza konsultacja to przyjazna rozmowa, której celem jest zapoznanie się dietetyka z pacjentem oraz z przyczyną jego pojawienia się w gabinecie. Spotkanie trwa ok. 1,5 godziny, obejmuje zebranie szczegółowego wywiadu zdrowotnego opartego na diagnozie TMC oraz żywieniowego na temat dotychczasowego sposobu żywienia, dolegliwości, przebytych chorób, stylu życia i indywidualnych preferencji żywieniowych pacjenta. W trakcie konsultacji poznasz swój aktualny skład ciała. Pomiar składu ciała jest wykonywany na certyfikowanym medycznie analizatorze Tanita 780 MA i trwa zaledwie kilka chwil. Analiza dostarczy Ci informacji, jakie masz zapotrzebowanie energetyczne , jaki masz wiek metaboliczny, poznasz swoje BMI oraz masę ciała przy której Twój organizm będzie funkcjonował najlepiej. Ruszaj się w rytmie slow Wiadomo nie od dziś, że „ruch to zdrowie”. I tego należy się trzymać. O ile jednak zmiana diety jest łatwiejsza do przeprowadzenia,  o tyle zmuszenie do ruchu osoby, która nigdy nie uprawiała żadnej aktywności fizycznej, jest sprawą niełatwą, szczególnie że taka osoba obawia się o swoje stawy, boi się bólu, nadmiernego wysiłku i nie wierzy, że może dać radę. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem wydaje się być Slow Jogging, który jest ruchem bliskim naturze. - Ja, kobieta po 40-stce, nie cierpiąca biegać, bo sami wiecie, zadyszka, pot, kłucie w piersiach, brak tchu i ta beznadziejna monotonia biegu, którą doprawdy trudno znieść. No więc ja, po treningu z profesorem Tanaka odkrywam dyscyplinę sportową skrojoną na moją miarę. Slow jogging daje mi tak pozytywnego kopa, taką energię i radochę, że wciąż nie mogę uwierzyć, patrząc na siebie z boku, że ta babka w krótkich turkusowych szortach z błyskiem w oku to ja – podsumowuje Beata Lipov. Według profesora Hiroaki Tanaka, dyrektora Instytutu Fizjologii Sportu Uniwersytetu Fukuoka w Japonii, aktywność fizyczna podejmowana codziennie przez 30 minut do godziny, ale na tyle lekka by móc ją wykonywać z uśmiechem, jest istnym panaceum na wiele dolegliwości trapiących współczesnego człowieka. – Dla większości z nas sport kojarzy się raczej z potem i wysiłkiem niż z przyjemnością – twierdzi profesor Hiroaki Tanaka, prekursor i propagator metody Slow Joggingu, którą od lat popularyzuje wśród Japończyków. Żeby schudnąć i poprawić wydajność aerobową nie trzeba ćwiczyć ciężko, tylko systematycznie – tak jak powinno się trenować Slow Jogging. Okazuje się, że przy dokładnie takiej samej szybkości i takim samym dystansie wydatek kaloryczny naszego organizmu w czasie Slow Joggingu jest dwukrotnie wyższy niż przy chodzie! By spalić 200-300 kcal musimy wybrać się na dość długi, 7-10 kilometrowy spacer. Slow Jogging natomiast, również w tempie spacerowym, zapewni nam utratę tych samych kalorii już na odcinku 3,5-5 km! Dystans 4-5 kilometrów pokonywany Slow Joggingiem 3-4 razy w tygodniu pozwala schudnąć, 3 kilometrów – utrzymać dobry stan fizyczny. Slow odchudzanie bez głodówki, ale z efektami? Zapraszamy na cykl wyjątkowych spotkań, na których nasi przyjaciele z Lawendowego Domu - Beata i Lubo Lipov opowiedzą o doświadczeniu w temacie odchudzania. Pierwsze spotkanie odbędzie się 29 lipca 2014 - we wtorek o godzinie 18:00 w OVO Studio Sante - Warszawa, Al. Jerozolimskie 99/9. Każdy uczestnik spotkania zostanie przebadany przez specjalistów Ovo Studio Sante. Wykonane zostanie badanie jego wieku metabolicznego wraz z krótką ekspertyzą dietetyka. Wszyscy ugoszczeni zostaną "slow" poczęstunkiem na bazie produktów Sante. Liczba miejsc ograniczona - zadzwoń aby zarezerwować miejsce.   Więcej informacji o OVO Studio Sante: Adres: Al. Jerozolimskie 99/9, 02-001 Warszawa Telefon: 605-130-152, 22 464-82-90 Zapisy: od poniedziałku do piątku w godzinach 11:00 – 21:00, w soboty w godzinach 12:00 – 19:00 www.ovostudio.pl/project/rytual-ganbanyoku/ e-mail: [email protected]   Więcej informacji o slow joggingu: http://www.ovostudio.pl/slow-jogging-bieganie-specjalnie/     dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Zacieranie granic pomiędzy pracą a życiem prywatnym przyczyną wzrostu zagrożeń ze strony etatowych hakerów [badanie]

Wyniki nowego badania przeprowadzonego wśród europejskich pracowników sugerują, że kres systemu sztywnych godzin pracy może mieć niebezpieczne konsekwencje. Zagadnienie równowagi między pracą a życiem prywatnym wśród europejskich pracowników biurowych zaczyna ustępować miejsca pod względem znaczenia zjawisku zacierania granic pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Takie są wnioski z opublikowanych przez firmę Samsung Electronics wyników nowego badania przeprowadzonego na grupie 4500 pracowników. W raporcie People-Inspired Security („Bezpieczeństwo inspirowane ludźmi”) omówiono kwestię nowych umiejętności, które pozwalają pracownikom przeplatać elementy pracy i życia prywatnego, oraz technologie, którymi pracownicy posługują się w każdym z tych obszarów, z korzyścią dla siebie i dla pracodawcy. Skala zjawiska powinna skłonić europejskie przedsiębiorstwa do zainteresowania się ważnymi kwestiami dotyczącymi bezpieczeństwa, w tym wzrostem ryzyka zatrudniania „etatowych hakerów”. Pozytywne aspekty zacierania granic pomiędzy pracą a życiem prywatnym Trzy czwarte pracowników objętych badaniem przeprowadzonym przez Samsung przeplata pracę z życiem prywatnym, załatwiając  sprawy prywatne w godzinach pracy (75 procent) i sprawy służbowe w czasie prywatnym (77 procent). Na każde 10 osób niemal 4 (38 procent) twierdzi, że to pomaga im wykonać większą ilość pracy w tym samym czasie. Prawie jedna trzecia (32 procent) uważa, iż dzięki temu lepiej panuje nad prywatnymi sprawami. Tyle samo respondentów utrzymuje, że pozwala im to zmniejszyć stres. O istotnej roli urządzeń mobilnych w zacieraniu granic pomiędzy pracą a życiem prywatnym świadczy fakt, że europejscy pracownicy biurowi mają zainstalowane średnio po 10 aplikacji do użytku typowo prywatnego na służbowych smartfonach oraz średnio po 8 aplikacji związanych z pracą na prywatnych. 41 procent używa tego samego prywatnego smartfona do pracy i do celów prywatnych, a 32 procent używa tego samego służbowego smartfona w obydwu sferach aktywności. Rob Orr, wiceprezes ds. sektora przedsiębiorstw w Samsung Europe, mówi: Wyniki naszego badania sugerują, że wielu pracowników maksymalnie upraszcza sobie życie wypełnione rozmaitymi zajęciami, wykorzystując urządzenia mobilne i kompetencje techniczne do wykonywania zadań związanych z pracą i życiem prywatnym szybko i wygodnie, co pozwala im samodzielnie decydować o miejscu i sposobie ich wykonania. Dzięki temu nie czują się rozpraszani ani przytłoczeni nadmiarem informacji – przeciwnie: potrafią przeplatać pracę z życiem prywatnym z korzyścią dla siebie i dla pracodawcy. Drugą stroną medalu w przypadku tego, skądinąd pozytywnego, aspektu jest jednak potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa stwarzane przez gorliwych pracowników. Nowe zjawisko: etatowi hakerzy Badanie pozwoliło zidentyfikować nową grupę „etatowych hakerów”, czyli dysponujących coraz większymi uprawnieniami i obeznanych z technologią europejskich pracowników, którzy wykorzystują samodzielnie wybierane technologie do wykonania powierzonej im pracy, nie zważając na ograniczenia narzucane przez pracodawcę. Na przykład: Ponad jedna czwarta (26 procent) respondentów zadeklarowała, że zdarza im się wykorzystywać własne rozwiązania techniczne do przezwyciężenia przeszkód w wykonaniu pracy wynikających z ograniczeń obowiązujących w firmie (np. poprzez używanie prywatnych smartfonów w celu uzyskania dostępu do określonych witryn internetowych – takich jak serwis wymiany plików Dropbox – które mogą być zablokowane na urządzeniach udostępnionych przez pracodawcę). Ponad jedna trzecia (36 procent) pracowników z pokolenia milenijnego, czyli osób w wieku 18–34 lat, to etatowi hakerzy. Jest to najwyższy odsetek we wszystkich grupach wiekowych objętych badaniem. Największe prawdopodobieństwo, że dana osoba jest etatowym hakerem występuje w przypadku Włochów (34 procent); najmniej takich osób jest wśród Belgów i Holendrów (19 procent). Dr Dimitrios Tsivrikos, psycholog zachowań konsumenckich i biznesu z Kolegium Uniwersyteckiego w Londynie, tak skomentował te ustalenia: Wyniki badania przeprowadzonego przez firmę Samsung sugerują, że podobnie jak przy rozwiązywaniu problemów i wprowadzaniu usprawnień w życiu prywatnym wielu pracowników stosuje „hakerskie metody” i wykorzystuje technologię do takich celów również w pracy. Osoby z pokolenia milenijnego, które wyrosły w otoczeniu technologii mobilnych, są naturalnymi popularyzatorami tego trendu, wykorzystując „wrodzoną” znajomość technologii cyfrowych i zaprzęgając technologie informatyczne do pracy na ich rzecz. Badania tego typu są bezcenne, ponieważ wytyczają drogę do innowacji, zarówno w zachowaniach, jak i w technologii, które przyczyniają się do poprawy ogólnego dobrostanu zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym. Europejskie firmy muszą opracować zasady polityki dotyczące pracy i bezpieczeństwa oraz strategie technologiczne z uwzględnieniem takich zachowań pracowników – o ile już tego nie zrobiły. Znaczenie bezpieczeństwa inspirowanego ludźmi Badanie wskazuje również na fakt, że dla europejskich pracowników biurowych kwestie dotyczące urządzeń mobilnych i bezpieczeństwa informatycznego pozostają w dużej mierze niejasne i niezrozumiałe. Na przykład: 29 procent respondentów używa prywatnych urządzeń w pracy do celów służbowych, nie wiedząc lub nie starając się dowiedzieć, czy jest to dozwolone. Taki sposób wykorzystywania prywatnych urządzeń jest najbardziej rozpowszechniony wśród hiszpańskich pracowników (39 procent). Ponad połowa (55 procent) respondentów nie wie, czy ich firma ma politykę bezpieczeństwa korzystania z urządzeń mobilnych – lub jeżeli nawet wie, że taka polityka istnieje, nie zna jej treści bądź wręcz umyślnie ją ignoruje. Szkolenie pracowników w zakresie bezpiecznego używania danych firmy staje się coraz ważniejszą kwestią, zwłaszcza w świetle rozporządzenia o ogólnej ochronie danych, które UE ma wydać jeszcze w tym roku. W najnowszym projekcie tego aktu zaproponowano, aby na firmy, które łamią te zasady nakładać kary do 100 milionów euro lub 5 procent rocznego przychodu, w zależności od tego, która z tych kwot okaże się większa. Rob Orr mówi: Z naszych badań wynika, że w miarę jak praca i życie prywatne oraz korzystanie z urządzeń mobilnych w sprawach służbowych i osobistych przeplatają się ze sobą, konieczność precyzyjnego wyznaczenia granic między danymi służbowymi a prywatnymi nigdy nie była tak pilna. Właśnie dlatego narzędzia takie jak Samsung KNOX są tak ważne. Narzędzie to pozwala pracownikom między innymi na przełączenie się między aplikacjami wykorzystywanymi do celów prywatnych a chronioną hasłem przestrzenią służbową na tym samym urządzeniu, stosownie do okoliczności. Dobrą wiadomością dla firm jest fakt, że 70 procent naszych respondentów deklaruje, iż są oni bardziej świadomi kwestii bezpieczeństwa niż przed rokiem, a 95 procent podjęło w związku z tym nawet określone działania, takie jak zmiana haseł służbowych (30 procent) lub prywatnych (39 procent). Europejskie firmy mogą wykorzystać tę rosnącą świadomość i trend, wyposażając pracowników w lepszą wiedzę i technologię w celu wsparcia ewolucji ich cyfrowych kompetencji, zjawiska przeplatania się pracy z życiem prywatnym oraz zagadnień bezpieczeństwa w pracy i poza nią. Pozostałe wnioski z badania: 36 procent respondentów ma poczucie, że wykonując czynności służbowe i prywatne na jednym urządzeniu, zwiększa własną ogólną produktywność. 30 procent deklaruje, że obecnie ich praca i życie prywatne przeplatają się ze sobą bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. 70 procent osób załatwiających prywatne sprawy w czasie pracy spędza średnio do pół godziny dziennie na płaceniu rachunków lub korzystaniu z usług bankowych. Połowa osób pracujących w czasie formalnie wolnym od pracy poświęca średnio do 45 minut dziennie na pracę przed jej oficjalnym rozpoczęciem. Najwięcej osób przeplatających pracę z życiem prywatnym jest wśród Włochów – aż 90 procent z nich pracuje w czasie prywatnym, a 86 procent załatwia prywatne sprawy, będąc w pracy. Pełny raport z badania oraz inne treści są dostępne pod adresem www.samsungatwork.com O badaniu Ogólnoeuropejskie wnioski są oparte na badaniu przeprowadzonym przez niezależną agencję badania rynku OnePoll, w okresie od 27 maja do 9 czerwca 2014 r., wśród pracowników biurowych wykorzystujących w taki czy inny sposób w pracy urządzenia mobilne, takie jak smartfony, tablety lub laptopy. W badaniu wzięło udział 4500 respondentów: po 1000 z Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji i po 500 z Hiszpanii, Włoch oraz Belgii i Holandii. We wnioskach dotyczących Belgii i Holandii uwzględniono zarówno wyniki ogólnoeuropejskiej ankiety OnePoll, jak i ankiety przeprowadzonej między 16 a 20 czerwca przez Vision Critical wśród dodatkowych 662 osób z tych krajów. dostarczył infoWire.pl

Publication date:

Nowy rok, a wraz z nim kolejna coroczna czynność, nie za bardzo lubiana przez osoby pracujące, czyli rozliczenie podatku. Jednak wypełnienie tego obowiązku ma też miłe strony. Rozliczenie rocznego zeznania podatkowego daje nam możliwość zostania darczyńcą. W jaki sposób? Poprzez przekazanie 1% na rzecz wybranej organizacji pożytku publicznego. Od wprowadzenia możliwości przekazania 1% swojego podatku na konto organizacji pożytku publicznego mija jedenaście lat. Jednak dopiero zmiany wprowadzone w 2007 roku pozwoliły na to, że podatnik nie musi biegać na pocztę, by wpłacić pieniądze na konto organizacji, której chce pomóc. Robi to za niego urząd skarbowy. Przekazanie 1% zajmuje tylko chwilę, ale satysfakcja z pomagania innym jest ogromna. Taki sposób przekazania darowizny cenią sobie również stowarzyszenia czy fundacje. Jak podkreśla Anna Choszcz-Sendrowska ze Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce „1% to jest bardzo ważne źródło finansowania naszego stowarzyszenia, bo to jest aż 1/5 funduszy, które pozyskujemy od naszych darczyńców. Pieniądze pozyskane w ten sposób przeznaczamy na utrzymanie naszych podopiecznych, na ich edukację i leczenie. To cele, które są dla nas najważniejsze.” Jak prawidłowo wypełnić rozliczenie roczne PIT, aby nasze pieniądze trafiły do tych, którzy rzeczywiście ich potrzebują? W składanym przez siebie zeznaniu podatkowym trzeba wpisać dane pozwalające na zidentyfikowanie organizacji pożytku publicznego, której konto chcielibyśmy zasilić. Polega to na podaniu numeru wpisu do KRS wybranej organizacji. Pełna lista dostępna jest chociażby na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej. Potem wystarczy w zeznaniu rocznym wpisać wysokość kwoty na jej rzecz i gotowe. Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka - Polacy coraz chętniej pomagają poprzez PIT. Według danych łączna kwota 1% należnego podatku przekazana na rzecz organizacji pożytku publicznego z rozliczenia za 2012 r. wyniosła 480 milionów złotych. Przeciętna wartość przekazanej darowizny to 42 złote. Jak podkreśla Bartosz Mielecki, Prezes Fundacji LOTTO Milion Marzeń „Każdy człowiek, każdy obywatel Polski ma możliwość zadysponowania tych środków w dowolny sposób. My nie chcemy ich dla siebie, my nie potrzebujemy takiego wsparcia jako Fundacja, ale mamy możliwość dotarcia do chociażby naszych pracowników i zachęcenia ich do przekazania 1%. Pokazania, że […] współpracujemy z taką organizacją jak Centrum Rehabilitacji w Helenowie i że jest to wiarygodny partner, by przekazać mu pieniądze, które będą w pożyteczny sposób wykorzystane.” Co ważne - 1% naszego podatku będzie przekazany tylko wtedy, gdy zeznanie zostanie dostarczone w terminie. Przekazane kwoty urząd skarbowy przeleje na rachunek bankowy organizacji pożytku publicznego do lipca danego roku. Jeśli PIT złożymy po 30 kwietnia, a korektę po 31 maja, nasza darowizna nie trafi do adresata.    

Publication date:

Wiosenne spalanie kalorii nie musi kojarzyć się z nudnymi ćwiczeniami lub dietą. Wystarczy zostać w łóżku.. Naukowcy prowadzący badania na całym świecie, twierdzą zgodnie, że osoby uprawiające seks kilka razy w tygodniu, wyglądają i czują się młodziej. Seks może być traktowany jak lekarstwo na wszystko, łączy w sobie przyjemność, rozładowuje stres i napięcie. Eksperci portalu PotrafiszSchudnac.pl wyliczyli, że 30 minutowy stosunek, można porównać do treningu cardio wykonywanego na rowerku lub bieżni, podczas którego jesteśmy w stanie spalić nawet 300 kcal. Sama gra wstępna oparta na pocałunku to od 3 do 12 spalonych kalorii w minutę. Jednocześnie badania dowodzą, że osoby współżyjące co najmniej dwa razy w tygodniu, są szczuplejsze i rzadziej skarzą się na problemy z układem krążenia. Redakcja proponuje wiosenny sex trening rozpocząć od pocałunków. Im dłuższa gra wstępna tym więcej przyjemności i dodatkowa ilość spalonych kcal. Zalecane są pozycje, które wymagają aktywności fizycznej obojga partnerów, pozwalają spalić w 10 minut aż 70 kcal. Zainteresowani mogą sięgnąć m.in. do Kamasutry lub na stronę portalu gdzie redakcja proponuje trzy pozycje seksualne wspierające odchudzanie i kształtowanie brzucha, tułowia i rąk.    Biuro prasowe portalu PotrafiszSchudnac.pl

Publication date:

Budzisz się, spoglądasz na nadgarstek i już wiesz, że dla dobra Twego organizmu powinieneś pospać godzinę dłużej. Jesz śniadanie, z okolic Twojej dłoni dobiega dźwięk alarmu. Mrugające urządzenie nalega: wypij więcej wody! Kończysz poranny jogging i konsultujesz wyniki z (dosłownie) podręcznym trenerem – podczas następnego treningu będziesz w stanie przebiec kilometr więcej. Mania fitness opanowuje świat nowych technologii. 2014 wydaje się w tej kwestii rokiem nader istotnym. Mierzenie wszelkich możliwych parametrów życiowych użytkowników to szybko zapełniająca się nisza. Z trendu zdają sobie sprawę zarówno wielcy gracze, jak i małe startupy. Zachowując logikę językową, wiele wskazuje na to, że do standardowych smartfonów na potęgę dołączą zatem… smartzegarki, smartopaski, smartokulary i wiele innych urządzeń z rodziny o umownej nazwie wearable technology. Stają się one nie tylko naszymi osobistymi trenerami, ale po części także lekarzami. Wszystkowiedzące opaski Na rynku dostępne są już od jakiegoś czasu urządzenia monitorujące dane biometryczne użytkownika. Ten segment zdominowały przede wszystkim inteligentne opaski – m.in. Fitbit czy Jawbone UP. Są to gadżety dość proste – wiele modeli nie posiada nawet wyświetlacza. O ich atrakcyjności przede wszystkim decydują różnego rodzaju sensory. Przykładowo Fitbit ma wbudowany krokomierz, który rejestruje pokonany dystans i spalone kalorie. Opaska czuwa nad nami także podczas snu – rano dowiemy się, jak długo i czy efektywnie spaliśmy oraz ile pobudek zaliczyliśmy. Do tej pory działanie inteligentnych opasek sprzężone było z aplikacjami na smartfony i komputery (np. Endomondo, Runkeeper) – to na nich mogliśmy śledzić nasze postępy treningowe oraz wyznaczać nowe kamienie milowe. Technologia inteligentnych opasek odrobiła jednak pracę domową i stale rozwija przedrostek smart w swej nazwie… Wyjmij gadżety z kieszeni! Choć producenci sprzętu od lat nie tracą tematu fitness z pola widzenia, dopiero tegoroczny Mobile World Congress w Barcelonie potwierdził, że jest to segment, w którym zostanie stoczona najcięższa walka o klienta. Sporo wywnioskować możemy z samych podsumowań imprezy – dziennikarze oczywiście skupili się na premierze kolejnego flagowego telefonu Samsunga z bestsellerowej serii Galaxy S, ale nie mniejszym zainteresowaniem cieszyły się towarzyszące mu opaski Gear 2, Gear 2 Neo oraz Gear Fit. Ta ostatnia została wybrana najlepszym urządzeniem mobilnym targów. – Najnowszy telefon Koreańczyków właściwie nie miał czym zaskoczyć. Oczywiście każdy element specyfikacji technicznej podkręcono o kilka cyferek, dodano również obecną w rozwiązaniach konkurencji wodoodporność. Próżno jednak w S5 szukać innowacyjnych funkcjonalności. Samsung zachowawczo, bez ryzyka dopieszcza swoje smartfony, co jest taktyką jak najbardziej zrozumiałą. Telefony z serii Galaxy S znalazły już ponad 200 mln nabywców – czy warto więc ryzykować i wprowadzać duże zmiany? – komentuje Tomasz Krawczyński, dyrektor polskiego oddziału brytyjskiej firmy Mobica, która zajmuje się m.in. oprogramowaniem dla urządzeń mobilnych. Ręka wyciągnięta do developerów Zupełnie inaczej jest w przypadku Galaxy Fit. Koreański gigant zdołał wnieść koncept inteligentnej opaski na wyższy poziom. Urządzenie zostało wyposażone w zakrzywiony ekran Amoled, pulsometr, krokomierz i cały szereg innych przydatnych funkcji. Całości towarzyszy odświeżona wersja aplikacji S Health, która umożliwia kompleksowe zarządzanie treningiem. – Samsung mocno rozwinął koncepcję urządzeń fitness. Ponieważ poprawił wiele wad dotychczasowych urządzeń z tego segmentu, Gear Fit ma szanse stać się hitem sprzedażowym. Z naszego, developerskiego punktu widzenia, najciekawszy jest jednak system operacyjny. Wszystkie nowe akcesoria Samsunga działają w oparciu o Tizen. Nowy OS oznacza, że dla obecnej generacji zegarków trzeba będzie przepisać aplikacje z Androida. Tizen w zamierzeniu ma uniezależnić producentów smartfonów od Google’a, który poprzez swój system operacyjny przemyca cały ekosystem usług. Tymczasem Samsung buduje własny sklep z aplikacjami czy księgarnię z ebookami. Gałęzie pokroju technologii ubieralnej i smart TV nie są zdominowane przez system giganta z Mountain View, więc stanowią idealne pole do wypróbowania nowego OSu – zauważa Tomasz Krawczyński. Apple zasypia gruszki w popiele? Fani nadgryzionego jabłka od lat czekają na innowacyjny produkt, mający szanse wyznaczyć realne trendy. Tymczasem gigant z Cupertino od czasu odejścia Steve’a Jobsa stara się raczej stopniowo ulepszać najpopularniejsze gadżety oraz podążać torami wyznaczanymi przez konkurencję. Apple długo opierał się stworzeniu mniejszej wersji iPada, jednak gdy siedmiocalowe tablety z Androidem ugruntowały sobie silną pozycję na rynku, Amerykanie odpowiedzieli iPadem mini. Czy firma pod przywództwem Tima Cooka przesypia kolejną szansę na stworzenie modnego produktu? Co w kwestii softu? – iOS 8 będzie fabrycznie wyposażony w aplikację Healthbook służącą do monitorowania i agregowania danych po treningu. Prześledzi ciśnienie krwi, zmierzy puls i przypomni o wzięciu odpowiednich suplementów diety – tłumaczy Tomasz Krawczyński. Spekuluje się, że sensory przesyłające informacje do Healthbook znajdą się w owianym na razie tajemnicą urządzeniu iWatch. W ostatnim czasie Biuro Patentów i Znaków Towarowych USA zatwierdziło patent Apple dotyczący słuchawek napakowanych wręcz sensorami. Mają one mierzyć temperaturę, puls, a także wydolność oddechową użytkownika. Pomysł oryginalny, jednak czy każdy słucha muzyki lub radia podczas treningu? Samsung, Sony, LG oraz inni producenci mają już w swojej ofercie inteligentne zegarki i opaski. Aplikacje pokroju Endomondo wprowadziły trening w epokę portali społecznościowych. Jakiekolwiek kroki podejmie Apple, aby wejść w rynek urządzeń fitness, konkurencję dogonić będzie bardzo trudno. Zwłaszcza po targach w stolicy Katalonii, gdzie zadebiutowało wiele interesujących urządzeń.   *                *               * O firmie Mobica Mobica Limited Sp. z o. o. jest międzynarodową firmą z kapitałem brytyjskim, od ponad 7 lat funkcjonującą na rynku polskim z oddziałami w Bydgoszczy, Łodzi, Warszawie i Szczecinie. Oferuje innowacyjne i kompleksowe usługi w zakresie oprogramowania: od wstępnej definicji, koncepcji i projektu poprzez testowanie i wdrożenie. Do grona klientów firmy należą m.in.: Vodafone, Motorola, Imagination Technologies, Skype, Opera, PacketVideo, Ikivo, Frontier Silicon. Więcej informacji o firmie: www.mobica.com

Publication date:

Firma Samsung Electronics poinformowała dziś o planach wprowadzenia na rynek systemu Samsung Smart Control 2014, będącego zaktualizowaną wersją zdalnego sterowania dla telewizorów Smart TV. Nowe rozwiązanie zaoferuje szybszą i bardziej precyzyjną kontrolę oraz łatwiejszy wybór treści. Premiera najnowszej wersji Smart Control odbędzie się na targach CES 2014 w Las Vegas.  Samsung Smart Control 2014 łączy funkcję rozpoznawania ruchu z nowym pilotem wyposażonym w przyciski oraz touchpad, dzięki czemu będziemy mogli szybciej i wygodniej wybierać wśród filmów z Internecie czy kanałów telewizyjnych. Nowa wersja systemu sterowania funkcjami telewizora umożliwia też wykorzystanie gestów do sterowania telewizorem.  Użytkownik będzie mógł jeszcze łatwiej poruszać się po widocznym na ekranie Smart TV menu, wybierając gestami filmy fabularne, seriale lub aplikacje. Bardziej precyzyjny wybór treści zapewniają czterokierunkowe przyciski nawigacyjne.Korzystając z interfejsu Samsung Smart Hub lub wielostronicowych list plików, użytkownik może za pomocą zdalnego touchpada przełączać widok poszczególnych stron w sposób zbliżony do kartkowania książki.  Smart Control 2014 posiada też funkcję interakcji głosowej, dzięki której można szybko i wygodnie przeszukiwać zasoby internetowe i filmowe przy wykorzystaniu mowy. Wystarczy kilka komend głosowych skierowanych bezpośrednio do systemu zdalnego sterowania, aby błyskawicznie odnaleźć poszukiwany kanał telewizyjny lub aplikację Smart TV.  Samsung zmodyfikował również stylistykę urządzenia, odchodząc od typowego kształtu spłaszczonego prostopadłościanu na rzecz wydłużonego, owalnego "kamyka", lepiej pasującego do dłoni. Okrągły touchpad z przyciskami kierunkowymi umieszczono pośrodku, zapewniając wygodną obsługę przy pomocy kciuka. To nowe, ergonomiczne rozwiązanie minimalizuje potrzebę poruszania dłonią, zachęcając do szerszego wykorzystania gestów i głosu na potrzeby sterowania systemami Smart TV.  Touchpad nowego urządzenia zmniejszono o ponad 80% w porównaniu z wersją z roku 2013, jednocześnie usprawniając jego obsługę, m.in. poprzez możliwość tworzenia skrótów do często wykorzystywanych funkcji.  "Ponieważ telewizory stale wzbogacane są o kolejne funkcje, analogicznej ewolucji podlegają piloty zdalnego sterowania", powiedział KwangKi Park, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu w dziale ekranów Samsung Electronics. "Dołożymy wszelkich starań, by nasi klienci mogli w przyszłości korzystać z jeszcze łatwiejszych i bardziej intuicyjnych w obsłudze pilotów". O firmie Samsung Electronics Co., Ltd. zajmuje pozycję światowego lidera w dziedzinie technologii. Liczne odkrycia i nowatorskie rozwiązania firmy rewolucjonizują świat nowych urządzeń i otwierają przed ludźmi na całym świecie nieznane dotąd możliwości. Spółka zatrudnia 236 000 pracowników w 79 krajach, a jej roczne obroty wynoszą 187,8 mld USD. Chcesz odkryć więcej? Odwiedź nas na www.samsung.pl      

Publication date:

Wyobraźmy sobie, że minęła już wrzawa świąt, zniknęła atmosfera domowej krzątaniny przed kolacją wigilijną, a pozostała… no właśnie, tłusta plama na naszym parkiecie. A na dodatek, po zabawie Sylwestrowej, goście zostawili po sobie miłe wspomnienia i ślady po butach! Wpadamy w panikę? Nie, na pewno nie na urlopie świątecznym. Robimy to dopiero po Nowym Roku, gdy wszystkie metody na czyszczenie parkietu zawiodą. Zobaczcie, co dla Was mamy i zrelaksujcie się! Podczas Świąt i Sylwestra wszystko może się zdarzyć. Rozlane wino, tłuste ślady po oleju, ślady butów (szczególnie tych z gumową podeszwą), potrafią lekko zaniepokoić pana lub panią domu. Niestety, nie jesteśmy w stanie zapanować nad tabunem gości i ich dziećmi – zwłaszcza dziećmi – przewijającymi się przez nasz dom w czasie spotkań rodzinnych. Pierwszą rzeczą, którą analizujemy jest rodzaj wykończenia podłogi: lakierowana, olejowana, czy woskowana? Druga rzecz to sposób, w jaki chcemy usunąć plamę: domowymi metodami, czy profesjonalnymi środkami chemicznymi? Trzecie pytanie, na które odpowiadamy: co dalej, aby utrzymać efekt? Czyszczenie parkietu lakierowanego Parkiety lakierowane należy czyścić środkami o neutralnym PH, przeznaczonymi do podłóg wrażliwych - zdradza ekspert firmy Kopp, Katarzyna Wątor - W naszej ofercie znajdziemy preparat Clean Kopp (Kopp 30), nadający się do drewna, podłóg korkowych, czy kamiennych posadzek – dodaje. Podstawową czynnością, od której powinniśmy zacząć pielęgnację podłogi lakierowanej jest jednak dokładne odkurzenie lub pozamiatanie wszelkich stałych zanieczyszczeń czy piasku. Dopiero później możemy umyć podłogę łagodnym detergentem. Nałożona nań dodatkowo powłoka polimerowa stworzy trwałą warstwę ochronną naszego lakieru. Idealnie sprawdzi się w tym przypadku preparat Kopp 30. Olejowanego… Na hasło „mydło” każdy wzdryga się na myśl, że wysusza, że niszczy zamiast pielęgnować. Mydło do gruntownego czyszczenia, przeznaczone jest specjalnie do podłóg pokrytych olejem naturalnym. Dzięki właściwościom zmiękczającym wodę znakomicie usuwa brud z powierzchni podłóg olejowanych, utrudniając przyczepność zarówno kurzowi, jak i drobinkom materiałowym. Pamiętajmy, że każdy środek powinien być nakładany w niewielkich ilościach. Niedopuszczalne jest doprowadzanie do powstawania kałuż. Drewno jest jak kot – nie znosi wody! Podłogi woskowane „Wachspflege” – środek do czyszczenia i renowacji potrafi usunąć trudne plamy. Potrafi również zakonserwować woskowaną podłogę, uzupełniając ubytki w warstwie wosku i przywracając połysk. Wystarczy, że naniesiemy go miękką szmatką lub płaskim mopem cztery razy w roku. Najlepiej zrobić to na noc, kiedy wiemy już, że nikt po naszej odświeżonej podłodze nie będzie chodził. Dla ambitnych – miejsce, w którym była plama można wypolerować maszynowo lub miękką szmatką. Satynowomatowa, wodoodporna warstwa zabezpieczy parkiet przez cały rok i nie będziemy musieli martwić się, że świąteczna zabawa zagrozi naszej posadzce i pozbawi ją naturalnego piękna. Środki profesjonalne a metody domowe Co wybrać? Benzynę ekstrakcyjną czy profesjonalne produkty do pielęgnacji? Obie metody znajdują zapewne swoich zwolenników. O ile domowe środki wyczyszczą plamy, które powstały przed chwilą i nie zdążyły wniknąć w strukturę podłogi, o tyle specjalistyczne preparaty do podłóg drewnianych pomogą usunąć zabrudzenia zaschnięte i trwałe. Zabezpieczą także podłogę przed kolejnymi zabrudzeniami. Nie odsuwajmy zupełnie od prac pielęgnacyjnych domowego „pogotowia ratunkowego”. Szminkę usuniemy alkoholem, krew – zimną wodą, czekolada, tłuszcz, pasta do butów zejdzie pod wpływem spirytusu salicylowego, a plamy po herbacie, kawie, winie, czy mleku wyczyścimy zwykłym szarym mydłem. Perfekcyjna pani domu byłaby z nas dumna! I co dalej? Pielęgnacja, pielęgnacja, pielęgnacja! Jesteśmy w stanie zabezpieczyć każdą podłogę przed barszczem czerwonym z uszkami. Wystarczy jedynie dobrać odpowiednie preparaty i uważnie przeczytać instrukcję. Szeroka gama olejów, lakierów, woskowych past lub mydeł nie pozostawia nas – wielbicieli naturalnego piękna – bez odpowiedzi. Możemy je potraktować w kategorii prezentu dla naszej podłogi. Prezentu, który sprawi, że parkiet przez lata nie straci swojego blasku i stanie się podstawowym elementem, wprowadzającym świąteczny nastrój do naszego domu. Szczegółowe porady dotyczące konserwacji podłogi drewnianej można uzyskać w salonach firmowych Kopp oraz na stronie www.podlogi-kopp.pl.

Publication date:

Jednym z najczęściej podejmowanych przez Polaków postanowień noworocznych jest rzucenie palenia. Nowy rok stwarza kolejną szansę dla ponad 10 milionów palących ludzi w Polsce, aby podjąć walkę z nałogiem tytoniowym. Czy będzie ona sukcesem? To zależy od kilku kluczowych kwestii według Anny Kabat – licencjonowanego terapeuty metody Allena Carra. Szanse na rzucenie palenia bez względu na tytoniowy staż i ilość wypalanych papierosów ma każdy. Rzecz tkwi w metodzie, która pozwoli palaczowi z pomocą terapeuty skoncentrować się na uzależnieniu mentalnym i odzyskać wolność zamiast lęku oraz uzależnienia. Zrozumieć nikotynową pułapkę Przed zerwaniem z nałogiem palacza powstrzymuje strach. Przede wszystkim przed tym, iż odstawienie papierosów będzie prawdziwym koszmarem. Myślą, że „bez dymka” nie będą potrafili cieszyć się życiem, radzić sobie ze stresem oraz będą przeżywać prawdziwą traumę, funkcjonując ze świadomością, iż nigdy nie uwolnią się do końca i zawsze będą tęsknić za papierosem. Są to iluzje, które tworzą „nikotynową pułapkę” – mówi Anna Kabat, terapeutka Kliniki Allena Carra w Polsce. Obalając te mity i przekazując palaczom w trakcie psychoterapii na czym polega mechanizm pułapki, otrzymują oni wiedzę, która sprawia, iż próbują uwolnić się od nałogu i mają kontrolę nad tym, co się z nimi dzieje. Spróbować skutecznej metody i uwolnić się od nałogu Wiele ze znanych metod rzucania palenia to metody "silnej woli', bo niezależnie od tego, czy palacz stosuje plastry, gumę czy hipnozę, zawsze przychodzi moment, kiedy musi skonfrontować się z prawdziwym problemem, czyli z psychiczną potrzebą zapalenia. Co roku ponad 70% Polaków chce rzucić palenie, tylko 3% z nich uda się wygrać z nałogiem. Palacze są przekonani, że pozbawia się ich czegoś, co daje im przyjemność i wsparcie. To uczucie straty stwarza konflikt woli – palacz chce rzucić, ale jednocześnie rozpaczliwie pragnie zapalić – komentuje Anna Kabat, licencjonowany terapeuta metody Allena Carra i była palaczka. Użycie silnej woli przy wychodzeniu z nałogu wręcz utrudnia zadanie, gdyż zakłada presję zewnętrzną i konieczność walki – dodaje terapeutka. Metoda Allena Carra w odróżnieniu od innych sposobów rzucania palenia opiera się na psychoterapii, czyli psychicznym, a nie fizycznym uzależnieniu od nikotyny. Celem terapii jest zmiana nastawienia palacza do palenia i przede wszystkim do sposobu w jaki on myśli. Tak aby postrzegał zerwanie z nałogiem nie w kategoriach krzywdy, straty czy wyrzeczenia, lecz ulgi i odzyskania wolności. Większość osób potrzebuje 6 h, aby uczestnicząc w sesji metodą Allena Carra w formie seminarium prowadzonego w kameralnych grupach, zrozumieć na czym polega nikotynowa pułapka. Koncentracja na powodach uzależnienia i pojęcie mechanizmu palenia, pokazuje, iż zerwanie z nałogiem może być łatwe – komentuje Anna Kabat, była palaczka i terapeutka Kliniki Allena Carra w Polsce. W trakcie sesji uczestnicy mogą korzystać z regularnych z przerw na papierosa, co dla wielu osób jest szokujące. Metoda jest skutecznie stosowana na świecie od ponad 20 lat, w Polsce również powiększa się liczne grono palaczy, którzy na sesji prowadzonej metodą Allena Carra zapalili ostatniego papierosa. Aby postanowienie noworoczne dotyczące rzucenia palenia nie znalazło się ponownie na liście naszych porażek, spróbujmy skutecznej metody walki z tytoniowym nałogiem. Nie dajmy sobie wmówić, iż nasz sukces w tej walce zależy od silnej woli. Palący, aby pożegnać z Nowym Rokiem papierosy, powinien się skoncentrować na powodach uzależnienia. Świadomość procesu wychodzenia z nałogu oraz wiedza o tym, co się z nami wówczas dzieje, pozwala palaczowi mieć nad tym pełną kontrolę i czerpać z tego autentyczną radość i satysfakcję – jak twierdzi terapeutka Anna Kabat.   *** Allen Carr Easyway Polska - licencjonowany partner Allen Carr's Easyway International pomaga osobom uzależnionym od nikotyny skutecznie uwolnić się od nałogu. Metoda Easyway Allena Carr'a to najbardziej popularny, najskuteczniejszy program rzucania palenia. Istnieje ponad 100 klinik stosujących tę metodę w ponad 50 krajach świata.

Publication date:
Wiadomości branżowe

Masz alergię czy astmę? Dzięki nowoczesnej medycynie możesz normalnie funkcjonować

Na dworze upał, a ty masz katar i męczący kaszel. Pierwsza myśl – to przeziębienie. Jednak coraz częściej okazuje się, że to alergia. Jak zaznaczają specjaliści, uczulenie na pyłki może się ujawnić w każdym wieku. Najczęściej uczulają drzewa, trawy i zboża. W dużym stopniu też roztocza kurzu domowego. „Od tych rzeczy nie da się uciec” – twierdzi alergolog Piotr Dąbrowiecki. Specjaliści polecają immunoterapię swoistą, czyli odczulanie. „To podawanie wzrastających dawek alergenu, aż do ustąpienia objawów” – dodaje ekspert. Dzięki temu można zmniejszyć, a nawet całkowicie wyeliminować objawy choroby. Katar, łzawienie oczu, wysypka czy duszność to niektóre z oznak alergii. Dlatego często myli się ją z infekcją wirusową czy bakteryjną górnych dróg oddechowych. Jeśli występują cyklicznie, nie warto zwlekać - trzeba przeprowadzić testy alergologiczne. Nieleczona alergia prowadzi do astmy oskrzelowej. To przewlekła choroba układu oddechowego. Nie musi ona jednak utrudniać życia. Przyjmując leki i unikając źródła alergenów – możemy żyć normalnie. Tak z astmą, jak i alergią. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Duże miasta się wyludniają

Mieszkańcy miast uciekają na wieś. Cisza i spokój, to jedne z argumentów przemawiających za przeprowadzką. Ponadto Polacy bogacą się. Zamiast kupować mieszkanie, wolą wybudować dom. Za dwadzieścia lat — już co piąty mieszkaniec dużej aglomeracji wyprowadzi się na wieś – tak wynika z prognoz demograficznych Głównego Urzędu Statystycznego. „[…] Ludności ubędzie w 15 miastach wojewódzkich, m.in.: w Kielcach, Łodzi, Katowicach i Bydgoszczy” – mówi serwisowi infoWire.pl Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości Lion's Bank. Jest to także efekt bogacenia się Polaków. „[...] jeśli stać mnie na trzypokojowe mieszkanie, to wolę kupić tysiąc metrową działkę pod miastem i wybudować dom” – twierdzi Bartosz Turek. Już widać popyt na grunty budowlane w okolicach dużych aglomeracji. Dla miast skutki suburbanizacji, czyli wyludniania się centrum, będą opłakane. Spadną przychody, a większość mieszkańców stanowić będą emeryci i studenci. Na nowym trendzie zyskają powiaty sąsiadujące z dużymi aglomeracjami. Nowi mieszkańcy to większe wpływy z podatków. Migracja dotyczy osób, które mają ugruntowaną pozycję zawodową. Zmęczone zgiełkiem i hałasem miejskim, szukają ciszy i spokoju. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Co stopy mówią o Tobie? Opinie nt. dbania o stopy przez innych

Tylko 12% respondentów biorących[1] udział w badaniu marki Scholl, twierdzi, że Polacy dbają o swoje stopy. Co trzeci Polak deklaruje, że wygląd stóp zaobserwowany u innej osoby może wpłynąć na pogorszenie lub polepszenie opinii o niej. Bardzo chętnie dbamy o skórę twarzy i o ciało, stopom jednak nie poświęcamy należytej uwagi. Zapominamy o tym, że podobnie jak dłonie są „wizytówką” każdego człowieka. Stanowią wyznacznik jego dbałości o higienę i zdrowie. Nasze stopy codziennie pokonują dziesiątki kilometrów, dźwigając przy tym nasze ciało. Narażone są na obtarcia, zrogowacenia, odciski i różnego rodzaju bakterie. Mimo to ich pielęgnacja schodzi na dalszy plan i podlega sezonowym wahaniom - zdecydowana większość Polaków ogranicza dbałość o stopy do obcinania paznokci (79%) oraz mycia (76%), ale tylko przy okazji kąpieli lub natrysku. O zdrowie naszych stóp powinniśmy dbać bez wyjątku przez cały rok. W praktyce jednak ich wyglądem i stanem zaczynamy się martwić chwilę przed włożeniem odkrytych butów. Wpływ wyglądu stóp na ocenę innych Prawie jedna trzecia badanych często zwraca uwagę na wygląd i stan stóp innych osób. W wielu przypadkach świadczą one nie tylko o czystości ale dają informację o jego stanie zdrowia. Polacy zwracają uwagę głównie na popękane pięty (55%), estetyczny wygląd paznokci (46%) i stóp (45%), zaniedbania higieniczne (36%), obecność zrogowaceń (31%) oraz zmian chorobowych (25%). Niepokojące wydaje się, że ocena dbałości o estetykę i higienę stóp jest dla nas najważniejsza, nawet dwukrotnie bardziej niż obecność objawów chorobowych.  Ponadto kobiety zwracają uwagę na stopy innych dwukrotnie częściej niż mężczyźni. Młodzi ludzie często odsłaniają stopy podczas uprawiania sportów i innych form aktywności fizycznej, dlatego częściej zwracają uwagę na ich wygląd. Starsi, nie tylko rzadziej patrzą na stopy innych osób (25% - w wieku 45+), ale też chętniej własne ukrywają w butach. Z wiekiem stopy niekorzystnie się zmieniają, a z powodu ograniczonej sprawności ruchowej, jak również słabszego wzroku, trudno o nie zadbać w należyty sposób. Mężczyźni vs. Kobiety Niemal jednogłośnie, większość badanych osób (87%) uważa, że mężczyźni mniej dbają o swoje stopy niż kobiety. Kobiety, zwłaszcza młode, chętniej niż mężczyźni, eksponują i odsłaniając je w sezonie letnim. To oczywiście wymaga szczególnej dbałości o ich higienę i estetykę oraz częstszego wykonywania zabiegów pedicure. Mężczyźni wykazują ogólną niechęć do pokazywania swoich stóp. Jeżeli latem zdecydują się na sandały i klapki, to i tak najchętniej ukrywają je w skarpetkach. Nie przywiązują większej wagi do ich wyglądu, zwłaszcza pod względem estetycznym. Stosunek mężczyzn jest bardziej praktyczny, najważniejsza jest dla nich wygoda, także w sensie poświęconego im czasu. Dbaj o stopy przez cały rok Regularna pielęgnacja to gwarancja pięknych stóp przez cały rok. Zabiegi nie muszą wymagać dużego zaangażowania. Systematyczna troska o tę część naszego ciała, przyniesie najlepsze efekty. Najczęstszym problemem, z którym borykają się nasze stopy są popękane pięty oraz twarda i zrogowaciała skóra, dlatego w codziennej pielęgnacji znakomicie sprawdzą się kremy nawilżające i regenerujące. Krem regenerujący marki Scholl zawiera innowacyjną formułę Deep Hydrate, która złuszcza martwy, suchy naskórek pozwalając specjalnym składnikom nawilżającym wniknąć głęboko w skórę i stymulować efektywny poziom nawilżenia. W rezultacie stopy stają się miękkie i gładkie już po pierwszym zastosowaniu. Krem zmiękczający suchą skórę zawiera kwas salicylowy i mlekowy, dzięki którym efekt nawilżenia widoczny jest już po 7 dniach. Suchej i twardej skóry skutecznie pozbędziemy się za pomocą Elektronicznego Pilnika do stóp Velvet Smooth. Już pierwsza próba pozwala stwierdzić, że skóra staje się miękka i gładka, bez śladów stwardniałego naskórka. Dodatkowym atutem jest możliwość wykonania zabiegu samodzielnie w domowym zaciszu. W portfolio marki Scholl znajdują się produkty, które umożliwią cieszenie się zdrową i piękna skórą stóp niezależnie od pory roku:   Scholl Velvet Smooth™ Elektroniczny Pilnik do stóp (Elektroniczny pilnik do stóp, wymienna głowica obrotowa, Osłona głowicy oraz 4x Baterie AA")Rekomendowana cena detaliczna: 169,99 PLNProdukt dostępny w drogeriach, aptekach i hipermarketach Scholl Krem regenerujący do pielęgnacji suchej skóryPojemność: 60ml Rekomendowana cena detaliczna: 24,99 PLNProdukt dostępny w sklepach, drogeriach i aptekach Scholl Fresh Step Antyperspirant      Pojemność: 150ml               Rekomendowana cena detaliczna: 19,99 PLNProdukt dostępny w sklepach, drogeriach i aptekach Scholl Fresh Step Dezodorant            Pojemność: 150ml               Rekomendowana cena detaliczna: 19,99 PLNProdukt dostępny w sklepach, drogeriach i aptekach   [1] Badanie ARC Rynek i Opinia, kwiecień 2014; Badanie przeprowadzone techniką CAWI (samodzielnie wypełniane ankiety internetowe) na panelu ARC Rynek i Opinia e-panel.pl w dniach 14-18 kwietnia. Łącznie zrealizowano ponad 1000 wywiadów. W grupie respondentów znalazły się kobiety (52%) oraz mężczyźni (48%), przy czym 571 osób w ciągu ostatnich 7 dni przez minimum godzinę uprawiały jakiś sport lub aktywność fizyczną. dostarczył infoWire.pl

Publication date:

Boże Narodzenie to wyjątkowy okres w roku, nie tylko dla nas, ale również dla naszych czterech kątów. W tym okresie dom jest miejscem, gdzie powinniśmy znaleźć ukojenie i chwilę wytchnienia od obowiązków. Nowoczesny wystrój według najnowszych trendów jest minimalistyczny i funkcjonalny, dlatego też wraz ze zbliżającym się wyjątkowym czasem, ekspert w dziedzinie podłóg, marka Quick-Step® podpowiada, krok po kroku, jak urządzić mieszkanie, aby poczuć w nim atmosferę nadchodzących świąt. Okres świąteczny jest okazją do zmian, nie tylko w sposobie przyrządzania ulubionych potraw czy momentem na podjęcie noworocznych postanowień. W oparciu o doświadczenie specjalistów marki Quick-Step®, nasz dom może zmienić się na gwiazdkę tak, by magia tego okresu widoczna była nie tylko w wystawach sklepowych czy ulicznych ozdobach, ale również w naszym mieszkaniu. W nadchodzącym sezonie wyjątkowo wyróżnia się propozycja podłóg fabrycznie postarzanych – Rustic. Dzięki nim wnętrza nabierają autentyczności i rustykalnego charakteru, kojarzących się ze swojską atmosferą. Wśród propozycji znajdziemy również szeroki wybór podłóg dębowych, wpisujących się w ofertę na „LATA‘’. Dębowe podłogi są świetną podstawą dla klasycznych, ale również nowoczesnych wnętrz, a z ponad 120 rodzajów tego drewna na uwagę zasługuje dąb bielony ciemny oraz dąb bielony jasny z kolekcji Rustic Quick-Step®, które swoją prostotą i naturalnym wyglądem będą świetnym tłem i podstawą dla świątecznego drzewka. Podłogi laminowane Quick-Step® – inwestycja na lata Ciesz się piękną podłogą przez długie lata. Ochronna warstwa Scratch Guard na długi czas ochroni je przeciwko nawet drobnymi zarysowaniami, dzięki czemu marzenie o podłodze odpornej na przestawianie sprzętów, mebli, a także uszkodzenia jej przez świąteczne drzewko, wysokie obcasy czy spadającą z choinki bombką, stanie się przykrym wspomnieniem z przeszłości. Aby móc jeszcze dłużej cieszyć się pięknym wyglądem podłóg Quick-Step® warto stosować zestawu do czyszczenia Quick-Step® Cleaning Kit. Praktyczny i łatwy w użyciu Quick-Step® Cleaning Kit składa się z drążka z regulowanym uchwytem, mopa z nadającymi się do prania mikrowłóknami, którego można używać na sucho lub po lekkim zwilżeniu oraz środka czyszczącego Quick-Step®(dostępnego w butelkach o pojemnościach 0,75 l i 2 l). UNILIN bvba, division flooring od 1990r produkuje panele podłogowe pod znakiem marki Quick – Step i jako pierwsza na rynku zaoferowała zatrzaskowy system łączenia paneli bez użycia kleju – „Uniclic”. Posiada szeroki wybór ekskluzywnych podłóg najwyższej jakości dostosowanych do każdego rodzaju pomieszczeń. Bogate wzornictwo oraz duża wytrzymałość na uszkodzenia mechaniczne pozycjonują spółkę UNILIN i markę Quick – Step, jako eksperta w dziedzinie podłóg laminowanych. Więcej inspiracji znajdziesz na: www.quick-step.com.pl  

Publication date:

Mały lub zbyt wąski pokój to nierzadko prawdziwa zmora polskich mieszkań, szczególnie w przypadku tzw. bloków z wielkiej płyty. Wbrew pozorom wystarczy tylko nieco farby i wysiłku, żeby rozwiązać ten problem i wizualnie powiększyć pomieszczenie. Marka Dekoral pokazuje, jak to zrobić Niski metraż to nadal problem wielu mieszkańw Polsce – szczególnie często borykają się z nim osoby mieszkające w tzw. blokach z wielkiej płyty. Dodatkowo zdarza się nierzadko, że wrażenie niewielkiej przestrzeni potęgują błędy popełniane podczas urządzania wnętrza m.in. nieodpowiednia kolorystyka czy gromadzenie zbyt wielu przedmiotów i dekoracji. Jednak jak się okazuje, istnieją proste sposoby, które możemy samodzielnie wykorzystać, aby wizualnie powiększyć pomieszczanie: - Przede wszystkim warto pomyślećo doborze odpowiednich barw, dzięki którym wnętrze będzie wydawać się większe niż w rzeczywistości. Obok nich można też wykorzystać rozmaite triki malarskie, polegające na odpowiednim łączeniu barw lub stosowaniu wzorów. Na koniec nie zapominajmy też, że pozbycie siękilku zbędnych mebli to także prosty sposób na stworzenie dodatkowej przestrzeni – radzi Anna Łatoszyńska, manager marki Dekoral. Po pierwsze: Jasne barwy Jeśli nasze mieszkanie jest niewielkie, musimy niestety zapomnieć o ciemnych kolorach – pochłaniają one światło, przez co wnętrze wydaje się mniejsze. Zupełnie inaczej działają chłodne lub pastelowe odcienie, które z kolei skutecznie odbijająświatło, a przez to czynią przestrzeń wizualnie większą. Szczególnie dobrze w tym celu sprawdzają się m.in. jasne żółcie, zielenie, beże, błękity oraz oczywiście biel (np. takie kolory jak migdałowy, minimalistyczny beż, miętowy drops lub lodowy błękit z palety emulsji lateksowej Akrylit W marki Dekoral). Jeśli jednak nie chcemy zupełnie żegnać się z intensywnymi, ciemnymi odcieniami, wprowadźmy je do pokoju nie jako dominujący kolor, lecz jako barwny akcent (np. pas na ścianie lub wzór), który w elegancki sposób dopełni charakter wnętrza. Po drugie: Wykorzystaj wzory Gdy z kolei pomieszczenie jest niskie, warto obok jasnych kolorów zastosować także prosty trik malarski. Polega ona na ozdobieniu ściany pionowymi pasami, które optycznie podwyższą pokój. Innym rozwiązaniem jest np. pomalowanie sufitu jaśniejszym lub chłodniejszym odcieniem niżściany, co sprawi, że będzie wydawać nam się, że jest on dalej niż w rzeczywistości. Natomiast, gdy pomieszczenie okazuje się być nieproporcjonalnie wąskie zastosujemy inna sztuczkę znaną zawodowym malarzom czyli pomalujmy ściany poziomymi pasami, które wizualnie poszerzą przestrzeń. Podobny efekt uzyskamy, malując krótsze ściany ciemniejszym kolorem – dzięki temu będą sprawiać wrażenie bliższych, co wizualnie skoryguje defekt pomieszczenia. Po trzecie: Rozsądnie gospodaruj przestrzenią Wielu z nas z łatwością kupuje nowe sprzęty. Problem natomiast mamy z pozbywaniem się starych, które nie są nam już potrzebne. W efekcie polskie mieszkania nierzadko stają się małymi rupieciarniami. Jeśli więc chcemy zdobyć nieco przestrzeni, usuńmy z pokoju zbędną szafę czy kanapę. Nie miejmy też litości dla nadmiaru bibelotów i drobiazgów. Po prostu kierujmy się genialną zasadą minimalizmu: less is more. Dzięki niej wnętrze będzie lekkie i bardziej przestronne. www.dekoral.pl  

Publication date:
Wiadomości branżowe

Blisko 140 tysięcy Polaków zaapelowało do Marszałek Sejmu Ewy Kopacz o zaprzestanie prac nad ustawą antydyskryminacyjną

Do Sejmu trafiły petycje przeciwko nowelizacji ustawy antydyskryminacyjnej. 138.588 obywateli wyraziło swój stanowczy sprzeciw wobec treści projektu Ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania. Parlamentarzyści pracują nad nowelizacją ustawy antydyskryminacyjnej, która zdaniem prawników uderza w konstytucyjną ochronę rodziny, ogranicza wolność gospodarczą oraz wolność słowa. W opinii organizacji prorodzinnych ma ona zapewnić uprzywilejowaną pozycję środowiskom homoseksualnym pod pretekstem walki z dyskryminacją. Zdaniem prawników z Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, projekt radykalizuje prawo antydyskryminacyjne. Na mocy nowelizacji przez wprowadzenie przesłanki dyskryminacji ze względu na tożsamość oraz ekspresję płciową, zaburzenia tożsamości płciowej takie jak transwestytyzm czy transseksualizm staną się cechami chronionymi. Poszerzenie definicji „molestowania”, które – inaczej niż dotychczas – odnoszone będzie również do treści zawartych w reklamie, oznaczać może konieczność tworzenia specjalnych reklam uwzględniających osoby prowadzące homoseksualny tryb życia. Reklama przedstawiająca naturalną rodzinę przy stole będzie mogła zostać uznana za stwarzającą „upokarzającą lub uwłaczającą atmosferę” wobec homoseksualistów – wyjaśnia dr hab. Aleksander Stępkowski, prezes Ordo Iuris. W połączeniu z rozszerzeniem pojęcia molestowania nowelizacja prowadzi do bezprecedensowego uprzywilejowania organizacji LGBT, które będą mogły z powodzeniem wytaczać procesy wszystkim podmiotom prezentującym treści niezgodne z ich światopoglądem. Zdaniem Jacka Sapy z Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny – organizatora akcji protestacyjnej - lewicowy projekt bezpośrednio uderza w rodzinę. - W praktyce będzie to oznaczało zwalczanie postaw prorodzinnych i promowanie dewiacyjnych zachowań za nasze pieniądze. Stąd nasz protest. Nowa ustawa, to również zamach na wolne media, uważa dr hab. Aleksander Stępkowski. - Ciężar dowodu przerzucony jest w postępowaniach o dyskryminację na pozwanego. To dziennikarz lub redakcja będą zmuszeni do udowodnienia, że nie molestowali osoby lub organizacji, które im to zarzucają – wyjaśnia prawnik. Rozwiązania takie będą szczególnie niebezpieczne dla istnienia i niezależności mediów lokalnych lub obywatelskich, zwłaszcza zaś dla pluralizmu poglądów prezentowanych w przekazie medialnym. Projektodawcy chcą również, aby przepisy ustawy dotyczyły wszelkich usług edukacyjnych. - W świetle tej ustawy szkoła męska nie będzie mogła odmówić np. zatrudnienia homoseksualisty, jako nauczyciela W-F – wyjaśnia Jacek Sapa. W pierwszym czytaniu projekt został już przegłosowany ogromną większością głosów i został przyjęty do pracy w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. 30 czerwca br. Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, złożyło swoją opinię, zalecając nie nadawanie dalszego biegu pracom sejmowym nad ustawą. Natomiast 24 lipca złożono petycje podpisane przez blisko 140 tysięcy obywateli, którzy sprzeciwiają się wobec treści projektu. - Obowiązująca obecnie ustawa antydyskryminacyjna z 2010 r. całkowicie wypełnia, obowiązek implementacji dyrektyw UE w tym zakresie. Podobne zapisy prawne odrzucili już Anglicy, Irlandczycy oraz Austriacy. Mam nadzieję, że i w Polsce to się uda - puentuje Sapa. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Otrzymanie prawa jazdy to dopiero początek nauki

25 lipca obchodzimy Dzień Bezpiecznego Kierowcy. To dobra okazja, by pomyśleć o poprawie swoich umiejętności. Tym zajmują się szkoły doskonalenia techniki jazdy. Bo nawet 20 lat bezwypadkowej jazdy nie świadczy o tym, że jesteś mistrzem kierownicy. Poślizgi, dziury w jezdni, niebezpieczne zachowania innych użytkowników drogi - wszystko to możemy spotkać podczas prowadzenia samochodu. Reagowania w takich sytuacjach nie nauczymy się na kursie nauki jazdy - mówi serwisowi infoWire.pl Jakub Bielak z Akademii Bezpiecznej Jazdy. Gdzie zatem ćwiczyć swoje umiejętności? Najlepiej w szkole doskonalenia jazdy. Tam dowiemy się między innymi, że auto nie zawsze pojedzie tak, jak chcemy. „Czasami, jeśli skręcimy kierownicą w lewo, samochód pojedzie prosto” - twierdzi Jakub Bielak. Ważne, by się tego nauczyć, a nie czekać, aż zdarzenie na drodze nas do tego zmusi. Nawet nad poślizgiem można zapanować. „Podobnie, gdy zmienimy samochód na całkiem inny - powinniśmy nauczyć się nim jeździć, ale nie na drogach publicznych, a w miejscach do tego przeznaczonych” - twierdzi Jakub Bielak. Od tego są place manewrowe i ośrodki szkoleniowe. „To, że mam prawo jazdy od 20-30 lat, nie uprawnia mnie do tego, żeby uważać się za bezpiecznego kierowcę” - dodaje ekspert. Doskonałym kierowcą nie zostaje się nigdy, ale zawsze można stawać się lepszym. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Carrefour Polska inauguruje kampanię ?Z miłości do Zdrowia?

Carrefour odpowiada na potrzeby Polaków, którzy przywiązują coraz większą wagę do zdrowego odżywiania i startuje z kampanią „Z miłości do Zdrowia”. Poza rozszerzeniem oferty produktów bezglutenowych, ekologicznych, lokalnych oraz dla diabetyków czy oferty wyselekcjonowanych produktów „Jakość Carrefour”, sieć organizować będzie akcje edukacyjne dla konsumentów. Celem kampanii jest podniesienie świadomości na temat zasad zdrowego odżywiania. Z badania „Opinie konsumentów wielkomiejskich na temat żywności i żywienia” przeprowadzonego w lipcu 2014 roku przez TNS Polska na zlecenie Carrefour w Warszawie, Łodzi, Gdańsku, Krakowie i Wrocławiu wynika, że dla ponad 60 proc. konsumentów bardzo ważne jest, aby żywność była smaczna, nie zawierała szkodliwych składników, poprawiała kondycję zdrowotną, wpływała na dobry stan zdrowia i zawierała wyłącznie naturalne składniki. Wyniki badania wskazują również, że prawie dwie trzecie mieszkańców dużych polskich miast rozumie zdrową żywność jako produkty bez konserwantów, a prawie połowa z nich uważa, że zdrowe jedzenie to takie, które nie zawiera sztucznych barwników. Ponad 40 proc. utożsamia zdrową żywność także z warzywami i owocami oraz żywnością ekologiczną (37 proc.) i nieprzetworzoną (26 proc.). Carrefour już teraz może sprostać oczekiwaniom konsumentów oferując im produkty dla diabetyków, bezglutenowe, sojowe, o obniżonej wartości energetycznej oraz wybrane produkty ekologiczne, które znajdują się w specjalnej strefie „Świat Zdrowia”. Dokonywane przez nas analizy rynku wyraźnie wskazują na zwrot klientów w stronę produktów spożywczych o zwiększonej wartości zdrowotnej. Odpowiadamy na tę zmianę potrzeb konsumentów poprzez produkty znajdujące się w strefie „Świat Zdrowia”, ale również poprzez wzbogacenie oferty produktów pochodzących od polskich rolników i drobnych wytwórców – mówi Robert Noceń, Dyrektor ds. Eksploatacji Hipermarketów Carrefour Polska. Obecnie kompleksowa oferta produktów ekologicznych dostępnych w Carrefour liczy ponad 300 pozycji asortymentowych: na targu świeżości w sklepach Carrefour klienci odnajdą owoce i warzywa, także takie produkowane w gospodarstwach ekologicznych. Oferta eko obejmuje również oliwy i oleje, makarony, kasze, ryż, herbaty, kawy czy produkty dietetyczne w strefie „Świat Zdrowia”. Klienci Carrefour wybierać mogą certyfikowane produkty ekologiczne spośród tych wytwarzanych pod marką własną Carrefour BIO oraz produkowanych pod innymi markami przez niezależnych dostawców. Produkty marki własnej poza tym, że oznaczone są logo unijnym posiadają także certyfikat Agriculture Biologique, przyznawany przez francuskie Ministerstwo Rolnictwa potwierdzający ich ekologiczny rodowód. Z badań własnych naszego wydziału wynika, że 52 proc. ogółu polskich konsumentów kupuje żywność ekologiczną, w tym 11 proc. można zaliczyć do regularnych jej nabywców. O dynamice rozwoju rynku żywności ekologicznej, jak wynika z doświadczeń innych krajów Europy, decyduje rozwój sprzedaży tej kategorii produktów w dużych sieciach dystrybucji. To wpływa na obniżenie kosztów logistycznych, marż handlowych, a w rezultacie spadek poziomu cen oraz zwiększenie popytu – mówi dr Sylwia Żakowska-Biemans z Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Na razie strefa „Świat Zdrowia” funkcjonuje w wybranych sklepach Carrefour w Warszawie i w Krakowie. Z badań TNS Polska dla Carrefour wynika, że dla ok. 20 proc. grupy mieszkańców dużych polskich miast oferta tego typu produktów jest wciąż trudno dostępna, dlatego Carrefour poza rozszerzeniem asortymentu na kolejne lokalizacje, planuje wprowadzać do sprzedaży nowe produkty z tej linii. Kampania „Z miłości do Zdrowia” to również wsparcie lokalnych producentów oraz współpraca            z producentami regionalnej żywności tradycyjnej. Carrefour współpracuje z ok. 400 lokalnymi dostawcami, którzy dostarczają do najbliższych sklepów sieci m.in. pieczywo i produkty mleczne.      W niektórych przypadkach współpraca ta owocuje powstawaniem produktów z certyfikatem „Jakość Carrefour”, który gwarantuje pełną identyfikowalność produktu „od pola do stołu”. Dotychczasowe doświadczenie w tym zakresie pozwala myśleć o poszerzeniu oferty o kolejne produkty od polskich dostawców. Prof. dr hab. Krystyna Gutkowska z Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie podkreśla: Konsumenci coraz częściej dążą do kupowania produktów żywnościowych, których „droga pomiędzy producentem a konsumentem” jest relatywnie krótka, co daje gwarancję zakupu produktów świeżych w atrakcyjnej dla konsumenta cenie. Oba te czynniki należą do najważniejszych kryteriów wyboru żywności. Ponad 80 proc. spośród konsumentów badanych przez TNS Polska na zlecenie Carrefour deklaruje, że stara się kupować warzywa i owoce dostępne sezonowo. Natomiast 74 proc. badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że ze względu na krótszy transport wolą produkty ze swojego regionu. Żywność lokalna postrzegana jest bardzo pozytywnie w kontekście walorów sensorycznych, potencjalnego wpływu na zdrowie, ale również oddziaływania na lokalną gospodarkę i środowisko. Dyrektorzy regionalni Carrefour mają pełną autonomię w wyborze i rekomendowaniu dostawców lokalnych. Jako firma odpowiedzialna społecznie Carrefour Polska wierzy, że wsparcie małych i średnich producentów przyczynia się do rozwoju polskiego rolnictwa, a także wpływa pozytywnie na rozwój społeczności lokalnych. W czasie trwania kampanii „Z miłości do Zdrowia” Carrefour Polska będzie się angażował w sponsoring wydarzeń sportowych i programy edukacyjne na temat zdrowego odżywiania. dostarczył infoWire.pl

Publication date:
Wiadomości branżowe

Hałas działa na nerwy. Dosłownie

Mówi się, że największy problem to taki, którego nie widać. Do tej grupy niewątpliwie należy hałas, o którym w Polsce wciąż nie mówi się dostatecznie głośno. Tymczasem problem istnieje, czego dowodem jest... zauważalne wyciszenie miast w okresie wakacyjno-urlopowym. Na zagrożenie teoretycznie najmniej narażeni powinniśmy być we własnych czterech kątach. Okazuje się jednak, że polskie budownictwo nie zawsze spełnia odpowiednie standardy. Niestety, bagatelizując problem, codziennie narażamy na szwank nasze zdrowie. Anatomia hałasu Hałas działa na nerwy, dosłownie. Dźwięk, który dociera do naszego mózgu, oddziałuje w dużym stopniu na nas. Lekarze ostrzegają: przy długotrwałym, nie powodującym zatykania uszu palcami natężeniu na poziomie już 60-75 dB (norma akustyczna w polskich miastach) w ludzkim organizmie następują stopniowe zaburzenia w postaci niezauważalnych zmian pracy serca, nieznacznych skoków ciśnienia czy przyspieszonego rytmu oddychania. Będąc dłużej wystawionym na szkodliwe poziomy decybeli, odczuwamy nadpobudliwość nerwową, objawiającą się m.in. problemami ze snem. Pozasłuchowe skutki narażenia na hałas można wymieniać bez końca: zbyt wczesne starzenie, zwiększone ryzyko zawału serca, poczucie zmęczenia, apatia połączona z agresją, luki w koncentracji, zmniejszona wydajność w pracy. Długotrwały hałas to zagrożenie, którego oddziaływania nie widać od razu, niemniej ignorowane może spowodować przewlekłe problemy ze zdrowiem. Szkodzi on praktycznie tak samo jak zanieczyszczone powietrze. Odizolować problem W domach spędzamy najwięcej czasu. Wydawać by się mogło, że to najbezpieczniejsze miejsce odizolowane od hałasu. Niestety w domach także jesteśmy narażeni na hałas – zarówno ten z zewnątrz jak również zza ściany. Co można zrobić na poziomie pojedynczego gospodarstwa domowego? Uwzględniać problem na etapie budowy domu lub... docieplenia – Mądrze dobrane materiały i rozwiązania, szczelne okna, odpowiednia grubość powierzchni pochłaniającej dźwięk – to detale i niuanse, na które trzeba zwracać uwagę każdemu inwestorowi i wykonawcy. Izolując obiekt skalną wełną mineralną, poprawiamy nie tylko izolacyjność cieplną, ale też komfort mieszkaniowy. Składa się na niego zarówno odizolowanie budynku od hałasu zewnętrznego, jak i niwelacja niepożądanych dźwięków pomiędzy pomieszczeniami – np. ciągłych rozmów czy ruchu – tłumaczy Piotr Pawlak, ekspert ROCKWOOL Polska. Hałas to problem, który można stale nagłaśniać i aktywnie mu zapobiegać. Np. poprzez uwzględnianie w projektach architektonicznych tak istotnej kwestii, jak izolacyjność akustyczna. O temacie przypominać warto zwłaszcza prywatnym inwestorom, którzy przymierzając się do budowy domu, skupiają uwagę głównie na kwestiach kosztów budowy i eksploatacji, a rzadziej na komforcie akustycznym. Paradoksalnie więc – im głośniej będzie się mówić o problemie hałasu, tym ciszej i spokojniej będzie nam się mieszkało. dostarczył infoWire.pl

Publication date:

Dwu, trzylatki uwielbiają się przytulać, okazywać swoje uczucia i bawić się w odgrywanie ról. Jeśli zastanawiasz się, jaki prezent pod choinkę będzie spełnieniem marzeń małej dziewczynki wybierz lalki z duszą, czyli takie, które są  pięknie zaprojektowane i starannie wykonane. Na świąteczne prezenty dla dziewczynki polecamy miękkie lalki francuskich marek Moulin Roty i Carolle oraz polskie Przytullale. Lalki te, dostępne w Kidy.pl są ciekawą alternatywą dla masowo produkowanych zabawek. Sprawdź lalki i przytulanki z Kidy.pl Przytullale to polski handmade w najlepszym wydaniu.  Inspirowane tradycyjnymi, szmacianymi lalkami, urzekają prostotą i pięknym wykonaniem. Są szyte z ekologicznych tkanin, a ich wypełnienie to antyalergiczne włókno. Każda lala ma imię, burzę włóczkowych włosów i ubrania, które od razu zachwycą małe damy – np. getry czy futrzaną kamizelkę. Idealne, jeśli chcesz podarować zabawkę wyjątkową i osobistą. Lalki pakowane są w ozdobne pudełka z okienkiem - gotowe do wręczenia na prezent pod choinkę. Pachnące lale Carolle, szmaciane i pluszowe lalki Moulin Roty Według psychologów przedszkolak nie powinien mieć dużo zabawek, jeśli chodzi o lalki wystarczą trzy. Lalka może „przyjść” ze swoją opowieścią i imieniem. Wyjątkowa lalka może mieć nawet swój ulubiony zapach, jak pachnące wanilią francuskie lalki Carolle. Miłe w dotyku, idealne jako pierwsze lalki, są pluszowe lale Moulin Roty - marki nawiązującej do klasycznego stylu francuskiego. Znajdziecie tu nawet lalkę  - chłopca!  Na prezent świetnie nadają się również szmaciane lalki z rodziny Les Coquettes Moulin Roty, które mieszkają w gustownych szmacianych torebeczkach dopasowanych do lalczynej sukienki. - „Pamiętajmy, że lalki dostarczają dziecku także wrażeń zmysłowych, dlatego powinny być wykonane z materiałów wysokiej jakości.  Spełnieniem marzeń małej dziewczynki jest również wózek dla lalek – polecamy drewniany wózek Moover – połączenia klasyki i dobrego wykonania. To coś więcej niż wymarzona zabawka – to również piękny mebel!” – mówi Aneta Domka-Hołub, Specjalista ds. Sprzedaży Internetowej z Kidy.pl Po nietuzinkowe prezenty świąteczne dla dzieci zapraszamy do Kidy.pl . Przypominamy, że w dniach 30 listopada – 2 grudnia sklep Kidy.pl  uczestniczy w akcji Dzień Darmowej Dostawy. *** Kidy.pl to nowoczesny sklep internetowy oferujący produkty dla niemowląt znanych i cenionych marek. W ofercie e-sklepu znajdują się wysokiej jakości produkty żywieniowe dla niemowląt i małych dzieci – mleka modyfikowane i kaszki HUMANA, herbatki , soczki, obiadki, deserki oraz woda dla niemowląt HUMANA, a także akcesoria związane z żywieniem niemowląt wielu znanych marek np. dr. Brown's  czy Tommee Tippee takie jak butelki do karmienia, kubeczki, smoczki itp. Kidy.pl oferuje również produkty związane z pielęgnacją małych dzieci: kosmetyki i akcesoria do pielęgnacji niemowląt oraz duży wybór bezpiecznych i rozwijających zabawek. Więcej informacji w serwisach:www.verco.com.pl www.kidy.pl  www.polkaintymnie.pl www.drogeriazdrowie.pl    www.sutricon.pl  www.ofta.pl www.mosbito.pl www.mucovagin.pl www.pregnaplus.pl   www.startzrozumem.pl  www.mamosfera.pl

Wiadomości branżowe

Jak żyć zdrowiej?